Translate

NA KORFU LUDZIE ŻYJĄ W RÓŻNY SPOSÓB

 Przyjeżdżając na wakacje na Korfu możecie zaobserwować różne skrajności, różne grupy ludzi i kontrastowy sposób ich życia..

Większość z Was przyjeżdża tutaj by odpocząć na plaży, poopalać się i wykąpać w ciepłym morzu. Inna grupa turystów chce tą wyspę poznać, zobaczyć jej najpiękniejsze miejsca. Polacy najczęściej przylatują tutaj by w ciągu kilku dni "zaliczyć" najbardziej turystyczne i znane miejsca na wyspie, tak na szybko i często pobieżnie  opisując je w youtube.com, w facebook-u itd., a później, o ile zostaje im na to czas opalają się na różnych plażach wyspy.  Słyszymy tutaj  różne opinie na temat tych samych miejsc, jedni są zachwyceni, inni krytykują podkreślając ciągle, że to wcale nie taka piękna wyspa - samo życie. Ci, którzy spodziewali się że zobaczą wyspę pełną tylko luksusowych kurortów są rozczarowani, inni , którzy przyjechali by podziwiać przyrodę i zupełnie inny tryb życia z uśmiechniętymi ludźmi są tą wyspą zachwyceni. 




Wszystko zależy od punktu widzenia i od tego gdzie i co chcemy zobaczyć.

To prawda, że na wyspie zobaczycie wiele kontrastów. Poznacie tutaj różnego typu ludzi od prostych mieszkających od urodzenia w "zabitej deskami wiosce" staruszek , do bissnesmenów , którzy   kierują turystycznymi firmami między innymi też na Korfu wybierając tą wyspę na stałe miejsce zamieszkania.



Bo tutaj mamy możliwość wybierać tryb życia, który nam odpowiada zawsze jednak w otoczeniu pięknej przyrody, z widokami na błękitne morze i greckie niebo. To, że na wyspach w Grecji żyje się wolniej to fakt, ale i tutaj zależy to od wyboru każdego z nas.

Ci, którzy są spragnieni szybkiego życia, tłumów i ciągłej adrenaliny wybierają życie w stolicy gdzie zawsze, nawet w zimie coś się dzieje. Poza tym w okresie poza sezonem turystycznym  wielokrotnie ci ludzie podróżują , zwiedzają cały świat, odpoczywają w ciepłych w tym okresie roku krajach. Bliskość lądu greckiego i dobre drogi do Aten czy Salonik dają możliwość do sobotnio-niedzielnych wypadów na nocne i nie tylko szaleństwa, by zobaczyć jakąś operę, ciekawe przedstawienie teatralne i zmienić w ten sposób otoczenie. Całoroczne lotnicze połączenia z wyspą też temu pomagają.

Do tej grupy ludzi najczęściej należą ludzie młodzi , którzy nie mają jeszcze obowiązków rodzinnych (małych dzieci, spłat pożyczek bankowych) lub ludzie starsi , którzy odchowali swoje dzieci i teraz żyją pełną parą.

Inna grupa ludzi żyjących na Korfu to ludzie , którym wyspa się podoba i żyją tutaj przez pół roku letniego by cieszyć się słońcem, greckim morzem i wyspiarskim trybem życia na spokojnie z ogródkiem koło domu i kawusią ze znajomymi na werandzie z pięknym widokiem. Są to najczęściej ludzie z większych miast Europy czy z Grecji z Aten lub Salonik, bardzo często ludzie sukcesu, z wielką karierą, których stać jest na ten rodzaj życia. Część z tych osób dodatkowo prowadzi też jakąś działalność turystyczną na wyspie w okresie sezonu turystycznego.

Kiedy obserwujecie życie na wyspie od początku możecie zauważyć, że inaczej się żyje w stolicy, inaczej na wybrzeżach wyspy w sezonie turystycznym i zupełnie inaczej w nieturystycznych, często w połowie opuszczonych wioskach wewnętrznej części wyspy.

Na to też turyści patrzą inaczej w zależności od ich wieku.

Młodzi ludzie często krytykują ten spokojny, powolny tryb życia w takich na pół opuszczonych wioskach gdzie nawet dzisiaj można znaleźć starszych ludzi, którzy nie byli nigdy nad morzem! Tak,  są nadal na wyspie tacy ludzie!!!

