Translate

BURZE I OBFITE OPADY DESZCZU NA KORFU

 W ciągu ostatnich lat  na całym świecie obserwujemy szalone zmiany w klimacie. Zwiększa się ilość i nasilenie huraganów, trąb powietrznych, nagłych i bardzo silnych opadów deszczu czy nawet gradu w okresach nawet letnich itp. 

Wszyscy to obserwujemy i niestety w wielu miejscach, nawet w Europie przeżywamy to na żywo. Obrazki zalanych potokami deszczu ulic miast  z płynącymi po nich samochodami to nie jest już tylko obraz tajfunów w Azji, ale niestety, mamy z tym do czynienia i u nas w Europie. Kto by się spodziewał oglądać takie obrazki w Niemczech, w Polsce, we Francji. To oczywiście dotyczy też terenów Grecji, szczególnie wysp i terenów nadmorskich lądu Grecji.





Niektórzy z Was mieliście niestety możliwość przeżyć coś takiego w czasie Waszych wakacji w Grecji na różnych wyspach kiedy całe odcinki plaż zostały zniszczone przez wiatr, szalony deszcz i zniknęły pod stosem spływających do morza stosów drewna, błota czy nawet zalanych wodą samochodów. Niestety i w tym roku mieliśmy możliwość zobaczyć takie obrazki w różnych częściach Grecji, na Korfu też. 

Po długotrwałych okresach suszy gleba wszędzie jest tak wysuszona, że nagłe i silne opady deszczu nie mogą być wchłonięte przez ziemię, szczególnie tam gdzie jest ona zabudowana, pokryta cementem, drogami, czy chodnikami. W czasie burzy i silnych opadów deszczu drogi zamieniają się w rzeki, uliczki wiosek i miast w rwące potoki z szaloną ilością wody. To może trwać krótko, ale niestety powoduje szalone zniszczenia, często nieodwracalne. 

Na terenie Korfu w okolicach górskich często dochodzi do zniszczenia dróg. W wioskach na górskich terenach zniszczeń najczęściej nie ma, bo różnica poziomu powoduje, że woda spływa niżej do terenów nadmorskich. I tak po obfitych opadach deszczu możecie spotkać się z zalanymi obszarami w okolicach Acharavi, Benitses, czy Moraitika. Północna, górska część wyspy takich problemów nie ma.



Największe szkody po szalonych burzach możecie tutaj zaobserwować w południowej części wyspy, gdzie jest dużo rozległych nizinnych terenów gdzie woda zatrzymuje się i powoduje rozległe powodzie zalewając często wioski i domy tam znajdujące się.

Podobne problemy możecie zaobserwować w stolicy w różnych niżej położonych dzielnicach miasta takich jak Manduki, czy Garitsa. Mimo wielu inwestycjom usprawniającym kanalizacje i odpływ wód deszczowych na tych terenach bardzo często szalone opady i ogrom deszczu zalewa te dzielnice i niżej znajdujące się tam parterowe domy. 

Ten sam problem istnieje na placu Spianada, tak rozległym gdzie po nagłych szalonych opadach ulica Liston zamienia się w rzekę często wpadającą nawet do znajdujących się tam kawiarenek. 



Z tego względu w wielu domach kamienicach znajdujących się na terenie starówki zobaczycie przy drzwiach wejściowych specjalnie zamontowane bariery z drewna zasłaniające w czasie opadów dolną część drzwi tak by zmniejszyć ilość wpływającej tam wody.

Niestety często w czasie burz cała starówka na Korfu zamienia się w Wenecję, wąskie uliczki w kanały z wodą, a liczne schody w szumiące potoki. 





Często pokazuję Wam to na filmikach umieszczanych na mojej stronie w Facebook-u o tej samej nazwie ( https://www.facebook.com/korfumojaprzystan ).

W takich sytuacjach Campielo, najstarsza dzielnica starówki, która jest położona najwyżej jest w najlepszej sytuacji po spadający tam deszcz szybko spływa do niżej położonych terenów i do morza, oczywiście o ile drzwi kamienic są zabezpieczone tą barierą.





W ciągu ostatnich lat takie silne opady deszczu obserwujemy tutaj na Korfu nie tylko w zimie. Spotykamy je również w lecie kiedy wyspa pełna jest turystów. Trzeba więc brać pod uwagę prognozy pogody i ostrzeżenia dotyczące raptownego pogorszenia się pogody. Bardzo pomaga w tym ostatnio zainstalowany alert, który pokazuje się we wszystkich telefonach komórkowych ludności znajdującej się na terenie na którym spodziewane są takie silne burze z piorunami i obfite opady deszczu. Ostrzega on po grecku i po angielsku przed nadchodzącą burzą czy wichurami. 

Dodatkowo istnieje trzycyfrowy numer 112 gdzie możecie zadzwonić i prosić o pomoc w trudnych sytuacjach.

Jedno jest pewne kiedy zapowiada się na burzę lub wieje silny wiatr staramy się pozostać w domu. Nie decydujemy się na spacery po plażach, ani po górach!! Staramy się być na terenach wyżej położonych i z dala od piwnic, czy parterowych domów wybudowanych przy zboczach gór. 

To, że często prognozy pogody nie sprawdzają się to inna sprawa. Lepiej jednak w przypadku otrzymanego ostrzeżenia ALERT zachować ostrożność i być przygotowanym na  niemiłe  niespodzianki.

Dobrze jest w takie dni mieć w domu, czy wynajętym apartamencie latarkę i świeczki by w przypadku braku prądu nie siedzieć w ciemności. Dodatkowo zawsze przed takimi dniami sprawdzamy baterię w naszym telefonie komórkowym by mieć możliwość połączenia ze światem. Dobrze jest posiadać dodatkowy kabel pozwalający naładować baterię telefonu w samochodzie, bo to też często przydaje się i ratuje sytuację.

A jak spędzamy dni burzowe i dni deszczowe na Korfu opisuję Wam w moich artykułach tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/gdy-na-korfu-pada-deszcz.html

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/gdy-na-korfu-pada-deszcz.html

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2019/11/jak-korfiacy-spedzaja-deszczowe-dni.html

I pamiętajcie, że po burzy zawsze wychodzi słońce!!!

