Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyroda na Korfu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyroda na Korfu. Pokaż wszystkie posty

JAK WYGLĄDA ZIMA NA KORFU

 Korfu to  zielona w ciągu całego roku wyspa. Zima na tej wyspie nie ma nic wspólnego z tym co Wam się z zimą kojarzy. 

To pora  roku w czasie której zieleń na wyspie jest bardziej wyrazista, opłukana wieloma jesiennymi deszczami. Ciemnozielone cyprysy i szaro srebrzyste drzewa oliwne pokrywają wszystkie zbocza na wyspie tworząc wspaniały krajobraz.

Częste silne wiatry powodują, że mamy wtedy wspaniałą widoczność i połączenie błękitu nieba,błękitu morza z bujną zielenią na wyspie jest wręcz szokująca.



Zima na Korfu to okres wielu różnic. 

Podstawowa różnica dotyczy temperatur dnia i nocy. Południowe  temperatury  zimowych dni na wyspie wahają się między 15-17C. Noce są zdecydowanie chłodniejsze i temperatura nocy waha się pomiędzy 5-10C. W dni słoneczne ta różnica jest szczególnie odczuwalna, bo w południe można usiąść w zabezpieczonym od wiatru miejscu i czuć grzejące słońce zapominając o zimie, ale wieczorem czy nocą czuje się wilgoć, która przechodzi kości.

Kiedy czasami, ale rzadko temperatury nocą spadają poniżej 5 C , czasami nawet do temperatur minusowych, szron na trawach zamienia się w lód i raniutko wyspa przybiera biała szatę. To jednak nie trwa długo bo z pierwszymi promykami słońca wszystko to topnieje. Tylko w miejscach do których nie dochodzą promienie słońca lód utrzymuje się przez kilka godzin. W takie poranki wiele dróg w górskiej części wyspy pokryte są lodem i jazda po nich jest bardzo niebezpieczna. To jest jeden z zasadniczych powodów zamykania w tych dniach szkół na wyspie. Chodzi o uniknięcie wypadków na drogach. Dodatkowo w starych budynkach szkolnych nie ma dobrego centralnego ogrzewania i prowadzenie lekcji jest po prostu niemożliwe.

W te jedyne bardzo chłodne dni w zimie mamy okazję włożyć czapki, rękawiczki i grube szaliki i grube palta,ktore najczęściej używamy w czasie zimowych podróży do centralnej Grecji czy do Europy. Bo Korfiacy nie są przyzwyczajeni do bardzo ciepłego ubrania. Teraz młodzież bardziej się utula bo jest to modne. To też okazja dla wielu Korfiatek by wyjąć z szaf kożuchy i futra by pospacerować w nich w zimne wieczory!! bo każda pogoda jest dla nas kiedy jesteśmy odpowiednio ubrani.



W zimie na wyspie mamy wiele dni słonecznych, które od czasu do czasu przeplatają się dniami z deszczem. Deszcze nawet w tym czasie są dość intensywne i w wielu miejscach powstają dość niebezpieczne potoki, odżywają wodospady i niestety często w takich sytuacjach szosy i ulice stolicy wyspy zamieniają się w niebezpieczne potoki. W stolicy często zalewają one znajdujące się tam na parterze kawiarnie i sklepy. Dlatego w tym czasie w wielu budynkach zobaczycie w deszczowe dni duże wysokie bariery zasłaniające drzwi sklepów, by w ten sposób zmniejszyć ewentualne szkody spowodowane ulewą. To coś podobnego do sytuacji jaką obserwujecie w tym czasie w Wenecji.

W zimie pogoda na wyspie często się zmienia. Po pięknym słonecznym dniu może następnego dnia lać lub możemy mieć dzień z bardzo gęstą mgłą. 






To powoduje, że tutaj nigdy  się nie nudzimy, bo nie wiemy jaka pogoda będzie następnego dnia ! Prognozy pogody, niestety, nie zawsze się sprawdzają.

Oczywiście okres zimy jest ściśle związany z wieczorami przy kominku. Bo drewna z drzew oliwnych mamy tutaj dużo. 