 Żyją w swoim, od lat tym samym rytmie w tych nieturystycznych wioskach. wieczorami widzicie ich siedzących wspólnie pod domami by porozmawiać, pośmiać się i trochę poplotkować, bez Wi-Fi , bez facebook-a i komputera.



 Codziennie gdzieś pracują: w domu,  w swoich ogródkach, zimą w gajach oliwnych, czy na polu.



 Ci ludzie cieszą się swoim życiem w swój sposób, będąc wdzieczni za każdy dzień ich życia, za ich zdrowie i zdrowie ich ukochanych. Są to najczęściej prości ludzie, bardzo serdeczni i od rana uśmiechnięci. Żyją w warunkach na jakie ich stać, w prostych, skromnym domach w tych na pół opuszczonych wioskach , w domach  bez wielkich luksusów, ale są szczęśliwi. 






To często dziwi młodych turystów, którzy tam spacerują lub wynajmują bardzo skromne kwatery za bardzo niską kwotę, o wiele niższą od tej na wybrzeżach wyspy czy w stolicy.



Ci ludzie żyją spokojnie zadowoleni z tego co im życie oferuje, bez stresu o opłacenie rat za luksusowy samochód ( który im nie jest wcale potrzebny) czy spłat za zakupione na pożyczkę z banku luksusowe mieszkanie, które będą  spłacać do śmierci mimo tego, że większość życia spędzają poza domem - w pracy, by za nie zapłacić.

Niestety w dniu dzisiejszym wielu młodych ludzi uważa, że bez dużego domu, luksusowego i nowego samochodu oraz  wysokiego rachunku w banku nie można być szczęśliwym. Dopiero kiedy mijają lata ich życia i nawet "dorabiają się"  i jest ich stać na to wszystko rozumieją, że szczęście nie mierzy się pieniędzmi. Bo szczęście to posiadanie tego czego nie można kupić: zdrowia, szacunku osób bliskich, posiadanie kochanych i kochających osób obok siebie. Wierzcie mi, bo to obserwuję na każdym kroku, najczęściej osoby bardzo bogate i na szczycie kariery zawodowej są prywatnie zupełnie same, bez osób którym mogą zaufać.

Starsi wiekiem turyści to właśnie obserwują i podoba im się ta inna , grecka mentalność gdzie samochód to tylko środek transportu, a nie luksusowa "zabawka" którą się kupuje za pożyczkę lub za bardzo ciężko zarobione pieniądze pracując od rana do nocy przez wiele lat. Zawsze jest coś za coś. Starsi ludzie doceniają to, że życie ucieka i nie warto tracić życia tylko na pracę po to by kupić więcej dóbr, ale lepiej wykorzystać to na spokojniejsze życie i cieszenie się życiem poza pracą.

Zwiedzając wyspę i obserwując tutejszą przyrodę i ludzi mieszkających na Korfu bardzo często zaczynacie na życie patrzeć z innej strony. Porównujecie Wasze życie z życiem tutejszych mieszkańców i zdajecie sobie sprawę z tego , że można też żyć inaczej niż Wy żyjecie i można być bardzo szczęśliwym człowiekiem. Wielokrotnie życie z adrenaliną w dużym mieście wśród cementowych dróg nie oferuje najszczęśliwszego życia, bo po prostu tam na życie nie mamy czasu.

Miał rację Lawrence Durrell pisząc, że GRECJA TO KRAJ KTÓRY OFERUJE CI MOŻLIWOŚĆ POZNANIA SAMEGO SIEBIE.

RÓŻNE PROGNOZY POGODY DLA WYSPY KORFU

 Kiedy planujecie wakacje na Korfu pierwsze pytanie jakie przychodzi Wam do głowy dotyczy prognozy pogody. Jaka będzie pogoda, jakie temperatury itd. w miejscu waszego wypoczynku.

W ciągu całego sezonu turystycznego, codziennie mam na mojej stronie w FB wiele pytań o pogodę od tych którzy planują tutaj przylecieć na wakacje i od tych, którzy już tutaj są i chcą zaplanować sobie kolejny dzień wypoczynku  na wyspie.

Z tego właśnie względu CODZIENNIE na mojej stronie na FB witając Was rano podaję najnowszą prognozę pogody na cały dzień. Czy jednak ona zawsze się sprawdza??!! NIE, niestety nie. Dlaczego?



