Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kościół. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kościół. Pokaż wszystkie posty

KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEGO SPIRYDONA W STOLICY KORFU

Stolica wyspy Korfu to zdecydowanie najciekawsze miejsce na wyspie i obowiązkowo trzeba ją odwiedzić.

 Starówka korfiańska to jedno z najbardziej urokliwych miejsc na terenie całej Grecji. 

 W centralnej części starówki za piękną czerwoną boukawilią znajduje się kościół prawosławny patrona wyspy - Świętego Spirydona.




 Znajdziecie ten kościół bardzo łatwo. 

Po prostu będąc na ulicy Liston idziecie w dół ulicą przecinającą Liston na dwie części o nazwie Nikiforou Theotoki i po 200 metrach dochodzicie do placyku Świętego Spirydona.







 
Ten kościół prawosławny ma szczególne znaczenie dla mieszkańców wyspy ponieważ w jego wnętrzu znajdują się relikwia Świętego Spirydona. 

 Relikwia Świętego Spirydona po wielu przygodach zostały potajemnie przewiezione z Konstantynopolou na Korfu w 1456 roku i początkowo były własnością rodziny Voulgari. Dbając o ich bezpieczeństwo były one przenoszone do różnych korfiańskich kościołów prawosławnych by ostatecznie znaleźć się w dzisiejszym kościele Świętego Spirydona. 

Kościół został wybudowany przez rodzinę Voulgari tuż koło ich rodzinnego domu na starówce i jego budowę zakończono w 1589 roku ale ostateczne zakończenie całości kościoła nastapiło w 1594.




 Kościół bardzo prosty z zewnątrz posiada bardzo bogate wnętrze.

Barokowe ozdoby wnętrza są bardzo bogate zdobione srebrnymi elementami wykonanymi przez rzemieśników korfiańskich znanych z wspaniałej pracy wykonywania różnych wyrobów ze srebra i złota.

Warto jest zobaczyć sufit tego kościoła, który posiada w centrum trzy wielkie obrazy pokazujące życie i cuda Świętego Spiridona. Obrazy sufitu wykonane w 1727 roku,  są dziełem korfiańskiego artysty Panagioti Doksara .Cały sufit dzieli się na 17 części , które otoczone sa pozłacanymi ramami , które autentyczne , zachowały się do dnia dzisiejszego.




 Przy lewym wejściu do kościoła zobaczycie zawieszona miniaturkę łodzi , symbolu wyspy Korfu.Została ona podarowana  przez generała historycznej walki o wyspę z Turkami 11 sierpnia 1716 roku. Generał Schulenburg sam powiedział , że tylko cud tego dnia mógł uratować wyspę przed Turkami. Ocalenie wyspy przed Turkami tego dnia jest zaliczane do jednego z największych  cudów patrona wyspy. 

 Ikonostasio czyli ołtarz kościoła to drugi z kolei tam znajdujący się (pierwsze ikonostasio znajduje się obecnie w kościele Św. Jerzego na terenie starszej fortecy).

 Przy ikonostasio po prawej stronie  we wnęce znajdują się relikwia Św. Spiridona. Są one umieszczone w sarkofagu wykonanym z bardzo twardego drzewa i ze srebra w Wiedniu 1867 roku i satkofag waży ponad 400 kilogramów. 

Sarkofag jest czasami otwierany , ale tylko dla wierzących.

 Nie jest to atrakcja turystyczna i nie dziwcie się , że o ile ksiądz prawosławny zobaczy duża grupę turystów podchodzacych do sarkofagu może zamknąć górną część sarkofagu. 

 Relykwia partona wyspy cztery razy w roku są wyjmowane z tego sarkofagu i w czasie wielkich procesji ku jego czci są one przenoszone w pozycji pionowej ulicami miasta.




 Kościół Św. Spirydona ma też wysoką wieżę, która jest widoczna z wielu miejsc starówki.





 Przed kościołem macie też miejsce gdzie wierzący zapalają świeczki w jakiejś intencji. Do kościoła można wejść od strony placu Świętego Spirydona lub od ulicy znajdującej się z drugej strony kościoła  gdzie zapala się świece.