Na temat tego jak ogrzewamy w zimie domy na Korfu piszę tutaj:

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/jak-na-korfu-ogrzewamy-w-zimie.html



Zima na Korfu to idealny okres na długie spacer wśród tutejszej pięknej zieleni gajów oliwnych z różnymi kwiatami i widokami na błękitne morze w oddali.





Te intensywne kolory w zimie na Korfu są cudowne.

To widzimy też  spacerując po tutejszych plażach. Wielka gama kolorów morza i nieba jest wielokrotnie nie do opisania! To trzeba po prostu zobaczyć.


To co często szokuję to obraz ośnieżonych gór Albanii z drugiej strony morza. Albania jest tak blisko a mamy tak inny klimat i tak inną kolorystykę zimy.





Kiedy widzimy na przeciwko wyspy śnieg w Albanii to wiemy, że mamy bardzo zimne ( jak dla nas) dni na wyspie i możemy się spodziewać w nocy temperatur bliskich zera.

Bo na Korfu śnieg pada rzadko i nie utrzymuje się na długo. Najczęściej w takie zimne dni śnieg spada nocą, ale następnego dnia w południe topnieje. Ogólnie śnieg na wyspie to rewelacja dla wszystkich, nie tylko dla dzieci.

O tym dokładniej piszę w moim artykule tutaj:

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/snieg-na-korfu.html


To co bardzo mi się podoba w zimie na Korfu to to, że dni zimowe są tutaj zdecydowanie dłuższe niż w Polsce. Zawsze pamiętam zimowe dni w kraju kiedy po 15.00 czy 16.00 jest już zupełnie ciemno.

Na Korfu w zimie możemy dłużej cieszyć się naturalnym światłem. To zdecydowanie wpływa na lepsze samopoczucie tutejszych mieszkańców. Oczywiście wynika to ze znacznej różnicy w położeniu Grecji i Polski.

Zima na Korfu jest kolorowa i wszędzie zobaczycie dużo kwiatów. Mamy ich dużą gamę. Na ten temat piszę w moim artykule tutaj:


Jak lubimy zimę na biało ze śniegiem, z niecierpliwością czekamy na taką niespodziankę na Korfu. To jednak zdarza się tylko co kilka lat i na krótko.
Jak tęsknimy za śniegiem jeździmy do centralnej Grecji gdzie śniegu w zimie jest pod dostatkiem. 



Metsovo to najbardziej popularna miejscowość na zimowe szaleństwa dla mieszkańców wyspy. Często organizujemy w zimie wypady do tej miejscowości nawet tylko na sobotę i niedzielę. Bo jest blisko i zawsze bardzo "zimowo".





WAKACJE NA KORFU TO WSPANIAŁE SPOTKANIE Z PRZYRODĄ

 Bardzo często Korfu w różnych turystycznych przewodnikach nazywane jest ZIELONĄ WYSPĄ.


Jest w tym wiele racji, bo to jedna z najbardziej zielonych wysp w Grecji. Klimat wyspiarski, duża wilgotność, deszcze na wiosnę i jesienią powodują, że tutejsza roślinność rośnie tutaj i bujnie rozwija się w ciągu całego roku.

W okresie wiosny lub jesieni na tą wyspę przybywa wiele grup studentów biologii z różnych uniwersytetów Europy czy po prostu miłośników przyrody by śledzić na tym jeszcze dziewiczym skrawku ziemi różne gatunki kwiatów czy roślin, które w innych miejscach wyginęły.

Świetnie było to pokazane na seryjnym filmie BBC o rodzinie Durrell, która spędziła na Korfu pewien okres swojego życia.

Poza wieloma gatunkami roślin i kwiatów w wielu miejscach na wyspie można bardzo łatwo pozbierać przyprawy kuchenne, które rosną tutaj wszędzie, nawet przy drogach. Najlepiej wybrać się na spacer górskimi ścieżkami by pozbierać je w miejscach gdzie nie jeżdżą samochody i nie ma spalin. 



Bardzo często sama obserwuje takie grupy turystów kiedy jesteśmy w górach w naszej winnicy lub kiedy sami spacerujemy po górskich szlakach. Bo piękne krajobrazy  na Korfu to magnes dla miłośników natury.


