Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowy rok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowy rok. Pokaż wszystkie posty

NOWOROCZNE PREZENTY W GRECJI

  Co kraj to obyczaj.

 W Grecji dajemy sobie prezenty w Sylwestra, kiedy zmienia się stary rok na nowy. W innych częściach świata prezenty prezenty daje się po wigilii lub w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia.

W sylwestra wszyscy w Grecji czekają na prezent, który przyniesie im szczęście na cały nadchodzący rok. Bo Grecy są zabobonni. Na ten temat macie artykuł na moim blogu tutaj:

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2018/01/czy-grecy-sa-zabobonni.html

Zasadą jest też, że w Sylwestra wszystkie Greczynki ubierając się na mają na sobie coś czerwonego. Może to być część widocznego lub nie  ubioru lub choćby czerwona kokardka przy staniku tak by w czasie noworocznej zabawy nikt ich nie zauroczył i by szczęśliwie zacząć nowy rok.

Kiedy zmianę roku spędzamy rodzinnie prezenty przekazywane sobie nawzajem są różne i bardziej prywatne.

Jeśli jednak jesteśmy zaproszeni na Sylwestra do innego domu, do znajomych czy dalszej rodziny zawsze zabieramy ze sobą prezent  dla domu,  który nas gości. Najbardziej popularny sylwestrowy prezent to GOURI  czyli coś na szczęście domu. Najczęściej jest to srebrny lub pozłacany owoc granatu, który często ma też zawieszone na kokardzie oko. Granta jest na szczęście, a oko jest na zauroczenie w które Grecy wierzą.




Przed nowym rokiem w wielu sklepach z prezentami możecie kupić takie prezenty. Są one różnej wielkości i oczywiście w bardzo różnych cenach.




Dlaczego owoc granatu króluje w przekazywanych w ten dzień prezentach? W ostatni dzień roku we wszystkich greckich domach przygotowuje się owoc granatu, który przy zmianie roku rozbija się przed drzwiami domu. To ma przynieść dużo szczęścia i dużo dobra w tym domu.


Osobiście rozbijam go na czymś  by później wykorzystać ten pyszny owoc i dodać go do noworocznej sałatki.

Przed Sylwestrem w Grecji pieczemy ciasto noworoczne, które nazywa się WASILOPITA. 

Do tego ciasta wkładamy mały pieniążek.



Dzieląc się kawałkami tego ciasta w nowym roku wszyscy szukamy w cieście tego pieniążka. Kto go znajdzie ma dużo szczęścia w nadchodzącym roku. Wielokrotnie znalezienie takiego pieniążka łączy się z jakimś dodatkowym, symbolicznym prezentem.

Jeśli spędzamy Sylwester sami w domu i inne osoby z rodziny są nieobecne, czy mieszkają daleko dzieląc się ciastem noworocznym po pierwsze odkładamy na bok kawałek ciasta DLA DOMU, drugi dla CHRYSTUSA i następne dla bliskich, którzy nie są obecni. Jeśli w ich kawałku ciasta znajdzie się później FLOURI to należy im się dodatkowy prezent z naszej strony.

Ciekawa jestem kto w tym roku znajdzie ten pieniążek???



NOWOROCZNE POSTANOWIENIA.

 Pożegnanie starego roku i powitanie nowego to czas do przemyśleń...

Bardzo często w te ostatnie dni roku zastanawiamy się nad tym co nam ten rok przyniósł, co dobrego i co złego się w tym czasie wydarzyło.

 Z pewnością wszyscy z nowym rokiem łączymy wielką nadzieję, że ten rok będzie lepszy lub przynajmniej nie gorszy. 




W Grecji z nowym rokiem rozbijamy w domu owoc granatu by dobro, dostatek i wszystko to co pragniemy wypełniło nasz dom.

Wielu z nas (bo i ja też) staramy się napisać listę postanowień na następny rok. Snujemy plany na przyszłość i staramy się sprecyzować to co chcielibyśmy zrealizować w nadchodzącym roku.

Bardzo często popełniamy jeden zasadniczy błąd, nie precyzujemy  naszych życzeń. Bo pisząc, że chcemy w następnym roku być szczęśliwi to coś nieokreślonego i innego dla każdego z nas.

Jeśli piszecie swoje postanowienia na następny rok mamy kilka rad, które mogą się Wam przydać. 

1) ODCHUDZANIE.

Większość kobiet, szczególnie po świętach obfitych w biesiadowanie przy suto zastawionym stole postanawia przejść na radykalną dietę by jak najszybciej stracić jakieś kilogramy nadwagi. Najczęściej łączy się to z tym, że nie mieścimy się w jakąś ulubioną sukienkę na Sylwestra lub myślimy o wakacjach w bikini w lecie.

Postanowienia o rozpoczęciu szybkich, radykalnych diet to wielkie nieporozumienie. Bo im szybciej straci się jakieś kilogramy nadwagi tym łatwiej ponownie je się nabiera. Po pierwsze nie ma sensu się zamęczać głodówkami i bardzo określonymi posiłkami z ważeniem, mierzeniem kalorii itp. Trzeba w inny sposób spojrzeć na całą sprawę. Nauczmy się od teraz jeść zdrowo i w odpowiednich porach dnia.

Każdy system szkieletowy każdego z nas może udźwignąć określoną ilość wagi mięśni. Macie różne teorię jak się określa tą prawidłową wagę każdego z nas. Ja po prostu uważam, że każdy z nas wie kiedy dobrze się czuje i dobrze według siebie wygląda. Bo nie zawsze poprawna waga oznacza, że wyglądamy najlepiej, że nasze rozmiary w różnych miejscach naszego ciała są takie jakie byśmy chcieli mieć. To można jednak uzyskać po pierwsze rozpoczynając zdrowe, prawidłowe odżywianie się bez ograniczania sobie niczego. Po prostu trzeba mieć bardzo urozmaicony jadłospis pełny w wiele świeżych i kolorowych produktów pełny witamin potrzebnych naszemu organizmowi. Możemy jeść wszystko ale w umiarze. Musimy jednak zawsze pomyśleć o tym, że jemy po to by żyć, a nie żyjemy po to by jeść. I dodatkowo to co jemy zawsze  widać na naszej twarzy, skórze, włosach, paznokciach itd. Dbajmy o nasze zdrowie bo ono jest najważniejsze by można było następnie zrealizować nasze pragnienia czy postanowienia.

