Translate

JAK KORFIACY ŚWIĘTUJĄ WALENTYNKI ?

Święto zakochanych - Walentynki już się zbliża !!!

14 luty już tuż, tuż. 

Hej - wszyscy zakochani - czy jesteście do tego dnia przygotowani??!!






Od wielu dni w greckiej telewizji oglądamy reklamę pysznej greckiej czekolady ,  w której zakochany chłopak daje swojej  dziewczynie tabliczkę czekolady.




Symbol słodkiej czekolady łączy się z miłością ...

Jak wyglądają wystawy sklepowe  informujące na Korfu o zbliżających się Walentynkach?

Przed wieloma laty , nawet przed 10 , czy 15 laty w ten dzień w stolicy wszędzie można było zobaczyć wystawy, które informowały wszystkich o nadchodzącym święcie . 

Dzisiaj wygląda to trochę inaczej. 

Spacerując wczoraj po stolicy znalazłam 8 czy 10 wystaw w ten sposób udekorowanych. To zdecydowanie skutek kryzysu i brak pieniędzy wśród młodych ludzi do których głównie to święto jest skierowane.

Większość dzisiejszych wystaw w sklepach jest nastawionych na informowanie klientów o wielkich obniżkach cen na  zimowe ubrania, buty itp. 
Obniżki sięgają aż 50-70% !! Okazja do zrealizowania  tanich zakupów.





W jakich sklepach znalazłam wystawy związane z WALENTYNKAMI?

Zdecydowana większość to sklepy z bielizną, które w te dni reklamują sexy czerwoną lub czarną  bieliznę.




Bardzo fajną wystawę ma duży sklep z bielizną , skarpetkami i pończochami znajdujący się w centrum miasta. Sami zobaczcie !




Zdziwiło mnie , że kwiaciarnie na Korfu w większości nie reklamują tego święta zakochanych??!!!
W wielu krajach mówi się o tym , że to święto kwiatów i świetna okazja dla kwiaciarni na zarobienie większej ilości pieniędzy.

Tylko w jednej kwiaciarni w stolicy znalazłam tutaj coś ciekawego.

Małe pudełeczka w kształcie serca z kwiatuszkami lub kompozycje kwiatów z sercem.




Jedna z bardziej znanych restauracji w stolicy o nazwie REX 
w Walentynki organizowane jest specjalne menu dla zakochanych . Od dłuższego czasu realizuje telefoniczne zamówienia na ten wieczór. Bo jest mała liczba stolików , którą posiada ta restauracja .
Nawet afisza o tym mówi .



Jak więc wyglądają Walentynki na Korfu ?

Jest to jeden z kolejnych świątecznych dni w czasie których większość mieszkańców spotyka się w tawernach i restauracjach by  to uczcić wspólnie jedząc, śpiewając i tańcząc . 

Młodzież najczęściej spotyka się w dyskotekach w godzinach późno wieczornych.

Młodzi ludzie najczęściej w ten dzień przekazują sobie drobne prezenciki z sercem, małe czy duże misie , kartki z życzeniami wiecznej miłości itp.

Te najczęściej mogą kupić w licznych, małych sklepikach z różnymi prezentami , na różne okazje.




Wiele ludzi święto zakochanych łączy ze słodyczami. Pudełeczko z czekoladkami w kształcie serca też w tym dniu jest bardzo popularne i kupowane. Dodatkowo wszystkie kawiarenki z ciastami też są pełne tego dnia . 

Dla Korfiata połączenie kawy którą pije codziennie z jakimś pysznym ciastkiem to też jeden ze sposobów świętowania Walentynek.





U nas w domu w Walentynki  też zawsze jest jakieś ciacho w kształcie serca, które pasuje  świetnie do porannej kawy.


Najczęściej jednak tego dnia po spacerze zjeżdżamy do Acharavi by delektować się tam słodkimi sercami w kawiarence Amarena gdzie jest wielki wybór ciastek w kształcie serca z czekoladą i o różnych smakach.




Bardziej praktyczni często w tym dniu myślą o pielęgnacji pięknej skóry i ciała i w prezencie dają jakiś dobry krem , czy maseczkę. To zawsze jest mile widziane przez kobiety, która często nie ma pieniędzy na taki luksus .



