Wchodzimy powoli w atmosferę przedświąteczną.
W wielu sklepach zaczynają pojawiać się świąteczne reklamy i dekoracje.
Wszystko to w celu wprowadzenia nas wszystkich w atmosferę świąteczną w czasie której mamy ochotę i wręcz potrzebę zrobienia jakiś zakupów.
To świetnych chwyt reklamowy , bardzo dobrze przemyślany i zorganizowany przez wielkie firmy handlowe , które analizują ludzką psychikę by powiększyć swoje zyski.
W Anglii od września w wielu sklepach można zakupić produkty związane ze świętami. Często już od jesieni sklepy dekorowane są świąteczne i nawet mają muzykę świateczną by pobudzić w nas chęć do często zbędnych zakupów.
Ale czy w tym nie kryje się coś pozytywnego ?
🤔🤔🤔🤔🤔🤔🤔🤔🤔🤔
Nie sądzę , że jest na ziemi człowiek , który nie lubi otrzymać w święta prezentu??!!
I tutaj nie chodzi o te drogie , wielkie prezenty na które często nie jest nas stać.
Myślę tutaj o drobnych prezentach , które są wyrazem pamięci o osobach , które kochamy i o których nie zapominamy.
Osobiście lubię zakupować prezenty na święta o wiele wcześniej przed tym szałem zakupowym ostatnich dni przed świętami. Wtedy tłumy w sklepach i goraczka nadążenia przygotowania wszystkiego na święta powoduje , że takie zakupy prezentów są często nieprzemyślane .
Latając co roku jesienią do Anglii do córki robię tam wiele świątecznych zakupów.
Po pierwsze w moim zwyczaju jest kupowanie i zostawianie tam prezentów dla córki i jej rodzinki. Te prezenty starannie przygotowane czekają do świąt by otworzyli je porankiem w pierwszy dzień świąt .
Najczęściej odbywa się to w naszym towarzystwie , dzięki technologii i internetu. Bo ja lubię spędzać święta u siebie w domu w sposób, który opisuję w moich artykułach z serii ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA.
Z drugiej strony w pełni rozumię córkę, że w świeta też chce być u siebie w domu tym bardziej gdy w rodzince są małe dzieci. Przemieszczanie się daleko w te dni jest zawsze męczace i wolę cieszyć się ich obecnością na Korfu w czasie letnich wakacji.
Wracając do kwestii prezentów.
Myślę , że wiekszą radość sprawia nam kupowanie dla bliskich jakiś drobnych, symbolicznych prezentów niż fakt otrzymywania samemu jakiegoś prezentu. Ma to swój czar odzwierciedlenia uczuć osobom ukochanym czy przez nas cenionym.
Każdy z nas jednak w te dni , jak małe dziecko , czeka na jakąś niespodziankę w postaci choćby drobnego upominku.
Zakupy w supermarkecie w okresie przedświatecznym też mają swój urok.
Przygotowujemy się do świąt z myślą by nic nam w tym czasie nie brakowało na świątecznym stole.
W tym czasie najczęściej odżywają w nas wspomnienia z dzieciństwa i tamtejszych rodzinnie spędzonych świąt z babką z rodzynkami upieczoną przez babcię , śledziami w oliwie przygotowanhmi przez tatę czy wspaniałym sernikiem upieczonym przez mamę.
Tak przynajmniej smakowo ja myślę o świętach.
Obecnie przed świętami staram się zakupić wszystko to co mnie osobiście przypomina święta w kraju a jest możliwe do zakupienia na Korfu.
Poza potrawami , które sama przygotowuję zawsze przed świętami zakupuję borówki do świątecznej szynki , czy kapustę kiszoną w konserwie by ją mieć jako polski dodatek do mięsa.
W inne dni roku tego nie jadamy , ale w święta chcę mieć coś takiego na stole świątecznym .
Na szczęście , ze względu na dużą liczbę Anglików i innych Eutopejczyków mieszkających na Korfu przed świętami w dużych supermarketach można obecnie te rarytasy zakupić.
Dla mnie i te przedświàteczne zakupy mają wielki urok.
Z pewnością w wielu wypadkach te zakupy są męczące , szczególnie gdy jesteśmy zaganiani w dzisiejszym trybie życia.
Warto jest jednak docenić ich czar bo mają miejsce tylko raz do roku.
I tak pisząc ten artykuł następny pomysł na fajny prezent przyszedł mi do głowy i od razu zapisuję go na liście prezentów , którą właściwie tworzę już od lata.
I Wam życzę przyjemnych świątecznych zakupów!!!
Pamiętajcie jednak o tym , że często większą wartość i radość ma sam fakt podarowania komuś symbolicznego prezentu niż jego pieniężna wartość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz