Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gaje oliwne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gaje oliwne. Pokaż wszystkie posty

JAK NA KORFU TRADYCYJNIE ZBIERAMY OLIWKI ?




Typowym elementem krajobrazu wyspy Korfu są srebrno-zielone gaje oliwne. W ciągu ostatnich dni w gajach oliwnych na Korfu jest bardzo duże zamieszanie. Jadąc kilkakrotnie w ciągu tygodnia z domu do miasta zjeżdżam z gór jadąc obok wielu z nich i widzę , że wszędzie jest dużo ludzi i wszyscy są bardzo zapracowani.

Skończył się sezon turystyczny i zaczyna sie sezon zbioru oliwek na wyspie !!

Największym bogactwem Korfu są jej gaje oliwne. Na Korfu mamy ponad 4,5 miliona drzew oliwkowych , które od wieków były głównym środkiem utrzymania tutejszych mieszkańców . Od czasu rozwoju turystyki na wyspie  w latach 70-tych ta sytuacja uległa nieco zmianie , ale nadal w okresie zimy głównym zajęciem większości tutejszej ludności jest zbiór oliwek, których sprzedaż dostarcza nadal dodatkowe źródła utrzymania .

Oliwka korfiańska to włoski gatunek oliwki , przywieziony tutaj w okresie okupacji weneckiej w 12 wieku . Ta oliwka  jak dojrzewa  sama spada z drzewa . I tego względu sposób zbioru tych oliwek na wyspie różni się zasadniczo od tego w jaki  te oliwki zbiera się na lądzie greckim . Tam oliwki zbierana się jednorazowo, są one zrzucane z drzewa , trzepane kijami lub już istniejącymi urządzeniami , które wyglądają jak wiatraki z grzebieni. Ten zbiór następuje tam w okresie  przed Bożym Narodzeniem.



Na Korfu ta sprawa jest bardziej skomplikowana.  Po zakończeniu  sezonu turystycznego wszystkie obszary ziemi pod gajami oliwnymi są czyszczone i koszone. W okresie października i listopada pod drzewami oliwnymi rozkładane są siatki tak by cała ziemia gajów była nimi pokryta. Te siatki , tutaj najczęściej w ciemnym kolorze , możecie zobaczyć w lecie ułożone pod drzewami lub związane wzdłuż szeregu drzew oliwkowych.




Jesienią rozkłada się je pod drzewami. Nowo zakupione takie siatki mają 100 metrów długości i 4 metry szerokości. Najczęściej układa się je wykorzystując różnice poziomowe gajów. Przycina się je zgodnie z kształtem każdej z posiadłości i przyczepia się jedną siatkę do drugiej  patyczkami - tymi które używamy do nadziewania szaszłyków.  Praca jest długotrwała i dosyć żmudna bo trzeba ją wykonać tak dokładnie by później mieć w ciągu całej zimy mniej pracy. W wielu miejscach to wygląda jak prawdziwe dzieło sztuki , bo wykonane jest przez prawdziwych specjalistów w tej dziedzinie.




W ten sposób w ciągu 2 miesięcy krajobraz korfiański się zmienia.  To możecie zobaczyć nawet na powyższych dwóch zdjęciach i filmiku poniżej:

 Po wykonaniu tej pracy czeka się na okres dojrzewania oliwki, która w okolicach nowego roku dochodzi do swojej ostatecznej wielkości i zmienia kolor zielony na ciemno niebiesko-fioletowy. Wtedy po dniach deszczowych , czy wietrznych część z tych oliwek spada na siatki. Najwcześniej dojrzewają i opadają oliwki z tej części drzewa,która ma więcej słońca, później z północnej strony drzewa. Niestety nie odbywa się to jednocześnie.. Te oliwko dojrzewają partiami i stopniowo spadają na siatki w okresie całej zimy do końca kwietnia. By zebrać oliwki strzepuję się te siatki lub używając kija z gwoździem na końcu podnosi się stopniowo siatki do góry i zbiera się te oliwki w małe górki. Następnie oddziela się oliwki od liści i drobnych gałązek , które też często z drzewa spadają , wkłada się oliwki do worków i zawozi do wytłaczalni  ( młyna?) oliwy z oliwek.












