Translate

WODOSPAD W NIMFES

Korfu to zielona wyspa pełna różnego gatunku roślin, zboczy pokrytych gajami oliwnymi, z wieloma ciekawymi i malowniczymi miejscami. Na około wyspy mamy wiele punktów widokowych wartych do odwiedzenia. Górska, północna część wyspy kryje też wiele bardzo miłych niespodzianek. 
Jeśli szukacie przygody,  kontaktu z dziką przyrodą z dużą dawką adrenaliny to możecie to na Korfu mieć!

Do miejsc, które Wam to zaoferują należą korfiańskie wodospady.




Wyglądają one imponująco szczególnie po dniach z opadami deszczu. Woda tutaj spada z szumem z wysokości ponad 10 metrów.
Filmik z tego miejsca możecie zobaczyć na mojej stronie na Facebook-u tutaj:
https://www.facebook.com/korfumojaprzystan/videos/1332809686883594/

Ci z Was , którzy przyjedziecie na wakacje na wiosnę , czy jesienią macie większe możliwości podziwiać je w całej okazałości. 
W środku upalnego lata , kiedy nie ma opadów często nawet te wodospady są suche.

Nadmienię jednak , że dla Waszego bezpieczeństwa takie miejsca należy odwiedzać tylko w dniach w których jest zapewniona dobra pogoda. Nie planujcie tego rodzaju wycieczek w dni deszczowe czy z możliwością burz!

Jeden taki wodospad znajdziecie w okolicach Ermones.

Inny jeszcze większy i wręcz ukryty znajduje się w okolicach miejscowości Nimfes, a dokładniej mówiąc na południowych zboczach góry , na której szczycie znajduje się klasztor Św.Trójcy w Klimatia .  Ten jest bardziej znany i częściej odwiedzany przez turystów na Korfu. 




Do tego miejsca możecie dojechać samochodem lub możecie zaplanować sobie wspaniały spacer pomiędzy gajami oliwnymi by w czasie tego spaceru między innymi odwiedzić ten wodospad.

Jest kilka dróg prowadzących do tego miejsca.

Pierwsza, najprostsza jest droga prowadząca z wioski Nimfes.

Dojeżdżacie do centrum wioski gdzie zobaczycie placyk  i obok niego po prawej stronie drogę prowadzącą w kierunku stadionu piłki nożnej znajdujący się poza wioską. 

Macie tutaj nawet dużą tablicę informacyjną o wodospadach.




Jedziecie tą drogą do tego stadionu , który zobaczycie po prawej stronie drogi i za nim jedziecie drogą polną , która jest dość wąska w wielu miejscach i znajduje się na zboczach góry. Dzięki temu macie możliwość podziwiać z tej drogi piękne widoki . 




Zobaczycie dużą przestrzeń ze zboczami pokrytymi gajami oliwnymi. Warto jest za stadionem zaparkować gdzieś samochód i dalej pójść na piechotę by mieć też okazję porobić wiele pięknych zdjęć.
 Jeśli jednak chcecie dalej jechać samochodem to możecie. Droga jest przez cały czas asfaltowa i przyznam , że jak na warunki dróg na Korfu bardzo dobra. Nawet niskim samochodem możecie tam dojechać bez problemu !




Po wielu zakrętach znajdziecie się na skrzyżowaniu dróg. Jedna będzie szła prosto , a inna na prawo w górę. Jedziecie nadal tą drogą prosto i po pewnym czasie dojeżdżacie do miejsca gdzie po lewej stronie znajdziecie tablicę informującą o wodospadzie. 






Tam  zaparkujecie samochód tak by nie blokować tej drogi, ani znajdujących się tam zaparkowanych innych samochodów. 
w tym miejscu droga jest dosyć szeroka i jest miejsce na parking nawet kilka samochodów.

Tutaj zaczyna się Wasza przygoda !!!

 Zaczniecie schodzenie na piechotę na dół do podnóża wodospadu. 

Uwaga - to jest bardzo strome zejście.

 Ścieżka ma jakby schody zrobione z uciętych pni drzew. W niektórych miejscach te stopnie są dość wysokie i mają wysokość do 40 centymetrów. 
Przy schodzeniu można usiąść na pupie i zejść , ale przy wchodzeniu jest gorzej! Jak jest mokro i wilgotno to ta ścieżka jest bardzo niebezpieczna bo jest bardzo śliska w niektórych miejscach   - uważajcie !
Jak to wygląda pokazuję tutaj na filmiku i sami zdecydujcie czy to przygoda dla Was:
https://www.facebook.com/korfumojaprzystan/videos/904167323758974



Potrzebne są więc tutaj wygodne , zamknięte buty i dobrze jest ze sobą mieć jakiś kij czy laskę do podpierania się , który z pewnością przyda się też w drodze powrotnej. 

Dodatkowo w czasie takich spacerów po dzikiej przyrodzie dobrze jest mieć ze sobą jakiś kij w przypadku gdy na Waszej drodze znajdziecie jakieś inne stworzenia.... 