Zdziwiło mnie bardzo to , że w sklepach jubilerskich , których na Korfu mamy tak dużo nie było wzmianki o tym święcie ??!!!.

 Zdecydowanie dzisiejsi zakochani mają bardzo ograniczony budżet na prezent tego dnia i biżuteria dla wielu jest po prostu nie do osiągnięcia.

Jest jednak coś specyficznego na tej wyspie. 

Wielokrotnie wszelkiego rodzaju święta połączone są z koncertami w teatrze miejskim i nie tylko , które muzycznie nawiązują do poszczególnego święta.

Tak samo będzie w tym roku. 

Wieczorem tego dnia w teatrze miejskim odbędzie się koncert korfiańskiego chóru SAN GIACOMO i grupy instrumentalnej, które umilą ten wieczór wieloma miłosnymi , znanymi melodiami.






Z pewnością wszyscy spędzimy w teatrze bardzo mile czas.

Ja z mojej strony postaram się nagrać fragmenty tego wieczoru i umieszczę je na mojej stronie o tej samej nazwie w FACEBOOK-u. 
Po koncercie  wszyscy rozejdą się po tawernach, restauracjach by  dalej świętować w gronie wielu znajomych.

Jeszcze inni będą to świętować bardziej prywatnie w swoim domu, we dwoje przy świecach i uroczystej kolacji ....



Każdy wybiera to co mu bardziej odpowiada. Ci co mają kominki w domu często przy dobrej muzyce delektują się winem. To też jest  romantyczna sceneria odpowiednia dla tego wieczoru.



Ważne jest to by przy tej okazji świętować i w ten sposób jeszcze jeden dzień naszego życia przeżyć inaczej, by walczyć z rutyną w naszym życiu!


SKLEPIK PANA ALEKSI - KORFIAŃSKIE MLECZNE WYROBY

Przybywając na wakacje na Korfu często szukacie tutaj tradycyjnych miejsc , które nie zostały zmienione przez turystykę i mają jeszcze kontakt z tym co było  dobre i stare na wyspie.

Jeśli tak to musicie odwiedzić jeden z najstarszych sklepików na Korfu , który znajduje się na starówce przy placyku z charakterystyczną studnią wenecką tuż przy uliczce wiodącej do nowszej części miasta . 
Dokładny adres to ulica Ag.Vasiliou 12.











Tam w wąskiej uliczce znajdziecie tabliczkę mówiącą o sklepiku z mlecznymi wyrobami Pana Aleksi Perikli.











To jest małe niepozorne miejsce , rodzinna firma, która od wielu lat oferuje mieszkańcom wyspy i nie tylko , wspaniałe produkty dla ich podniebienia. 

Prowadzona jest rodzinnie przez już 3 generacje i wszystkie produkty są produkowane z ich mleka przez członków rodziny.

Rodzina pana Aleksi Perikli ma w centralnej części wyspy farmę z krowami i tak ma własne mleko , które przetwarza w te cudowne , smaczne produkty. W tym rodzinnym interesie pracują członkowie rodziny i każdy ma swoją rolę w tym by stworzyć te końcowe , pyszne mleczne produkty. 


O ile będziecie na starówce korfiańskiej z pewnością tym miejscem będziecie przechodzić!




Jeśli lubicie wyroby mleczne i to te najlepsze to będziecie bardzo zadowoleni kosztując różne smakołyki ze sklepiku Pana Aleksi.

Tutaj możecie skosztować tradycyjne wyroby mleczne produkowane od wielu lat na Korfu . 

Sklepik znajduje się w tym miejscu od 1950 roku i od tego czasu jest najbardziej popularnym miejscem w stolicy w którym możecie zakupić tradycyjne korfiańskie wyroby mleczne.

Zgłodniali w ciągu dnia mogą tutaj zakupić i nawet zjeść przy sklepiku przy znajdujących się tam kilku stolikach przepyszny jogurt korfiański , ten z kożuszkiem , który przypomina mi to dawne zsiadłe mleko z polskich tradycyjnych wsi. 