Tą pracę powtarza się w ciągu całej zimy, najczęściej co 2 lub 3 tygodnie.

Sama czasami biorę udział w zbiorze tych oliwek. Lubię mieć do czynienia ze wszystkim co jest związane z życiem tej mojej ukochanej wyspy nie tylko teoretycznie, ale też praktycznie. Oczywiście robię to tylko wtedy gdy są odpowiednie warunki , czyli nie wieje i jest słoneczko. Mój ukochany gaj gdzie lubię zbierać oliwki  znajduje się przy naszej winnicy w górach. Z tego miejsca mam też wspaniałe widoki na morze i najczęściej ośnieżone zimą góry Albanii. Cudowna sceneria do pracy, możliwość do zrobienia fajnych zdjęć - bo zajmuje się też fotografią i oczywiście jest to też świetny sposób do pogimnastykowania sie na świeżym powietrzu. 
Czyli połączenie wszystkiego w jedno !

Robię to jednak tylko wtedy gdy mam na to ochotę i czas na to mi pozwala, bo mam w zimie moje malarstwo, zajęcia domowe, fotografię i czas na pisanie mojej książki o ile mam natchnienie.

Na filmiku który podaję poniżej zobaczycie jak to wygląda:


Wracając do oliwek - jakość zebranych oliwek w dużej mierze zależy też od szybkości zbioru ich z tych siatek, by nie gniły leżąc tam w wilgoci. Z tego względu każdemu właścicielowi oliwek zależy na tym by je jak najszybciej zebrać, szczególnie po jakimś deszczowym dniu. Na Korfu wszystkie gaje oliwne są jeszcze własnością tutejszych mieszkańców. Większość mieszkańców wyspy ma od 100 do 200 drzew oliwkowych i tak przy dobrej organizacji pracy mogą te oliwki zebrać - oczywiście przy udziale w pracy całej rodziny. Trudniej jest kiedy ktoś ma tych oliwek więcej, a takich właścicieli na wyspie jest dużo. Wtedy do sprawnego zbioru oliwek zatrudniani sa Albańczycy, którzy całymi gromadami przyjeżdżają na wyspę w okresie zimy by pracując przy zbiorze oliwek zarobić pieniądze na życie całej ich rodziny w Albanii w okresie całego roku.

Ze względu na to  że mój małżonek odziedziczył ponad 500 drzew oliwkowych jest przy tym bardzo dużo pracy i tak od wielu lat do zbioru oliwek zatrudniamy 2 rodzinny z Albanii, które tutaj co roku do nas przyjeżdżają. Tak przy nadzorze mojego męża, który po 35 latach pracy za biurkiem przeszedł na emeryturę i uwielbia teraz wszelką pracę w terenie, następuje zbiór oliwek w ciągu całej zimy.

W ten sposób z pierwszej ręki mogę Wam powiedzieć jakie są zarobki tych Albańczyków. Przed rozpoczęciem się tego wielkiego kryzysu polityczno-ekonomicznego w Grecji , czyli przed rokiem 2008,  otrzymywali oni  dniówkę 40 euro  za 8 godzinną pracę ze śniadaniem i dobrym obiadem ( obowiązkowo z winem domowej roboty). Najczęściej nastawiając się wyłącznie na zarobek pracowali oni  8 godzin rano i po przerwie na obiad dodatkowo 4 godziny. W ten sposób zarabiali dziennie 60 euro. Były to duże pieniądze , szczególnie przy dużej różnicy dewizowej z Albania. Właśnie z tych pieniędzy w tym okresie czasu cała Albania budowała domy . Oczywiście pracując ciężko i wydajnie całą zimę - to muszę podkreślić. W latach 2015-2020, ze względu na ten szalony kryzys w Grecji ta dniówka spadła do 20-25 euro za 8 godzin pracy i to bez wyżywienia. Różnica istotna - tym tłumaczę między innymi zahamowanie budownictwa w Albanii. Obecnie, po 2021,  kiedy mamy szalony kryzys energetyczny i co za tym idzie ekonomiczny na całym świecie cena oliwy z oliwek wzrosła z 1 euro za litr do nawet 3,5 euro zainteresowanie zbiorem oliwek wzrasta. Niestety młodzi ludzie w Grecji tym się nie zajmują. Starsze pokolenie , tak jak my zbiera oliwki tylko z małych terenów dla własnego domowego użytku. Dniówki Albańczyków znów podskoczyły do 40, nawet 50 euro za 8 godzin pracy co absolutnie się nie opłaca o ile właściciel gajów oliwnych nie ma młodszych członków rodziny do pracy i opiera się głównie na pracy Albańczyków. dodatkowo trudno jest znaleźć Albańczyków do pracy przy zbiorze oliwek. Ci, którzy od lat mieszkają na Korfu sprowadzają tutaj swoje rodziny i wynajmują duże obszary gajów oliwnych by zbierać tam swoje oliwki na zasadzie podpisanej z właścicielem umowy. To im się bardziej opłaca. I tak problem znalezienia rąk do pracy ciągle wzrasta i to nie tylko na Korfu.