Poza naturą macie tutaj wiele gatunków zwierząt, gadów, ptaków, które też mieszkają tutaj z nami na tej wyspie. Nie zawsze takie "współlokatorstwo" jest miłe, ale z tego co wiem miłośnicy przyrody zachwycają się na Korfu różnymi gatunkami jaszczurek, żab, węży i innych boskich żyjątek.


Nadmienię też wiele gatunków ryb w morzu na około wyspy. Dla miłośników rybołówstwa to wielka frajda. Dla pozostałych to wielkie przeżycie kiedy można popływać w morzu w towarzystwie ryb, delfinów, czy nawet można spotkać na morzu pływające żółwie kareta-kareta.

Na Korfu można odpocząć od tłumów i cywilizacji i cementu, którym pokryte jest obecnie wiele miast. 

Oczywiście trzeba wybrać odpowiedni termin urlopu poza szczytem sezonu turystycznego i trzeba przebywać w miejscach mniej turystycznych. A takich na wyspie mamy bardzo dużo.

Tak jak pisał Durrell: GRECJA TO KRAJ W KTÓRYM MOŻESZ POZNAĆ SAMEGO SIEBIE. Oczywiście najlepiej robi się to mając bezpośredni kontakt z przyrodą. Pomaga temu tutejszy krajobraz kiedy wstając rano otwieramy tutaj okno.  W takie greckie poranki widzimy przed nami albo błękit nieba i morza greckiego, albo falujące wzgórza z gajami oliwnymi i błękit nieba greckiego. Każdy może wybrać to co mu bardziej odpowiada, to czego mu bardziej brakuje na co dzień w jego stałym  miejscu zamieszkania.

Taki widok nastawia nas od razu na relax, zamyślenie przy kawie o tym co było co jest i gdzie my się w danej chwili znajdujemy w naszym życiu.

Bardzo często obserwuje w różnych miejscach na wyspie zapatrzonych w przestrzeń turystów, którzy nasycają swoje oczy takimi widokami. Bo na Korfu mamy wiele przepięknych punktów widokowych gdzie czas po prostu zatrzymuje się i czujemy się jak w Raju. Nadmienię tylko kilka : widok na Paleokastritsę z Lakones, krajobraz ze szczytu Angielokastro w Krini, widok na klify w Peroulades, zatoka Drastis, widok ze starszej fortecy na zatokę Garitsy w stolicy. Mogłabym dodać tutaj wiele takich miejsc gdzie po prostu widok zapiera dech i czujemy się szczęśliwi, że możemy te cuda przyrody osobiście oglądać.







 
Oczywiście poza przyrodą na Korfu macie wiele cudownych miejsc podkreślających wspaniałą historię tej wyspy. W każdej chwili możemy się znaleźć w takich miejscach, ale w czasie wakacji najczęściej chcemy zwolnić tempo życia, chcemy odpocząć i nabrać sił na następny rok. 

Jak to sami często do mnie piszecie do Grecji przyjeżdża się na wakacje by naładować swoje baterie na cały następny rok do następnego lata. To prawda i oczywiście najlepiej się to robi w otoczeniu cudownej przyrody i wspaniałych krajobrazów.

Takich na wyspie mamy wiele. Wyspa jest bardzo urozmaicona i mogę powiedzieć, że mamy tutaj wszystko co potrzebne jest człowiekowi do szczęścia: błękit nieba greckiego, morza greckiego, piękne różnorodne plaże, góry, masę różnorodnej zieleni i te wspaniałe wieloletnie gaje oliwne, które pokrywają całą wyspę.

Wszystko w jednym miejscu by niczego nam nie brakowało. 

Jesli jeszcze mamy obok nas ukochana osobę z która możemy się tymi widokami cieszyć to już mamy pełnię szczęścia.

Dlatego Korfu to idealne miejsce na wypoczynek dla romantyków, bo codziennie z różnych cudownych miejsc można tutaj obserwować magiczne zachody słońca, o których często w domu w czasie codziennej gonitwy zapominamy.



Mogę śmiało powiedzieć, że Korfu to jeden wielki grecki park narodowy w którym każdy znajdzie swoje ulubione miejsce.



