Karczochy to jedno z najbardziej ulubionych przeze mnie warzyw.
W naszym ogródku mamy cały szereg krzewów karczocha które są nawet fajną dekoracją ogrodu.
Zbieram ich dość dużo , więc część obieram i gotuję kilka minut we wrzącej wodzie i po ostygnięciu porcjuję do woreczków i tak w zamrażalniku czekają na następny obiad z karczochami.
Karczochy mają dużo witamin i w połączeniu z wieloma warzywami są przepysznym składnikiem dań , szczególnie tych wiosennych.
Dzisiaj podam Wam przepis na jeszcze jedno greckie danie z serii LADERA, czyli duszone na oliwie z oliwek , głównie z warzywami.
Dzisiejsze danie zawiera głównie karczochy z bobem, groszkiem i ziemniakami .
By je przygotować potrzebujemy :
- kilka obranych i podgotowanych karczochów;
- 3-4 pokrojonych ziemniaków średniej wielkości;
- talerzyk bobu świeżego lub z zamrażalnika;
- filiżankę zielonego groszku ;
- pokrojone w plasterki 2 duże marchewki;
- pokrojony drobno świeży czosnek i cebulka . O ile nie macie można to zastąpić suszonym czosnkiem i cebulą;
- dwie duże cebule;
- dużą cytrynę ;
- duży pęczek drobno pokrojonego koperku;
- listki z dwóch gałązek oregano lub garść suszonego oregano lub inne pachnące dodatki;
- filiżankę oliwy z oliwek;
- łyżkę stołową białej mąki;
- sól i pieprz do smaku.
Sposób gotowania.
Do płaskiego , dużego garnka wrzucamy na rozgrzaną poprzednio oliwę pokrojone ziemniaki, marchewkę , czosnek i cebulę.
Po 10 minutach dodajemy do tego bób, groszek , karczochy i koperek.
Podsmażamy to następne 10 minut na wolnym ogniu przykryte pokrywką .
NIE MIESZAMY ŁYŻKĄ ! Po prostu od czasu do czasu trzęsiemy garnkiem by nic nie przykleiło się do dna i by nie robić karczochów.
Następnie dodajemy łyżkę mąki i ponownie trzęsiemy garnkiem by się to wymieszało. Solimy i pieprzymy do smaku.
Wtedy dolewamy do garnka gotującą się wodę na tyle by wszystko pokryło się wodą.
Tak dusimy wszystko następne 10 minut na wolnym ogniu pod pokrywką . Później ponownie trzęsiemy garnkiem i sprawdzamy dno garnka. O ile widzicie , że coś do dna się przylepia dolejcie jeszcze trochę gotującej się wody.
Po kolejnych 10 minutach takiego duszenia nasze danie jest już gotowe . Wtedy dodajemy do niego sok z cytryny i podajemy najczęściej z kawałkiem chleba ( przynajmniej w Grecji bez chleba tego się nie je i z serem FETĄ.
LADERA jedno z najbardziej lubianych w Grecji wiosennych dań, pysznych i pachnących.
PS. O ile w rodzince macie dużo osób lubiących dania mięsne możecie to samo danie zrobić z podsmażonymi uprzednio kawałkami kury . W ten sposób cała rodzina będzie zadowolona.
Mieszkam na Korfu na stałe od ponad 45 lat, 35 lat pracowałam w branży turystycznej na wyspie. Na tym blogu podaję Wam informacje o życiu na wyspie w ciągu całego roku, zwyczajach tutejszych mieszkańców, przepisy kuchni greckiej i korfiańskiej, opisy najpiękniejszych miejsc na wyspie byście mogli tutaj zorganizować niezapomniane wakacje.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bób. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bób. Pokaż wszystkie posty
BÓB Z ZIEMNIAKAMI ( LADERA)
Grecka kuchnia jest bardzo bogata i różnorodna .