JAK SCHUDNĄĆ BEZ DIETY

 

Bardzo często po bardzo mile spędzonych dniach w czasie wakacji, czy w czasie świąt różnego rodzaju wracając do codziennego trybu naszego życia czujemy, że spodnie czy spódnica ciśnie nas za bardzo w pasie. Wtedy wchodząc na wagę upewniamy się, że przybyło nam kilka kilogramów, które chcemy jak najszybciej stracić, ale bez szalonych diet i ograniczeń w naszym codziennym odżywianiu się. 


Oczywiście chcemy by pozostały wspaniałe wspomnienia wieczornych posiłków w dużym gronie, tylko chcemy pozbyć się tych dodatkowych kilogramów nadwagi! 

Niestety w większości przypadków takie rozkosze wakacyjne łączą się z przybyciem na wadze. Jednak zawsze mamy coś za coś i nie warto z tych rozkoszy wakacyjnych czy świątecznych rezygnować bo właśnie takie sytuacje pozostają zapisane w naszej pamięci jako piękne chwile naszego życia spędzone w gronie znajomych czy ukochanych osób. Jeśli jeszcze dodatkowo spędzacie wakacje na południu Europy z kuszącymi, pysznymi przysmakami kuchni greckiej, włoskiej czy hiszpańskiej rozumie, że trudno się temu oprzeć! 



Stracenie kilku kilogramów wymaga pewnej innej organizacji w naszym życiu, ale nie chcemy czy nie mamy siły na wielkie poświęcenia. 

Jest jednak prosty sposób na stracenie tych kilku kilogramów nadwagi w sposób prosty, nie bolesny, bez żadnych diet i wielkich wyrzeczeń!

Musimy po prostu wprowadzić do naszego życia pewne, małe, często nowe zwyczaje, które nie tylko pozwolą nam to zrealizować, ale poprawią nasza kondycję i stan naszego zdrowia.

Po pierwsze musimy zostawić kanapę i siedzenie godzinami przed telewizorem czy komputerem. Potrzebny jest na ruch. I nie mówię tutaj o szalonej gimnastyce, ćwiczeniach w salach gimnastycznych czego wiele osób nie znosi, nie ma na to czasu, ani pieniędzy, ani nie chce gimnastykować się w dużym gronie ludzi. 

Można to zrobić w bardziej przyjemny dla nas sposób. Można chodzić na potańcówki i szaleć na parkiecie przez kilka godzin tygodniowo. Można rozpocząć generalne porządki w domu przy zmianie pory roku. Mycie szyb, sprzątanie domu czy sprawdzanie i zmiana naszej garderoby na nowy sezon to też pewnego rodzaju gmnastyka.

Ja osobiście jestem zwolenniczką spacerów. 



To najzdrowszy, prosty sposób powrotu do naszej normalnej wagi i kondycji. Wystarczy wprowadzić do naszego codziennego życia godzinny spacer. Nie musi to być jednorazowo cała godzina rytmicznego spaceru przy zachowaniu poprawnej postawy , czyli prostych pleców z wyprostowanymi ramionami i wciągniętym brzuchem. Można ten spacer zaliczyć spacerując rano i wieczorem lub 3 razy dziennie po 20 minut. Może to być poranny i wieczorny spacer z psem lub z naszymi dziećmi czy wnukami. Jeśli Wasz dzień jest bardzo wypełniony zajęciami możecie po prostu wysiąść z autobusu dwa przystanki wcześniej jadąc do pracy i przejść tą trasę. Możecie, o ile to jest możliwe zrezygnować z jazdy samochodem do pobliskich miejsc i zamiast tego przejść tam na piechotę.

Nadmienię, że takie spacery pomagają nam lepiej dotlenić się. Jeśli jeszcze spacerujemy przed snem śpimy o wiele lepiej co jest też bardzo ważne.

To drugi bardzo ważny element, który musimy brać pod uwagę kiedy chcemy schudnąć - dobry sen. Nie zawsze jest to proste, ale warto spróbować. Wprowadzamy pewne zmiany, jemy ostatni posiłek przynajmniej 3 godziny przed snem, śpimy w pokoju zaciemnionym z dala od komputera i telewizji, dobrze wywietrzonym  i w ciszy na przynajmniej 6 do 8 godzin. Bo każdy organizm by poprawnie działał musi mieć czas na dobry jakościowo odpoczynek, a ilość potrzebnych nam godzin snu zależy od każdego z nas. Jedni śpiąc tylko 6 godzin i są zadowoleni i pełni energii do działania następnego dnia, inni potrzebują na to 8 godzin.

 Trzeci zmiana w okresie w którym chcemy schudnąć to pozbycie się z domu, z lodówki wszelkich przekąsek, które nam towarzyszą kiedy siedzimy na kanapie i czytamy lub oglądamy telewizję. Wszelkie orzeszki, wafelki itp muszą zniknąć by nas nie kusiły i byśmy automatycznie z przyzwyczajenia nie sięgali po nie. To jest proste do zrealizowania.

Czwarta zmiana to ustalenie godzin i ilości posiłków nam odpowiadających. Te godziny w zależności od stylu życia naszej rodziny i godzin naszej pracy są różne. Ważne jest jedynie to by nie podjadać pomiędzy posiłkami różnego rodzaju "śmieci", Trzeba skoncentrować się na kilku kolorowych posiłkach, które możemy zjeść powoli, spokojnie bez względu gdzie i z kim. Kolorowe posiłki mają zawsze więcej witamin. Możemy je zjeść w domu (co jest najlepsze), a jeśli jest to niemożliwe nawet z przygotowanego przez nas pojemniczka w parku na ławce, czy w pracy robiąc małą przerwę. Ważne jest by jeść kilka podstawowych posiłków 3 lub 5 , nie więcej, w ciągu dnia bez głodzenia się, bez szalonych diet. Bo nie ma nic gorszego od głodzenia się przez cały dzień i jedzenia jednego wielkiego posiłku tuż przed snem!!!

Posiłek musi być przyjemnością a nie koniecznością. I jeśli chcemy od czasu do czasu zjeść coś słodkiego to to też jest dozwolone, ale z umiarem. Możemy mieć w lodówce czarną czekoladę czy jakieś ciastka bez kremu i nadmiernej ilości cukru by kiedy mamy szaloną ochotę na coś słodkiego sięgnąć po to. Dobrze jest ustalić jeden dzień w tygodniu kiedy do naszej kawy czy herbaty w miłym otoczeniu czy towarzystwie dodamy jakieś ciastko. To daje nam poczucie, że nic nam nie jest zabronione. Bo jak sami wiecie kiedy wiemy, że czegoś nie wolno .... to diabeł kusi!



