Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynia. Pokaż wszystkie posty

CIASTO Z DYNI

Dynia to bardzo wartościowy surowiec do zrobienia wielu dań i nawet słodkości.
Nawet pyszne ciasto do kawusi możecie zrobić z dyni. Ostatnio wielokrotnie je piekę i przyznam, że bardzo nam smakuje, bo nie jest tak słodkie i utrzymuje wilgoć przed wiele dni.



To bardzo smaczne ciasto można robić w różny sposób dodając do niego różne składniki i tak nigdy nie będzie nudne. 

Jak co roku  zbieramy z naszego ogrodu wiele dyń.



Wielokrotnie nasi znajomi pytają się co my z tyloma dyniami zrobimy. Wierzcie mi przez całą zimę coś z nich robię i nigdy się nie marnują. Większość z nich używam do robienia placków z dyni, którymi wszyscy się zajadają a na który przepis macie tutaj:

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/placek-z-dyni.html


 Często w zimowe wieczory robię też zupę z dyni. Ale na temat takiej zupy będzie inny artykuł.

Ostatnio wszyscy nasi goście zachwycają się ciastem z dyni!!!

Jest to też świetny dodatek do naszej kawusi.




By je wykonać potrzebujemy :
- 4 filiżanki rozdrobnionej na tarce lub zmiksowanej dyni;
- 4 filiżanki mąki pszennej ( może być 2 filiżanki pszennej i 2 filiżanki ciemnej);
- 4 jaja 
- 1 filiżankę oliwy;
- 2 filiżanki cukru;
- 2 łyżki proszku do pieczenia;
- 2 łyżki cynamonu;
- szczypta soli.

Nagrzewamy piekarnik do 180C.

Do miski wrzucamy oliwę i cukier i miksujemy to by otrzymać jasną masę. Następnie dodajemy wszystkie pozostałe składniki i miksujemy je na niższych obrotach lub mieszamy łyżką.

Tak przygotowaną masę wlewamy do 2 form lub do większego pireks-u posmarowanego oliwą i posypanego mąką.

Pieczemy ciasto przez godzinę.

O ile chcemy posypujemy je po upieczeniu cukrem pudrem .

Inna wersja to polanie jeszcze ciepłego ciasta lukrem zrobionym z ucierania  3 łyżek cukru pudru i łyżeczki soku z cytryny.

Można też na tak zrobione ciasto położyć pokrojone jabłka i tak otrzymamy po upieczeniu pyszne ciasto dyniowe z jabłkami.

Jeszczę inna wersja to posypanie ciasta zmiksowanymi orzechami.

Każda z wersji jest ciekawa i równie smaczna!!!!

By ciasto zachowało swoją wilgoć przechowuje je w lodówce przykryte membraną. 

PS. O ile chcecie podać na stół ciasto w całości  przed pieczeniem wyłóżcie formę czy pireks papierem do pieczenia i wlejcie na to ciasto do pieczenia. Dzięki temu po upieczeniu będziecie mogli  wyjąć ciasto z formy w całości.



PLACEK Z DYNI





Placek ( PITA ) z dyni to bardzo popularne danie na Korfu. Wszystkie tutejsze ogródki mają dynie zasadzone z brzegu ogrodu . I tak kiedy jesienią zbieramy gotowe duże, piękne , różnego rodzaju dynie składamy je do spiżarni lub nawet układamy w kuchni gdzieś w rogu jako dekoracja. W takich warunkach , w domowej temperaturze ( niezbyt blisko kaloryferów ) te dynie mogą przetrwać nawet rok. tutaj widzicie je przed kominkiem . Oczywiście kiedy zapalimy kominek zostaną one przeniesione do spiżarni.