W wielu przypadkach opiera się o świeżutkie warzywa , które zrywamy z naszych ogródków przez wiele miesięcy w roku.
Na temat tradycji organizowania naszych wspaniałych ogródków na Korfu piszę w innym artykule pod tytułem OGRÓDKI NA KORFU
Dzisiaj chcę Wam opisać przepis na bardzo wiosenne greckie danie należące do grupy dań nazywanych LADERA , czyli dania większa ilością oliwy z oliwek.
Są to wszystkie duszone w garnku dania z różnorodnych warzyw.
Może to być fasolka, groszek z dodatkiem marchewki, może to być bób z ziemniakami.
Na ten ostatni podam Wam przepis.
Danie jest proste i szybkie do wykonania . O ile nie macie świeżutkiego bobu jeszcze nie zawiązanego, w postaci strączków możecie do tego dania użyć mrożonego bobu zakupionego w supermarkecie.
Ja zebrałam ten świeżutki i jeszcze zieloniutki z naszego ogródka i zrobię dzisiaj na obiad to pyszne, wiosenne i pachnące danie. Duży bób wyjmuję z łupiny, ale ten mniejszy z miękką jeszcze łupiną zostawiam w pierwotnej postaci. Tak najczęściej jemy pierwszy, wcześnie zebrany bób. Późniejszy wydłubujemy i oczyszczamy go bo łupina jest już twarda.
Do bobu mam wielki sentyment bo bardzo go lubiła moja ukochana mama. W Polsce bardzo często gotowała ten już duży bób i zajadaliśmy się nim . Pamietam , że ja jadłam go w całości ze skórką, a moja mama zdejmowała z niego skórkę bo jej szkodziła. Był to wielki przysmak i należy do fajnych wspomnień z dzieciństwa.
W Grecji dodajemy go często do różnych dań z serii LADERA.
By przygotować nasze danie potrzebujemy:
- oczyszczony , pokrojony na mniejsze kawałki zielony bób , sparzony gotowaną wodą bób;
O ile nie macie strączków bobu możecie do tego dania użyć bób zakupiony w woreczkach w supermarkecie. W tym wypadku bób moczymy i podgotowujemy.
- 3-4 ziemniaków pokrojonych w kawałki;
- dużą cebulę pokrojoną drobniutko;
- wiązkę świeżutkiej , zielonej cebulki pokrojonej na drobno;
- dwie duże wiązanki drobno pokrojonego koperku;
- łyżkę do zupy maki ;
- sól i pieprz do smaku;
- sok z cytryny.
Do dużego płaskiego garnka wlewamy oliwę i wrzucamy pokrojone ziemniaki . Po kilkunastu minutach dodajemy pokrojoną cebulę i zieloną cebulkę. Mieszamy wszystko i kiedy cebulka zwiędnie dodajemy sól, pieprz i łyżkę mąki.
Mieszamy wszystko dokładnie i dodajemy do tego gotującą się wodę w ilości potrzebnej do przykrycia warzyw.
Dusimy to na wolnym ogniu pod pokrywką mieszając co 10 minut drewnianą łyżką i sprawdzając by nic się nie przykleiło do dna garnka.
Po 30 minutach danie jest gotowe o ile większość wody wyparowała . O ile nie dusimy to jeszcze trochę .
Podajemy to danie polane dodatkowo świeżutką oliwą i cytryną do smaku.
Przeważnie podaje to danie z dodatkiem sera FETA.
W okresie postu podaję to danie z naszymi stołowymi oliwkami.
O ile w Waszej rodzinie są dzieciaki i wiecznie głodni panowie możecie to danie wzbogacić.
Możecie do prawie gotowego dania dodać kawałki ryby lub obsmażone poprzednio kawałki owieczki czy kury.
Wtedy oczywiście to danie nie jest postne , ale bardzo smaczne i chętnie jedzone przez wszystkich domowników.
SMACZNEGO !
