Translate

SŁUŻBA ZDROWIA I POMOC LEKARSKA NA KORFU

 Na życzenie moich czytelników opiszę Wam jak wygląda na Korfu służba zdrowia. 

Jest ona oparta o kilka stref opieki nad zdrowiem mieszkańców wyspy.

Po pierwsze każdy mieszkaniec wyspy na swojego rodzinnego lekarza.

 Każdy z nas ma swój osobisty numer państwowego
ubezpieczenia (AMKA). 

Jeśli mieszka on w stolicy kontaktuję się on z nim w jego gabinecie lekarskim i wszelkie leki zapisywane mu są umieszczone na osobistej stronie w internecie gdzie każdy wchodzący tam lekarz, każdej specjalności, może zobaczyć historię pacjenta i leki jakie przyjmuje. 


Jeśli ktoś mieszka poza stolicą,  na wsi lekarz jest tam raz w tygodniu w przychodni lekarskiej  i  każdy mieszkaniec tam z nim  kontaktuję się. 

O ile jest to niemożliwe lekarz może przyjść do domu chorego lub swojemu,  wieloletniemu pacjentowi przepisać leki przez internet. To najczęściej dzieje się w przypadku gdy komuś kończą się przyjmowane ciągle leki, a wizyta u lekarza jest niemożliwa. 

Jeśli potrzebne są jakieś badania na całej wyspie w różnych miejscach są większe przychodnie lekarskie gdzie można przeprowadzić jakieś podstawowe badania. O ile jest to niemożliwe lekarz przepisuje je pacjentowi i robi on te badania w znajdujacych się w wielu miejscach przychodniach zdrowia. Cena zrobienia takich badań jest w większości opłacana przez ubezpieczenie. Każdy z nas dopłaca jednak pełną kwotę. 

O ile pacjentowi wymaga bardziej skomplikowanych badań czy zabiegów te przeprowadzane są w głównym szpitalu wyspy znajdującym się poza stolicą w miejscowości Kontokali.

O ile to jest niemożliwe z różnych powodów, np. długiej listy oczekujących, takie badania można przeprowadzać w prywatnych klinikach które współpracują z państwowym system zdrowia. W ten sposób opłata za nie jest też częściowo opłacana przez państwowe ubezpieczenie.


W przypadku potrzeby wyspecjalizowanych zabiegów czy operacji których na wyspie nie przeprowadza się pacjenci są przewożeni lub jak mogą, sami jadą do Jannina miejscowości znajdującej się na lądzie po uprzednim porozumieniu się lekarzy z Korfu. 

Oczywiście poza państwową służbą zdrowia są tutaj też prywatne kliniki, które  obsługują pacjentów,  ale już za pełną opłatę. Mają one własne kartki, własne gabinety czy miejsca łóżka kliniczne.

Dodatkowo w okresie sezonu turystycznego w większości miejscowości turystycznych  działają turystyczne przychodnie lekarskie prowadzone prywatnie przez lekarzy o ogólnej specjalności. 

Do tych przychodzą najczęściej turyści z gorączką,  biegunkami, uczuleniami, drobnymi skaleczeniami, zwichnięciami itp. 


UWAGA !!!

Dla wszystkich obcokrajowcow przybywających na Korfu na wakacje lub na dłuższy pobyt bardzo ważne jest posiadanie turystycznego ubezpieczenia !!!! W przypadku poważniejszych wypadków czy zachorowań ułatwia to znaczenie procedurę pomocy lekarskiej i oczywiście zmniejsza zasadniczo koszty leczenia.

O ile macie jakieś dodatkowe pytania piszcie w komentarzu i postaram się na nie odpowiedzieć.


CZY MIESZKASZ I ŻYJESZ TAM GDZIE CHCESZ ??

 Często zadaję moim znajomym to pytanie.

W dzisiejszym świecie wszyscy dużo podróżują,  zwiedzają różne miejsca na świecie i  poznają nowych ludzi o innej mentalności z różnych stref kulturalnych.

Nikogo już nie dziwi fakt, że ktoś wyjeżdża z rodzinnego miasta, nawet z kraju by szukać lepszej pracy, czy lepszych warunków do życia.

Ostatnio jest to bardzo częste zjawisko. Sentyment do rodzinnego



domu i  miasta zostaje na boku. 

Często pytam jakim kosztem odbywa się taka emigracja. 

Macie na moim blogu artykuł na ten temat. Dajcie hasło-> EMIGRACJA

Powody decydujące o opuszczenia rodzinnego domu i miasta są bardzo różne.  To samo możemy powiedzieć o uczuciach tych osób na obczyźnie.

W moim przypadku wyjechałam z Lublina na Korfu bo zakochałam się w Greku , wyszłam za niego za mąż w Polsce i razem zadecydowaliśmy założyć rodzinę na Korfu gdzie miałam poparcie całej jego dużej,  bardzo dużej greckiej rodziny.

Korfu to moje miejsce , to mój dom. 

Tak jednak czułam się od początku kiedy jako studentka przyjechałam tutaj na 6 miesięczną praktykę w ramach międzynarodowej wymiany studentów. 

Kiedy po raz pierwszy stanęłam na tej wyspie moją nogą poczułam, że jestem u siebie. To było dziwne uczucie, ale bardzo intensywne od pierwszych dni na Korfu. 

Na temat moich pierwszych lat na wyspie piszę Wam w serii artykułów-> PIERWSZE LATA NA KORFU.

Często piszecie do mnie mówiąc,  że może mi się podobać życie na wyspie , ale to nie ojczyzna. 

Dla mnie po ponad 45 latach mieszkania tutaj to jest moje miejsce na ziemi i mój dom.

Jako młoda dziewczyna nigdy nie myślałam o tym by wyjechać z kraju i żyć gdzie indziej,  ale serce nie sługa... 

Dom jest tam gdzie go tworzysz z ukochaną osobą, gdzie zakładasz rodzinę i wychowujesz swoje dzieci.

Wiele osób wyjeżdża i zaczyna nowe życie w kompletnie innych warunkach , w dalekich egzotycznych  krajach zaczynając często od zera.

To wymaga dużej odwagi , albo często to czyste wariactwo nie kończące się szczęśliwie. Ale każdy jest kowalem swojego szczęścia i ma prawo szukać go I walczyć o nie.

Znam wiele osób, które mieszkają tam gdzie nie chcą,  gdzie im się nie podoba jednak nic nie robią w kierunku by to zmienić.

Czasami trzeba uzbroić się w odwagę i konsekwentnie walczyć o swoje szczęście bez względu na ponoszony koszt.

Wiele osób mieszka poza ojczyzną ciągle myśląc o tym by kiedyś wrócić do kraju bo caly czas czują się tam obcy. Najczęściej tak się nie dzieje bo nowe miejsce zamieszkania to nowe przyzwyczajenia, nowe warunki życia,  nowi i wieloletni znajomi i środowisko do którego już należą ich dzieci. A te trudno zostawić by wrócić do już kompletnie zmienionej ojczyzny.  Bo  najczęściej miejsce do którego wracają niczym nie przypomina to, które opuścili.

To bardzo trudne i skomplikowane decyzję.

Nie wszyscy decydują się na to - wolą pozostać w strefie grymaszenia i nieszczęśliwego życia w którym znajdują się. 

W moim przypadku Korfu to moje miejsce na ziemi , mój dom, miejsce gdzie czuję się szczęśliwą.

A Wy do jakiej grupy ludzi należycie?