Więc nie piszmy postanowień o głodzeniu się by schudnąć, bo jedzenie z przyjemnością to też część radości naszego życia.

2) CODZIENNA GIMNASTYKA 

Jeśli chcemy poprawić naszą sylwetkę zastanówmy się nad wprowadzeniem do naszego codziennego życia gimnastyki. To poprawi nasza ogólną kondycję i może poprawić pewne części naszego ciała zgodnie z tym co chcemy poprawić w naszym wyglądzie.Wybierzmy jednak gimnastykę, która nam się podoba i odpowiada naszej naturze. Nie należy wybierać aerobiku o ile tego nie lubimy. Jest tyle różnych sposobów by się gimnastykować. Jedni lubią pływanie, inni  taniec, inni jogę, a jeszcze inni codziennie bieganie czy chodzenie.

Tylko wtedy kiedy znajdziemy to co nam się podoba i nam odpowiada  będziemy to kontynuować i osiągniemy oznaczony cel i to z przyjemnością. Nie karajmy się działalnością, która nie sprawia nam przyjemności! Gimnastyka powinna sprawiać nam radość, poprawiać nasze samopoczucie, a nie męczyć nas.

3) ŻYJMY W KRĘGU LUDZI POZYTYWNYCH.

Z nowym rokiem określamy często grupę ludzi z którymi chcemy przebywać. Chcemy by byli to ludzie z którymi dobrze się czujemy i mile spędzamy czas. Unikajmy ludzi toksycznych, którzy psują nasze samopoczucie i często cały dzień. Nie musimy być mili na siłę dla wszystkich. Po prostu ludzi których nie darzymy sympatią najlepiej wyeliminować z naszego otoczenia. Nasze życie codzienne będzie w ten sposób o wiele spokojniejsze, milsze i często bardziej produktywne. I nie starajmy się na siłę przebywać w towarzystwie ludzi, którzy mogą nam być potrzebni w przyszłości. Coś takiego nigdy nie działa pozytywnie. 

Jeśli jesteśmy samotni i szukamy kogoś by wspólnie  iść do przodu nie robimy tego na siłę. Ktoś może nam się podobać i chcemy z nim przebywać, ale by ten związek był udany obie strony powinny tego chcieć. 

Jeśli w środowisku w którym żyjemy nie czujemy się dobrze to pomyślmy o tym jak to zmienić, ale nie na siłę. Zawsze na to znajdzie się odpowiedni sposób. Na wszystko musi być odpowiedni czas, sytuacja i miejsce.

4) UCZYMY SIĘ MYŚLEĆ POZYTYWNIE O PRZYSZŁOŚCI.

Z nowym rokiem postanawiamy nie zamartwiać się.  Żyjmy tym co jest obecnie bo przyszłości nikt nie może przewidzieć. Cieszmy się pozytywnymi, drobnymi chwilami każdego dnia. Nawet w trudnych sytuacjach zawsze znajdziemy jakąś pozytywną iskierkę, która nam pomoże z uśmiechem iść do przodu.

Tego oczywiście trzeba się nauczyć. Nie ma sensu martwić się o coś co może, w przyszłości się wydarzyć. Co by było gdyby .... to największa strata czasu i naszej pozytywnej energii. Nadmierne myślenie i analizowanie różnych ewentualnych sytuacji, które mogą w przyszłości mieć miejsce nie ma sensu. Życie zawsze pisze swój scenariusz i w większości przypadków nie możemy wiedzieć co będzie przed nami, nikt z nas nie jest prorokiem. Nie ma sensu planować co będziemy robić za kilka miesięcy, za rok, itd, bo nie wiemy jaka wtedy będzie sytuacja w około nas. Każda, nawet bardzo trudna sytuacja kiedyś się kończy i najczęściej łączy się to z całkiem nie do przewidzenia nowymi wydarzeniami o których wcześniej nie mamy pojęcia.

Dobrze jest wiedzieć czego chcemy w naszym życiu i swoim postępowaniem iść w tym kierunku, ale nadmierne stresowanie się tym, że coś co zaplanowaliśmy zrealizować w określonym czasie przeciąga się to nie jest powód do  zmartwień. Nasze życie to nie kontrolowana ciągle inwestycja, której wydajność jest ciągle obliczana i jak się nie wyrobimy to nas zwolnią! Życie ma swoje prawa i mamy prawo do słabości, do błędów, opóźnień i nie zostaniemy za to ukarani. Po prostu trzeba uzbroić się w cierpliwość i iść w określonym kierunku.

5) SZUKAMY PRACY, KTÓRA NAM SPRAWIA PRZYJEMNOŚĆ.

By żyć i spełniać swoje pragnienia musimy w większości przypadków pracować. Rzadko się zdarza, że rodzimy się z wielkim kontem w banku. Pracujemy by mieć środki do życia, ale róbmy to z przyjemnością.

W pracy spędzamy większość naszego życia, więc bardzo ważne jest to by ten czas spędzać mile. Szukajmy pracy do której byśmy szli z zadowoleniem, pracy która przynosi nam satysfakcję i pokazuje nasze zdolności i wykorzystuje nasze kwalifikacje. Każda praca ma swoje plusy i minusy, ale szukamy tej , która nam najlepiej pasuje. O ile myślimy tylko o wysokości zarobków to praca staje się dla nas codziennym ciężarem i nie możemy w ten sposób być zadowoleni z naszego życia. Każdy z nas ma w sobie ukryty talent. O ile go odkryjemy i wykorzystamy to w pracy to praca staje się na co dzień wielką przyjemnością.

6) NIE NAŚLADUJMY ŻYCIA I SZCZĘŚCIA INNYCH.