W wielu przypadkach opiera się o świeżutkie warzywa , które zrywamy z naszych ogródków przez wiele miesięcy w roku.
Na temat tradycji organizowania naszych wspaniałych ogródków na Korfu piszę w innym artykule pod tytułem OGRÓDKI NA KORFU
Dzisiaj chcę Wam opisać przepis na bardzo wiosenne greckie danie należące do grupy dań nazywanych LADERA , czyli dania większa ilością oliwy z oliwek.
Są to wszystkie duszone w garnku dania z różnorodnych warzyw.
Może to być fasolka, groszek z dodatkiem marchewki, może to być bób z ziemniakami.
Na ten ostatni podam Wam przepis.
Danie jest proste i szybkie do wykonania . O ile nie macie świeżutkiego bobu jeszcze nie zawiązanego, w postaci strączków możecie do tego dania użyć mrożonego bobu zakupionego w supermarkecie.
Ja zebrałam ten świeżutki i jeszcze zieloniutki z naszego ogródka i zrobię dzisiaj na obiad to pyszne, wiosenne i pachnące danie. Duży bób wyjmuję z łupiny, ale ten mniejszy z miękką jeszcze łupiną zostawiam w pierwotnej postaci. Tak najczęściej jemy pierwszy, wcześnie zebrany bób. Późniejszy wydłubujemy i oczyszczamy go bo łupina jest już twarda.
Do bobu mam wielki sentyment bo bardzo go lubiła moja ukochana mama. W Polsce bardzo często gotowała ten już duży bób i zajadaliśmy się nim . Pamietam , że ja jadłam go w całości ze skórką, a moja mama zdejmowała z niego skórkę bo jej szkodziła. Był to wielki przysmak i należy do fajnych wspomnień z dzieciństwa.
W Grecji dodajemy go często do różnych dań z serii LADERA.
By przygotować nasze danie potrzebujemy:
- oczyszczony , pokrojony na mniejsze kawałki zielony bób , sparzony gotowaną wodą bób;
O ile nie macie strączków bobu możecie do tego dania użyć bób zakupiony w woreczkach w supermarkecie. W tym wypadku bób moczymy i podgotowujemy.
- 3-4 ziemniaków pokrojonych w kawałki;
- dużą cebulę pokrojoną drobniutko;
- wiązkę świeżutkiej , zielonej cebulki pokrojonej na drobno;
- dwie duże wiązanki drobno pokrojonego koperku;
- łyżkę do zupy maki ;
- sól i pieprz do smaku;
- sok z cytryny.
Do dużego płaskiego garnka wlewamy oliwę i wrzucamy pokrojone ziemniaki . Po kilkunastu minutach dodajemy pokrojoną cebulę i zieloną cebulkę. Mieszamy wszystko i kiedy cebulka zwiędnie dodajemy sól, pieprz i łyżkę mąki.
Mieszamy wszystko dokładnie i dodajemy do tego gotującą się wodę w ilości potrzebnej do przykrycia warzyw.
Dusimy to na wolnym ogniu pod pokrywką mieszając co 10 minut drewnianą łyżką i sprawdzając by nic się nie przykleiło do dna garnka.
Po 30 minutach danie jest gotowe o ile większość wody wyparowała . O ile nie dusimy to jeszcze trochę .
Podajemy to danie polane dodatkowo świeżutką oliwą i cytryną do smaku.
Przeważnie podaje to danie z dodatkiem sera FETA.
W okresie postu podaję to danie z naszymi stołowymi oliwkami.
O ile w Waszej rodzinie są dzieciaki i wiecznie głodni panowie możecie to danie wzbogacić.
Możecie do prawie gotowego dania dodać kawałki ryby lub obsmażone poprzednio kawałki owieczki czy kury.
Wtedy oczywiście to danie nie jest postne , ale bardzo smaczne i chętnie jedzone przez wszystkich domowników.
SMACZNEGO !
Subskrybuj:
Posty (Atom)