Po pierwsze ja bazuję na prognozie pogody na północną, górską część wyspy gdzie mieszkam, a ta jest często zupełnie inna od tej dotyczącej centralnej , czy południowej części wyspy. 

Jak wiecie Korfu to długa wyspa , ma 95 km długości i to powoduje, że często  mamy inną pogodę na północy i inną na południu.



Bardzo często czytając prognozy pogody w różnych częściach wyspy są one zupełnie inne. Tylko w dniach kiedy mamy piękne, słoneczne letnie dni wszędzie jest tak samo, cudownie i cieplutko.

Dlatego przyjeżdżając na Korfu sprawdzajcie satelitarną prognozę pogody na dany dzień podając " weather corfu " i  nazwę miejsca w którym jesteście lub do którego chcecie pojechać. Tutaj macie prognozę na cały dzień co godzinę, z siłą i kierunkiem wiatru co też jest istotne. Bo kiedy wieje od zachodu wszyscy wybieramy do kąpieli  spokojniejsze wschodnie wybrzeża, kiedy wieje od wschodu jedziemy na zachodnie wybrzeża.

Ogólne wiadomości o tutejszym klimacie, temperaturach i pogodzie na Korfu w różnych okresach roku macie na moim blogu w artykule tutaj : 

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/srodziemnomorski-klimat-na-korfu.html

Jednak ponownie podkreślam , że pogoda na Korfu jest bardzo zmienna i w ciągu nawet jednego letniego dnia możecie się spodziewać scenerii z różnych epok roku , poza śniegiem - oczywiście! Mieszkając na Korfu na stałe od ponad 40 lat przyzwyczaiłam się do tego i wcale mnie nie dziwi, że w letnie dni mogę mieć w torebce na wszelki wypadek parasolkę.

O zmiennej pogodzie na wyspie piszę w moim artykule tutaj:

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2018/05/pogoda-na-koru-jest-zmienna.html

Na Korfu bardzo często by mieć pewniejszą prognozę pogody na wyspie patrzymy się na prognozę pogody południowych Włoch, bo z tej strony najczęściej do wyspy przychodzi prąd powietrzny zmieniający tutaj pogodę.

W ostatnich latach, kiedy w lecie jest na wyspie bardzo dużo turystów z Polski sami sobie pomagacie by podawać aktualną  pogodę na wyspie w różnych miejscach. Na Facebook-u na stronie mojej stronie KORFU MOJA PRZYSTAŃ lub KORFU RAJ WAKACYJNY dajecie pytanie o pogodę w różnych miejscach na wyspie i często pod tym pytaniem Polscy będący tutaj w tym czasie na urlopie dają zdjęcia lub informacje o pogodzie w miejscu w którym odpoczywają. To jest najpewniejszy sposób sprawdzania pogody w danym dniu w różnych regionach wyspy.

Przykładowo dzisiaj u mnie w górach od rana pogoda jest bardzo zmienna. Rano mieliśmy szalona mgłę, później chmury, teraz leje deszcz. To wcale nie oznacza, że za godzinę nie będzie znów wspaniałego słońca.

Sami zobaczcie na moim filmiku tutaj :

https://www.facebook.com/korfumojaprzystan/videos/572719954152828

Bardzo możliwe, że po południu pójdziemy znów na plażę by się kąpać i opalać.









WINOBRANIE W NASZEJ WINNICY NA KORFU W ROKU 2021

 Połowa września to dla nas na Korfu okres winobrania. Przeważnie jest nadal ciepło. Plaże są pełne turystów bo w południe temperatury sięgają 30 C i morze jest ciepłe. 

Dla nas jest to jednak okres kiedy jesteśmy już trochę znudzeni codzienną kąpielą i plażowaniem przez ponad 2.5 miesiące. Poza tym jest to bardzo ważny okres w naszej winnicy. To czas zbioru winogron, zbioru plonów naszej całorocznej pracy w naszej winnicy.



Tegoroczne lato było bardzo upalne i suche. Od maja nie padał deszcz i szalone upały trwały właściwie przez ponad miesiąc. To coś nowego na Korfu. Przeważnie upalne dni na wyspie przeplatają się dniami z wiaterkiem, trochę niższą temperaturą by odsapnąć przed kolejną falą upałów. W tym roku tego nie było. Cała Grecja, nawet Korfu prażyła się w słońcu i w stolicy Korfu często temperatury przekraczały 40-43C. Na szczęście u mnie w górach temperatury są zawsze przynajmniej o 4-5 C niższe i mogliśmy te upały przeżyć bez większego problemu.