Często w trakcie wycieczek objazdowych po wyspie, które prowadziłam na Korfu, pytaliście się: Dlaczego przy tak dużym greckim kryzysie nie pracują w miejscu Albańczyków bezrobotni Grecy???
 Oczywiście ci którzy mieszkają w wioskach lub mogą przyjechać do znajomych mieszkających przy tych gajach oliwnych robią to. Niestety część ludności miasta jest z dziada pradziada mieszkańcami miasta i nie ma takich możliwości. Poza tym nie ma w okresie zimy  możliwości zakwaterowania w okolicach pozamiejskich - domy do wynajęcia w lecie są w zimie zamknięte lub niedostosowane do warunków zimy. Ze względu na niższą dniówkę dojazd z miasta na co dzień też teraz się nie opłaca - szczególnie przy wysokiej obecnie cenie benzyny.

 Dochodzi do tego problem ciągle starzejącej się ludności wsi greckich, która nie ma możliwości zatrudnienia kogoś do pracy - bo nie ma na to pieniędzy.

Na temat oliwek na Korfu macie na moim blogu wiele artykułów. Szukajcie je pod hasłem : oliwka, oliwki, gaje oliwne. 
Jest to jeden z poważnych problemów wsi korfiańskich ostatnich lat.

KTO OBECNIE ZAJMUJE SIĘ ZBIOREM OLIWEK NA KORFU

Jedną z pierwszych informacji o Korfu, którą znajdziecie w przewodnikach jest to, że to wyspa pokryta gajami oliwnymi.


To prawda, na wyspie mamy ponad 4 miliony oliwek !!! Od czasu okupacji weneckiej mieszkańcy wyspy zajmują się uprawą oliwek.

Jak jednak ta sytuacja zmienia się z biegiem lat?

Przez wiele lat zbiór oliwek na Korfu był głównym źródłem utrzymania tutejszej ludności.

 Przy zbiorze oliwek pracowała cała rodzina, od małych dzieci do dziadków i dawniej był to trudny proces. Przed latami 70-tymi, kiedy pokazał się plastyk i zaczęto produkować siatki do zbioru oliwek ten proces odbywał się ręcznie !

Tak ręcznie, na kolanach, najczęściej całe grupy kobiet zbierały jedna po drugiej oliwki do koszy. Mężczyźni najczęściej zajmowali się wtedy oczyszczaniem oliwek z gałązek i liści oraz z transportem ich do tłoczni. Kiedy wprowadzono plastikowe siatki wszystko było łatwiejsze i można było te oliwki zebrać o wiele szybciej.





Jednak i w tym przypadku do tego potrzebne są ręce.

Od wielu lat na całym świecie jest tendencja do uciekania młodych ludzi ze wsi do miast.

To samo ma miejsce i na Korfu. 
Z chwilą rozwoju turystyki na wyspie wielu mieszkańców wyspy pracuje bardzo ciężko i wiele godzin dziennie w czasie sezonu turystycznego od końca kwietnia do początku listopada by zapewnić rodzinie środki do życia w ciągu całego roku.