Nie polecam schodzenia do wodospadu osobom z problemami w chodzeniu, osobom z problemami z sercem. Szczególnie w czasie upałów letnich to jest dość ryzykowne.

Miejsce jest magiczne. 
Sami zobaczcie !











Koło wodospadu macie też dwie ławeczki by sobie tam posiedzieć i nacieszyć się tym widokiem !




O ile dojechaliście do samej tablicy informującej o wodospadach samochodem to po ich zobaczeniu możecie pojechać dalej tą samą drogą asfaltową w kierunku Episkiepsi. Droga jest dobra i macie dodatkową możliwość podziwiać piękne widoki na zielone zbocza, w pewnym miejscu morze i pod koniec widok na całą wioskę Episkiepsi. 

Tylko na ostatnim odcinku tej drogi macie 50 metrów drogi trochę gorszej, ale jadąc powoli pojedziecie tędy bez problemu. Ta droga w pewnym miejscu doprowadzi Was do głównej drogi asfaltowej wychodzącej tuż przed ostrym zakrętem przed wioską Episkiepsi. 





Druga droga, która Was doprowadzi do tych wodospadów zaczyna się na głównej asfaltowej drodze za wioską Spartila i pomiędzy wioską  Sgourades i Episkiepsi.

Jadąc z wioski Sgourades w kierunku wioski Episkiepsi główną drogą asfaltową na jednym z zakrętów zobaczycie po lewej stronie drogowskaz z dwoma lustrami i z nazwą  "Do Nimfes" koło dwóch domów.




Zjeżdżacie tą asfaltowa drogą i jedziecie ciągle w dół.

W pewnym miejscu zobaczycie rozwidlenie dróg. Droga asfaltowa idzie na dół na prawo w kierunku wodospadów, a ta polna na lewo wspina się w górę do klasztoru Św. Trójcy i nadmienię , że tam po drodze macie okazję zobaczyć też nasza winnicę z bielacego się na poniższym zdjęciu wśród zieleni miejsca po lewej stronie.




 Do wodospadu jedziecie tą asfaltową droga w dół do samego końca. Droga prowadzi ciągle w dół pomiędzy gajami oliwnymi i jest wąska i ma wiele zakrętów, ale od czasu do czasu są miejsca gdzie można się wymienić z autem jadącym z drugiej strony. Jeśli znajdziecie się w takiej sytuacji i na przeciwko zobaczycie samochód tubylca zostawcie go by znalazł sposób by się z Wami wymienić bo z pewnością lepiej od Was zna to miejsce i wie gdzie i jak to zrobić.




W pewnym miejscu asfalt się kończy , droga zaczyna być drogą polną , czasami z drobnymi kamieniami , ale i cementem. Można nią śmiało jechać. 

Pod koniec zjeżdżacie ostrym zjazdem do skrzyżowania dróg. 
Droga do wodospadów jest na prawo. 



Jednak zakręt jest bardzo ostry i tuż nad przepaścią . Polecam dla Waszego bezpieczeństwa , pojechać na lewo bo po kilkunastu metrach macie miejsce gdzie możecie bezpiecznie zawrócić samochód. Wrócicie z powrotem i  jedziecie omijając to skrzyżowanie i dojeżdżacie do tablicy mówiącej o wodospadach.

W przypadku gdy wybierzecie drugi wariant dojazdu do wodospadów można gdzieś po drodze zaparkować samochód tak by jakieś inne samochody mogły przejeżdżać i resztę drogi możecie przejść na piechotę - warto.

Jest to z pewnością ciekawe miejsce dla wszystkich miłośników natury i jedno z miejsc na Korfu , które warto zobaczyć. 

WIOSKA W DANILIA - WIOSKA BRACI BOUA

W centralnej części wyspy w wiosce Danilia pomiędzy gajami oliwnymi znajduje się miejsce wyrwane z historii wyspy.




Jest to wioska wybudowana w latach 80-tych przez braci BOUA mający na własność duże posiadłości na Korfu w tym okresie czasu m.i. duży hotel Grand Hotel Glyfada przy piaszczystej cudownej  plaży w Glyfadzie, fabrykę ceramiki CERACO i tą wioskę .

Bardzo dobrze znana wszystkim na Korfu rodzina była właścicielami pierwszego hotelu , który powstał na Korfu w starym wspaniałym architektonicznie budynku o nazwie Castello w miejscowości Kato Korakiana.

To jednak należy już tylko do historii tej wyspy.....

Wioska w Danilia braci Boua w latach 80 - tych cieszyła się wielkim rozwojem. Jest to duży zespół wybudowanych tam charakterystycznych korfiańskich budynków przypominający swoją kolorystyką , stylem i wieloma podcieniami okres okupacji weneckiej i wiele korfiańskich wiosek tamtego okresu.