Każdy z nas jest inny, ma inny charakter i inną definicję szczęścia. Niewpadajmy w pułapkę naśladowania wszystkiego co reklamowane jest w telewizji bo osobiście może nam to nie odpowiadać. Życie każdego z nas ma swoją historię, swoje możliwości i nie ma sensu porównywać go do życia, np. gwiazd filmowych , czy różnych znanych ludzi którzy pokazują nam jak i gdzie żyją. Często oglądając różne cudownie urządzone mieszkania w instagram smucimy się, że nasze mieszkanie jest biedniejsze, skromniejsze. to nie ma wcale tak dużego znaczenia! Ważne jest to byśmy my czuli się u siebie dobrze i by dom stanowiła szczęśliwa rodzina w nim mieszkająca a nie luksusowe meble!  Bardzo często dążąc w kierunku osiągnięcia kariery zawodowej i wielu dóbr tracimy nasze osobiste szczęście, cudowne chwile spędzone z rodziną by na koniec zostać samym w dużym, luksusowym domu.

7) ZNAJDUJEMY SWÓJ STYL ŻYCIA I UBIERANIA SIĘ.

Każdy z nas jest inny i ma inne zapotrzebowania by czuć się dobrze samemu z sobą i w otoczeniu w którym żyjemy. Po pierwsze staramy się poznać samego siebie  by zrozumieć jaki styl życia nam odpowiada.  To samo dotyczy ubioru. Ubieramy się tak by czuć się w tym dobrze i czuć się sobą. Każdy z nas ma swój styl, który do niego pasuje. Naśladowanie stylu innych w którym my czujemy się obcy , czujemy się uwięzieni jest błędem. Możemy pomyśleć o wprowadzeniu pewnych zmian w naszym ubiorze, ale wybieramy tylko te, które nam osobiście się podobają, a nie te które na siłę chcą nam zmienić np.nasze koleżanki. Czujmy się sobą w tym co nosimy na sobie. 


I tak o ile już zaczynacie pisać Waszą listę postanowień i pragnień na następny rok weźcie to co napisałam powyżej pod uwagę. I jeśli na zmianę roku w Waszym domu rozbijecie owoc granatu , tak jak w Grecji pomyślcie o tym co na tej liście napisaliście.

ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA W ATENACH.

Co roku z chwilą gdy kończy się sezon turystyczny na Korfu po krótkim odpoczynku od tłumów zaczynamy tutaj wchodzić w zimową atmosferę i ja osobiście myślę już o świętach.

Lubię wtedy chodzić na spokojnie po sklepach i zacząć zakupy prezentów na święta. Ten szał ostatnich dni, kiedy wszędzie w sklepach są dzikie tłumy wręcz mnie denerwuje.

Wprawdzie wystawy sklepów na Korfu jeszcze ozdób świątecznych nie mają,  ja już mam listę z prezentami do zakupienia. Tutaj szał świąteczny zaczyna się w grudniu.

To nie tak jak w Anglii kiedy latając do córki w listopadzie widzę wszędzie wystawy świąteczne i właściwie już wtedy czuję się tak jakby już były święta. Tutaj tego nie ma.




Po pierwsze dużo wcześniej przed świętami pada decyzja gdzie je spędzimy. Chodzi o zakupienie biletów lotniczych, które zakupione kilka miesięcy wcześniej są tańsze.

Lubię święta na Korfu i wigilię u nas w domu, tą która sama przygotowuję, ale lubię też zmiany i święta poza Korfu. Poza tym nasze dzieci na święta Bożego Narodzenia nie przyjeżdżają na Korfu. I tak my jeździmy co jakiś czas tam gdzie one żyją.

Dlatego co kilka lat na cały okres świąt Bożego Narodzenia i na Nowy rok latamy do Aten by tam z ateńską rodziną męża spędzić te wszystkie dni. Na święta do córki do Anglii jeszcze nie wybrałam się bo rodzina tam jest bardzo dużo i ponad 10 niemowlaków i dzieci do 3 roku życia. Taki niemowlęcy szał świąteczny nie bardzo mi odpowiada mimo tego, że mamy nasz gościnny pokój na drugim piętrze domu córki. Za kilka lat wezmę to pod uwagę.

Oczywiście święta dla nas na Korfu  zaczynają się świętami  patrona wyspy Świętego Spirydona 12 grudnia i nawet wcześniej w moje greckie imieniny (9/12) kiedy nasz dom jest już świątecznie ubrany i pełen gości. 

Wylatując na święta do Aten zostawiamy tutaj nasz świątecznie ubrany dom by po nowym roku wrócić do tej jeszcze świątecznej  atmosfery w naszym domu i ogólnie na Korfu.

Ateny w święta są bardzo fajnie udekorowane i jest wiele miejsc do których lubię pójść by poczuć się jeszcze raz dzieckiem. W okolicach Psiri jest wspaniale udekorowana ulica i kawiarenki jak z baśni. Warto tam pójść o ile będziecie w święta w Atenach.




Ja lubię to miejsce odwiedzać, bo w święta wszyscy jesteśmy ponownie dziećmi!





Jednak po pierwsze spędzam czas z rodziną pomagając przygotować wszystko na wigilię dla dużego grona zaproszonych gości, których liczba co roku przekracza 50 osób. 

Dzień przed wigilią w domu wszyscy biegają, pomagają w ustawianiu dodatkowych stołów w salonie, pomagają w dodatkowej dekoracji stołów, okien, kominka itd.
 Ma to swój urok i przypomina mi podobne prace z dzieciństwa w naszym rodzinnym domu. Uwielbiam pomagać w świątecznej dekoracji stołów!!

Obok sztućców  układamy też drobny prezent dla każdego gościa. 




Wigilia przygotowywana jest bardzo starannie przez żonę brata męża - Amerykankę greckiego pochodzenia. 
Tego dnia w kuchni jest kilka osób dodatkowo zatrudnionych by pomagać w przygotowaniu posiłków i później pomagać w podawaniu wszystkiego. Najczęściej są to młodzi wypróbowani  szefowie, którzy w ten sposób mają możliwość pokazać co potrafią.

 Jest to wieczór z wieloma przysmakami na stołach, piękną, ogromną choinką i całym dużym gronem rodziny i znajomych w jednym wielkim salonie. 
Nie ma to nic wspólnego z polską wigilią, ale ma to też swój urok.  Tutaj mieszają się tradycje greckie z amerykańskimi. Dodatkowo miłe jest to, że po kilku miesiącach mogę jednocześnie spotkać całą rodzinkę i dowiedzieć się ich nowości. Nie zawsze jest na to okazja gdy przylatujemy do Aten.