 Jest to ulica, która prowadzi do kościoła dokładnie z końca ulicy Liston od strony pałacu. 




 O ile chcecie odwiedzić ten kościół w czasie odbywającego się wewnątrz nabożeństwa lepiej jest wejść do kościoła tylnymi drzwiami z prawej czy lewej strony kościoła by nie przeszkadzać wierzącym znajdującym się w kościele. 







 Nadmienię , że zabronione jest filmowanie i robienie zdjęć wewnątrz kościoła!!!

I oczywiście tak jak jest przyjęte we wszystkich kościołach prawosławnych w Grecji zabronione jest wchodzenie do kościoła w krótkich szortach i w bluzkach na ramiączkach. 

 Tak więc o ile planujecie wejść do tego kościoła weźcie ze sobą do torby jakąś chustę by się okryć . 

W tym kościele bardzo często zobaczycie wielu Rosjan. Szczególnie Rosjanki się wyróżniają. Są zawsze ubrane w długie spódnice i mają okryte chustami głowy. 

 Rosjanie bardzo wierzą w moc Świętego Spirydona i w ciagu całego roku Korfu odwiedza wiele grup wierzących z Rosji. 


 PS. Kościół prawosławny Świetego Spiridona jest otwarty codziennie w godzinach 7.00 - 20.00

PRYWATNY KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEGO ANTONIEGO NA KORFU

W tym roku ponownie znalazłam się w kościółku Św. Antoniego w okolicach Nimfes , wioski północnej części wyspy. 



Ile razy tam się znajduję zastanawiam się nad tym , że tak wiele takich małych , prywatnych kościółków na terenie Korfu niszczeje , dosłownie zamienia się w ruiny .
 A przecież mówią one o wspaniałej przeszłości tego terenu. 

Jaka szkoda , że tak się dzieje......


Na temat licznych na Korfu starych , opuszczonych i zniszczonych małych kościołów napisałam Wam w artykule tutaj 

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2018/05/stare-opuszczone-koscioki-na-korfu.html

Dzisiaj chcę Wam opisać jak wygląda uroczystość w takich kościółkach w dniu dzisiejszym. 

Takie kościółki otwierane są tylko kilka razy do roku . Najczęściej najbardziej uroczysty tutaj dzień to święto patrona kościółka przy kościółku gromadzą się mieszkańcy okolicznych wiosek , najczęściej właściciele ziemi znajdującej się na około takich kościółków. 

To samo dotyczy kościółka Św. Antoniego znajdującejgo się w okolicach Nimfes pomiędzy pięknymi zboczami z gajami oliwnymi.






Trudno jest go znaleść bo znajduje się daleko od głównej drogi wioski. 

Jest to malutki kościółek bizantyjski , w ostatnich latach odnowiony. Wnętrze kościółka jest zadbane i posiada wiele starych ikon.







Tutaj mamy tylko kilka rzędów krzeseł i wiele osób wewnątrz kościółka nie mieści się. To jednak nie jest ważne. 

Przynajmniej raz do roku w dniu gdy odprawia się tutaj mszę świętą ludność gromadzi się na około kościółka stojąc w ciszy i spokoju i uczesnicząc w mszy świętej.  Kszesła wewnątrz kościółka są tylko dla starszych osób.

W dniu święta patrona kościółka , święta Świętego Antoniego od rana jest tutaj duży ruch. Ludność przybywa z różnych stron , z pobliskich okolic i nie tylko. Kilku włąścicieli tego kościółka , którzy są włąścicielami gajów oliwnych , które go otaczają organizują to święto i zapraszają na mszę świętą mieszkańców wioski, całą swoją dużą rodzinę i wielu znajomych . 

Mamy szczęście być znajomymi jednego z jego włąścicieli , więc co roku tego dnia i my tam raniutko jedziemy.

Raniutko przybywa też tam zaproszony ksiądz i jego pomocnicy.

Na ołtarzu układane jest ARTO , czyli chleb który podzielony będzie pomiędzy wierzącymi po mszy.