W tym pomaga nam picie odpowiedniej ilości wody w ciągu dnia. 

To piąta rzecz, o której nie możemy zapominać by osiągnąć nasz cel. Codziennie musimy dostarczyć naszemu organizmowi 1.5 litra wody. I ważne jest by nie pić tej wody w czasie posiłków, ale pomiędzy nimi. Chodzi o dobre nawodnienie organizmu, pomoc w usunięciu toksycznych składników z naszego ciała i zwiększenie poczucia sytości  by nie czuć się głodnym.

Szósty, bardzo ważny element pomagający osiągnąć nasz cel to zmniejszenie stresu w naszym życiu. Stres dezorganizuje poprawne działanie naszego organizmu i pogarsza metabolizm. Wiem, że nie jest to dla wielu z Was proste, ale od prostych, małych zmian w naszym życiu można to osiągnąć:

- wstając rano , nawet wcześnie starajmy się pomyśleć o czymś pozytywnym;

- od czasu do czasu róbmy sobie przyjemności nie czekając na to by ktoś inny nam to zrobił;

- jeśli poranne czynności w domu stresują nas to lepiej jest wstać trochę wcześniej by wykonać je bez pośpiechu;

- spokojnie zjedzone śniadanie to początek spokojniejszego dnia;

- zadbanie o nasz zewnętrzny obraz poprawia nam samopoczucie;

- przebywamy z ludźmi, którzy pomagają nam w osiągnięciu naszego celu , a nie utrudniają to.

To tylko kilka małych zmian, które możemy wprowadzić w naszym życiu by ulubiona sukienka znów nam pasowała. Nie potrzeba na to ani dodatkowych pieniędzy, ani specjalnie określonego czasu i godzin. Każdy może to dostosować do swojego rytmu życia.

A efekt będzie szybko widoczny nie tylko w Waszej sylwetce,czy na wadze, ale również w Waszym lepszym nastroju. 

Życzę Wam cudownego kolejnego dnia!!!


DBAJMY O JAKOŚĆ NASZEGO ŻYCIA !!!

Każdy z nas ma prawo żyć szczęśliwie i jakościowo. 
Często mówi się, że szczęście to postawa w życiu i jest w tym dużo prawdy. By żyć jakościowo trzeba też mieć odpowiednią postawę w życiu i trzeba wiedzieć co oczekujemy od naszego zycia i jak chcemy żyć.  I nie mylcie ilość posiadanych dóbr z jakością naszego życia. To zupełnie inna sprawa. Można żyć prosto, skromnie i mieć wspaniałą jakość swojego życia i jednocześnie można być zarzuconym wieloma dobrami i żyć w chaosie, stresie i nieszczęśliwie. Dodatkowo jestem pewna, że jakość naszego życia nie zależy od ilości posiadanych pieniędzy, ale od naszej woli i naszego podejścia do życia w każdej sytuacji i każdego dnia.

Proponuję Wam zastanowić się nad  jakością 
Waszego życia i możliwością wprowadzeniu w nim kilku zmian na lepsze. Poniżej podaję kilka moich propozycji pomagającym w osiągnięciu tego.

Po pierwsze jakość naszego życia zależy w dużym stopniu od jakości naszego życia psychicznego. Musimy czuć się dobrze samym z sobą by chcieć  polepszyć swoje życie. Musimy nauczyć się kochać samego siebie by umieć pokochać kogoś innego. Bez tego jest to niemożliwe. Poza tym każdy z nas potrzebuje każdego dnia chwile "wyciszenia". Dla naszej równowagi psychicznej niezbędne jest uciekanie od  rutyny dnia codziennego by odnaleźć swoje myśli,  by z pewnej odległości spojrzeć na samego siebie, na swoje życie i relacje w nim znajdujące się. Najlepszy sposób na to to medytacja, spacer, czy po prostu chwila samotności w spokoju i ciszy by mieć okazję "porozmawiać" samemu ze sobą. 




Po drugie zawsze mówimy, że w zdrowym ciele jest zdrowy duch. Nie można mówić o jakościowym życiu bez dbania o poprawne odżywianie się świeżymi i  różnorodnymi produktami potrzebnymi do poprawnego funkcjonowania naszego organizmu. 




To najczęściej osiągamy planując poprawny tygodniowy jadłospis rodziny zawierający warzywa, owoce, ryby, mięso itd.



 Ma to też automatycznie związek z dbaniem o naszą wagę i wprowadzeniem ruchu do naszego codziennego życia. Zwróciliście uwagę na to, że osoby dbające o jakość swojego życia mają w większości przypadków poprawną wagę ciała.


Po trzecie starajmy rozpoczynać nasz dzień pielęgnacją samego siebie. Nie ma nic lepszego od czystości osobistej, porannej kąpieli, uczesaniu się ( i ogolenia w przypadku mężczyzn), pielęgnacji naszej skóry i cery jeśli mamy na to rano czas, lekkiego makijażu by zatuszować niektóre problemy na naszej twarzy, ubraniu się w zależności od okoliczności rozpoczynającego się dnia w czyste , zadbane i lubiane przez nas ubranie. Jak przyjemnie jest tak rozpocząć nasz kolejny dzień!!!
Wiele osób mówi, że to jest niemożliwe bo nie ma na to czasu, ale to nie jest prawda.  Każdy kto chce znajdzie na to czas, na przykład wstając rano kilkanaście minut wcześniej czy przygotowując wieczorem ubranie na dzień następny. Jeśli tego nie robicie spróbujcie postępować w ten sposób przez następny tydzień i sami zobaczycie, że Wasze dni będą toczyć się lepiej. 
Nawet jeśli danego dnia nie będziemy wychodzić z domu bo jest to niedziela czy po prostu jesteśmy w domu na cały dzień ta codzienna rutyna pielęgnacji samego siebie pozwala nam czuć się  o wiele lepiej i milej spędzić ten dzień.