Na temat moich pierwszych kilku świąt Bożego Narodzenia na Korfu macie osobne artykuły w serii MOJE PIERWSZE LATA NA KORFU

Obecnie po wielu latach kiedy moi rodzice już nie są wśród nas święta łączą się w moim sercu z moim domem i rodziną tutaj w Grecji. 

I tak raz spędzamy je w stylu typowo greckim, inny raz w naszym domu w stylu polsko-greckim lub w stylu amerykańsko-greckim w Atenach. Święta w stylu polsko-angielskim spędziłam na Korfu wielokrotnie w czasie  pierwszych lat mojego pobytu na wyspie.
O tym piszę w artykułach na moim blogu z serii BOŻE NARODZENIE

Po długiej wigilii która w Atenach najczęściej kończy się bardzo późno następnego dnia jedziemy na spacer i kawusię w dzielnicy Kifisia. 

W południe jest, jak grecka tradycja nakazuje awgolemono, czyli rosół z kury z ryżem z ubijaną na nim pianą z jajka i cytryny

Przepis jest tutaj 
 https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/czy-korfiacy-jedza-zupy.html)

Do tego najczęściej po obfitym posiłku poprzedniego dnia jemy pieczoną rybę z ziemniakami.

W domu w te dni jest tłok. Dzieciaki brata męża przylatują na święta z miejsc gdzie studiują, my przylatujemy z Korfu. Często z nami jeszcze pojawiają się też inni członkowie korfiańskiej rodziny.

W domu panuje ogólnie bardzo świąteczna atmosfera bo w te dni codziennie ktoś tu przychodzi i biesiadujemy wszyscy razem do późnej nocy.

W dniach pomiędzy Bożym Narodzeniem i Nowym rokiem ja uwielbiam spacerować po różnych miejscach w Atenach. Na pierwszym miejscu stoi spacer i kawusia w dzielnicy Kifisia, na drugim miejscu jest spacer po Ermou i Monastiraki i po okolicach Acropolu, a na trzecim odwiedziny całodzienne w MALL. 







Przy pierwszej okazji lubię uciec na Monastiraki by tam napić się kawy w miłym miejscu i pochodzić pooglądać sklepy. Zawsze znajdzie się coś ciekawego do kupienia.






Kiedy spaceruję po Ermou i po Monastiraki najczęściej zaglądam też na plac Psiri z wspaniałymi plackami. Tego nie da się zapomnieć i ominąć!







W Grecji prezenty daje się w Nowy Rok i tak odwiedziny w MALL są okazją do zakupienia ostatnich prezentów. Mamy wtedy też czas na to by na spokojnie pochodzić i pooglądać wiele różnych znajdujących się tutaj sklepów. Oczywiście zawsze kończy się to jakimiś choćby drobnymi zakupami i dla mnie....

Okres międzyświąteczny w Atenach dla mnie to też okres gdy lubię tutaj chodzić do kina na różne filmy, których nie zdążyłam zobaczyć na Korfu.  Kilka sal kinowych w Mall daje do tego wiele okazji.
Dodatkowo jest dużo czasu na to by napić się tutaj kawusi czy zjeść fajny posiłek podziwiając z balkonu widok na Ateny.




W czasie pobytu w Atenach w tym okresie na zapominamy też o teatrze. Jest na to czas i  okazja do obejrzenia jakiegoś teatru  wybierając jeden z kameralnych ateńskich teatrów. 

Okres międzyświąteczny mija w ten sposób bardzo szybko i każdy dzień jest od rana do nocy wypełniony spacerami i spotkaniami z rodziną lub ze znajomymi mieszkającymi w Atenach.

Sylwester najczęściej spędzamy w dużym gronie znajomych bardzo wesoło. Nie brakuje tańców  i nawet śpiewów.

W pierwszy dzień nowego roku w domu mamy uroczysty rodzinny obiad i oczywiście kroimy placek noworoczny by zobaczyć kto wygra tą ukrytą w nim monetę ( fluri).




Po kilku kolejnych dniach wracamy na Korfu stęsknieni za domem i za świąteczną atmosferą naszego domu. Bo mimo tego, że okres świąt spędzamy w Atenach już od początku grudnia zaczynam stroić świątecznie nasz dom by wejść w świąteczną atmosferę, która tutaj trwa do 15 stycznia kiedy rozbieramy drzewka i likwidujemy świąteczną dekorację domu.

Po powrocie z Aten w tej domowej świątecznej atmosferze uwielbiam oglądać dawne filmy poświęcone różnym przygodom w czasie świąt. Mówię o tych tradycyjnych amerykańskich czy angielskich filmach ze znanymi gwiazdami kinematografu. Widziałam wiele z nich wiele razy, ale za każdym razem oglądając je wracam myślami do mojego dzieciństwa, do mojego rodzinnego domu w Polsce, którego już nie ma.

Takie wspomnienia i refleksje są charakterystyczne dla tych szczególnych dni w roku.



SYLWESTER WE DWOJE

W tym roku zdecydowaliśmy się spędzić Sylwestra inaczej , kameralnie, sami u nas w domu.

Przez wiele lat witaliśmy nowy rok w dużym gronie. Najczęściej były to domy naszych znajomych lub nasz dom na Korfu  , gdzie w gronie około 20 - 30 osób bawiliśmy się do rana. Nie brakowało dobrego jedzenia , śpiewu i oczywiście tańca.

W zeszłym roku bawiliśmy się przez cały okres świąt i w Sylwestra w Atenach w bardzo dużym gronie rodziny i znajomych. Było bardzo fajnie , choć przyznam , że te duże odległości w Atenach i zabawa do rana w wielkich salach już mnie męczy.

 Nacieszyliśmy się takimi rozrywkami.

W tym roku było inaczej - kameralnie , we dwoje.

Świątecznie ubrani świetnie bawiliśmy się na tym naszym prywatnym balu !!! Wcale nie są nam potrzebne duże sale, tłum wokoło by spędzić mile czas ze swoją ukochaną osobą.

Jak czujemy się dobrze z samą sobą i podobamy się swojej drugiej połowie to wszystko gra  i inni nie są potrzebni.

