Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ladera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ladera. Pokaż wszystkie posty

KALAFIOR PO GRECKU - LADERA

Kalafior należy do bardzo popularnych wiosennych warzyw w greckiej kuchni.

Na Korfu najczęściej gotujemy go w sosie pomidorowym , ale ten przepis podam Wam innym razem.

Dzisiaj chcę Wam podać kolejny przepis z serii LADERA , oparty na świeżutkich pachnących warzywach prosto z ogrodu.

Inne przepisy z serii ladera znajdziecie dając hasło LADERA.

Rankiem mój mężuś przyniósł mi z naszego ogrodu kalafiora , który miał wagę aż 3.5 kg !!!  Wielki , pachnący i rosnący na ziemi z dodatkiem TYLKO naturalnych nawozów. 

Takie warzywa jemy na Korfu!!😁😁😁

W Polsce najczęściej kalafior podaje się jako dodatek do jakiegoś mięsa lub gotuje się go z ziemniaczkami i podaje polane podsmażoną na maśle bułką tartą. Przynajmniej ja tak pamiętam kalafior z naszego rodzinnego stołu. 

W Anglii córka najczęściej robi kalafior zapiekany w piekarniku z sosem beszamelowym i jest on dodatkiem do jakiegoś mięsa.

W Grecji przygotowujemy go w inny sposób. Stanowi on z różnymi dodatkami główne danie na wiosenny obiad . 

Wygląda i pachnie to danie zachęcająco!



By przygotować kalafior po grecku potrzebujemy




- kalafior oczyszczony i pokrojony w główeczki;
- 3 średniej wielkości ziemniaki pokrojone w kawałki;
- 2 duże cebule pokrojone w kawałki;
- pęczek szczypiorku pokrojony w kawałki;
- duża marchewka pokrojona w rodelki;
- filiżanka oliwy z oliwek ;
- pęczek koperku;
- łyżka białej mąki;
 - swieże lub suszone origano;
- sól, pieprz do smaku.

Jak przygotowujemy to nasze wiosenne i tak smaczne danie.

Do płaskiego dużego garnka na rozgrzaną oliwę wrzucamy ziemniaki i marchewkę.

 Gdy ziemniaki trochę się podsmażą , po około 10 minutach dodajemy do garnka cebulkę i szczypiorek , sól i pieprz.




W tym samym czasie w drugim garnku gotujemy wodę (bez soli) i i we wrzącej wodzie gotujemy kalafior do chwili gdy jest mniej więcej miękki, ale nie rozpada się .




Gdy w głównym garnku ziemniaczki są już mniej więcej miękkie dodajemy łyżkę mąki , mieszamy wszystko bardzo dobrze drewnianą łyżką czyszcząc dno garnka  i posypujemy częścią koperku .




 Dusimy tak pod przykrywką następne 5 minut na wolnym ogniu .

W końcowej fazie dodajemy ugotowany kalafior i resztę koperku i origano. 

Zakrywamy wszystko i już więcej nie mieszamy , ale jedynie lekko trzęsiemy garnkiem przykrytym pokrywką . Po 5 minutch nasze danie jest gotowe.




I tak jak w przypadku każdego dania z serii LADERA jeśli chcecie to wzbogacić mięsem , możecie w początkowej fazie wraz z ziemniakami dodać i podsmażyć kawałki kury by danie było bardziej syte dla tych , którzy jedzą bardziej obfite obiady.

Tak przygotowany kalafior podajemy z serem FETĄ i kto chce polewa to dodatkowo cytryną .



Na greckim stole do tego dania podaje się też lampkę wina i obowiązkowo kromkę chleba. Dla mnie chleb jest zbędny, ale nie dla  Greków. 😁😁😁😁😁

SMACZNEGO !!!


KARCZOCHY Z BOBEM, GROSZKIEM I ZIEMNIAKAMI - LADERA

Karczochy to jedno z najbardziej ulubionych przeze mnie warzyw.
W naszym ogródku mamy cały szereg krzewów karczocha które są nawet fajną dekoracją ogrodu. 