NASZA WINNICA NA KORFU TO NASZ PRYWATNY RAJ

Na temat naszej winnicy na Korfu i jak robimy nasze własne wino na Korfu macie na blogu kilka artykułów. 
Między innymi ten:

Proces robienia wina to osobny rozdział wiedzy, którą ciągle powiększamy. I jak to wszyscy mówią nigdy nie dowiemy się wszystkiego, bo ciągle istnieją nowe wiadomości w tej dziedzinie.
Kiedy w 2002 roku zaczęliśmy sadzić i organizować naszą winnicę od zera nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że to będzie tak fascynująca strona naszego życia na Korfu. Stworzenie dużej winnicy było marzeniem mojego mężą przez wiele lat, jeszcze kiedy pracował wiele lat siedząc za biurkiem. Jego wielka miłość do tej winnicy i pracy na tym terenie wciągnęła powoli i mnie do tej pracy, czego przyznam nigdy się nie spodziewałam. To jest jedna z wielu niespodzianek  w moim życiu.


Tutaj nie chodziło tylko o samą winnicę. Od początku bardzo podobało mi się miejsce w której ta winnica się znajduje. Są to tarasy na zboczu góry na której szczycie znajduje się tylko klasztor. Nad naszą winnicą mamy tylko ten klasztor i błękitne greckie niebo. Idealne miejsce do pracy, do przemyśleń, do obserwowania dziewiczej przyrody korfiańskiej.


W pobliżu nie ma ani domów, ani dróg, tylko dzika przyroda i rozległe gaje oliwne położone na sąsiadujących zboczach. To jest nasz prywatny Raj na Korfu. Cisza i spokój od rana i tylko śpiew ptaków sprawia, że pracując tutaj w porannych godzinach zapominasz o wszystkim, o wszelkiego rodzaju problemach i troskach. Tutaj masz idealne miejsce by pomedytować.
To jeszcze jeden dziewiczy kawałek tej ziemi gdzie nie używane są sztuczne nawozy i chemia. Wszystko to co daje tutejsza ziemia to dar Boga i tutejszego klimatu.

Jest to miejsce gdzie mój mąż zna prawie każdy krzew i często spędza tutaj czas zawsze znajdując jakąś pracę. Ja mu pomagam jak potrzeba i chcę też tam popracować lub jak chcę pozbierać różne produkty na nasz obiad. Czasami  w  czasie gdy mężuś tutaj pracuje ja w wygodnych butach spaceruję po górskich ścieżkach w tej okolicy. Czasami po wspólnej pracy idziemy razem na  spacery po górach. W upalne letnie dni kiedy trzeba przyjeżďżamy do winnicy raniutko by uniknąć upałów.  Po przeprowadzeniu zaplanowanych prac zamieniamy się w turystów, zmieniamy ubranie w kostiumy kąpielowe i później zjeżdżamy na plażę by cieszyć się słońcem i kąpielą w morzu. 

Poza winogronami, które zbieramy z winnicy raz do roku to miejsce oferuje nam wiele innych prezentów. Mamy tutaj kilka drzew figowych i dwa razy w roku jemy prosto z drzewa pyszne figi.


Zasadziliśmy też tutaj drzewo z tzitzifa którego owoce jemy jesienią. Na ten temat macie artykuł tutaj


 Na zboczach tarasów w winnicy zbieramy też nasze zapachowe rośliny do pachnących greckich potraw. Tutaj wiosną zbieram tymianek by go suszyć i używać do moich pysznych dań.
Na ten temat macie artykuł tutaj


W ciągu wielu miesięcy na terenie naszej winnicy rośnie wiele odmian dzikich warzyw (HORTA), które zbieramy i przygotowuje z nich wiele pysznych greckich dań.
Jest ich tutaj tak dużo, że czasami depcząc je myślę o wielu Grekach, którzy wiele by dali by te tak zdrowe i dziewicze chorta zakupić na targu.


Na temat horta macie osobny artykuł tutaj

Dodatkowo w wielu miejscach w winnicy rosną całe krzaki dzikiego kopru, który też dodaję do wielu moich dań.
Kiedyś posadziliśmy też na boku winnicy krzew z liśćmi laurowymi, który też rośnie sobie tutaj bardzo fajnie. 


W wielu miejscach naszej winnicy rośnie też dzikie oregano, które ma o wiele intensywniejszy zapach od tego rosnącego w ogrodach. Tutaj ten specyficzny  klimat i duża wysokość sprawia, że wszystko co tutaj zbieramy jest o wiele bardziej pachnące i smaczniejsze.