Dochodzi zorganizowanie świątecznego nastroju , romantyczne świece , trochę dobrej muzyki i oczywiście coś dobrego dla żołądka.  Coś takiego przyznam , lubię organizować również w nie określonych dniach roku, np. kiedy za oknem leje i jesteśmy odcięci od świata. To świetny sposób  urozmaicania naszego życia - trzeba tylko chcieć.





Państwowa telewizja grecka przygotowała dla nas wspaniały muzyczny program z grecką muzyką z różnych okresów. Buzuki, greckie tańce i dużo wspaniałych solistów. Oczywiście by przywitać nowy rok nie  mogło zabraknąć naszego walca. Na szczescie tez był w programie . To nasz ulubiony taniec i ... cała sala była tylko dla nas !

Kiedy zegar wybił północ napiliśmy się szampana i mąż pokroił ciasto noworoczne Wasilopita i jak do tej pory nie znaleźliśmy fluri.



Bardzo możliwe, że to znajdzie jakiś znajomy, który przyjdzie na kawę w następnych dniach.


I jak tradycja nakazuję przy drzwiach wejściowych do domu robiliśmy owoc granatu, tak by szczęście i wszelkie dobra rozsypały się po domu !



Zdecydowanie był to jeden z najlepszych naszych sylwestrów !!!

WASILOPITA - CIASTO NOWOROCZNE W GRECJI

Wasilopita to tradycyjne ciasto noworoczne , które w Grecji przygotowuje się w przeddzień Nowego Roku.



W każdym greckim domu w chwili zmiany roku , o ile Sylwester domownicy spędzają w domu lub następnego dnia głowa rodziny, najczęściej pan domu kroi to ciasto i każdy otrzymuje jeden kawałek.

Po pierwsze wasilopitę kroi się na krzyż (to mi przypomina polską tradycję krojenia na krzyż chleba w święta).



Pierwszy kawałek ciasta jest zostawiany na talerzyku dla Boga, drugi dla domu, trzeci dla najstarszej osoby w domu , następny dla pana domu i później dla innych członków rodziny. 

Ponieważ w cieście jest ukryta moneta tzw. fluri wszyscy jedząc ciasto szukają tego w swoim kawałku ciasta .

Ten kto ją znajduje otrzymuje jakiś symboliczny prezent lub nawet małą kwotę pieniędzy. 

Mówi się , że ta osoba będzie w danym roku bardzo szczęśliwa. 

Obecnie wiele gospodyń kupuje to ciasto gotowe w ciastkarniach , bo wszyscy się spieszą, mają dużo zajęć i wiele pań, ostatnio nie zajmuje się przygotowaniem ciast w domu. 

Ja od wielu lat piekę to ciasto zgodnie z przepisem mojej teściowej.

Jest to trochę inne ciasto od tego tradycyjnego. Tradycyjna Wasilopita jest z wanilią , bez rodzynek czy orzechów  i bardziej prosta, bo najczęściej po podzieleniu się nią w pierwszy dzień roku nic z niej nie pozostaje.

Wiele z pań pyta się o to jak ją to robię więc zdecydowałam się podać Wam ten przepis mojej teściowej. Może będziecie chciały go spróbować . Moja Wasilopita to też świetne ciasto na deser.
My najczęściej przez cały tydzień mamy ją jako dodatek do naszej  kawusi. Dlatego przepis mojej teściowej tak mi się podoba.

Przepis jest prosty i łatwy do wykonania .


By ją wykonać potrzebujemy :

250 gr. masła ( ja daję naszą oliwę);

750 gr. cukru ( ja daję 500 by nie było bardzo słodkie) ;

1 kg mąki białej;

1/2 l. mleka;

 4 jaja ;

1 mały kieliszek koniaku;

1 proszek do pieczenia;

utartą skórkę z jednej pomarańczy  ( po dobrym umyciu );

utartą skórkę z jednej cytryny ( po dobrym umyciu) ;

1 filiżanka rodzynek ( poprzednio je moczę na 10 minut w wodzie);

zmielone na grubo 1/2 filiżanki orzechów;

Do napisania na wierzchu numeru nadchodzącego roku potrzebujemy migdały. 

I nie trzeba zapomnieć o włożeniu do ciasta małej monety (fluri) , ale nie tak małej by ktoś ją mógł połknąć  przez przypadek !!!



Ciasto pieczemy w rozgrzanym do 175 C piekarnika na powietrze i pieczemy  1 godzinę i 15 minut.

Gdy ciasto jest gotowe zostawiamy go na pół godziny by ostygło i później posypujemy cukrem pudrem. 

I  Wasilopita jest gotowa !!!





Szczęśliwego Nowego Roku 2018 !!!!


Dzisiaj mamy ostatni dzień roku 2017 .

 Czas na wspomnienie tego co w tym roku było w naszym życiu istone, zapamiętać te miłe chwile , zapomnieć o złych i nauczyć się z błędów , które popełniliśmy.

Wieczorem będziemy witać nowy rok z wielką nadzieją na to , że będzie lepszy  lub przynajmniej nie gorszy od tego , który mija.

Ja z mojej strony chće przekazać wszystkim czytelnikom mojego blogu najserdeczniejsze życzenia -

Szczęśliwego Nowego Roku 2018 !!!

Niech nadchodzący rok przyniesie Wam wszystko o czym pragniecie.!!!



Z nowym rokiem zmieniłam też adres mojego blogu i będziemy teraz wspólnie "spacerować " po moje ukachanej wyspie pod tym nowym adresem   (www.korfumojaprzystan.blogspot.gr ). 

Bardzo mnie cieszy fakt , że liczba czytelników mojego blogu ciągle wzrasta. Pod nowym adresem mam też więcej możliwości lepszego przekazania Wam wszelkich wiadomości. Mogę pokazać więcej zdjęć i dodatkowo filmiki , które bardzo lubicie.

Witam też czytelników blogu mieszkających poza Polską !! 

Z możliwości obserwowania statystyki blogu na nowej stronie widzę , że są czytelnicy blogu z Australii, Argentyny, Ameryki , z wielu krajów Europy i nawet  3 osoby z Japonii !!!! 

To było dla mnie zaskoczenie !!!