Wioski pustoszeją , młodzi ludzie zatrudnieni w lecie w zawodach związanych z turystyką w zimie nie są chętni do pracy przy oliwkach, bo to się już nie opłaca.

W wioskach w większości mieszkają ludzie starsi, emeryci i co dziwne , ale prawdziwe - obcokrajowcy emeryci , którzy wykupują tutaj stare domy i mieszkają tutaj na stałe.

Przed kryzysem w Grecji, zbiór oliwek i sprzedaż oliwy państwu opłacała się. Mimo trudu przy zbiorze oliwek cena oliwy była na tyle dobra, że pieniądze z tego otrzymane stanowiły dobry zysk dla każdej rodziny tym zajmującej się.

Obecnie, niestety, sytuacja się zmieniła. Cena oliwy spadła na tyle, że litr oliwy jest tańszy od litra wody !!

Do tego dochodzą koszty zbioru tych oliwek:

- koszt układanych na ziemi siatek , które co pewien czas muszą być wymieniane ( bo się niszczą );
- koszt biologicznego opryskiwania drzew oliwkowych by ochronić oliwki przed szkodnikami, które niszą oliwki;
- dniówki ewentualnych pracowników przy zbiorze oliwek;
- dniówki właścicieli gajów oliwnych , którzy też biorą udział w tym procesie zbioru oliwek;
- benzyna potrzebna do przewozu oliwek do tłoczni,
- wysoki VAT płacony przy sprzedaży oliwy , który obecnie dochodzi do 26%, itp.

O ile rodzina wieloosobowa może sama zebrać swoje oliwki głównie opierając się na własnej pracy to ten proces zbioru oliwek może być korzystny pod jednym warunkiem. W rodzinie musi być przynajmniej jedna osoba zarejestrowana w urzędzie podatkowym jako rolnik.

Prawa z Grecji w ciągu ostatnich lat bardzo się zmieniają. Grecja nastawia się na masowe produkcję nawet oliwek i nie jest popierana podatkowo i prawnie sprawa zbioru oliwek przez poszczególne rodziny w małym zakresie.

W takiej sytuacji ci którzy posiadają gaje oliwne na własność i nie są rolnikami, o ile mogą sami zebrać oliwki robią to by zaspokoić tylko potrzeby rodziny na oliwę, a nie w celu zarobienia na tym.

Do tej grupy należą emeryci, ludzie bezrobotni, czy biedni ludzie mieszkający na wsiach.

Na starzejącej się ciągle wsi korfiańskiej opłata pracownika do zbioru oliwek jest luksusem i właściwie już się nie opłaca. Bo w takie sytuacji kiedy zatrudniany Albańczyk otrzymuje za 7 godzin pracy 40 euro nie ma na to funduszów i dodatkowo wszyscy zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że w takiej sytuacji jedyna osoba zarabiająca przy zbiorze oliwek to zatrudniany pracownik.

Po wyjaśnianiu tego bardzo często dziwicie się i zadajecie mi pytanie dlaczego w takie sytuacji młodzi, bezrobotni mieszkańcy wyspy nie zajmują się tą pracą.

Ci, którzy mają rodziny na wsiach i miejsce do spania w okolicach gajów oliwnych robią to, często z niechęcią i z konieczności , ale to robią.
Inni , którzy mieszkają w mieście i nie mają rodzin na wsi - a tacy Korfiacy też są, nie mają takiej możliwości. Koszt benzyny i czas codzienny dojazdów do miejsc pracy powodują, że to się po prostu nie opłaca. Dodatkowo praca przy zbiorze oliwek jest dość ciężka i przy każdej pogodzie. Nie wszyscy takie warunki wytrzymują i dodatkowo są tak wydajni w pracy jak przyzwyczajeni do niej Albańczycy. Wszystko się tutaj kalkuluje....