W przypadku gdy w ciągu zimy któraś z nich zaczyna mięknąć i psuć się po prostu ją oczyszczamy ze skórki i z nasion, kroimy na kosteczki około jednego centymetra szerokości i porcjowane wkładamy do woreczków i do zamrażalnika. Tak można je przechowywać też ponad rok i za każdym razem kiedy chcemy zrobić placek wyjmujemy jedną porcję rano , by trochę się odmroziła i po kilku godzinach robimy placek. Wtedy już uderzając paczką z dynią o blat kuchenny kawałki dyni się odłączają od siebie i można dodać pozostałe składniki . Nie trzeba czekać by dynia całkowicie się rozmroziła - to nastąpi stopniowo w okresie jej pieczenia w piekarniku. 




Oczywiście o ile macie dynię nie zamrożoną to sprawa jest prosta.

Po pierwsze przygotowujemy ciasto , które będzie stanowiło dno placka. 
Do miseczki wrzucamy 2-3 szklanek twardej mąki. Dodajemy szczyptę soli, szczyptę cukru, 1 łyżkę oliwy z oliwek, 1 łyżkę octu i stopniowo dolewając letnią wodę zagniatamy ciasto. Gdy jest już gotowe przykrywamy membraną miseczkę i odstawiamy ciasto by sobie "odpoczęło" . 

W międzyczasie przygotowujemy nadzienie.
 
Do tego potrzebna jest  nam :
- pokrojona w kosteczki około 1 cm szerokości dynia ( niektórzy , by było szybciej , skrobią łyżką dynie by ją nie kroić , ale wtedy w gotowym placku nie widać kawałków dyni , nie jest to wtedy tak kolorowe i smak też jest inny . Ja osobiście lubię by składniki pity były widoczne , bo to wygląda ładniej i lepiej smakuje - ale to zależy od Was. Poza tym pokrojona w kosteczki dobrze przechowuje się w zamrażalniku i po wyjęciu jej nie rozpływa się);

- drobno pokrojony koperek;
- drobno pokrojona cebula ( nie zmiksowana , bo wtedy jest gorzka);
- drobno pokrojony średniej wielkości ziemniak;
- drobno pokrojony średniej wielkości pomidor;
- drobno pokrojona papryka - czerwona, zielona , czy żółta - co macie;
- 2 łyżki jogurtu ( jak nie macie jogurtu może być 1/2 filiżanki mleka);
- 1/2 filiżanki oliwy z oliwek;
- 1 jajko + 2 białka jajek ( żółtka będą nam później potrzebne );
- 3 łyżki mąki ;
- garść białego ryżu;
- sól i pieprz do smaku;
- szczypta pikantnego pieprzu - dla tych którzy to lubią.

Wszystkie te składniki dokładnie mieszamy .

Wałkujemy ciasto tak by przybrało kształt naszego pireksu lub blachy do pieczenia , na której będziemy to piec. Ciasto powinno być cieniutkie.

Na posmarowanej oliwą z oliwek blasze układamy ciasto przenosząc je zawinięte na wałku ( dla wygody). Na ciasto wkładamy nadzienie i rozkładamy je równomiernie na całości. Nadmiar ciasta , który jest na około  zawijamy na brzegach . Całe nadzienie polewamy 2 żółtkami pomieszanymi z 2 łyżkami wody i 2 łyżkami oliwy z oliwek. Można to rozprowadzić po nadzieniu pędzelkiem. Uważamy by jajko nie dostało się poza brzegi po się przypali . Brzegi blachy pomiędzy zawiniętym ciastem i blachą smarujemy  dodatkowo pędzelkiem  małą ilością oliwy. Całość posypujemy bułką tartą tak  by po prostu zawartość nadzienia się nim pokryła i w czasie pieczenia stworzyła chrupiącą powierzchnię. Niektórzy posypują to tartym serem żółtym , ale według mnie to już za dużo kalorii na to danie i nie jest to potrzebne.

Tak przygotowany placek wkładamy na 1.5 godziny do rozgrzanego piekarnika z powietrzem . O ile nie macie piekarnika z powietrzem po prostu powiększacie czas pieczenia do momentu gdy placek się upiecze na złoty kolor i wyjmując go z piekarnika , potrząsając poczujecie , że łatwo się porusza na dnie tacki - całkowicie odklejony. 