Po czwarte czujemy się o wiele lepiej w czystym i uporządkowanym otoczeniu. Przed pójściem spać starajmy się uporządkować drobne rzeczy w salonie, sprzątnąć blat kuchenny, umyć naczynia lub włożyć je do zmywarki by wstając rano rozpocząć dzień w miłym, uporządkowanym pomieszczeniu. Sami znacie to uczucie i wierzcie mi warto jest to wprowadzić do naszego codziennego życia, bo poprawia to w dużym stopniu nasze samopoczucie. Jeśli wracacie z pracy do czystego uporządkowanego domu czujecie się zupełnie inaczej niż wiedząc, że z chwilą gdy wejdziecie do domu zobaczycie bałagan. Bardzo pomaga nam w tym początkowe uporządkowanie rzeczy w naszym domu, gdzie każda rzecz ma swoje miejsce i wiemy, że szukając ją zawsze znajdziemy ją w tym samym miejscu. To bardzo ułatwia nasze życie i oszczędza nam czas w uporządkowaniu wszystkich pomieszczeń.

Po piąte otaczamy się rzeczami które "cieszą" nasze oczy. Starajmy się stworzyć w naszym domu kąty spełniające różne funkcje, praktyczne i ciepło udekorowane tak by miło było tam np.czytać książkę, jeść posiłek, czy pić poranną kawę. I nie zostawiajmy na specjalne okazje ładnych talerzy, czy filiżanek.


Może to być miejsce na balkonie czy werandzie z ładnym widokiem lub przytulny kącik w domu z wygodnym fotelem i miłym oświetleniem.

 Używajmy ładne talerze i filiżanki  każdego dnia tak by każdy dzień był szczególny i byśmy cieszyli się tymi chwilami w naszym codziennym życiu.




Ładna filiżanka do kawy podana na ładnej tacy cieszy nie tylko oko, ale poprawia nam samopoczucie kiedy pijemy z niej naszą poranną kawę. 





Po szóste starajmy się ubierać wygodnie, ale i ładnie w starannie dobrane rzeczy z ładnymi dodatkami takimi jak nawet skromna biżuteria, ładna torebka, apaszka czy kapelusz, który w ostatnich latach jest bardzo modny dla kobiet w każdym wieku. 





Nie muszą to być rzeczy drogie i ze znanych firm. Nie musimy mieć wypchanej rzeczami szafy by ubierać się starannie i stylowo. Wystarczy mieć kilka podstawowych,  czystych, zharmonizowanych ze sobą rzeczy o które dbamy, które są czyste i wyprasowane. Ubrani starannie i czysto czujemy się od razu lepiej i z większą energią działamy w ciągu dnia.

Po siódme nie zapominajmy o kwiatach w naszym domu. W zależności od ilości światła w naszych pomieszczeniach możemy w nich umieścić kilka doniczek z odpowiednimi roślinami, które ozdobią nasz dom.




 Jakże miło wygląda też ładny bukiet kwiatów ustawiony na naszym stole w jadalni czy w innym miejscu gdzie często przebywamy. 
To wcale dużo nie kosztuje, a tak bardzo dodaje uroku do naszego życia.



Po ósme świętujemy przy każdej okazji. Nie czekamy na Boże Narodzenie czy Wielkanoc by świętować. Jest wiele okazji do świętowania z rodziną czy ze znajomymi. Różne rocznice poznania się, ślubu, urodzin, pierwszego spotkania się, zdobycia dyplomu, znalezienia lepszej pracy to tylko kilka przykładów okazji do zorganizowania czegoś specjalnego. Może to być spacer i kawa w fajnym miejscu. Może to być obiad w fajnym miejscu z pięknym widokiem.




Może to być cudownie spędzony gdzieś week-end. Może to być uroczysta kolacja w domu z uroczystym wystrojem stołu i przygotowanym przez nas posiłkiem.




 Wszystko zależy od naszej pomysłowości, możliwości i chęci zorganizowania tego. Takie chwile w naszym życiu są bardzo ważne. Urozmaicają nasze życie. 


Odchodzimy od rutyny dnia codziennego i sprawiamy, że nasze życie nabiera więcej barwy. Właśnie takie chwile czy dni wspominamy po latach myśląc o spędzeniu dobrego jakościowo życia.

MOJE LATO I RODZINNE WAKACJE NA KORFU 2022

Takie wschody słońca zapamiętam z tegorocznych wakacji na Korfu. Uwielbiam łączyć picie mojej wczesno porannej kawy z pięknymi widokami, bo to zawsze rozpoczyna kolejny piękny dzień mojego życia.





Dzisiaj rano jednak obudziły mnie grzmoty i deszcz za oknem. To pierwszy prawdziwy deszcz na Korfu po wielu miesiącach suszy. Idealny sposób do oczyszczenia wyspy z kurzu i obmycia z kurzu winogron, które będziemy za kilka dni zbierać. Na szczęście dla turystów przebywających obecnie na wyspie to tylko przelotne, lokalne burze, które będą trwać tylko dzisiaj, bo od jutra wracamy ponownie do słonecznych dni i wakacyjnej atmosfery.



Temperatury wody i powietrza nadal są wysokie i dla turystów wrzesień to idealny miesiąc dla letnich wakacji na Korfu.

Piszę o tym w moim artykule tutaj:

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/polecam-wrzesniowy-urlop-na-korfu.html

Według mnie w pierwszej połowie września można najlepiej cieszyć się kąpielami w morzu. Nie ma już tak szalonego upału, tłumów na plaży i woda w morzu jest nadal ciepła .

My nasze kąpiele morskie kończymy 10 września, bo w tym czasie przeważnie rozpoczynamy bardzo ważny dla nas okres winobrania. 

Oczywiście nie narzekam, bo od czerwca do września codziennie mamy możliwość i kąpiemy się w naszym cudownym, ciepłym morzu i myślę, że zdecydowanie wystarczy.

We wrześniu analizuję moje tegoroczne lato, by zapamiętać najpiękniejsze jego chwile. Jak co roku najpiękniejszy jest okres, kiedy na wyspę przylatuje z Anglii moja córka z wnukami i mamy możliwość wspólnie, rodzinnie spędzić tutaj wiele letnich dni.