Wioska została wybudowana w celu pokazania ginącej powoli korfiańskiej architektury, pomieszczeń typowo korfiańskich, warsztatów rzemieślniczych typowych dla tamtego okresu na wyspie, których już na Korfu gdzie indziej nie zobaczycie, urządzeń z tamtego okresu, dawnych powozów  itp.




Wspaniałe miejsce które przez wiele lat odwiedzało wielu turystów, bo tutaj organizowane były w tej fantastycznej atmosferze greckie wieczory, spotkania przedstawicieli korfiańskich biur turystycznych i wieczorne spotkania z przedstawicielami biur turystycznych z całego świata podpisujących umowy współpracy z korfiańskimi biurami turystycznymi tego okresu. 

W czasie mojej wieloletniej pracy w turystyce na Korfu miałam okazję uczestniczyć w takich wieczorach wielokrotnie.

Pamiętam , wiele wspaniałych wieczorów z grecką muzyką, tańcem i korfiańskimi pysznościami w dużej, specjalnie do tego zorganizowanej sali znajdującej się w centrum tej wioski.

Dodatkowo pamiętam, dawniej istniejący na terenie tej wioski sklep z wyrobami ceramicznymi z nieistniejącej już niestety fabryki CERACO, właścicieli braci Boua, w której odwiedzający to miejsce mogli zakupić fajne serwisy do kawy, talerze itp.

 Sama mam do dzisiaj talerze z tego sklepiku !!!

Pamiętam też z wielkim sentymentem niedzielne obiady z pastitsadą przygotowywaną przez żonę nadzorcy tej wioski, którego miałam szczęście dobrze znać, bo był  to ukochany ojciec mojej przyjaciółki. Niedziele spędzone tam przy winie i w cudownym towarzystwie należą do niezapomnianych .....

Wchodząc na  teren tej wioski cofamy się czasem do tyłu.


Jest to z pewnością unikalne miejsce na Korfu.!

To miejsce było też wykorzystane do nakręcenia kilku scen do filmu James Bonda "Tylko dla twoich oczu " w 1981 roku.  Ostatnio, od 2015 roku to miejsce ponownie  zaczyna żyć swoim życiem .
 A to dzięki filmowi o rodzinie Durrell , bo tutaj właśnie nakręcono wiele scen do tego filmu. Była to wspaniała sceneria do tego filmu jakby przygotowana specjalnie w tym celu.

I tak zainteresowanie tym miejscem ostatnio bardzo wzrosło. 

Od 10 lat to miejsce należy do łańcucha hoteli GRECOTEL i są tutaj organizowane śluby i różne uroczystości organizowane przez te hotele.

Na miejscu poza zwiedzaniem (za opłatą) całego kompleksu można napić się lub przekąsić coś w tradycyjnej kawiarni. Jest też restauracja gdzie trzeba zarezerwować stolik. Więcej czytajcie w internecie pod hasłem - DANILIA VILLAGE. 

Wielokrotnie byłam w tym miejscu przed wieloma laty, bo opiekun tego miejsca był ojcem mojej bliskiej koleżanki. Bardzo mnie cieszy fakt , że obecnie ponownie można to miejsce odwiedzić i przenieść się choćby na chwilę w scenerię tamtej epoki. Wioska jest otwarta w soboty i niedziele od 10-18.00. Jeśli dodatkowo chcecie skorzystać ze znajdującej się tam restauracji uprzednio trzeba zarezerwować tam miejsce.
Przed odwiedzeniem tego miejsca dobrze jest zatelefonować by potwierdzić swoją tam wizytę . Telefon 2661091345.

DESZCZOWA POGODA NA KORFU

Rano obudziły mnie krople deszczu za oknem naszej sypialni. 
Pomyślałam o tym , że tym razem zapowiadana wczoraj prognoza pogody sprawdza się  i przytulam się do poduszki.

Pada, więc plan dnia dostosuję do takiego dnia. Jak zawsze w każdym domu jest wiele prac dla kobiety , które czekają w kolejce do wykonania. Coś zrobię, coś dobrego upiekę w piekarniku by dom fajnie pachniał , a jak w południe nie będzie lało pojedziemy gdzieś na kawusie z fajnym widokiem choćby przez oblewaną deszczem szybę. 
Nie muszę się już zastanawiać nad tym w co się ubrać i jakie drugie ubranie czy buty zabrać ze sobą by do końca pracy czy prowadzonej wycieczki być suchą. Bo tak często w czasie sezonu letniego się działo przez wiele lat.



To już jest za mną jednak wieloletnie przyzwyczajenia i myśli w takich sytuacjach same przychodzą do głowy. 

W ostatnim czasie prognozy pogody często nie sprawdzają się. Pogoda jest trochę zwariowana i nawet meteorolodzy nie mogą jej ostatnio przewidzieć.