Wydaje mi się , że to wynika z większych możliwości tej strony , która pozwala przetłumaczyć moje artykuły na jakikolwiek inny język istniejący w google przez łatwą zmianę języka na głównej stronie wejściowej blogu. Istnieje na górze strony miejsce w którym wybieramy język . 

Cieszy mnie to niezmiernie , bo od teraz nawet moi znajomi na Korfu będą mogli łatwo czytać tą stronę w języku greckim !!

Dodatowo wszystkie moje znajome będą mogły przeczytać moje przepisy kulinarne i nie bedzie potrzeby na tłumaczenie tego telefonicznie. Szczególnie chodzi mi o pieczenie chleba czy o przepis na moje polskie słone paluszki , ktore wiele z moich znajomych wprowadziło na świąteczny stół na Korfu.

To jest jedna z niespodzianek tego nowego roku , który mamy przed sobą !

Czekamy wszyscy na wiele innych i na tym polega piękno życia !!!



Życzę dobrej zabawy w Sylwestra !!!!

JAK GRECY PODSUMOWUJĄ ROK KTÓRY MIJA ?

Grecy mają bardzo miły zwyczaj podsumowywania roku , który mija.

W pierwsze miesiące nowego  roku na Korfu obserwuję się dużą ilość spotkań związków zawodowych, różnego zainteresowania kółek , chórów, zespołów  muzycznych itp. Jest to piękny zwyczaj podsumowywania działalności każdej z tych grup ludzi  w roku który zostawiliśmy za nami połączony ze spotkaniem  przy muzyce i podzieleniem się tradycyjnego ciasta noworocznego , które w Grecji nazywamy VASILOPITA.

 To jest ten sam zwyczaj , który mamy w naszych domach w noc sylwestrową , kiedy cała rodzina dzieli się tym ciastem . Ten zwyczaj powtarza się w większym zakresie , w różny sposób w okresie pierwszych miesięcy roku na terenie całej Grecji .

 Na Korfu , która jest tak "muzyczna" wyspą jest to najczęściej połączone ze wspaniałymi koncertami muzycznymi.





W mniejszych zakładach pracy tego rodzaju spotkania jego pracowników organizowane są w dużych tawernach gdzie przy wspólnym stole zasiadają wszyscy razem , by się wspólnie pobawić, potańczyć i pośpiewać. 


Pod koniec takiego spotkania następuje podzielenie się tym ciastem noworocznym i "szczęśliwa osoba " znajduje pieniążek w cieście i otrzymuje jakiś prezent. Są to jakieś pieniądze lub różnego rodzaju symboliczny drobiazg - najczęściej srebrny owoc granatu, który jest symbolem szczęścia dla Greków.

Większe organizacje , stowarzyszenia , czy zakłady pracy organizują takie spotkania w korfiańskim teatrze by przy tak dużej ilości pracowników wszyscy się razem zmieścili. Najczęściej na tego rodzaju spotkanie zapraszani są też emeryci , rodziny pracowników i oczywiście władze miasta i tutejszego kościoła .


Przedstawiciel tutejszego kościoła prawosławnego przed rozpoczęciem się uroczystości błogosławi ciasto noworoczne , które po zakończeniu będzie rozdanie wśród wszystkich uczestników.





Tutaj nie mamy długich , nudnych przemówień . Po bardzo krótkim podsumowaniu roku następuje część artystyczna.


Od pierwszych lat pobytu na Korfu bardzo podobało mi się to , że na takich spotkaniach docenia się ludzi starszych , emerytów, którzy ponownie spotykają się z obecnymi pracownikami zakładów pracy. Często dawane są emerytom pamiątkowe tablice z podziękowaniem za ich długoletnią pracę.  Tutaj ponownie widać to , że Grecy cenią ludzi starszych.


Ze względu na to , że mój mąż przez 35 lat pracował w instytucji telekomunikacji  OTE na Korfu mogę to powiedzieć z własnego doświadczenia. 

Co roku sama uczestniczę w tych uroczystościach.  OTE jest jedną z największych instytucji działających na Korfu . Posiada też własny , jeden z najlepszych na Korfu, chórów gromadzących pracowników i emerytów tej instytucji. Działa on on 2000 roku i przyznam się , że tenorem w tym chórze jest mój mąż!!
Chór telekomunikacji ma bardzo duży dorobek artystyczny . W czasie wielu lat swojej działalności może pochwalić się  dużą liczbę  koncertów na terenie wyspy , Grecji i nawet w wielu miastach całej Europy.




W każdym noworocznym spotkaniu tej instytucji po części oficjalnej, krótkich przemówieniach i błogosławieniu ciasta ,  zaczyna się bardzo miła -  część programu. Jest to przekazywanie dzieciom pracowników OTE dyplomów i symbolicznych pieniężnych nagród - tym dzieciom , które dostały się w tym roku na studia , czy osiągnęły wysokie oceny w szkole. Ta tradycja bardzo mi się podoba.  Przez ten gest , pracownicy instytucji czują się jedną dużą rodziną w której osiągnięcia poszczególnych pracowników , nawet te rodzinne ,są docenianie.





W ostatniej części programu  wszyscy mają okazję świetnie spędzić czas słuchając chóru telekomunikacji . Jest to najbardziej lubiany przez mieszkańców wyspy chór na Korfu i tak w czasie tych uroczystości teatr korfiański wypełnia się po brzegi nie tylko pracownikami OTE i ich rodzinami , ale dużą ilością mieszkańców miasta . Jest to jedno z najprzyjemniejszych wydarzeń pierwszych miesięcy na wyspie i wszyscy na to czekają .





Jak sami rozumiecie jest wiele ciast  noworocznych , bo każdy przy wyjściu z teatru częstuję się . Jest to też świetna okazja do spotkania dawnych znajomych, podzielenia się "nowościami" z dawnymi współpracownikami, którzy odeszli na emeryturę. W ten i nie tylko sposób Grecy utrzymują kontakty towarzyskie .





Najczęściej ten wieczór nie kończy się jeszcze w tym miejscu. W mniejszych grupach idziemy do różnych tawern by razem z bliższymi znajomymi coś zjeść i pośpiewać - tak ta impreza kończy się w późnych godzinach wieczornych.