Czerwiec i lipiec najczęściej to miesiące kiedy codziennie pływamy w morzu w godzinach wczesno porannych, by później napić się kawusi ze znajomymi. W tym roku było podobnie. Dodatkowo, po dwóch latach obecności covid-u w naszym życiu ponownie wracamy do rytmu naszego życia. Tego lata ponownie zaczęliśmy spotykać się ze znajomymi na wieczorne posiłki w tawernach czy wieczory z gitarą i śpiewem w naszych domach  w górach. To cudowne uczucie, że ponownie możemy żyć i cieszyć się tym czego tak bardzo brakowało nam przez ostatnie dwa lata.

Nareszcie w tym roku ponownie mogliśmy uczestniczyć w licznych odpustach, które miały miejsce na wyspie. Ponownie można było potańczyć w tak dużym gronie! 






W tym roku wyglądało to jak szaleństwo odrobienia straconych dwóch lat, bo liczba osób tańczących i nie tylko jedzących na tych odpustach była znacznie większa.


Oczywiście na takich odpustach poza muzyką i tańcem nie brakowało piwa i tradycyjnych SOUVLAKI czy pieczonego baranka.




W tym roku na terenie całej wyspy mieliśmy też możliwość uczestniczyć w licznych koncertach tutejszych orkiestr i chórów.


Nie było już ograniczeń liczby widzów, więc za każdym razem liczba widzów była bardzo duża.

Tego lata moja córka przyleciała na wakacje na Korfu na cały sierpień. Był to miesiąc pełen zabawy z wnukami, posiłków w dużym towarzystwie i rozmów do późnej nocy - niezapomniane , szczęśliwe chwile.

Jak zawsze na okres naszych wspólnych wakacji wynajmujemy dużą wille z basenem by było wygodnie dla wszystkich i by moje wnuki mogły przez cały dzień pływać bezpiecznie w basenie. Niestety morza nie lubią, bo woda w morzu na Korfu dla nich jest za słona i przy ciągłym nurkowaniu szczypie je w oczy. Nauczeni są kąpieli w basenie, który mają u siebie w domu w Anglii.  Lubią, tak jak babcia pływać bez fal i dodatkowo skakać do wody wykonując różne akrobatyczne figury. Te oczywiście wykonują sami, bez udziału babci, która obowiązkowo to obserwuje i podziwia!

Z tego powodu basen w czasie wakacji dla nas jest obowiązkowy i jest to też  idealny sposób wypełnienia czasu wnuków w ciągu całego dnia siedząc i opalając się koło basenu lub pływając z nimi w basenie.

W tym roku 3 razy zmieniliśmy miejsca wypoczynku by zmienić otoczenie i wieczorami spędzać czas w innych miejscach na wyspie. Stąd też baseny były różne i różnej wielkości  w różnych częściach wyspy.

Na przedmieściach stolicy:

W Barbati:



W centralnej części wyspy:

Z drugim basenem wewnętrznym w przypadku gdyby padało, by dzieciaki miały czym się zająć:



Pierwszy tydzień byliśmy w willi koło stolicy by wieczorami uczestniczyć w życiu wieczorno - nocnym stolicy. W ten sposób mogliśmy też łatwiej spotykać się wieczorami ze znajomymi mieszkającymi w stolicy.




Drugi tydzień spędziliśmy w okolicach Barbati by połączyć odpoczynek przy basenie z widokami na morze i możliwość pływania w morzu , dla tych którzy chcieli. Wnuki oczywiście szalały tylko w basenie.




Dwa ostatnie tygodnie były pod znakiem rodzinnego wypoczynku z dużą rodziną męża córki, która po raz pierwszy przyleciała z Anglii na wakacje na Korfu. 

To były dwa tygodnie szaleństwa, jeżdżenia po wyspie, kosztowania pyszności korfiańskiej kuchni w różnych tawernach, wielogodzinnych zabaw w basenie, wieczornych kolacji przy basenie w licznym gronie do późnych godzin nocnych czy nawet porannych. 



Niezapomniane chwile, wspaniała atmosfera i uśmiechnięte twarze rodziny zięcia, którzy rozkochani w wyspie zdecydowanie oświadczyli, że co roku będą przylatywać tutaj na wakacje choćby na jeden tydzień. To bardzo mnie cieszy, bo będę mogła ich wszystkich częściej widzieć, nie tylko w czasie moich wizyt w Anglii.

Z tego miesiaca ja osobiście zapamiętam też cudowną scenerię do picia mojej porannej kawy. Jak wiecie uwielbiam delektować się kawą w porannych godzinach i zawsze staram się łączyć to z cudownymi widokami. 








Dla naszej wielkiej satysfakcji wielokrotnie, szczególnie wieczorami dochodziło do degustacji i oceny naszej produkcji wina. Wszyscy wino chwalili i byli bardzo zaskoczeni, że pijąc nawet kilka lampek naszego wina nie mieli bólu głowy następnego dnia. W ten tak miły dla wszystkich sposób zasoby naszego wina w naszej winiarni znacznie się opróżniły dając miejsca na tegoroczne wino!


Oczywiście w czasie takich rodzinnych wakacji nie mogło zabraknąć kosztowania pastitsady robionej przeze mnie. W tym roku miałam przyjemność przygotować ją dla aż 30 osób. Wszyscy jedli aż uszy im się trzęsły! Córka dodatkowo była dumna, że wszyscy chwalili kuchnię jej mamy.

Oczywiście innego dnia  nie zabrakło moussaka dla córki, która uwielbia to danie.

Tak minęły nasze wakacje na Korfu. Mieszkamy tutaj na stałe, ale i my możemy spędzić tutaj wspaniałe wakacje bez biletów lotniczych, tłumów na lotnisku itp. Trzeba tylko dobrze się zorganizować i potrzebna jest chęć do tego.  Wy też ostatnio organizujecie sobie w ten sam sposób wakacje na tej wyspie, zmieniając miejsce zakwaterowania by mieć szybszy dostęp do miejsc, ktore chcecie zwiedzić. Piszę o tym w artykule poniżej:

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2021/01/inny-sposob-organizowania-wakacji-na.html

Dzisiaj zmęczenie po codziennych zabawach z ukochanymi wnukami daje o sobie znać. Potrzebny mi jest odpoczynek po wakacjach. Muszę zebrać siły na okres winobrania. Później, pod koniec września będzie czas na segregowanie zdjęć z wakacji i wspominanie tych cudownych dni.