Przez cały poranek przybywa tutaj coraz więcej samochodów , które parkowane są na wąskich polnych drogach w okolicy. Panuje ogólne zamieszanie , bo każdy chce jak najbliżej do kościółka dojechać , a dużo miejsca tam nie ma.

Tak jak często Wam mówię Grecy zawsze umieją powiązać wszelkiego rodzaju okazję z możliwością do zjedenia czegoś i do zabawy. 

To samo jest i w tym przypadku. 

Na małym podwórku przed kościółkiem ustawiane są nieliczne prowizoryczne ławy, stoły i organizowany jest gryl do pieczenia różnego rodzaju mięsa. 

Bo po mszy świętej wszyscy zgromadzeni tutaj ludzie będą uczestniczyć w symbolicznym posiku i zabawie. 

Ksiądz odprawia mszę świętą , a na zwenątrz inni przygotowują dalszą część święta , bo  w powietrzu zaczynają roznosić się zapachy pieczonego mięsa. 

Nikomu nie przeszkadza , że jest zimno . Grunt , że nie pada i wszystko odbędzie się tak jak zawsze.






Dużo śmiechu, jakaś muzyczka, często tańce , różnego rodzaju trunki i zakąska. Ksiądz też uczestniczy w zabawie i często nawet tańczy z zaproszonymi gośćmi.








Zabawa zawsze trwa kilka godzin, a włąściwie do chwili , kiedy zakończą się trunki i przekąska i nie ma wiecej chętnych do tańca.

Jest to świetna okazja do corocznego zobaczenia znajomych , okazja do mile spędzonego wspólnie czasu, bez luksusów, toalet, szpilek i świątecznego ubrania. 

Wszyscy wiedzą , że będziemy na powietrzu, , że kto się zmęczy siądzie na jakimś kamieniu czy wprost na trawie. 

Takie uroczystości to jeszcze  jeden przykład z życia towarzyskiego na wyspie i potwierdzenie tego , że żyjąc na Korfu nie można się nudzić.



STARE OPUSZCZONE KOŚCIÓŁKI NA KORFU

Wszystkich przyjeżdżających na wakacje na Korfu zawsze namawiam na spacery po wyspie po szlakach górskich, drogach polnych czy gajach oliwnych. 

Tylko w ten sposób możecie wczuć się w atmoserę tej wyspy . Bo Korfu to nie tylko morze i plaża!

Spacerując polnymi drogami pomiędzy oliwkami bardzo często spotykacie ruiny starych , opuszczonych kościółków , których wnętrze mówi o bardzo bogatej ich historii.



Większość z nich jest , niestety , w opłakanym stanie i aż żal się robi , że takie bogactwo historii powoli ginie.



Większość z tych małych kościółków powstała dawno , w okresie bizantyjskich , czy w okresie okupacji weneckiej . Wtedy wyspa podzielona była na sektory i każdy z tutejszych ówczesnych szlachciców posiadał swój kawałek ziemi i ludzie mieszkający na jego obszarze pracowali na jego rzecz.

W tym okresie czasu przemieszczanie nie było tak łatwe , więc każdy z właścicieli tych obszarów na swojej ziemi starał się mieć wszystko , nawet kościółek gdzie mógł chodzić na mszę świętą w niedzielę i gdzie w wielkie święta na wyspie odprawiana była też msza święta.

Najczęściej kościół był budowany pod wezwaniem świętego , którego imię nosił włąściciel ziemi tak by w jego imieniny święcono to dostojnie na tym terenie . 
W innych przypadkach nadawano mu imię dzieci włąściciela ziemi lub kogoś z rodziny który wierząc głęboko po modlitwach wyzdrowiał po jakiejś ciężkiej chorobie.

Najczęściej w dni świąteczne po porannej mszy świętej wieczorem koło kościoła odbywał się odpust dla wszystkich mieszkańców okolicy i nie tylko. To była okazja do spotkania się rodzin, poznania ewentualnych narzeczonych itp.



Obecnie bardzo często spacerując po gajach oliwnych napotkacie takie ruiny kościółków w lepszym lub gorszym stanie . W wielu z takich kościółków zobaczycie jeszcze wiszące stare wspaniałe ikony.