 I tak jak sami rozumienie winnica daje nam nie tylko winogrona do jedzenia lub do robienia naszego pysznego czerwonego wytrawnego wina. To co zbieramy z jej terenu wraz z tym co mamy w naszym ogródku koło domu to podstawowe składniki naszego wyżywienia.
Wszystko zdrowe i bez chemii i tak wiemy co jemy. W dniu dzisiejszym coś takiego jest bardzo trudne dla wielu ludzi, którzy chcą tak się odżywiać. Bo wielokrotnie różnorodne produkty kupowane na targu wyglądają pięknie ale niestety są nasycone chemią. 
Wszystko to co daje nam ten kawałek ziemi to jeszcze jeden powód, że nazywam nasza winnicę naszym prywatnym Rajem.

Wielokrotnie piszecie do mnie czy jest możliwe odwiedzenie tej naszej winnicy,  skosztowanie czy nawet kupienie naszego wina.
Nasza winnica znajduje się z dala od dobrych dróg i wiosek. Sadząc tam winorośla nie myśleliśmy o tym by zorganizować to jako teren do zwiedzania. To od początku miała być nasza odskocznia od cywilizacji. Nie ma tam ani zabudowań, ani miejsca gdzie można by było usiąść i skosztować nasze wino. Poza tym wszelkie prace robienia wina i miejsce gdzie przechowujemy wino znajduje się w pomieszczeniach pomocniczych koło naszego domu 4 kilometry od winnicy i nie jest to miejsce zorganizowane do zwiedzania. Poza tym nie sprzedajemy naszego wina w butelkach, ale większość sprzedajemy na zasadzie umowy hurtowej zostawiając tylko część dla nas do domowego użytku.
Jeśli interesuje Was zwiedzanie winnicy na Korfu , skosztowanie i zakup wina możecie to zrealizować w dużo większych winnicach.
Piszę o tym w moim artykule tutaj :

KOUMARA - owoc południowej Europy

Spacerując po polnych drogach na Korfu często spotykacie ciekawe rośliny , których nie znacie w krajach północnej Europy bo do ich rozwoju potrzebne są wysokie temperatury i dużo słońca. 

Często podkreślam , że Korfu to jeden z nielicznych ogrodów botanicznych Europy . Zobaczycie tutaj wyginięte w całej Europie rośliny, krzewy czy nawet drzewa.

Jedno z ciekawych krzewów , które tutaj spotkacie to krzew nazywany po grecku KOUMARA  ( czytamy KUMARA). 

W google.com możecie go odnaleść pod polską nazwą CHOŚCINA JAGODOWA ,  CHRÓŚCINA JAGODOWA lub CHRUŚCINA JAGODOWA. Jeszcze inna nazwa to łacińska ARBUTUS ANEDO lub po prostu DRZEWO TRUSKAWKOWE.
Wszystkie te nazwy w google.com mówią o tym samym owocu. 

Dochodzi on do kilku metrów wysokości , bo wilgotność na wyspie sprzyja rozwijaniu się tutaj bujnej rośliności i wszystkie rośliny, kwiaty itp, na Korfu są większe od tych , które spotykacie gdzieindziej.




Rośnie dziko w wielu miejscach na Korfu , najcześciej na skalistym terenie . Jest to roślina spotykana w całej południowej Europie na górzystych terenach do 1000 metra wysokości.

Jest to krzew, który w ciągu całego roku ma zielone liście.

Z tego powodu ostatnio bardzo często zasadzany jest jako ozdoba w ogrodach domów korfiańskich , które znajdują się w górach.

Owoce tego krzewu pojawiają sie raz do roku jesienią  i wtedy jednocześnie na drzewie możecie zobaczyć dojrzałe czerwono - pomarańczowe gałeczki lub jeszcze niedojrzałe żółte gałeczki tego owocu.



Te dojrzałe są miękkie i słodkie w smaku i tylko takie można jeść na surowo.

 Posiadają jednak dużo małych ziarenek , które łatwo wchodzą pomiędzy zęby, więc moja rada jedzcie je na surowo tylko w pobliżu łazienki by mieć okazje po ich zjedzeniu umyć zęby. 