Z pewnością tegoroczne wakacje pozostaną w mojej pamięci ze względu na bardzo szczególne chwile rodzinne. Takie wspomnienia to nasze bogactwo, którego nikt nie może nam odebrać! 


ŻYJ PROŚCIEJ I WOLNIEJ BY BYĆ SZCZEŚLIWYM

 Codzienna gonitwa za wszystkim i codzienny stres to zdecydowanie najbardziej charakterystyczne elementy dzisiejszego życia dla wielu z Was.

Czy jednak taki sposób życia daje oczekiwane efekty? Czy takie postępowanie prowadzi nas do osiągnięcia oznaczonych celów? 

A może po pewnym czasie kiedy zaczynamy mieć problemy ze zdrowiem po zbytnim przemęczeniu fizycznym i psychicznym za wiele nas takie postępowanie kosztuje. Niestety, często nadmierny codzienny stres i gonitwa prowadzi nas do nieodwracalnych problemów w naszym życiu czy zdrowiu.


Wszyscy chcemy być szczęśliwi w naszym życiu, ale każdy ma inną, swoją definicję szczęścia i tak być powinno. Bo każdy z nas to indywidualna jednostka tego świata, która ma swoje potrzeby i swoje upodobania.

By jednak czuć się szczęśliwym musimy zwrócić uwagę na niektóre sprawy, które postaram się poniżej opisać.

Po pierwsze nie przejmujmy się tym co mówią o nas i o naszym życiu inni ludzie. Każdy ma prawo żyć w swój sposób i wybierać swoją drogę do szczęścia. Najczęściej nasze życie i nasza postawę krytykują ci, którzy sami do niczego nie doszli i sami są w swoim życiu nieszczęśliwi. Ci ludzie najczęściej nic w swoim życiu nic ciekawego nie robią i więcej czasu poświęcają na obgadywanie innych niż na rozwiązanie własnych problemów czy dodawanie większej wartości swojemu życiu.

Po drugie spisujemy codziennie zajęcia, które musimy koniecznie zrobić i ustawiamy je w kolejności najbardziej dogodnej dla nas do wykonania. To pozwoli nam wykonać je lepiej, szybciej i bez nadmiernego stresu. Poza tym skupmy się na trzech najważniejszych do wykonania zajęć każdego dnia. To też zmniejsza nasz stres.

Czasami nawet zajęcia, które znajdują się na końcu listy nie zdążysz wykonać, ale to nie jest powód do zmartwienia. Zawsze możemy je przenieść na następny dzień, bo często nasz dzienny plan działania, jest zbyt napięty i trudny do wykonania.

Po trzecie zawsze zwracajmy uwagę na to by jak najwięcej czasu spędzać z osobami bliskimi. Nasze dzieci i wnuki rosną i w każdym wieku potrzebują czuć naszą obecność. Pranie, sprzątanie czy prasowanie może poczekać kiedy widzimy, że nasze maluchy nas potrzebują i chcą wspólnie z nami pobawić się czy pójść na spacer. Takich chwil nie traćmy, bo po pewnym czasie ich nie będzie i będziemy za nimi tęsknić i będziemy żałować, że ich nie wykorzystaliśmy. Doceniajmy piękno takich chwil w naszym codziennym życiu, bo one w sumie sprawiają, z czujemy się szczęśliwymi ludźmi.

Po czwarte róbmy przerwy dla siebie w ciągu każdego dnia. Wszystkie prace wymagają naszej uwagi, a lepiej koncentrujemy i wykonujemy je jeśli nie jesteśmy zmęczeni. Dlatego w ciągu naszego dnia musimy znaleźć  czas na spokojne wypicie kawy, krótki spacer, spokojne zapalenie papierosa ( o ile ktoś jeszcze tego nie rzucił), na spokojnie zjedzony posiłek, czy podlewanie kwiatów lub patrzenie się w przestrzeń z naszego balkonu. Zawsze w naszym życiu będziemy mieli dużo do zrobienia, ale nie zapominajmy o tych małych, krótko trwających przyjemnościach codziennego dnia , które sprawiają nam radość. Jakość naszego życia zależy właśnie od tych drobnych, krótkich, prostych, codziennych chwil radości, a nie tylko od dwóch tygodni wakacji spędzonych raz w roku.

Po piąte rozgraniczamy czas pracy od czasu dla siebie i czasu spędzonego z bliskimi. W każdym z nich powinniśmy być na 100% obecni. Nie można myśląc o problemach w pracy spędzać mile czas z dziećmi czy z żoną. Nauczcie się wchodząc do domu zostawiać wszelkie problemy zawodowe za drzwiami by w domu, w czasie wolnym od pracy cieszyć się swoim prywatnym życiem. Wielu z Was powie mi, że to nie jest możliwe przy rodzaju wykonywanej przez nich pracy zawodowej. Jest to jednak konieczne kiedy przez pewien, nawet krótki czas chcemy poświęcić swoje zainteresowanie rodzinie czy samemu sobie.

Szukajcie w ciągu dnia, czy jak to nie jest możliwe w ciągu tygodnia czasu tylko dla siebie, dla rodziny, dla żony (męża), dla dzieci, bo ten czas nie wróci, tylko go  stracicie.

Po szóste nie zwiększajmy zbytnio budżetu domowego. Starajmy się wydawać mniej niż zarabiacie, odkładajcie 20% zarobków na przyszłe wydatki, sytuacje krytyczne, czy na zaplanowane na później podróże.

Spiszcie i realizujcie swoje  wydatki w kolejności od tych najbardziej koniecznych do tych, które o ile będą na nie pieniądze mogą być zrealizowane. Zróbcie listę comiesięcznych, obowiązkowych wydatków czy rachunków na które po pierwsze należy odkładać pieniądze. Jeśli macie jakieś rachunki raz na kilka miesięcy co miesiąc odkładajcie i na nie część pieniędzy tak z chwilą gdy trzeba będzie ten rachunek zapłacić część pieniędzy już na to czekała. To zdecydowanie obniży ilość posiadanego codziennie stresu. W Grecji często słyszę dewizę "wyciągaj rękę tylko tam gdzie ona sięga". Pomyślcie o tym. Spełnienie wszystkich extra marzeń wymaga planowania i oszczędności w dłuższym okresie czasu. Jeśli nie to nawt po pobraniu jakiejś pożyczki tego będzie wymagała spłata naszych rat.