Część z tych kościołów w ostatnich latach jest odnowiona przez właścicieli ziemi na której się znajdują . Są to kościoły prywatne , ale raz do roku odprawiane są tam msze święte by ponownie ludzie z okolicy tam się zebrali.








W przypadku gdy takie kościółki są w lepszym stanie i znajdują się w okolicy w której ludność interesuje się w ich odrestaurowaniu często przekazywane są one przez ich właścicieli tutejszej parafii.

I tak przy pomocy finansowej tutejszego kościoła są one odnawiane. Takich przypadków jest jednak nie za dużo.

Większość ruin tych kościołów zarasta bujna zieleń i często nawet wejść do nich już nie można.




Zdarzają się jednak przypadki , że w ruinach takich kościółków , które są nawet bez dachu i mają tylko część ołtarza nadal odprawiana jest msza święta przez  popa z okolicy przy wsparciu ludności z okolicy. 





W wielu przypadkach na jeszcze istniejących murach kościoła możecie podziwiać wspaniałe freski z dawnych lat.

Szkoda jednak , że to wszystko ginie , niszczeje w sposób nieodwracalny....


KOŚCIÓŁ KATOLICKI NA KORFU


Kościół katolicki na Korfu ma historię sięgającą 12 wieku . Kiedy wyspa zaczęła być pod okupacją wenecką na wyspie przebywało wiele ludzi pochodzących z terenów dzisiejszych Włoch i dzisiejszej Malty. Część z tych ludzi osiedliła się na wyspie na stałe, inni założyli tutaj rodziny   grecko - weneckie i tak korzenie wiary katolickiej zaczęły się tutaj rozwijać.

W roku 1274 katolicy z wyspy Jońskich, które w całości były pod panowaniem weneckim stworzyli zjednoczony okręg wiary katolickiej z siedzibą na Korfu. W dniu dzisiejszym katolicy z tych terenów przekraczają liczbę 3000.

Na terenie Korfu mamy piękną katedrę Kościoła katolickiego pod wezwaniem Świętego Jakuba i Krzysztofa oraz 3 inne kościoły katolickie w których wierzący mogą gromadzić się na msze święte i na modlitwę.

Katedra katolicka znajduje się przy placu dawnego ratusza miasta Korfu i popularnie nazywamy ją DUOMO. Kościół jest duży, bardzo  zadbany i ze wspaniałą akustyką . To sprawia , że często właśnie tutaj odbywają się koncerty muzyki klasycznej gromadzące tutejszą ludność, nie tylko katolicką .






W okresie sezonu turystycznego możecie tutaj uczestniczyć w mszy świętej codziennie wieczorem o 19.00 i dodatkowo niedzielę o 10.30 i o godzinie 19.00.

Na moim filmu na FB możecie zobaczyć jak wygląda wnętrze tego kościołu tutaj

https://www.facebook.com/korfumojaprzystan/videos/854169618272059/

Często pytacie się o możliwość kontaktu z księdzem z tego kościoła San Giacomo więc podaję Wam telefon do tego kościoła : 0030- 26610- 30271

Drugi katolicki kościół znajduję sie na ulicy Nikifotou Theotoki i wchodzi się do niego schodkami pomiędzy tam znajdującymi się sklepikami turystycznymi ( naprzeciwko wysokiego domu z kolumnami). Jest to kościół pod wezwaniem Świętego Franciszka.





Trzeci katolicki kościół znajdziecie idąc tą samą ulicą w kierunku nowszej fortecy. Tam podchodząc trochę do góry w kierunku wejścia do fortecy zobaczycie okazały budynek tego kościoła z charakterystycznymi dwoma wieżami.
Jest to kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Tenedos.




Ta uliczka przy której znajduję się ten kościół była też inspiracją do namalowanego przeze mnie obrazu .





Czwarty kościół katolicki znajduje się w zespole budynków katolickiego domu starców , na przedmieściach miasta ( za prawosławnym kościołem Platittera ) prowadzonego przez katolickie zakonnice . Jest to kościół pod wezwaniem bratnich serc Jezusa z Malty - Franciszkanów.