Ta szalona susza i wysokie temperatury można było też zaobserwować w naszej winnicy. Winogrona zaczerwieniły się o wiele wcześniej, choć to wcale nie oznacza, że wcześniej nabrały odpowiednią ilość cukru.

Na terenie naszej winnicy mamy kilka gatunków winogron co powoduje, że nasze wino jest jedyne w swoim rodzaju. Proporcje w jakich mieszamy te różne gatunki winogron są znane tylko nam!

Mamy też kilka krzewów winogron stołowych, które dojrzewają wcześniej i  w połowie sierpnia je zbieramy. By je ochronić przed osami, pszczołami, ptakami, lisami, fretkami i innymi boskimi stworzeniami każdy kiść winogron wkładam na początku sierpnia do specjalnych woreczków. W ten sposób coś zostaje dla nas do jedzenia, bo wonny zapach tych winogron przyciąga wszystkie dzikie stworzenia mieszkające w górach na około naszej winnicy.


W tym roku zaobserwowaliśmy, że część z tych woreczków była porwana pazurami zwierząt, które szukały jedzenia lub może więcej czegoś do picia. Przy tak długotrwałej suszy w tym roku wszystko i wszystkie zwierzęta były spragnione czegoś do picia i stąd mieliśmy to spustoszenie w winnicy. Na szczęście  część z tych winogron została i zjedliśmy je z wielkim smakiem. Częścią "podzieliliśmy się" ze stworzeniami mieszkającymi w górach w okolicy naszej winnicy.
Dodatkowo w tym roku  spostrzegliśmy o wiele mniejszą ilość os i pszczół na terenie winnicy?? Nie wiemy jak to wytłumaczyć? Może ktoś z Was jest biologiem i na to nam odpowie?


Jak zawsze winobranie w naszej winnicy odbywa się w dwóch okresach. W tym roku pierwsze winobranie nastąpiło wcześniej , na początku września bo po tak gorącym i słonecznym lecie nasze winogrona były gotowe do zbioru przynajmniej 10 dni wcześniej. Tak słoneczne lato było bardzo dobre dla winogron jesteśmy bardzo zadowoleni z tegorocznych plonów. 
Jak wygląda nasza winnica w okresie tegorocznego winobrania pokazuję Wam na filmiku tutaj:
https://www.facebook.com/1425939470981151/videos/873569713267152

Winogrona były zdrowe i było ich dużo. W tym roku zebraliśmy - mimo suszy - 2.5 ton winogron!!! Gdyby choćby dwa razy w lecie popadł deszcz byłoby ich jeszcze więcej.


Co roku od wielu lat mamy jednak problem ze znalezieniem pracowników do tej pracy. Sami, we dwoje nie możemy  tego zebrać, ani przenieść skrzynek do samochodu. Tutaj potrzebne są młode, silne ręce, a takich ostatnio brak. Młodzi ludzie nie mają chęci pracować w czasie winobrania, bo wiedza, że to praca trudna, ciężka i pod prażącym słońcem. 



Z tego właśnie powodu w tym roku każda z faz zbioru winogron przedłużyła się. Każda trwała kilka dni bo większość winogron zebraliśmy tylko naszymi czterema rękami. Było to bardzo męczące, ale nie mieliśmy innego wyjścia, bo nawet jedyny nasz stały pracownik w tym roku w tym czasie nie mógł być z nami. Na szczęście przyjechał przynajmniej by zebrać skrzynki i przenieść je do samochodu, bo tej pracy ani ja, ani mój mężuś nie możemy już wykonać.  Każda skrzynka z winogronami waży około 22-25 kg, a jest ich co roku około 100!  W tym roku mieliśmy jeszcze większy urodzaj i było ich jeszcze więcej! To nie na nasze siły,  ani zdrowie. Problem ze znalezieniem pracowników do pracy przy winobraniu z roku na rok powiększa się. Nie ma ludzi chętnych do tej pracy, a ci którzy mogą pomóc nie są dostępni kiedy trzeba. Potrzebni są nam ludzie do tych ciężkich prac, głównie dźwigania i noszenia skrzynek oraz do procesu przerabiania winogron na sok, bo to też ciężka praca z podnoszeniem i przenoszeniem ciężkich urządzeń. Dodatkowo okres winobrania jest ruchomy, zależy po pierwsze od pogody, która jest na wyspie w tym okresie bardzo zmienna,  po drugie od dojrzałości winogron. I tak nie możemy nigdy przewidzieć którego dnia dokładnie będziemy potrzebować kogoś do pracy.