Zbieram ich dość dużo , więc część obieram i gotuję kilka minut we wrzącej wodzie i po ostygnięciu porcjuję do woreczków i tak w zamrażalniku czekają na następny obiad z karczochami.

Karczochy mają dużo witamin i w połączeniu z wieloma warzywami są przepysznym składnikiem dań , szczególnie tych wiosennych.

Dzisiaj podam Wam przepis na jeszcze jedno greckie danie z serii LADERA, czyli duszone na oliwie z oliwek , głównie z warzywami.
Dzisiejsze danie zawiera głównie karczochy z bobem, groszkiem i ziemniakami .




By je przygotować potrzebujemy :




- kilka obranych i podgotowanych karczochów;
- 3-4 pokrojonych ziemniaków średniej wielkości;
- talerzyk bobu świeżego lub z zamrażalnika;
- filiżankę zielonego groszku ;
- pokrojone w plasterki 2 duże marchewki;
- pokrojony drobno świeży czosnek i cebulka . O ile nie macie można to zastąpić suszonym czosnkiem i cebulą;
- dwie duże cebule;
- dużą cytrynę ;
- duży pęczek drobno pokrojonego koperku;
- listki z dwóch gałązek oregano lub garść suszonego oregano  lub inne pachnące dodatki;
- filiżankę oliwy z oliwek;
- łyżkę stołową białej mąki;
- sól i pieprz do smaku.

Sposób gotowania. 

Do płaskiego , dużego garnka wrzucamy na rozgrzaną poprzednio oliwę pokrojone ziemniaki, marchewkę , czosnek i cebulę.




Po 10 minutach dodajemy do tego bób, groszek , karczochy i koperek. 

Podsmażamy to następne 10 minut na wolnym ogniu przykryte pokrywką .

 NIE MIESZAMY ŁYŻKĄ !  Po prostu od czasu do czasu trzęsiemy garnkiem by nic nie przykleiło się do dna i by nie robić karczochów.

Następnie dodajemy łyżkę mąki i ponownie trzęsiemy garnkiem by się to wymieszało. Solimy i pieprzymy do smaku.

Wtedy dolewamy do garnka gotującą się wodę na tyle by wszystko pokryło się wodą.



Tak dusimy wszystko następne 10 minut na wolnym ogniu pod pokrywką . Później ponownie trzęsiemy garnkiem i sprawdzamy dno garnka. O ile widzicie , że coś do dna się przylepia dolejcie jeszcze trochę gotującej się wody.

Po kolejnych 10 minutach takiego duszenia nasze danie jest już gotowe . Wtedy dodajemy do niego sok z cytryny i podajemy najczęściej z kawałkiem chleba ( przynajmniej w Grecji bez chleba tego się nie je  i z serem FETĄ.





LADERA jedno z najbardziej lubianych w Grecji wiosennych dań, pysznych i pachnących. 

PS. O ile w rodzince macie dużo osób lubiących dania mięsne możecie to samo danie zrobić z podsmażonymi uprzednio kawałkami kury . W ten sposób cała rodzina będzie zadowolona.





BÓB Z ZIEMNIAKAMI ( LADERA)

Grecka kuchnia jest bardzo bogata i różnorodna . 

W wielu przypadkach opiera się o świeżutkie warzywa , które zrywamy z naszych ogródków przez wiele miesięcy w roku.

Na temat tradycji organizowania naszych wspaniałych ogródków na Korfu piszę w innym artykule pod tytułem OGRÓDKI NA KORFU

Dzisiaj chcę Wam opisać przepis na bardzo wiosenne greckie danie należące do grupy dań nazywanych LADERA , czyli dania większa ilością oliwy z oliwek. 

Są to wszystkie duszone w garnku dania z różnorodnych warzyw.  
Może to być fasolka, groszek z dodatkiem marchewki, może to być bób z ziemniakami.

Na ten ostatni podam Wam przepis.




Danie jest proste i szybkie do wykonania . O ile nie macie świeżutkiego bobu jeszcze nie zawiązanego, w postaci strączków możecie do tego dania użyć mrożonego bobu zakupionego w supermarkecie. 