Wielokrotnie z mężem chcąc pomóc bezrobotnym mieszkańcom wioski zatrudniliśmy ich przy takiej pracy. Niestety nie byliśmy w większości przypadków zadowoleni z szybkości i wydajności ich pracy, a przy wysokości dzisiejszej dniówki wszystko się oblicza. Dodatkowo w okresie zimy wszyscy ci którzy dobrze pracują są umówieni do tej pracy z wyprzedzeniem o tydzień i dodatkowo bez uwzględnienia warunków pogody. Bo kiedy leje deszcz takie prace muszą być wstrzymane.

Dlatego mieszkający od lat w wioskach Albańczycy pracują przy zbiorze oliwek składając oszczędności na budowę domów w Albanii i nie wymagając nawet podstawowych potrzeb do ludzkiego życia na co dzień. Ci ludzie najczęściej mieszkają w starych , opuszczonych domach na wsi, często bez ogrzewania, bez ciepłej wody, bo mimo tego, że na wsiach mieszka mało ludzi jest tam też mało domów, czy pokoi do wynajęcia na stałe przez tą grupę ludzi.

Dodatkowo muszę powiedzieć, że Albańczycy oszczędzają na wszystkim, by jak najwięcej pieniędzy wysłać do Albanii i nie chcą płacić za wynajęcie ludzkiego lokum jeśli nawet jest taka możliwość, bo to im się nie opłaca.

Wszystkie dobrze odnowione domy są zamieszkałe na stałe przez mieszkańców wiosek, są zamieszkałe przez rodzinę w okresie wakacji  lub są wynajmowane za o wiele wyższa cenę turystom w okresie lata.

I tak przylatując na wakacje na Korfu jak będziecie jeździć po wyspie i zobaczycie wiele opuszczonych , zarośniętych gajów oliwnych będziecie mogli zrozumieć dlaczego tak się dzieje.





Takie zarośnięte gaje oliwne wyglądają ciekawie dla Was . Dla nas to teren na którym na wiosnę po deszczowych dniach możemy pozbierać dzikie szparagi , które plączą się na wysokich krzewach. 

To jedyna dobra strona tej sytuacji.

Nie tracimy jednak nadziei, że ta sytuacja się zmieni. To tutejsze bogactwo  - oliwki, nie mogą pozostać niewykorzystane. 
Mała iskierka optymizmu w tym kierunku to ludzie przybywający na wyspę z różnych krajów Europy, którzy chcą tutaj zamieszkać na stałe i  w okresie zimy zatrudniać się przy zbiorze oliwek. 

Przy dobrej organizacji pracy na około terenów gdzie ci ludzie zamieszkają to może być dobrym rozwiązaniem dla obu stron. Znajdą się ręce do pracy, będzie praca w zimie i pracownicy do pracy przy zbiorze oliwek. 
Zobaczymy...   Czas to pokaże.... 

Czasami sytuacja ekonomiczna zmienia się i dniówki za pracę przy oliwkach zwiększają się i tak jest więcej chętnych do tej pracy.
Tak się stało po 2021 roku kiedy na całym świecie mamy ponownie wielki kryzys ekonomiczno-energetyczny. 
Wiele osób w średnim wieku posiadających na własność gaje oliwne poniwnie je uprawia by mieć własną oliwę i dodatkowo sprzedać przy dobrej cenie nadwyżkę otrzymanej z oliwek oliwy.
Są też osoby mieszkające w wioskach, które mając możliwości zatrudnienia w wykonywanym poprzednio zawodzie rozpoczęły zatrudniać się przy zbiorze oliwek i dobrze na tym wychodzą. 
Dniówki za taką pracę są o wiele wyższe od tych w innych zawodach i pracując nawet co drugi dzień zarabia się miesięcznie więcej. Trzeba się tylko dobrze zorganizować i zapewnić sobie pracę u kilku właścicieli gajów. A  z tym nie ma problemu bo rąk do pracy brak. 

Brak rąk do pracy przy zbiorze oliwek czy innych rolniczych dóbr jest powszechny w całej Grecji i nawet w całej Europie. 
Rząd Grecji zastanawia się nad sprowadzaniem pracowników do pracy w rolnictwie w Grecji z Egiptu czy nawet z biednego Wietnamu. Starzejąca się ludność Europy potrzebuję młodych ludzi do takiej pracy i szuka różnych rozwiązań tego problemu.