W innym przypadku będziecie zgrzytać zębami na następne godziny!

Te żółte owoce koumara są cierpkie i troche dziwne w smaku i nie należy ich jeść.

Sama mam kilka takich krzewów koło naszej winnicy w górach i często zbieram te owoce , bo osobiście bardzo mi smakują na surowo.

Bardzo często podaje je na deser z jogurtem i orzechami.

Można z tych owoców zrobić też bardzo fajną nalewkę dla pań .
Do tego potrzebujemy  równą ilość owoców, cukru i spiritusu. wkładamy to do szklanego zamkniętekgo naczynia i stawiamy na słońcu na 40 dni codziennie mieszając wszystko odwracając kilkakrotnie naczynie do góry nogami .

Moja teściowa robiła z tego dżem dodając zapachowe dodatki tj, cynamon i goździk.

Bardzo często na Korfu otrzymuje si z tego miód. kiedy ule stawiane sa w górach pomiędzy takimi krzewami tak by końcowy efekt tego przyczynił sie do powstania miodu o nazwie - miód koumarowy.

Owoce koumara już od starożytności używane były jako lekarstwo.

Mają one wiele cennych własności, miedzy innymi pomagają w usunięciu zaparcia, czy regulują krzepnięcie krwi.

Miód koumarowy pomaga dodatkowo z obniżeniu poziomu cholysterolu, w zwalczeniu bólu głowy i bólów żołądka.





KWIATY I KOLORYSTYKA KORFU W ZIMIE

Korfu bardzo często nazywane jest Zieloną Wyspą .









To fakt , tyle różnorodnej zieleni nie znajdziecie na innych wyspach ,jak  tylko na Wyspach Jońskich i głównie na Korfu.

Tutaj mamy wielką gamę zieleni od ciemnozielonych cyprysów  do srebrno-zielonych oliwek. To wszystko w okresie wiosny i lata przeplata się wielką gamą kwiatów i wszystko razem stanowi wspaniały obraz namalowany .... przez Boga.




Jak to wygląda w zimie?

W okresie zimy na Korfu mamy wiele dni kiedy pada deszcz.  To powoduje, że zieleń korfiańska, która w lecie jest zmęczona słońcem, upałem i brakiem wody w zimie ma bardzo intensywny kolor.

Przeplatanka deszczowych dni z pięknymi słonecznymi powoduje, że nawet w zimie na wyspie pokazują się różne kwiaty, najczęściej na zboczach oświetlonych słońcem.

W zimie na Korfu zobaczycie fiołki alpejskie tutaj nazywane cyclaminami,  które po pierwszych deszczach pokazują się dosłownie wszędzie. Pokrywają one całe obszary pod drzewami oliwnymi tworząc piękne fioletowe dywany, rosną przy drogach, nawet pomiędzy skałami.







Oczywiście w tym okresie na wyspie przeważa kolor zielony !!! Patrząc się na rozległe krajobrazy ze  wzniesień widzimy fale gajów oliwnych i tylko na końcu niebo łączy się z błękitem morza.








W zimie gaje oliwne są pełne żywych odcieni zieleni. To nie tylko srebrno - zielone liście oliwki , ale świeżutka trawa, która mimo tego, że w wielu miejscach przykryta jest ciemnymi siatkami jest tutaj  bardzo dobrze widoczna.

Tutaj poza zieloną trawą często zobaczycie irysy, korfiańskie zimowe kwiaty, które mimo siatek wybijają się z nich by nadać wszystkiemu koloru. czują się jak uwięzione, ale walczą o słońce i wygrywają !










Najwięcej irysów znajdziecie na oświetlonych polankach, czy przy drogach, bo tam mają więcej słońca.






To są kolory zimy na Korfu : różnorodna żywa zieleń i fiolet irysów. Oczywiście to wszystko na tle tutejszego błękitu morza i nieba .

W niektórych miejscach możecie zobaczyć też stokrotki, które na tle gór, czy morza korfiańskiego prezentują się okazale . 



Poza irysami mamy masę dzikich kwiatów w różnych odcieniach fioletu .






Niesamowitą gamę kwiatów zobaczycie tutaj na wiosnę i w lecie . Na ten temat możecie przeczytać W innych moich dwóch artykułach. (dajcie hasło :kwiaty)