Ja zebrałam ten świeżutki i jeszcze zieloniutki z naszego ogródka i zrobię dzisiaj na obiad to pyszne, wiosenne i pachnące danie. Duży bób wyjmuję z łupiny, ale ten mniejszy z miękką jeszcze łupiną zostawiam w pierwotnej postaci. Tak najczęściej jemy pierwszy, wcześnie zebrany bób. Późniejszy wydłubujemy i oczyszczamy go  bo łupina jest już twarda.

Do bobu mam wielki sentyment bo bardzo go lubiła moja ukochana mama. W Polsce bardzo często gotowała ten już duży bób i zajadaliśmy się nim . Pamietam , że ja jadłam go w całości ze skórką, a moja mama zdejmowała z niego skórkę bo jej szkodziła. Był to wielki przysmak i należy do fajnych wspomnień z dzieciństwa.

W Grecji dodajemy go często do różnych dań z serii LADERA.

By przygotować nasze danie potrzebujemy:




- oczyszczony , pokrojony na mniejsze kawałki zielony bób , sparzony gotowaną wodą bób;
O ile nie macie strączków bobu możecie do tego dania użyć bób zakupiony w woreczkach w supermarkecie. W tym wypadku bób moczymy i podgotowujemy.




- 3-4 ziemniaków pokrojonych w kawałki;
- dużą cebulę pokrojoną drobniutko;
- wiązkę świeżutkiej , zielonej cebulki pokrojonej na drobno;
- dwie duże wiązanki drobno pokrojonego koperku;
- łyżkę do zupy maki ;
- sól i pieprz do smaku;
- sok z cytryny.

Do dużego płaskiego garnka wlewamy oliwę i wrzucamy pokrojone ziemniaki . Po kilkunastu minutach dodajemy pokrojoną cebulę i zieloną cebulkę. Mieszamy wszystko i kiedy cebulka zwiędnie dodajemy sól, pieprz i łyżkę mąki. 

Mieszamy wszystko dokładnie i dodajemy do tego gotującą się wodę w ilości potrzebnej do przykrycia warzyw.



Dusimy to na wolnym ogniu pod pokrywką mieszając co 10 minut drewnianą łyżką i sprawdzając by nic się nie przykleiło do dna garnka.

Po 30 minutach danie jest gotowe o ile większość wody wyparowała . O ile nie dusimy to jeszcze trochę . 

Podajemy to danie polane dodatkowo świeżutką oliwą i cytryną do smaku.

Przeważnie podaje to danie z dodatkiem sera FETA.



W okresie postu podaję to danie z naszymi stołowymi oliwkami.

O ile w Waszej rodzinie są dzieciaki i wiecznie głodni panowie możecie to danie wzbogacić. 

Możecie do prawie gotowego dania dodać kawałki ryby lub obsmażone poprzednio kawałki owieczki czy kury. 
Wtedy oczywiście to danie nie jest postne , ale bardzo smaczne i chętnie jedzone przez wszystkich domowników. 

SMACZNEGO !


FRIKASE - DANIE Z OWIECZKI I SAŁATY

Frikase to jedno z popularnych  dań w Grecji. 

Jest to danie,które lubią ci którzy jedzą dużo mięsa, ale i ci, którzy są zwolennikami większej ilości warzyw na ich talerzu.

Tradycyjne frikase przygotowywane jest z owieczki , ale o ile ktoś z Was jej nie lubi może być zrobione z mięsa kury, czy indyka.




Ja najczęściej robię to danie kilka razy na wiosnę bo wtedy w ogródku mamy dużo sałaty , którą nie jesteśmy w stanie zjeść mimo tego, że jako sałatkę podaję ją do obiadu i do kolacji. 

Niektóre gospodynie robią frikase z dzikimi warzywami, w Grecji nazywanymi HORTA . Osobiście ta pierwsza, tradycyjna wersja mi bardziej odpowiada. 