Macie też tutaj wspaniały ryż z mlekiem w plastikowych pojemniczkach , który posypywany cynamonem jest Rajem w gębie!!




Tutaj znajdziecie prawdziwe , tradycyjne, korfiańskie masło.




Mój mąż , który tutaj wychował się,  pamięta jak jako dziecko przebywając w stolicy chodził z jego tatą do tego sklepu by zakupić bułkę z miasłem korfiańskim polewaną miodem korfiańskim . To były tradycyjne śniadanie  dla wielu uczniów idących do szkoły. 

Dzisiaj w sklepiku możecie spotkać wnuczkę Pana Aleksi , bardzo sympatyczną dziewczynę o typowo greckiej urodzie , która może Wam szybko przygotować taką bułkę z masłem i miodem.



Ja też często będąc w stolicy wskakuje tam na ten rarytas .

Świeżutkie , pachnące masełko , miód i pachnąca bułeczka !!! 

Co bardziej prostego i zdrowszego można zjeść jak człowiek jest głodny ??!!




Dawniej wiele osób przybywających ze wsi na zakupy do stolicy jadło taką pyszną bułkę w ciągu dnia .

Na szczęście ta tradycja nadal jest kontynuowana przez młodsze pokolenie.

Poza tym wielu mieszkańców starówki jest klientami tego sklepiku i codziennie zaopatruje się tutaj w świeże , pyszne jogurty.

Nawet teraz coś takiego możecie tutaj skosztować!!! 

Macie więc do wyboru z jednej strony placyku zjeść tradycyjną PITĘ GIROS i z drugiej strony placyku możecie zjeść zdrowe , tradycyjne mleczne wyborny korfiańskie pana Aleksi. 





Ja osobiście zjadłabym i te dwie pyszności , bo każda jest godna uwagi i każda w swoim rodzaju......




KOLEJNE KORFIAŃSKIE SPOTKANIE TOWARZYSKIE DOBIEGŁO DO KOŃCA ...

 Kolejne bardzo miłe spotkanie ze znajomymi dobiegło końca.
  Jest trzecia w nocy i ostatni goście wychodzą z naszego domu dziękując za bardzo udany wieczór i jak to w zwyczaju bywa , zabierając jedną butelkę naszego wina by w swoim domu je kiedyś otworzyć i delektować się jego smakiem.

Po wielu wieczornych spotkaniach w domach naszych znajomych przyszła kolej na nas by coś takiego zorganizować u nas w domu.

 Specyficzna kameralna atmosfera naszej jadalni w domu z kamienia liczącym sobie ponad 200 lat sprzyja naszym spotkaniom towarzyskim by podzielić się nowościami , by coś przekąsić i oczywiście , by sobie pośpiewać.

Zawsze znajdzie się na to okazja!

Nawet jeśli nie ma jakiejś uroczystości to po prostu my tak sobie spędzamy mile czas.

Wśród naszych znajomych jest wielu kolegów męża z dwóch chórów w których śpiewa i z którymi przez wiele lat jeździmy na różne koncerty  po całej Grecji i po Całej Europie. W ten sposób bardzo fajnie z dużej grupie znajomych spędzamy czas , bo poza koncertami , zwiedzamy nowe miejsca i oczywiście wieczorami bawimy sie na całego.

Tak bardzo często podróżujemy w zimie w dużym towarzystwie kolegów i ich żon z którymi od lat jestem zaprzyjaźniona i mamy żywe kontakty na co dzień.
Jak sami rozumiecie nasze towarzystwo to ludzie śpiewający, kochający muzykę  i to najlepsze głosy z Korfu , więc w czasie takich towarzyskich spotkań mamy bardzo fajne melodyjne chwile.

Kiedy ostatni gość wyszedł z domu usiedliśmy z mężem na fotelach, uśmiechnięci , ale bardzo zmęczeni... 

By przygotować takie towarzyskie spotkanie na 20 osób trzeba trochę popracować by to dobrze zorganizować. 

Jest to dość męczące , ale to wielka przyjemność mieć u siebie w domu tylu znajomych jednocześnie. Najlepszą satysfakcją po takich spotkaniach są miłe słowa i wspomnienia , które nam pozostają.