Powyższy zwyczaj potwierdza ponownie to , że Grecy umieją znaleźć okazję do bawienia się. To jest w ich mentalności , by cieszyć się wszystkim co się dzieje w ich życiu.


Oni po prostu to doceniają !!! To jest to co w Grekach kocham i cenię !!!



Jak chcecie usłyszeć urywek takiej uroczystości zobaczcie mój filmik w youtube.com

pod adresami :

https://www.youtube.com/watch?v=geK5OCG10yA

https://www.youtube.com/watch?v=68MhqVhii9E


https://www.youtube.com/watch?v=ZFtyjWf39SU


PODSUMOWANIE ROKU KTÓRY MIJA ...


Jeszcze kilka dni tego roku ....

Ostatnie dni, te świąteczne, w rodzinnej atmosferze dały nam dużo do myślenia, wywołały ponownie nasze wspomnienia o tym co minęło. W te dni zdajemy sobie sprawę z tego, że czas mija i ten sam nigdy nie wraca. Tak jak rzeka  nigdy nie  odwraca swojego biegu.

Z tego powodu trzeba się z tym czasem liczyć - doceniać go , korzystać z każdej chwili życia by iść do przodu i walczyć o spełnienie swoich marzeń.

By nie tracić czasu trzeba wyznaczyć sobie cel i to wyznaczyć go dokładnie - określając go kilkoma charakterystycznymi słowami.

Nie wystarczy powiedzieć, żę chcę być szczęśliwa (y) , bo dla każdego to oznacza coś zupełnie innego. Kiedy zaczynamy dobrze poznawać samego siebie trzeba określić dokładnie co dla nas osobiście oznacza szczęście by wyznaczyć swoją drogę do niego.

Każda taka droga zaczyna się od pierwszego kroku - to początek .
 Nastepne kroki, jak wiemy w jakim kierunku trzeba iść są proste.

W naszej drodze życia są "przystanki", czas w którym podsumowujemy to co zrobiliśmy i zdobyliśmy do danej chwili by wiedzieć co  nas czeka do zrobienia  następnego dnia, miesiąca, roku.

Najlepszy okres do takiego "przystanku" to nowy rok. Wtedy po pierwsze zastanawiamu się nad rokiem który żegnamy, co nam przyniósł dobrego lub złego. Zastanawiamy się nad tym co warto z tego roku zapamiętać, zachować jako lekcja życia by iść z większą liczbą doświadczeń do przodu.

To dość trudne zadanie, bo trudno być w stosunku do samego siebie obiektywnym i surowo oceniać swoje czyny. Warto jednak to zrobić by mieć przed sobą lepszy obraz tego co należy w dalszym ciągu zrobić by osiągnąć oczekiwany cel.

I tak wyciągamy z portfelu, z pamiętnika itp naszą listę postanowień na mijający rok i podsumowujemy wszystko dokładnie.
Dobrze gdy większość naszych pragnień spełniła się !!!! 

Wtedy jest to okazja to świętowania i wielkiej radości - taką  okazję macie w sylwestra !!!

O ile na Waszej liście jest dużo postanowień , które pozostały tylko postanowieniami - na kartce  - to warto się samemu z sobą rozliczyć. Co było powodem naszego niepowodzenia, co warto i trzeba w naszym życiu zmienić by iść w kierunku naszych marzeń i to w odpowiednim tempie.

Nie zostawiajmy spraw do zrobienia na jutro, na później !!!!

 To błąd - wielki błąd !!!

Z biegiem lat sami to zrozumiecie, że wiele Waszych pragnień mogliście zrealizować wcześniej o ile bylibyście bardziej konsekwentni w stosunku do samego siebie .

I co jest bardzo ważne !!!!
Nie starajcie się samemu przed sobą wytłumaczyć zrzucając winę za niezrealizowane marzenia na innych !!!!

Kowalem swego szczęścia jest każdy z nas !!!

Uwierzcie w siebie , naładujcie się pozytywna energią i idzecie do przodu !

 Wszystko to co stoi jako przeszkoda przed Wami postarajcie się zwalczyć , usunąć . To co stare, niepotrzebne w waszym życiu wyrzućcie  to by zrobić miejsce na nowe . Tak jak coroczny porządek w szafie , trzeba zrobić porządek w  życiu - zostawić to co jest wartościowe , potrzebne, czy coś z czym sentymentalnie jesteśmy związani, ale wszystko poza tym musi zniknąć by dać możliwość wypełnienia czymś nowym.

Jeśli macie ciągnący się nieudany związek , trzeba to wyjaśnić , zamknąć ten rozdział życia , by na czysto przejść do następnego.
Nigdy nie zostawiamy niewyjaśnionych sytuacji za nami , bo to nie pozwala nam iść do przodu i jest to niesprawiedliwe też w stosunku do innych którzy mogą wiązać z nami jakąś nadzieje na przyszłość......

Każdy ma prawo do szczęścia. Nie możemy jednak czekać , że wszystko w życiu ułoży się samemu - my musimy też pomóc w tym kierunku.

Takie myśli "chodzą " mi dzisiaj po głowie i chciałam się z Wami nimi podzielić .

Może komuś z Was te moje doświadczenia życiowe  się przydadzą - kto wie  ....

NOWY ROK ZAWSZE WITAM Z MUZYKĄ

Dzisiaj witamy nowy rok. Od dzieciństwa osobiście witam go z muzyką . To tradycja mojej rodziny, którą kontynuuję do dnia dzisiejszego.




Z bijącym sercem oczekuję na noworoczny koncert symfonicznej orkiestry z Wiednia !!!! Jak to będzie w tym roku? Kto będzie dyrygował? Jak będzie dekorowana  w tym roku ta piękna sala wiedeńska tymi cudownymi kwiatami ?  Czy w czasie koncertu będziemy mogli ponownie oglądać tańce baletu wiedeńskiego . 

Te magiczne pary w pięknych strojach - panie w długich sukniach , panowie we frakach - obrazki jak z bajki.



Od kiedy pamiętam w moim życiu ten dzień był zawsze z tym wydarzeniem związany. O 12 w południe zawsze zasiadam przed TV by słuchać muzyki rodziny Straussa - te piękne walce i polki itp. 