PIĄTY MALUTKI KOŚCIÓŁEK  znajduję się w dzielnicy Garitsa za supermarketem  i tam co niedzielę też odbywają się msze święte o 8.30.

Pod koniec 14 wieku Franciszkanie wybudowali na terenie miasta korfiańskiego swój klasztor z którego obecnie pozostała tylko charakterystyczna wieża dokładnie w centrum miasta naprzeciwko Banku Narodowego . 
Wieża nosi nazwę Annunciata i od niej przyjął nazwę też ten plac na którym się znajduje. 







Przez ostatnie lata mieszkańcy Korfu zaczęli się organizować w walce o odnowienie tej wieży i dzięki pomocy księdza z katedry katolickiej zwalczono problemy związane z biurokracja i w najbliższym czasie ta wieża będzie odrestaurowana.

Katolicy na Korfu są dobrze zorganizowani. Właśnie oni zorganizowali na tej wyspie pierwszą istniejącą tutaj drukarnię. Poza tym posiadali na wyspie własną szkołę podstawową dla katolików.


Jedna z czytelniczek mojego blogu poinformowała mnie, że w miejscowości Messonghi na południu wyspy jest też inny mały kościół katolicki, który znajduje się koło przedszkola w Messonghi i działa tylko w okresie sezonu letniego.

To co mnie bardzo zaskoczyło w pierwszych latach mojego pobytu na Korfu to wspaniała, ciepła współpraca kościoła chrześcijańsko-ortodoksyjnego wyspy i tutejszych katolików. Mimo tego , że na wyspie 95% mieszkańców to są ortodoksi władze tutejszego ortodoksyjnego kościoła współpracują z kościołem katolickim i często wspólnie organizują różnego rodzaju pomoce dla rodzin chrześcijańskich mieszkających na wyspie.

Na Korfu mieszka wiele katolicko - ortodoksyjnych rodzin, które żyją zgodnie z tymi dwoma wyznaniami. Ze względu na różnice w kalendarzu katolickim i prawosławnego, święta wielkanocne nie wypadają zawsze w tym samym terminie. Raz na 4 lata są w tym samym czasie , a następnie z tygodniowym , 2 tygodniowym , 3 tygodniowym opóźnieniem.

 I tak by nie rozłączać tych "mieszanych" rodzin na terenie wyspy święta Wielkanocne są obchodzone zgodnie z kalendarzem ortodoksyjnym dla wszystkim razem.

W czasie  Wielkiego Piątku , gdy na Korfu odbywają się uroczyste procesie kościół katolicki też w nich uczestniczy.
Dodatkowo , w czasie uroczystej Mszy świętej w Wielką Sobotę, przedstawiciele tych dwóch kościołów wspólnie odprawiają mszę świętą na głównym placu miasta o nazwie Spianada dla wszystkich mieszkańców wyspy i tłumu wierzących , którzy w te dni na Korfu przybywają.

Często w czasie święcenia mieszkań wierzących - chrześcijanów , ortodoksów , czy katolików, ksiądz i pappas mogą spotkać się w tym samym domu na Korfu i wcale to im nie przeszkadza. Każdy z nich przeprowadza poświęcenie domu w swój sposób i później zgodnie moga nawet napić się kawy, którą ich gospodyni domu częstuje.

Kiedy przez 25 pierwszych lat mieszkałam w mieście na Korfu, tak często zdarzało się u mnie w domu i dla wszystkich było to normalne zjawisko. Z początku mnie to dziwiło, ale później i ja się do tego przyzwyczaiłam.

Jest to kolejne potwierdzenie bardzo zgodnego współistnienia różnych wiar chrześcijańskich na terenie Korfu.

Nadmienie jeszcze , że przedstawiciel kościoła katolickiego jest zawsze zapraszany przez mieszkańców wyspy na wszelkiego rodzaju uroczystości mające miejsce na Korfu i jest tam  traktowany jako honorowy gość siedzący obok władz kościoła prawosławnego.