Do przygotowania naszego dania potrzebujemy :




- 4 do 6 porcji mięsa owieczki, najlepiej z łopatki i z kawałkami kości;

-  duże sałaty lub innego rodzaju zielonych warzyw tj. dzikie warzywa;

- 1 duża cebula pokrojona na drobno , nie zmiksowana bo według mnie zmiksowana daje gorycz potrawie;

- 3 młode cebulki też drobno pokrojone , część biała i część zielona;

- wiązankę szczypiorku drobno pokrojonego;

- oliwa z oliwek około pół filiżanki;

- o ile macie możecie też dodać do lepszego smaku kostkę z drobiu lub gotowany wywar z rosołu z kury , około jednej filiżanki;

- sól i pieprz do smaku;

- drobno pokrojony duży ząbek czosnku.



Jak to danie przygotowujemy??

Po pierwsze mięso kładziemy na dużym półmisku polewamy go oliwą i posypujemy do smaku solą i pieprzem. Nie dajemy dużo oliwy bo mięso samo w sobie ma dość dużą ilość tłuszczu.
Następnie zostawiamy to na boku by odpoczęło , a w międzyczasie przygotowujemy następne składniki. Myjemy dokładnie sałatę i kroimy ją na duże kawałki, czyli każdy liść na 3 do 4 kawałków.
Myjemy koperek i kroimy go drobniutko.

Zaczynamy proces gotowania.

Do dużego rozgrzanego garnka, najlepiej z dużym dnem wkładamy mięso i smażymy je z dwóch stron na złoty kolor.

Następnie wyjmujemy to mięso z garnka i wrzucamy do niego pokrojoną cebulę i szczypiorek tak by zwiędły , ale nie zarumieniły się . W międzyczasie drewnianą łyżką czyścimy dno garnka z tam przyklejonych małych kawałków mięsa, o ile takie są.

Później do garnka ponownie wkładamy mięso układając je na dnie i zalewamy je gotującą się wodą i rosołem . o ile taki mamy.

Przykrywamy garnek pokrywką i gotujemy wszystko na wolnym ogniu na około godzinę , oczywiście sprawdzając czy woda nie wyparowała . O ile tak to dodajemy ponownie gotującą się wodę tak by zakryła mięso.

O ile po godzinie mięso jest jeszcze twarde to gotujemy je jeszcze dodatkowe pół godziny. Mięso powinno być miękkie , gotowe do jedzenia bo dalszy proces gotowania jest bardzo szybki.




Do garnka dodajemy pokrojoną sałatę i koperek. Jest tego dość dużo, ale po przykryciu pokrywką po kilku minutach sałata zwiędnie i objętość wszystkiego znacznie się zmniejszy.

Całość dusimy do chwili gdy grubsze części sałaty są miękkie na około 15 minut . Osobiście nie gotuję sałaty długo, bo lubię kiedy część sałaty jest jeszcze bardziej twarda, ale to sprawa gustu i wyboru każdej z gospodyń.

Nasze danie jest gotowe i możemy je podać polewając całość cytryną i jedząc to z kromką chleba, tak jak to robią Grecy.

Tradycyjnie w Grecji to danie kończy się przygotowując ubite z cytryną jaja. Procedura jest bardzo prosta i robimy ja tuż przed podaniem dania na stół.

Do szklanki wlewamy trochę zimnej wody , dodajemy 1 łyżkę mąki i sok z jednej cytryny. To wszystko dokładnie mieszamy by nie było grudek z mąki.

Do miseczki dajemy  jaja i dokładnie je rozbijamy . Do tego dodajemy zawartość szklanki i wszystko dobrze mieszamy. 
Następnie zmniejszamy ogień pod garnkiem. Do filiżanki wlewamy sos z garnka i po kilku minutach dodajemy do do miseczki stopniowo, ciągle wszystko mieszając tak by jaja się nie ścieły.

Ten sosik dodajemy do garnka z mięsem wlewając go ze wszystkich stron garnka . Końcowy moment to poruszanie garnka na prawo i na lewo tak by sos się wymieszał z mięsem i nasze danie jest gotowe !!!

Osobiście sosik z tego dania bardzo mi smakuję i tak jem frikase w głębokim talerzu początkowo wypijając sosik jak zupę. 
To pyszności 😋😋😋😋😋




SMACZNEGO !!!