Na szczęście dla mnie ten koncert jest transmitowany w wielu krajach świata i tak po przyjeździe do Grecji nie straciłam go i nadal go oglądam. 

Tyle lat mojego życia - zawsze ten sam koncert w nowy rok !






Pamiętam jak przed wieloma laty jako małe dziecko usiadałam na kolanach mojego taty i razem ten koncert oglądaliśmy . Urocze było też to , że właśnie przy rytmach tych walcy z tego koncertu mój tato nauczył mnie tańczyć walca. Jako mała dziewczynka stawałam na jego stopach i tak tańczyliśmy razem po pokoju - niezapomniane chwile.....

 Może i to jest powodem mojego wielkiego sentymentu do tego dnia i tej tradycji.

Masz szczęście , że miłość do muzyki i do tańczenia wspaniale walca posiada też mój małżonek i tak razem zachwycamy się tymi melodiami.

w czasie transmisji telewizyjnej poza piękną muzyką oglądamy piękne krajobrazy z Austrii często połączone tańcem baletu , walcami, polką itp. w salach pałacu czy nawet na zewnątrz w plenerze.






O ile nie mieliście okazji zobaczyć tego koncertu do dzisiaj - w telewizji szukajcie go  1 stycznia o 12.00.

Z pewnością w Polsce ten koncert nadal jest transmitowany.

Jest to świetna okazja by melodyjnie wejść w następny rok naszego życia , z dawką pozytywnej energii, z wieloma postanowieniami , wieloma pragnieniami dla nas i dla naszych ukochanych....

Jeszcze raz - WSZYSTKIEGO  NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU !!!!



SYLWESTER NA KORFU - ZWYCZAJE

Sylwester na Korfu jest bardzo ciekawy . W zależności od wieku spędzamy go w różny sposób.


Jak wszędzie na świecie w tą noc wszystkie dyskoteki, tawerny i restauracje wypełniają się po brzegi by uroczyście w gronie znajomych i nie tylko przywitać tam nowy rok .


Młodzież najczęściej po uroczystej kolacji z rodzicami - co należy do ich obowiązku - znika po nowym roku by wraz z koleżankami i kolegami wyszaleć się w dyskotece do rana. 


Jest ich na Korfu , dzieki Bogu , bardzo dużo i to nie tylko w stolicy.


Pod miastem , stolicą wyspy jest cała dzielnica dyskotekowa, która tętni życiem od wczesnych godzin wieczornych do wczesnych godzin rannych . Najwięcej ludzi jest od 23.00 do 4.00, wtedy z pewnością nie można  nawet się wcisnąć do dyskoteki . Muzyka na całego, każdy z lampką drinka w ręku i często muzyka na żywo w takie specjalne noce wprowadza młodzież w delirium ....


Dodatkowo w wielu wioskach  wyspy w dużych kawiarniach organizowane są bale sylwestrowe z żywą muzyką i tam młodzież z okolicy bawi się świetnie też do samego rana.


Znam to, pamiętam to, jak sama w tym uczestniczyłam przez wiele lat. Początkowo sama tam szalałam w dużym towarzystwie, później byłam osobą , która dowoziła lub odwoziła towarzystwo mojej córki z takich imprez do ich domów , więc znam to z pierwszej ręki i mam już, przyznam  dosyć tego. Każdy wiek ma swoje prawa. 


Starsi mieszkańcy wyspy, którzy to doświadczyli w młodości wolą spędzać Sylwestra ciszej , zasiadając przy stole ze znajomymi w dobrej restauracji z fajna muzyką z solistami i tam też świetnie wita nowy rok.


Jeszcze inni , do grona których ja należę, gromadzą się w dużych domach też zasiadając wspólnie do stołu . 


Nowy rok towarzystwo wita szampanem i ciastem noworocznym (na ten temat poniżej), później zaczynają się tańce i oczywiście po tańcach ( już trochę umiarkowanych...)  nie brakuje gitary, śpiewu  i tak często czas mija do świtu. Równie przyjemnie i  bardziej kameralnie.







 Nie lubię w te dni chodzić do restauracji bo przy tak dużym tłumie obsługa , nawet najlepsza nie jest tak dobra. Poza tym ten tłum wszędzie, głównie na ulicach i na parkingach w tą noc męczy.


W nowy rok w Grecji mamy zwyczaj pieczenia ciasta noworocznego, które przypomina ciasto drożdżowe z rodzynkami, orzechami i skórką z pomarańczy. Na wierzchu piszę się cukrem pudrem numer nadchodzącego roku , a w cieście chowa się mały pieniążek. Ciasto nosi nazwę WASILOPITA  a ten pieniążek na szczęście to FLURI . Kto go znajdzie w swoim kawałki ciasta będzie miał dużo szczęścia w nadchodzącym roku i najczęściej ta "szczęśliwa " osoba dostaje w prezencie coś. Może to być mały drobiazg do domu, ozdoba, coś do codziennego użytku , ale mogą też  to być jakieś pieniądze - zależy gdzie to ciasto jest podawane.



Inny fajny zwyczaj na sylwestra w domach greckich i na Korfu to rozbijanie w nowy rok w wejściu do domu granatu - tego owocu !!!


Nie granat - owoc granatu !!!!


 Granat w Grecji oznacza owoc  szczęścia, wielodzietność , duży dostatek  wszystkiego dużo . Dlatego rozbija się go w wejściu -  w domu  - by ten dom przez następujący rok był pełen wszystkiego dobrego . Oczywiscie robimy to z uwaga na wszelkie fotele i firanki, bo sok z tego owocu  trudno się pierze !!








Jest też wielu Greków , którzy lubią w Sylwestra odwiedzić korfiańskie kazyno by tam szukać szczęścia. 


Na temat tego kasyna macie inny artykuł.
Dodam , że Grecy są zabobonni i następnego dnia rano uważają kto jako pierwszy wejdzie do ich domu. 


Broń Boże by to była jakaś zazdrosna sąsiadka !!!

To musi być osoba pozytywna i z duża dawką pozytywnej energii do życia .

Najczęściej wybiera się taką osobę, która następnego ranka przychodzi na kawę by tą sprawę załatwić .


I tak ja w pierwszy dzień roku nam u sąsiadów kilka kaw do wypicia - rozumiecie dlaczego ??....