 Bo jestem pewna , że to najbardziej się liczy!

Ze względu na to , że mieszkamy w górach i nawet nasi znajomi nie są przyzwyczajeni do tak dużej ilości serpentyn by do nas dojechać najczęściej zloty towarzyskie u nas w domu odbywają się od południa. To , że kończą się po północy to inna sprawa.

Ja przygotowuje różne smakołyki i danie główne na niespodziankę, mój mąż przygotowuje wino , które będzie z pewnością potrzebne.

Jak to w korfiańskim zwyczaju na stole nigdy nie może zabraknąć różnego rodzaju placków, z dyni, z pokrzywy, z dzikich warzyw, czy z karczochów. Dodatkowo różne sałatki z tego co mamy nawet w zimie w ogrodzie są bardzo mile widziane.


Oliwki z naszych gajów przygotowane przez nas i FETA muszą być obowiązkowo na stole i to w dużej ilości. Zawsze staram się przygotować jakieś oryginalne danie główne , by wszyscy byli zaskoczeni i zjedli coś czego na co dzień nie jedzą.

Tym razem przygotowałam rybę w pikantnym sosie pomidorowym.
Danie bardzo smaczne i świetnie pasujące do zimowej atmosfery i dużej ilości wina...

Przepis na to danie znajdziecie na moim blogu tutaj: 

https://korfumojaprzystan.blogspot.gr/2018/02/ryba-zapiekana-w-pikantnym-sosie.html



Staram się unikać dań mięsnych na tego rodzaju spotkaniach , bo takie można wszędzie zjeść. Dania rybne są zawsze przez wszystkich bardzo mile widziane.
W chwili gdy podaję na stół potrawę główną przez następne kilka minut panuje zupełna cisza - wszyscy zajadają aż im się uszy trzęsą. To dla mnie największa satysfakcja i potwierdzenie tego , że danie wszystkim smakuje.

Po skonsumowaniu większości smakołyków zaczynamy nasze rozmowy.

Z początku najczęściej rozmawiamy  na temat ostatnich nowości . 

Ze względu na to, że większość moich znajomych to tak jak ja babcie i dziadkowie zaczynamy pokazywać sobie zdjęcia i filmiki naszych ukochanych wnuków i oczywiście każdy chwali się wyczynami swojego wnuka.
Atmosfera robi się cieplejsza i oczywiście nasz znajomy wyjmuje gitarę by zaczęła się część muzyczna. Wtedy ja najczęściej zmieniam atmosferę przy stole. Gaszę światło, zapalam świece i w ten sposób organizuje odpowiednie oświetlenie by rozpocząć nastrojowe śpiewy. 



Lubię te drobne sprawy organizować tak by ten wieczór był niezapomniany , nastrojowy i by wszyscy czuli się dobrze w naszym domu.
W przerwie między śpiewami jemy ciastka. Najczęściej moje koleżanki przynoszą coś przygotowanego u siebie w domu. Na moje zamówienie jedna z moich koleżanek , która jest specjalistka w robieniu wspaniałych ciast przygotowała dla nas moje TIRAMISU. Sami podziwiajcie !!!  Raj w gębie !!!



Śpiewy trwają do późnej  nocy. Nikomu nie przeszkadzamy , bo dom jest wolnostojący.  Śpiewają nie tylko panowie , ale i ich żony. Uwielbiam te wieczory, które są niezapomnianym akcentem naszego życia . Są one tak charakterystyczne dla towarzyskich spotkań na Korfu , bo to bardzo muzyczna wyspa i wszyscy tutaj umieją śpiewać i często grać na jakimś instrumencie.



Jedzenie jest ważne , ale nie najważniejsze. Nikt nie jest głodny , każdy ma w domu co jeść. Obecnie ludziom brakuje właśnie  takich chwil spokoju, zadumania przy muzyce i miłego spotkania ze znajomymi.
Wielu z moim znajomych przeszło już na emeryturę, kilka żon znajomych jeszcze liczy ostatnie lata do emerytury i wszyscy rozpoczynają nowy etap w ich życiu. Nikt nie myśli o siedzeniu. Każdy ma jakieś plany co będzie robić . Jeden znajomy - emeryt zajmuje się pszczołami i robi miód, inny wrócił do swojej rodzinnej wioski i zajmuje się oliwkami, jeszcze inny tak jak my zajmuje się robieniem wina. 
O ile nie ma codziennej potrzeby pomagania dzieciom w wychowaniu wnuków , czy w jakimś rodzinnym biznesie jest dużo czasu  na własne zainteresowania , a wśród naszych znajomych wszyscy je mają.