Siódma rada dotyczy sprzątania mieszkania. Nie robimy tego raz na pewien czas, ale codziennie sprzątamy jakąś część mieszkania, by było ono zawsze czyste. Dobrze jest wieczorem przed pójściem spać poświęcić na to trochę czasu, układając wszystko w salonie  i oczyszczając kuchnię tak by rozpocząć kolejny dzień w czystych pomieszczeniach. Raz w tygodniu sprawdzajcie też zawartość Waszej lodówki by wyrzucić wszystko to co jest przeterminowane.  

Po ósme robimy często to co Wam sprawia radość. Nie zawsze jest to to samo co raduje innych. My też mamy prawo do swojej prywatnej radości. Może to być jedzenie loda, kupienie kwiatów by widzieć je codziennie w salonie, picie kawy w ładnej filiżance ( to ja!), poranny spacer po pustej plaży czy parku, itp.  mamy prawo pomyśleć też o przyjemnościach dla nas samych, które nie zawsze są zgodne z tym co oczekują od nas inni!

Dziewiąta rada jest bardzo ważna. Mówimy NIE kiedy to jest potrzebne i kiedy my sami to pragniemy. Są czasami chwile w naszym życiu kiedy nasza intuicja nie zgadza się z tym co chcą nam narzucić inni. Mamy prawo powiedzieć nie, mamy prawo na pewien czas wyłączyć się z "gonitwy" dnia codziennego i od ogromu naszych obowiązków. Mamy prawo zrobić coś wolniej lub w ogóle z tego zrezygnować jak nam nie odpowiada. nie bójmy się wyrażać naszej opinii i nie bądźmy ofiarami naszego losu czy złego postępowania wobec nas ze strony innych. Po pierwsze sami musimy walczyć o swoje szczęście!!

To zwiększa możliwość radosnego życia, pozytywnego patrzenia na przyszłość i zwiększenia szacunku dla siebie samego, a to jest nam bardzo potrzebne do naszego zdrowia psychicznego i fizycznego.

Dziesiąta rada dotyczy otaczającego nas świata. Nie martwmy się ciągle tym co dzieje się na około nas i na co my jako jednostka nie mamy żadnego wpływu. Starajmy się osobiście zmieniać to w naszym prywatnym życiu jako jednostka tego świata, np. zmniejszając ilość używanego plastyku, zmniejszając ilość wyrzucanych śmieci. Jednak nie mamy osobiście wpływu na to, że obok nas istnieją wojny, w krajach biednych ludzie głodują, itp. Możemy wyrażać niezadowolenie z istnienia takich sytuacji i uczestniczyć w protestach czy kampaniach przeciwko temu, ale codzienne martwienie się z tego powodu po prostu tylko niszczy nasze prywatne życie. Są oczywiście osoby, które zawsze w całym znajdą dziurę by się tym martwić, bo inaczej żyć nie potrafią. Starajmy się takich toksycznych ludzi unikać. Cieszmy się darem życia, każdym nowo zaczynającym się dniem, skupiajmy się na pozytywnych myślach, bo one dają nam więcej szczęścia w naszym życiu. 

Życze Wam wszystkim kolejnego, pięknego, pełnego szczęścia i Waszego uśmiechu dnia! Bo każdy dzień może nam przynieść coś pięknego.

PRZYGODA JAZDY W NIEZNANE NA KORFU

 Okres wakacji już się rozpoczął i wiele przygód jest przed nami! W czasie wakacji trzeba odpocząć, oderwać się od codziennego trybu życia i może zdecydować się na coś innego, spontanicznego czego nigdy wcześniej nie robiliśmy.

Najczęściej jadąc na wakacje planujemy wszystko dokładnie by jak najlepiej wykorzystać każdy dzień naszego pobytu. Czasami nasz program jest tak napięty, że bardziej przypomina bardzo pracowity dzień w pracy niż wakacje!

Ostatnio bardzo często słyszymy o tym, że należy nasze życie dokładnie planować, określać szczegółowy plan działania by szybciej dojść do określonego celu. Czy jednak zawsze musimy tak postępować?

Czasami warto wyluzować się i zrobić coś spontanicznie, coś co nasza dusz potrzebuje by głębko odetchnąć od trosk dnia codziennego i zrobić coś nowego, coś nieznanego, ot tak - bez planu!

Czy w jakiś dzień wolny od pracy pojechaliście kiedyś w nieznane, wybrane na mapie przypadkowo palcem miejsce? 

Jak Wam podobała się taka przygoda? Taki eksperyment dobrze jest też zrobić w miejscach gdzie jedziecie na wakacje, w okolicach zupełnie Wam nieznanych. Wtedy to będzie prawdziwa przygoda.

Mieszkam na Korfu na stałe od ponad 40 lat i od czasu do czasu wraz z mężem wsiadamy do samochodu wybierając podróż w nieznane, jazdę drogami, którymi nigdy na korfu nie przejechaliśmy. Bo nawet na tej małej wyspie takie drogi istnieją i prowadzą nas do miejsc zupełnie nam nieznanych. Tak spędzamy dzień niezaplanowany, spontanicznie wybierając drogi które prowadzą nas często do bardzo ciekawych miejsc, tych nie turystycznych, zaszytych gdzieś w zieleni.

W ten sposób czujemy się turystami na naszej wyspie zdając sobie sprawę z tego, że nawet i my możemy tutaj odkryć coś nowego. Bo Korfu jest pełne niespodzianek i zawsze pokazuje am coś nowego co warto zobaczyć.

Czasami jadąc tutejszymi drogami błądzimy bo nie mamy dobrze oznaczonych dróg lub GPS pokazuje nam drogę, która gdzieś się kończy lub nie jest zniszczona i nie do przejechania.

Tutaj przypomina mi się nasza przygoda sprzed kilku lat kiedy naszym jeepem wybraliśmy się na "zdobywanie" gór na około najwyższego szczytu na Korfu o nazwie Pantokrator.





Tuż przed dojazdem do wzgórza Pantokrator jest kamienista droga na lewo prowadząca na zbocza tej góry. Zdecydowaliśmy się pojechać tą drogą po raz pierwszy z myślą o tym, że pojeździmy po tych zboczach i pod koniec zjedziemy na kawę do miejscowości Kassiopi. Chcieliśmy z bliska zobaczyć stare, opuszczone domy dawnej wioski Sinies. możecie je zobaczyć ze szczytu Pantokratora patrząc się na te wzgórza od strony Albanii. Zawsze kusiło nas by tam dojechać i tego dnia chcieliśmy to zrobić. 