Sądzę, że nawet jeśli cena oliwy wzrośnie nie będzie dużo młodych ludzi zainteresowanych pracą przy zbiorze oliwek. Przy jednocześnie wzrastającej cenie oliwy w sklepach ludzie będą zmuszeni zastąpić oliwę z oliwek inną,  bo nie będzie ich stać na nią. 
Poza tym już od lat w krajach północnej Afryki, czy w Turcji produkcja oliwy odbywa się o wiele taniej i to będzie interesować zakupujących większe ilości. Ciągle zmniejszające się  ilości zbieranych oliwek i produkcji oliwy w Hiszpanii, we Włoszech i w Grecji pomagają w tym.

Często pytacie się o możliwość zatrudnienia na Korfu w okresie zimy. To jest dla Was jedna z możliwości  - oczywiście jeśli będziecie tutaj mieszkali na stałe by poznać się z mieszkańcami posiadającymi gaje oliwne szukającymi rąk do pracy. Po letnim sezonie i pracy w turystyce możecie w zimie zajmować się zbiorem oliwek i z tak zarabianych pieniędzy przeżyć zimę. Oczywiście to odnosi się tylko do młodszej generacji w dobrej kondycji i dużą chęcią do pracy.



GAJE OLIWNE NA KORFU














Korfiańskie oliwki to najwieksze bogactwo tej wyspy i charakterystyczny element tutejszego krajobrazu. Jest ich tutaj ponad 4,5 miliona i tak całe wzniesienia na wyspie są pokryte gajami oliwnymi w kolorze srebrno zielonym w które dla złamania monotonii wbite są jak maczugi korfiańskie cyprysy . Ten srebrno zielony kolor gajów wynika z tego , że listki oliwki są zielone z góry i srebne od spodu. Kiedy wieje leciutki wiatr listki się odwracają i tak otrzymujemy tą kolorystykę. Nadmienię , że oliwka zawsze ma liście, zmienia je tylko stopniowo w ciągu całego roku, niektóre żółkną , schną i opadaja , a obok nich wyrastają nowe.




Korfiańska oliwka to zupełnie inny gatunek oliwki niż ten , który znacie z lądu Grecji. W większej części lądu greckiego oliwki są niskie, najczęściej posadzone w rzędach na płaskich terenach , ucinane na kształt parasola by można było ręcznie lub specjalnymi już istniejącymi urządzeniami zebrać . Zbiera się je jednorazowo , kiedy są dojrzałe w okresie Bożego Narodzenia . Te nowoczesne  urządzenia do zbierania , a właściwie do zrzucania oliwek z drzewa wyglądającymi jak wiatraki z grabi na długim kiju.


Na Korfu oliwka jest zupełnie inna. Jest to włoski , a dokładniej wenecki gatunek oliwki , która została przywieziona przez nich na Korfu w okresie protektoratu weneckiego istniejącego na wyspie od 12 wieku na okres ponad 4 wieków. Początkowo przywieziono ją tutaj próbnie , by zobaczyć czy się dobrze przyjmuje i czy jest wydajna. Kiedy stwierdzono , że świetnie sobie tutaj rośnie rozpoczęto stopniowe sadzenie oliwek na terenie całej wyspy. Tutejsza oliwka jest wysoka , rozłożysta i jedna trzecia drzewa to bardzo dobrze rozwinięty system korzeniowy. To decyduje o tym, że te oliwki są tu posadzone nawet na bardzo stromych zboczach i nadal dobrze sobie tu rosną.




Oliwka korfiańska kwitnie w maju. Wtedy pokrywa się małym, niepachnącym, kremowym kwiatuszkiem. Wtedy to całe zbocza wyspy wyglądają tak , jakby były pokryte śniegiem. Jednak to nie śnieg , ale ta kwitnąca oliwka! Po kilku tygodniach zawiązuje się owoc oliwki, płatki opadają i na drzewie pozostaje malutka , wielkości główki od zapałki oliwka w kolorze jasno zielonym . Ta oliwka rośnie do Bożego Narodzenia . Wtedy przyjmuje swoją ostateczną wielkość . Jest mała , o wiele mniejsza od oliwki , którą najczęściej kupujecie w kraju. Ma dużą pestkę i grubą , pikantną w smaku skórkę.