Bardzo fajne jest to , że wszyscy kochają muzykę i wielu z naszych znajomych śpiewa w chórach na Korfu. 

Posłuchajcie poniżej naszych śpiewów w czasie takich spotkań. Tutaj też z moim udziałem!!!


Jak Wam się podoba taka muzyka poniżej macie jeszcze inną, tym razem  korfiańską piosenkę. Filmik jest trochę ciemny ze względu na nastrój ze świecami, który nawet w środku dnia lubimy. Chodzi jednak głównie o to byście to posłuchali:





To jest piękny sposób spędzenia wolnego czasu i okazja do grupowej zabawy w której uczestniczą też żony, czy mężowie członków chórów.
Wielokrotnie staramy się by do naszej gromadki dołączyły też nasze dzieci , czy wnuki. Często jednak jest to niemożliwe , bo młodzi ludzie mają inny rytm życia i są w dzisiejszych czasach bardzo zabiegani by sprostać wszystkich problemom codziennego  życia. 

Nie sądzę , by przy dzisiejszym kryzysie i zmianach na świecie tego rodzaju wieczory mogły być kontynuowane przez młodsze pokolenie. W sercu mam jednak nadzieje , że coś takiego się stanie.

W czasie naszych spotkań często dzwonię do mojej córki przez SKYPE by ona i mój wnuk mogły choćby na odległość być z nami i widzę , że im się to bardzo podoba. Czy jednak będzie możliwość na to by dzisiejsze młode pokolenie coś takiego po latach chciało organizować , nie wiem???
Dzisiaj na Korfu te muzyczne tradycje istnieją w wielu domach. Jedni śpiewają w chórach inni grają w tutejszych orkiestrach.
Wielu emerytów urozmaica sobie w ten sposób czas w ciągu tygodnia, bo dwa lub trzy dni w tygodniu uczestniczy w próbach tych chórów. 

Mamy też w grupie naszych znajomych zapasjonowanych rybaków i jak coś dobrego złowią jest dodatkowa okazja do zorganizowania spotkania towarzyskiego przy rybie.

Mam też znajomą , która jest specjalistką w robieniu pastitsady z udek żabich , czy inna, która świetnie gotuje danie z dzikich warzyw ze ślimakami , którymi też się zajadamy.

Takie spotkania towarzyskie na tej wyspie to nieodłączny element zimowych wieczorów.
Teraz po zakończeniu się kolejnego spotkania siadamy by trochę odsapnąć i pozbierać wszystko ze stołu. 

To było kolejne udane spotkanie ze znajomymi !!!

Od rana wszystkie koleżanki zadzwonią by podziękować za wspaniały wieczór, a my zabieramy się do pracy by wszystko wróciło w domu  do porządku.

I życie toczy się dalej...

RYBA ZAPIEKANA W PIKANTNYM SOSIE POMIDOROWYM (BAKALIAROS PLAKI)

Ryby i dania z ryba znajdują się bardzo często na greckim stole.

W każdej greckiej rodzinie raz lub dwa razy w tygodniu jemy ryby lub owoce morza.

Pyszne są ryby pieczone na ogniu, podawane z  oliwą z cytryną i oregano, ale ryby duszone , czy pieczone w piekarniku też są godne uwagi.
Podam Wam tutaj przepis na jedno z ulubionych przez mnie dań rybnych , którymi zajadamy się szczególnie w zimowe, deszczowe dni. Bo w takie dni fajnie jest jeść coś bardziej pikantnego.

Po grecku to danie nazywa się BAKALIAROS PLAKI . Dosłowne tłumaczenie to -> DORSZ PŁASKI, ale ta nazwa niewiele mówi.