Dodatkowo jak słucham prognozy pogody na Korfu nie wiadomo czy będzie taka sama pogoda na północy i na południu. W tym samym czasie w stolicy może lać , a na północy będzie słoneczko i urokliwy dzień. Teraz pada, ale w południe może być pięknie i słonecznie. Zwariowane sytuacje 😁

Wyspa jest długa i w tym samym czasie może przez nią przebiegać wiele frontów.

Jesteśmy obecnie w okresie sezonu turystycznego na wyspie i niestety często  pogoda jest bardzo zmienna. Dawniej od maja do października wiedzieliśmy, że będzie cieplutko, że codziennie będziemy cieszyć się greckim błękitnym niebem , słoneczkiem i ciepłą wodą w morzu. 

Teraz nie można tego przewidzieć . 

Klimat się wszędzie zmienia, wszędzie na całym świecie mamy skrajne zjawiska pogodowe, długotrwałe susze, ulewne deszcze i powodzie, szalone wiatry itp. 

W czasie ostatnich lat w Grecji mamy dodatkowo te napływy afrykańskiego piachu, który przykrywa wszystko na kilka dni. 

Świat się zmienia, klimat na planecie też . Sami to spowodowaliśmy i teraz za to płacimy!!!

Należę do osób , które uwielbiają ciepło i nawet upały 40-sto stopniowe mi się podobają . Jak wielu z Was uwielbiam ciepłe dni, słoneczko, ciepłą wodę w morzu i powiew ciepłego powietrza.

Te ciągłe powrotu zimnych frontów i lokalne deszcze nawet w lecie to zjawisko ostatnich lat.

 Nawet w lipcu i w sierpniu można spodziewać się deszczu !!! 

Często się o to pytacie i dziwicie się jak Wam to mówię. Tutaj mogę tylko dodać , że w pełni lata te deszcze nie powodują obniżenie temperatury w ciągu dnia i nawet morze  po ulewnym deszczu jest cieplutkie. 
O , jest coś pozytywnego !

Nic nie można zagwarantować i wielokrotnie planowane w lecie uroczystości na zewnątrz na tarasach, czy w ogrodach psują się nagłą zmiana pogody .

Mieszkając tutaj na Korfu mogę się do tego przystosować i jeśli nawet w lecie kilka dni popada to cieszę się , że nasz ogródek będzie podlany . Jeśli pada przez kilka dni to wiem , że następne dwa  dni temperatura morza obniży się i tak na plażę nie idziemy.
Mam jednak plaże i morze przez całe długie greckie lato , czasami aż do znudzenia.

Często w takich sytuacjach po tylu latach pracy w turystyce na wyspie automatycznie zastanawiam się nad tym jak to przeżyjecie Wy przyjeżdżający tutaj na tygodniowy , czy dwutygodniowy wypoczynek.

Bardzo często koszt takiego urlopu w krajach południowej Europy , w Grecji, na Korfu jest związany z oszczędzaniem przez cały rok pieniędzy  z myślą o cieplutkiej , zagwarantowanej wodzie w morzu i wysokich temperaturach lata na południu Europy. 

To jest główny powód tego , że często decydujecie się na wakacje za granicą , a nie nad Bałtykiem na pięknych piaszczystych plażach w kraju. Nad Bałtykiem nigdy nie jest  wiadomo jaka będzie pogoda i poza tym temperatura morza jest znacznie niższa.

Wszyscy pracujący w turystyce mieszkańcy wyspy przygotowują sie do sezonu letniego tak by wszystkich Was zadowolić , byście wyjechali z wyspy z jak najlepszymi wspomnieniami . Jednak jeśli pada , czy wręcz leje na Korfu Wasze wakacje wyglądają zupełnie inaczej i Wasze miny są też inne.

Ci którzy mają zakwaterowanie w centrum wyspy, w okolicach działania całodziennej komunikacji miejskiej niebieskiego autobusu mają większy możliwość zorganizować  sobie nawet deszczowy dzień na Korfu . 

Na ten temat piszę w moim artykule tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/search?q=gdy+na+korfu+pada+deszcz

Inni z Was mogą wynająć samochód i nawet w deszczowe dni pojeździć po wyspie i przynajmniej z parasolem zobaczyć te ciekawe miejsca o których piszę w serii  artykułów CO WARTO ZOBACZYĆ NA KORFU.




Nie wszyscy jednak chcą tutaj prowadzić samochód i nie wszyscy mają takie finansowe możliwości, by wynająć na Korfu samochód.

W deszczowe dni jeżdżenie zielonymi autobusami i czekanie na przystankach często bez ochrony przed deszczem z boku drogi to nie jest najlepszy pomysł.
W takich sytuacjach grupowe wycieczki to najlepsze rozwiązanie, bo przynajmniej macie obok siebie kogoś  kto zna takie warunki na wyspie i dodatkowo plan wycieczki jest tak opracowany , że w krótkim czasie możecie dużo na wyspie zobaczyć.