Początkowo droga oplatała szczyt Pantokratora i  podziwialiśmy wspaniałe widoki z tego miejsca, ale w pewnym momencie drogi tam rozwidlają  się  i by dojechać do tych opuszczonych domów musieliśmy skręcić na prawo z dobrej polnej drogi, którą jechaliśmy. Przed nami widzieliśmy kamienista drogę dośc stromą, ale według nas przejezdną jeepem. Zawsze jadą w nieznane na Korfu wiemy, że gdzieś dojedziemy i najcześciej nasza podróż zakończy się gdzieś nad morzem, bo tak jest na każdej wyspie. W naszym przypadku zjeżdżając tą kamienistą drogą zaczeliśmy być trochę zaskoczeni jakością tej drogi. Droga zaczynała być bardzo wąską i składała się z dużych bloków kamieni po których nasz samochód jak pająk musiał zjeżdżać w dół. W oddali widzieliśmy z otuchą drugie zbocze na przeciwko z dobrą polną drogą do której chcieliśmy dojechać. Nasz samochód zjeżdżał bardzo wolno. Ja musiałam pokazywać mężowi gdzie ma skręcać by koła samochodu nie były w powietrzu i tak pokonaliśmy około kilometra tej szalonej drogi. Przyznam się, że nie było to przyjemne i czasami pot nas oblewał bo ta nasza "przygoda" rozpoczynała być niebezpieczna. 

Zawsze w takich sytuacjach posiadanie telefonu komórkowego jest pewnego rodzaju gwarancją na szczęśliwe zakończenie się takiej przygody.

Na kolejnym zakręcie zobaczyliśmy przed nami te opuszczone domy starej wioski Sinies. to był cel naszej podróży, ale nie koniec naszej przygody!

Z wielkim rozczarowaniem zobaczyliśmy też, że polna droga, którą planowaliśmy zjechać w dół ze zbocza na przeciwko była zasypana ziemią, która w czasie zimy spadła ze zbocza. I tak nie było szansy jechać dalej. To była przygoda, której się nie spodziewaliśmy.

Po przerwie na napicie się wody i po krótkim odpoczynku zdecydowaliśmy się wrócić tą samą drogą, bo innej drogi nie było.

Tylko helikopter mógłby nas z tego miejsca zabrać, ale bez naszego samochodu! Musieliśmy działać by nie zostać tutaj później kiedy będzie zmrok. Staraliśmy się być spokojni i bez paniki dosłownie krok po kroku wspinać się ta straszną drogą by wrócić do domu.

Zajęło nam to kilka godzin, ale po powrocie do domu postanowiliśmy na kilka następnych miesięcy nie jeździć w nieznane. Ta przygoda wystarczyła nam na długo.

W czasie Waszych wakacji na Korfu sami możecie spotkać się z wieloma problemami na drogach, szczególnie tych na wybrzeżach wyspy, które często są zasypane spadającą z góry ziemią lub zamknięte jakąś dużą skałą która po kolejnych deszczach oderwała się od wzgórza. Te problemy na drogach są dość szybko usuwane, ale możemy być pierwszymi podróżnikami, które je zobaczą. 

Jednak jeśli lubicie jazdę samochodem z odrobiną dodatkowej adrenaliny warto jest wybrać takie nieoznaczone trasy by poznać takie nieodkryte zakątki tej wyspy. A jest ich na Korfu wiele!



Oczywiście myśląc o takiej przygodzie i jeździe w nieznane zawsze musicie mieć przy sobie naładowany telefon komórkowy, zatankowany samochód, wodę do picia i jakąś kanapkę w przypadku gdy "wycieczka" trochę się przedłuży. 

I nie polecam takich eksperymentów z dziećmi w samochodzie!! 

To są przygody wyłącznie dla dorosłych.

Dla miłośników spacerów polecam takie wycieczki pieszo, kiedy zostawiamy samochód gdzieś na głównej drodze i idziemy dalej na piechotę. W tym przypadku potrzebne są po pierwsze bardzo wygodne, zamknięte buty, najlepiej dość wysokie chroniące kostkę przed zwichnięciem, kapelusz na głowę, przewiewne ubranie by się nie spocić i obowiązkowo butelkę z wodą do picia. 

Polecam Wam jednak tego rodzaju piesze wycieczki organizować w dni z chmurami i od wczesnych godzin rannych by przed południem kiedy żar leje się z nieba dojść do oznaczonego celu.

Na temat tras spacerowych na Korfu pisze Wam w artykule poniżej:

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/spacerowe-trasy-na-korfu.html

Jeśli chcecie podziwiać piękne widoki dojechać gdzieś samochodem i pospacerować polecam drogę z wioski Troumbeta do wioski Sokraki. Droga jest dobra, asfaltowa, dobra dla każdego typu samochodu, a widoki z górach są przepiękne. Polecam też zobaczyć  wioskę Sokraki o której piszę w moim artykule tutaj:

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/sokraki-ciekawa-wioska-korfianska.html




Jeśli lubicie spacery po dzikich terenach z pięknymi widokami polecam też drogi na około wioski Agii Deka  o której piszę w artykule poniżej:

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2021/09/wioska-agii-deka-agi-deka-ag-deka-i.html

Tutaj możecie zawitać do bardzo ciekawej wioski górskiej STAVROS z pięknymi widokami na wybrzeże wyspy - polecam.



Inne bardzo ciekawe miejsce na taką pieszą wycieczkę to okolice wioski Doukades , na północy wyspy gdzie możecie polną drogą wspiąć się do małego kościółka na szczycie z przepięknym widokiem na wybrzeża Paleokastritsy.

Takich tras na Korfu jest wiele i każda oferuje Wam przepiękne widoki i cudowne spotkanie z przyrodą. W wielu z takich miejsc znajdziecie też jakąś kawiarenkę by odpocząć coś zjeść lub napić się.



Dla tych, którzy mieszkają w miastach i większośc życia spędzają w biurze, czy w czterech ścianach domu takie wycieczki to niezapomniana przygoda i wspaniała odskocznia od codzienności.