W moim przypadku to danie trochę zmieniłam by było jeszcze bardziej ciekawe.

By przygotować moje danie RYBA NA PIKANTNO W SOSIE POMIDOROWYM dla 4 osób potrzebujemy :

- rybę pokrojoną w kawałki . 
Najlepszy jest dorsz , który możecie kupić zamrożony lub osolony.en osolony trzeba odsolić trzymając go pokrojonym w kawałki w zimnej wodzie na około 36 godzin zmieniając wodę 4-5 razy ;




- 4 duże ziemniaki pokrojone w podłużne kawałki;
- 4 średnie cebule pokrojone w długie plasterki;
- 1 filiżankę oliwy z oliwek;
- 2 duże pomidory zmiksowane;
- 3 łyżki stołowe papryki słodkiej;
- 1 łyżkę stołową pieprzu pikantnego;
- 1 łyżkę stołową przecieru pomidorowego;
-  listki laurowe;
- 4 ząbki czosnku drobno posiekane;
- 2 szklanki wody;
- posiekaną pietruszkę .
- 1 łyżeczkę cukru;
- szczypta soli o ile ryba nie jest solona;
Danie szybko się przygotowuje w bardzo prosty sposób.

Do pireks-u polanego częścią oliwy z oliwek wrzucamy pokrojone ziemniaki, cebulę , zmiksowane pomidory, pomieszaną w szklance z wodą paprykę słodką , przecier pomidorowy i pieprz pikantny, drobno posiekany czosnek , łyżeczkę cukru  oraz tą druga szkalnkę wody . Wszystko mieszamy i o ile ziemniaki nie są przykryte w całości sosem trzeba dolać jeszcze trochę wody.




Wkładany to do nagrzanego do 180C piekarnika na około 35-40 minut. Wszystko zależy od tego  jak duże są kawałki ziemniaków, bo by przejść do następnej fazy przygotowania tego dania ziemniaki muszą być mniej więcej miękkie.

Wtedy do pireks-u wkładamy , a dokładniej zanurzamy w sosie kawałki ryby tak by się całkowicie przykryły czerwonym sosem. Wszystko posypujemy drobno pokrojoną pietruszką, zanurzamy w sosie listki laurowe  i polewamy oliwą. 



Ponownie wkładamy pireks do piekarnika na kolejne około 30 minut tak by ryba się upiekła i sos zgęstniał. 
Oczywiście sprawdzamy by nic się nie przypaliło i o ile sos Wam bardzo wyschnie dolejcie trochę wody i całość ponownie mieszajcie poruszając dynamicznie pireks w prawo i lewo !

Nasze danie jest gotowe !

Bardzo dobrze połączyć je z lampką dobrego czerwone, wytrawnego wina,

SMACZNEGO !!!





IPSOS - OSADA TURYSTYCZNA PÓŁNOCNO-WCHODNIEJ CZĘŚCI WYSPY




Ipsos to jedna z osad turystycznych północno - wschodniej części wyspy, która w ostatnich latach jest bardzo popularnym miejscem wypoczynku dla wielu turystów, szczególnie tych młodszych w wieku 15-20 lat.

Jest ona położona wzdłuż wybrzeża przy plaży ciągnącej się równolegle do głównej drogi prowadzącej na północno - wschodnie wybrzeża wyspy.


Zobaczcie to wybrzeże na moim filmiku na mojej stronie w INSTAGRAM ->
Korfu moja przystań 2.



Na powyższym zdjęciu widzicie Ipsos z kawiarenki znajdującej się nad tą miejscowością z której możecie podziwiać to miejsce w całości.

Ta osada turystyczna posiada głównie małe hoteliki i domy do wynajęcia i w okresie głównie lipca i sierpnia jest pełna młodych ludzi, głównie Włochów, którzy tutaj bawią się od rana do nocy.

Plaża w Ipsos jest dość wąska i znajduje się tuż przy chodniku przy głównej drodze. W niektórych miejscach jest to pasek dwóch do trzech metrów nad morzem zastawiony leżakami i parasolami.





W innych miejscach ta plaża jest trochę szersza i pozwala na kąpiel i plażowanie większej ilości turystów.