Kiedy ta oliwka dojrzeje sama spada z drzewa. Nie można jej z drzewa zerwać , bo łatwiej się oberwie  cała gałązkę niż zerwie taką niedojrzała oliwkę. I tak proces zbioru naszych oliwek tutaj jest bardziej skomplikowany i trwa całą zimę . Pod drzewami układane są siatki i z tych siatek zbiera się oliwki w ciągu całej zimy właściwie do końca kwietnia. Z tego względu w lecie , kiedy jesteście tutaj na wakacjach koło drzew oliwkowych widzicie zawiązane, zebrane ciemne siatki , które są używane w tym celu w zimie.




Drzewo oliwkowe jest bardzo charakterystyczne. Na bardzo pomarszczony pień i korę, wygląda jak pełna zmarszczek twarz bardzo starego człowieka. Te gaje oliwne mnie osobiście przypominają drzewa z baśni Andersena, kiedy mówiono , że " za 7 górami, za 7 lasami znajduję się las powstały z uśpionych rycerzy". Takie miałam wrażenie  gdy je po raz pierwszy zobaczyłam .




Często pytacie się dlaczego ta kora tych drzew jest tak pomarszczona i pełna dziur. Po pierwsze większość tutejszych drzew to bardzo stare oliwki, które mogą mieć ponad 300-400 lat . Tak więc struktura tej kory formuje się przez wieki . Dlaczego tak? Jedna z teorii jaką ja czytałam o drzewach oliwkowych jest taka, że jak oliwki są małe mają bardzo smaczną korę, która jest jedzona przez korniki. Tak powstają w korze dziurki, które z biegiem lat , czy wieków kształtują tą ciekawą strukturę pnia. Nie mogę sobie przypomnieć  kiedy i gdzie to czytałam , ale to bardzo prawdopodobne. Czy to prawda czy nie, faktem jest, że struktura tych drzew jest niesamowita!





By drzewo oliwkowe było wydajne i dawało duża ilość zdrowych oliwek trzeba je pielęgnować. Trzeba wycinać suche gałęzie, podcinać zbyt wysokie gałęzie i jak drzewo jest bardzo gęste trzeba wycinać środkowe gałęzie drzewa by pozostałe miały więcej światła i powietrza W ten sposób utrzymywane drzewo jest bardziej wydajne i daje lepszej jakości oliwki.
Drzewo oliwkowe żyje wiecznie, o ile  nie podetnie mu się korzeni  i zawsze rodzi oliwki.





 Kiedy zaczyna być mniej wydajne często się je "odmładza". Wygląda to tak , że ucina się całe drzewo na wysokości od 2-4 metrów ( od pierwszego rozwidlenia pnia) i wtedy oliwka wypuszcza nowe , zdrowiutkie gałęzie i ponownie rodzi oliwki w oparciu o istniejący system korzeniowy.

Gaje oliwne wyglądają inaczej w lecie I w zimie. W lecie przyjeżdżając tutaj na wakacje widzicie Gaje pelne wysuszonej, żółtej trawy. 


Po pierwszych obfitych deszczach jesienią ten krajobraz zmienia się. Trawy zielenieją i liście oliwek nabierają też żywszego koloru.


Dla Greków drzewo oliwkowe jest drzewem życia . Po pierwsze daje im oliwki i oliwę , która jest podstawą wyżywienia w Grecji. Po drugie daje cień w upalne dni letnie. Po trzecie daje drzewo opałowe by ogrzewać mieszkania w okresie wilgotnej zimy.

W dalszych artykułach piszę dokładnie jak się te oliwki zbiera na Korfu i jak z oliwki powstaje oliwa. Znajdzie je pod hasłem OLIWKI lub GAJE OLIWNE.