Gdy w czasie wycieczek pada deszcz często dochodzi do zmiany planu wycieczki . 
Gdy nagle macie ulewne deszcze są przypadki , że wycieczki się odwołuje i nawet w połowie wycieczki wracacie do hotelu . Takie przypadki też się zdarzają . Jedno jednak jest pewne, że wszystko odbywa się dla Waszego bezpieczeństwa i to , że jesteście w grupie pomaga o wiele lepiej rozwiązać wszelkie wynikające wtedy problemy.

Tutaj w tym celu często bardzo ciężko pracują przewodnicy , pracownicy biur turystycznych, czy personel w hotelach byście mimo złej pogody czuli się bezpiecznie i byście jak najlepiej spędzili czas odpowiednio do istniejących warunków pogodowych.

Gdy w takich sytuacjach żalicie się do tych ludzi , że pogoda nie dopisała, że macie zmarnowane wakacje z deszczem, że prognoza pogody się nie sprawdziła , czy nie mieliście okazji ładnie się opalić - to nie jest wina tych ludzi !!! 

Nikt jeszcze z pogodą nie wygrał. Po prostu trzeba się dostosować do takiej jaka jest i robić to na co warunki pogodowe pozwalają.

Taka jest prawda. Więc głowa do góry  bo wiele dni słonecznych jest przed nami 😁😁😁😁😁



SZLAKIEM RODZINY DURRELL NA KORFU

Dużo się ostatnio mówi o Korfu w związku z nakręconym na Korfu serialu BBC o przygodach rodzinny Durrell mieszkającej tutaj przez pewien czas. Ten wspaniały serial przybliżył wielu z Was tą wyspę .

 Niektórzy wręcz oglądając ten serial zakochali się w Korfu i chcą tą wyspę po raz pierwszy lub po raz ponowny odwiedzić.

Wielu z Was pragnie odwiedzić wszystkie miejsca związane z rodziną Durrell i te gdzie serial filmowy został nakręcony. Po pierwsze wszyscy pytacie się gdzie był autentyczny dom rodzinny na Korfu. Tych domów było kilka  w różnych okresach i miejscach na Korfu, między innymi w Perama i Kalami. Były to : willa Agazini w Perama, gdzie mieszkali po raz pierwszy przybywając na Korfu, willa Palatiano w okolicy Cressida i willa w Kalami gdzie mieszkał większość czasu Lawrence Durrell.  Najbardziej znany jest jednak dom w Kalami, który możecie zobaczyć nawet wchodząc do niego, bo pozostałe są własnością prywatną.. W domu w Kalami żył Lawrence Durrell z jego żoną. By go zobaczyć musicie pojechać do tej malowniczej wioski  na północno - wschodnim wybrzeżu. 

Tam zobaczycie duży biały dom nazywany WHITE HOUSE.

  






Obecnie w tym budynku znajduje się tawerna, która często jest odwiedzana przez wszystkich miłośników książek Durrella i fanów serialu RODZINA DURRELL.






Książki Durrella opisujące życie mieszkańców Korfu i pięknej przyrody tej wyspy są czytane przez miłośników natury i greckich klimatów na całym świecie.


Te trzy są najbardziej znane i przetłumaczone na wiele języków.




Polecam Wam wszystkim przed przyjazdem na wakacje na Korfu przeczytać te książki bo pozwolą Wam poznać lepiej miejsce , które wybraliście na wakacje.

Kiedy w 2015 zaczęto na Korfu nagrywać serial filmowy telewizji angielskiej BBC o rodzinie Durrell zainteresowanie tym jak żyją ludzie na tej wyspie i jak wygląda Korfu , nie to turystyczne , ale to prawdziwe, doszło do zenitu.

Serial angielski śledziła duża liczba Anglików , ale nie tylko. Możliwość oglądania tego serialu przez internet przybliżyła bohaterów tego serialu wielu miłośnikom przyrody z całego świata.
Wśród Polaków jest też dużo miłośników tego serialu o czym często mi piszecie na mojej stronie na FB.

Ten serial był bardzo szeroko reklamowany w Anglii i jest bardzo popularny wśród Anglików.  Nawet w metrze londyńskim można zobaczyć zdjęcia z jego bohaterami.



Na Facebook-u powstała osobna grupa miłośników tego serialu . 

Wiele grup miłośników przyrody odwiedza obecnie Korfu by śledzić przyrodę tej wyspy szlakami  na których był nakręcany serial . 
Osobne zainteresowanie dotyczy domu w którym był nakręcany na Korfu ten serial. 




Dom znajduje się w Kontokali w okolicy nazywanej Sotiriotissa i wielokrotnie zobaczycie tam od strony morza fotografów, którzy starają się zrobić sobie zdjęcie na tle tego budynku. Jest to villa Anemmoyanni.

Od głównej drogi nie można zobaczyć tego budynku bo za murami po pierwsze znajduje się duży ogród i drzewa. Jedynie od strony morza można tam dotrzeć. trzeba na zakręcie wejść na plażę i iść w kierunku tego domu.