Ważne jest to, że plaża oferuje poza leżakami i parasolami przebieralnie i prysznice do przepłukania się ze słonej morskiej wody .







Ceny na leżaki są różne od 8 euro do 10 euro i wzwyż - w zależności od tego jakie są leżaki i w jakim miejscu one stoją. 










Cześć północna plaży , od strony miejscowości Pyrgi jest zawsze bardziej zatłoczona, bo tam znajduje się więcej kawiarni w których gromadzi się młodzież.  Na południowej części tej długiej plaży macie większy spokój i mniejszą ilość turystów. Każdy wybiera to co lubi. 
Ipsos jest dość ruchliwe w ciągu całego dnia, bo ruch na głównej drodze jest przez 24 godziny na dobę.

Wzdłuż drogi po jednej strony macie plażę, a po drugie sklepy turystyczne, tawerny, kawiarenki, supermarkety, biura turystyczne, biura wynajmujące skutery i samochody itp. 







Nie znajdziecie tutaj tradycyjnych korfiańskich budynków, bo ta miejscowość została wybudowana w latach 70-tych z chwilą gdy na Korfu rozkwitła turystyka.

Duża ilość młodzieży tutaj przebywającej na wakacje bardzo często organizuję różne muzyczne spotkania nawet na plaży w ciągu dnia i wieczorem. szczególnie w sierpniu wieczorami trudno jest przejechać jest tą szosą, bo młodzież zgromadzona przy kawiarniach z muzyczką tańczy nawet na ulicy. W okresie sierpnia możecie spotkać tutaj dużo młodych Włochów i często to łączy się, niestety, z różnymi awanturami między tymi, którzy więcej wypili. Trzeba więc uważać na duże skupiska Włochów i na Wasze torebki....

W ramach wypoczynku możecie tutaj skorzystać z  różnych sportów wodnych. Macie możliwość wynająć łódkę, polatać ze spadochronem czy poślizgać się na dużych ślizgawkach w morzu, które widzicie na poniższym zdjęciu.






W tej miejscowości znajdują się też dyskoteki i bary z muzyką do których w godzinach wieczornych przybywa młodzież z całej okolicy i nawet ze stolicy.

Domy wypoczynkowe i hotele znajdują się trochę dalej od drogi i tak nie ma tam problemu z hałasem dochodzącym z głównej drogi.








Dodatkowy plus tego miejsca to komunikacja miejska dzięki której możecie łatwo dojeżdżać do innych plaż tj, Dassia, Kontokali, Gouvia i macie też możliwość tanio i szybko dojechać do stolicy wyspy od 7 rano do 23.00 .

Tą drogą przejeżdżają też pozamiejskie autobusy którymi możecie dojechać do cudownej osady Paleokastritsa znajdującej się na zachodnim wybrzeżu wyspy ( macie artykuł na temat tego miejsca)

W jednej strony długiej plaży macie też uroczy port z łodziami gdzie możecie sobie pospacerować wieczorami czy posiedzieć na znajdujących się tam ławeczkach.








Z drugiej strony plaży na zakręcie możecie zobaczyć posiadłość szejka z Kataru , który jeden stary hotel przekształcił w letni pałacyk by przybywać tutaj na wakacje ze swoją trzecią żoną.




Na ten temat piszę tutaj 

https://korfumojaprzystan.blogspot.gr/search?q=nawet+szejkowie+lubi%C4%85

Ipsos z pewnością ma wiele do zaoferowania przybywającym do tej miejscowości turystom.  Z tego względu w ostatnich latach jest to dość popularna miejscowość wypoczynkowa nawet dla rodzin z małymi dziećmi mimo tego , że plaża jest tuż przy ruchliwej drodze. 

Widoki z tej miejscowości na góry północnej części wyspy i wzniesienia Albanii na przeciwko też cieszą oko.

Tak jak wielokrotnie piszę na Korfu nie w większości wypadków trzeba wybierać pomiędzy spokojną , piękną plażą w oddalonym od centrum miejscu, czy osadą z życiem wieczornym i bliskością do stolicy. Wszystkiego w jednym miejscu  tutaj nie macie. 

Wszystko zależy od Was - co dla Was jest bardziej istotne.