Ja w przypadku placka z dyni lubię placek "otwarty" czyli tylko z dnem z ciasta. Niektórzy wolą placek pokryty dodatkową warstwą ciasta. Wtedy wygląda tak jak poniżej. Osobiście o ile robię placek zamknięty po po posmarowaniu góry oliwą zmieszaną z żółtkiem posypuje je ziarnami sezamu dla smaku i dla ciekawszego wyglądu.



Wyjmując placek z piekarnika przykrywamy go na kilkanaście minut ściereczką by tak trochę ostygł i wtedy będzie bardziej miękki. O ile chcecie by placek był bardziej chrupki zostawiacie go by ostygł bez okrywania go ściereczką.

Życzę smacznego  !!!! 


DYNIA TO JESIENNY SKARB Z NASZYCH OGRODÓW





Pogoda jako taka , więc zaplanowałam prace w domu. Przed chwilą zjawił się mój małżonek z pełnym koszykiem warzyw z naszego ogródka - pomidory, pachnąca papryka , bakłażany.... Co ja teraz z tym zrobię?? Tutaj często myślę , że grzeszę - w Polsce teraz spadł śnieg , a ja mam świeże warzywa i grymaszę !!! Dzięki Bogu ogródek daje wiele dobrego , ale nie jesteśmy w stanie tego na co dzień zjeść. Trzeba też zrobić coś na zimę. Zączęłam od konfitur z fig, sosów z pomidorów z bazylią, sosów wielowarzywnych do makaronu, przesuszyłam pomidory ( dobre do sałatek w zimie), zrobiłam bazylię z czosnkiem w oliwie ( też do makaronu), wysuszyłam kilka blach fig ,które nasączyłam koniakiem ( dobre na przekąskę do wina)- wiele pracy , ale już wszystkie słoiki , wszystkie półki w spiżarni są pełne!!!

Myślę , że już do zimy jestem przygotowana??!!!

Z wielką radością jesienią znoszę z naszego ogródka do domu różnego rodzaju dynie - okrągłe , podłużne, czerwone, żółte , w paski - do wyboru do koloru.  Jest ich przyznam  dużo. Nie szkodzi. Po pierwsze to wspaniała dekoracja w domu , a po drugie stopniowo będę je przekształcała w smakołyki....
Na szczęście dynie nie wymagają konserwacji - stoją tak bez problemu i czekają na to by je zużyć.
Z tego też względu wszyscy właściciele ogródków mają ich wiele i każdy chwali się własnym zbiorem - nie pomijając mnie....
Były one też inspiracją do jednego z namalowanych przeze mnie obrazów , pod tytułem " Koniec lata"





Co można z nich zrobić?
1) Jest to wspaniały produkt do robienia pachnących placków z dyni na cieście własnej roboty. Na Korfu północna część wyspy słynie z takich placków.
2) Pyszna jest zupa z dyni , którą kroimy na drobniutkie kawałki  i gotujemy z dodatkiem selerów, drobno posiekanej cebuli , ząbka czosnku . to wszystko można też zmiksować i podawać z ryżem .
3) Czerwona dynia jest świetna do pieczenia ciast - rożków wypełnionych zmiksowana dynią posypaną cynamonem i cukrem pudrem.
4) Można też upiec dynię na blasze i później podawać posypaną orzechami i polaną miodem.
5) Niektórzy gotują kawałki dyni w syropie z miodu i cukru i goździków by podawać to jako dodatek do kawy na małym talerzyku.
6) Osobiście uwielbiam dynie gryllowaną w kawałkach 2-3 cm grubości , która podaję jako dodatek do mięsa polewając to sosikiem zrobionym z miksowania 1 filiżanki oliwy z oliwek, 2 łyżek musztardy, 2 łyżeczek octu i 2 łyżeczek miodu.


Kuchnia to poezja, raj dla podniebienia stworzony dużą wyobraźnią kucharki - czyż nie ???


 Smacznego!!!