Inne bardzo ciekawe miejsce w którym nakręcono wiele scen tego serialu to wioska w Danilia, potocznie nazywana na Korfu WIOSKĄ BOUA od imienia braci Boua , którzy ją wybudowali.

Na temat tej wioski znajdziecie osobny artykuł tutaj 

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2019/05/wioska-w-danilia-wioska-braci-boua.html

Jest to czarujące miejsce , wyrwane jakby z przeszłości z charakterystycznymi dla dawnego Korfu budynkami , pomieszczeniami i kolorystyką.




Obecnie dzięki filmowi o rodzinie Durrell ta wioska jest często odwiedzana tylko grupowo przez  turystów , którzy są fanami tego serialu.
Więcej na temat braci Durrell zobaczycie też na placu Spianada na terenie parku BOSKIETTO . Znajdziecie tam  ich rzeźby i legenda mówi, że by ponownie odwiedzić wyspę trzeba nosy tych braci na tych rzeźbach pogłaskać. 

Dlatego są one tak wypolerowane.





Zobaczcie to na filmiku tutaj:
https://www.facebook.com/korfumojaprzystan/videos/2038595153048910/?v=2038595153048910

A to co jest napisane pod tymi rzeźbami  weźcie sobie do serca.



KALAFIOR NA PIKANTNO .

Dzisiaj podam Wam mój przepis na pikantnego kalafiora. 


Kalafior to jedno z ukochanych przeze mnie warzyw. Ten z naszego ogródka jest wyjątkowo pachnący i smaczny !!




Ma wiele wartości odżywczych i szybko można z niego przygotować różne dania. Wielokrotnie młodziutki , świeży kalafior dodaje do różnorodnych sałatek na surowo i wiem , że wielu z Was to robi. 

Jest jednak wiele dań z kalafiorem, które są godne uwagi. Jedno typowo greckie z nich znajdziecie w moim artykule tutaj z serii LADERA

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2019/05/kalafior-po-grecku-ladera.html

Inne bardzo popularne proste danie z kalafiorem w Grecji to gotowany z ziemniakami kalafior podawany z jajami sadzonymi i polewany oliwą i sokiem z cytryny.
Kiedy w naszym ogródku kalafiory są gotowe do zerwania jest ich jednocześnie dużo i muszę je w jakiś sposób przygotować do jedzenia .

Dużą ilość kalafiorów zamrażam na później w naszej dużej zamrażarce , ale część lubię od razu przygotować do jedzenia w różny sposób.
Bardzo często wprowadzam w mojej kuchni różnego rodzaju połączenia , polsko- greckiej kuchni byśmy jedli coś nowego i coś smacznego z polskim akcentem.

Przykładem takiego dania jest przygotowywany przez mnie kalafior na pikantno łączący elementy greckiej, typowo korfiańskiej i polskiej kuchni.

By przygotować to moje danie potrzebujemy :

- średniej wielkości kalafior pokrojony w kawałki;

- 2 duże cebule pokrojone w pasemka;

- 3-4 ziemniaków pokrojonych w kawałki;

- filiżankę oliwy z oliwek;

- kiełbasę pikantną pokrojoną w plasterki lub kawałek mięsa wieprzowego z pewną ilością tłuszczyku;

- paprykę słodką i pikantną w relacji 3-1 łyżeczek( 6-2);

- sól i czarny pieprz do smaku.


Nasze danie przygotowujemy dość szybko bo około 30 minut.
Do płaskiego , dużego garnka wrzucamy na rozgrzaną oliwę pokrojone ziemniaki i smażymy je przez 10-15 minut obracając je drewnianą łyżką . 

Dodajemy sól, pieprz , część papryki .

Następnie dodajemy pokrojoną cebulę i kiełbasę.

Mieszamy wszystko i dodajemy resztę przypraw oraz kalafior.

Zalewamy wszystko gotującą się wodą, tak by ziemniaki były przykryte wodą i dusimy wszystko pod przykrywką sprawdzając tylko drewnianą łyżką by nic nie przykleiło się do garnka.




Nie mieszamy od tego czasu niczego , ale tylko trochę trzęsiemy garnkiem tak by kalafior się udusił , ale nie rozleciał się.

Podajemy nasze danie ze stołowymi oliwkami i kawałkiem sera FETA i w Grecji oczywiście z kromką chleba. 


Smakosze bardzo pikantnych dań często posypują tak podany kalafior dodatkowo utartym na świeżo różnokolorowym pieprzem .

SMACZNEGO !!!



KALAFIOR PO GRECKU - LADERA

Kalafior należy do bardzo popularnych wiosennych warzyw w greckiej kuchni.

Na Korfu najczęściej gotujemy go w sosie pomidorowym , ale ten przepis podam Wam innym razem.

Dzisiaj chcę Wam podać kolejny przepis z serii LADERA , oparty na świeżutkich pachnących warzywach prosto z ogrodu.

Inne przepisy z serii ladera znajdziecie dając hasło LADERA.

Rankiem mój mężuś przyniósł mi z naszego ogrodu kalafiora , który miał wagę aż 3.5 kg !!!  Wielki , pachnący i rosnący na ziemi z dodatkiem TYLKO naturalnych nawozów. 

Takie warzywa jemy na Korfu!!😁😁😁

W Polsce najczęściej kalafior podaje się jako dodatek do jakiegoś mięsa lub gotuje się go z ziemniaczkami i podaje polane podsmażoną na maśle bułką tartą. Przynajmniej ja tak pamiętam kalafior z naszego rodzinnego stołu. 

W Anglii córka najczęściej robi kalafior zapiekany w piekarniku z sosem beszamelowym i jest on dodatkiem do jakiegoś mięsa.

W Grecji przygotowujemy go w inny sposób. Stanowi on z różnymi dodatkami główne danie na wiosenny obiad . 

Wygląda i pachnie to danie zachęcająco!



By przygotować kalafior po grecku potrzebujemy




- kalafior oczyszczony i pokrojony w główeczki;
- 3 średniej wielkości ziemniaki pokrojone w kawałki;
- 2 duże cebule pokrojone w kawałki;
- pęczek szczypiorku pokrojony w kawałki;
- duża marchewka pokrojona w rodelki;
- filiżanka oliwy z oliwek ;
- pęczek koperku;
- łyżka białej mąki;
 - swieże lub suszone origano;
- sól, pieprz do smaku.

Jak przygotowujemy to nasze wiosenne i tak smaczne danie.

Do płaskiego dużego garnka na rozgrzaną oliwę wrzucamy ziemniaki i marchewkę.

 Gdy ziemniaki trochę się podsmażą , po około 10 minutach dodajemy do garnka cebulkę i szczypiorek , sól i pieprz.




W tym samym czasie w drugim garnku gotujemy wodę (bez soli) i i we wrzącej wodzie gotujemy kalafior do chwili gdy jest mniej więcej miękki, ale nie rozpada się .




Gdy w głównym garnku ziemniaczki są już mniej więcej miękkie dodajemy łyżkę mąki , mieszamy wszystko bardzo dobrze drewnianą łyżką czyszcząc dno garnka  i posypujemy częścią koperku .




 Dusimy tak pod przykrywką następne 5 minut na wolnym ogniu .

W końcowej fazie dodajemy ugotowany kalafior i resztę koperku i origano. 

Zakrywamy wszystko i już więcej nie mieszamy , ale jedynie lekko trzęsiemy garnkiem przykrytym pokrywką . Po 5 minutch nasze danie jest gotowe.




I tak jak w przypadku każdego dania z serii LADERA jeśli chcecie to wzbogacić mięsem , możecie w początkowej fazie wraz z ziemniakami dodać i podsmażyć kawałki kury by danie było bardziej syte dla tych , którzy jedzą bardziej obfite obiady.

Tak przygotowany kalafior podajemy z serem FETĄ i kto chce polewa to dodatkowo cytryną .



Na greckim stole do tego dania podaje się też lampkę wina i obowiązkowo kromkę chleba. Dla mnie chleb jest zbędny, ale nie dla  Greków. 😁😁😁😁😁

SMACZNEGO !!!


PÓŁNOC CZY POŁUDNIE KORFU ???

Bardzo często wybierając Korfu na miejsce Waszych wakacji pytacie się mnie,  która część wyspy jest piękniejsza, którą lepiej wybrać na wakacje .

Jednak sami wiecie , że piękno jest względne i każdy odbiera je inaczej i określa je inaczej.

Tak jak w wielu miejscach na świecie północ i południe jakiegoś obszaru są zupełnie inne , wyglądają  inaczej, mieszkańcy tych terenów są inni, mają inne zwyczaje czy nawet kulturę. 

Najlepszym przykładem jest odmienność północnych i południowych Włoch . Kto z Was tam był rozumie o czym mówię.

Korfu też należy do takich obszarów na ziemi gdzie północ jest zupełnie odmienna od południa.

Po pierwsze możecie to zobaczyć nawet na mapie wyspy z ukształtowania terenu na wyspie. 

Północ wyspy jest górzysta , ma bardzo zróżnicowaną i krętą linię brzegową z wieloma zatoczkami tuż przy stromych górach. To jest niesamowite piękno tego terenu. 







Jadąc drogą oplatającą północną część wyspy znajdującą się na pewnej wysokości wzniesień można podziwiać te wspaniałe tereny, niesamowitą , bujną zieleń korfiańską tuż przy brzegu błękitnego morza łączącego się z błękitem nieba greckiego - bajka !

Tego na południu nie zobaczycie ! 
Tam macie długie , najczęściej piaszczyste plaże ciągnące się kilometrami . To też jest bajka , ale inna ... bajka!  Ale to możecie zobaczyć też nad Bałtykiem.




Na południu główna droga wyspy przecina południe wyspy w centralnym miejscu. Nizinne tereny z gajami oliwnymi nie pozwalają zobaczyć nic więcej poza tymi drzewami i kilkoma wioskami którymi się przejeżdża. Na wybrzeża dojeżdża się tam poprzecznymi drogami.

Po drugie na północy znajdziecie więcej tradycyjnych greckich, tych korfiańskich wiosek. 

Są one wybudowane wysoko na zboczach wzniesień, są jak gniazda przylepione do skał i dom jeden do drugiego by dawać poczucie bezpieczeństwa ich mieszkańcom i zmniejszyć koszt ich budowy.

To jest to czego często szukacie , to jest ta odmienność od tego co jesteście przyzwyczajeni widzieć w kraju.

Po trzecie północna część wyspy jest gęściej zamieszkała . 

Ma więcej wiosek i osad turystycznych  i więcej ciekawych miejsc do zobaczenia. O ile przyjeżdżacie na wakacje by zobaczyć tą wyspę na północy macie możliwość zobaczyć o wiele więcej bez dużych odległości kilometrowych. 













Południe to przeważnie plażę , często dzikie , rozległe idealne dla urlopowiczów , którzy przylatują by odciąć się od świata , by odpocząć i myśleć tylko o opalaniu się i byczeniu na plaży. To oczywiście należy do wyboru każdego z nas - każdy robi to co lubi i chce. Na południu znajdzie wiele domów do wynajęcia, pensjonatów tuż nad piaszczystą plażą, tam też jest kilka dużych godnych uwagi hoteli tuż przy takich plażach. 



Korfiacy bardzo często sami dzielą tą wyspę na dwie części , na północ i południe , które według tubylców rozpoczyna się od Moraitika. 

Niektórzy żartując mówią , że to zupełnie inny kraj na południu i by tam pojechać potrzebny jest obowiązkowo paszport !!!

Dlaczego tak mówią?

Ludność mieszkająca na południu wyspy jest trochę inna niż ta z północy, ma trochę inną mentalność. Sama mogę to zaobserwować po tylu latach mieszkania na Korfu. Korfiacy z północy są bardziej otwarci i z o wiele lepszej perspektywy patrzą na wszystko . 

To wydaje mi się wynika z tego , że północna część wyspy była zawsze bogatsza, miała więcej wiosek, więcej szkół, więcej gimnazjów, więcej dobrze rozwiniętych grup społecznych. 

Wynikało to po pierwsze z tego , że oliwki , które były podstawą gospodarki wyspy,  były zawsze o wiele więcej wydajne i dawały więcej oliwy na północy. To oznacza , że wieśniacy północy byli zawsze bogatsi od tych z południa i mieli większe możliwości w budowaniu lepszych domów, w kształceniu swoich dzieci nawet wysyłając ich do bliskich Włoch.

Turyści przyjeżdżający na tygodniowy lub dwutygodniowy urlop nie są w stanie tego zobaczyć , ale my mieszkający tutaj na stałe widzimy tą różnicę. 

Była ona widoczna też przez wiele lat w jakości ośrodków  turystycznych północy i południa. Południe było bardziej zaniedbane, pokoje nie tak czyste i bez większych wygód.

 Na szczęście ta sytuacja teraz się zmienia i właśnie na południu są większe możliwości rozwoju i tam buduje się wiele nowych nowoczesnych domów wypoczynkowych z najnowszymi rozwiązaniami. 

Właśnie na południu znajdziecie więcej nowo wybudowanych luksusowych willi dla rodzinnego wypoczynku. Tylko czasami mentalność południowych Korfiatów nie pozwala spokojnie odpocząć bez interwencji właściciela pokoi.... Ich gościnność czasami zamienia się w zbytnią ciekawość co i kiedy robimy.
 Słyszałam na ten temat wiele ciekawych opowiadań.

Wille i domy do wynajęcia znajdujące się na północy znajdują się tam od wielu lat , właściwie od początku turystyki na wyspie , czyli od lat 60-tych. Są one przez ostatnie lata odrestaurowywane. 

To jednak nie to samo.

Ale jak zawsze mówię wszystko zależy od tego czego szukacie i za jakie pieniądze !!!

Można przyjechać na Korfu na wakacje i w ciągu tygodnia , nawet kilku dni przejechać ją od północy do południa i zobaczyć wszystko ... po łebkach,  tylko by powiedzieć , że się to zaliczyło i zanotowało na mapie wyspy.

Jeśli jednak chcecie tą wyspę poznać to potrzebny jest na to czas. 

Korfu nie jest na jeden raz!!!

Bardzo często podrzucam Wam myśl połączenia tygodnia urlopu na północy z tygodniem na południu by  spokojnie pojeździć po wyspie i jednocześnie mieć więcej czasu na odpoczynek na plaży. 

W takim przypadku nie będziecie mieli problemu którą część wyspy wybrać na WASZ urlop północ czy południe!