Winobranie nie kończy się na zbiorze winogron. To dopiero początek! Trzeba je przenieść do miejsca gdzie będą zmielone i zaczną fermentować. Później trzeba sok oddzielić od skórki winogron i umieścić w specjalnych pojemnikach. Na szczęście do tej pracy mamy kilka bardzo pożytecznych urządzeń i pompę do przelewania soku. Bez tego cała procedura dla nas dzisiaj byłaby niemożliwa. to jednak nadal jest ciężka praca i wymaga młodych, silnych ludzi.










Kiedy cały sok znalazł się w tych nierdzewnych pojemnikach spojrzeliśmy na siebie z uśmiechem choć bardzo zmęczeni. 

Od jutra będziemy jedynie sprawdzać czy fermentacja odbywa się bez problemów i później zamkniemy hermetycznie te pojemniki by mieć na nasze wino z tego roku. Napijemy się go w następnym roku lub za dwa lata, bo mamy jeszcze wino z poprzednich lat. A jak sami wiecie starsze wino jest lepsze i ma większą ilość aromatów.


I jak zawsze po winobraniu mówimy : obyśmy wypili to wino w chwilach radości i w zdrowiu !

GIA MAS !!

Teraz przed nami mamy kilka dni odpoczynku i o ile pogoda dopisze później będziemy kontynuować nasze morskie kąpiele, tym razem w godzinach popołudniowych kiedy morze jest nagrzane słońcem.

WIOSKA AGII DEKA ( AGI DEKA, AG. DEKA) I "KULA" - RADAR NA KORFU.

 Korfu to wyspa z bardzo urozmaiconym terenem. Poza pięknym , błękitnym morzem otaczającym wyspę mamy tutaj też góry.

Najbardziej popularne góry wyspy znajdują się na północy wyspy z najwyższym wzniesieniem o nazwie  Pantokrator na temat którego znajdziecie artykuł i filmy z wjazdu i zjazdu z tego miejsca tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/pandokrator-najwyzszy-szczyt-na-korfu.html


Drugie wzniesienie, które często Was interesuje to góra znajdująca się dokładnie za pałacem Achillion w Gastouri. 






Na szczycie tej góry z daleka widać biała kulę i często pytacie się co to jest. To jest radar pozwalający na bezpieczne i często automatyczne lądowanie samolotów na lotnisku na Korfu. Jest on bardzo potrzebny w lądowaniu samolotów szczególnie w czasie mgieł czy silnych deszczów, które mamy na wyspie wiosną i jesienią.

Wielu z Was chce tam pojechać i zobaczyć to z bliska. Dojazd do tego miejsca to istne SAFARI. Kręte, często wąskie drogi  wynagradza wspaniały widok na centralną część wyspy i na miasto -  Korfu. Sami zobaczcie !


By tam dojechać jedziecie w kierunku wioski Agii.Deka (AG. DEKA). To dodatkowa atrakcja w czasie tej wyprawy. Jest to typowa korfiańska wioska  położona na zboczu tej góry na wysokości około 200 metrów. Przy głównej drodze znajdują się przyklejone jeden do drugiego typowe korfiańskie domy. wąskimi dróżkami pomiędzy domami można dojść do domów znajdujących się powyżej lub poniżej tej głównej drogi.



Dla zainteresowanych powiem, że znajdziecie też  tutaj typową wiejską kawiarnię i mini market. Jeśli będziecie przejeżdżać tą wioską w godzinach rannych w piekarni znajdującej się na przeciwko mini marketu możecie kupić dobry chleb i różne przysmaki do przekąszenia tj. tiropita, spanakopita, itp.

Jadąc dalej za tą wioską w pewnym miejscu znajdziecie się na skrzyżowaniu 3 dróg. Na lewo droga prowadzi do jeszcze bardziej ciekawej wioski o nazwie STAVROS. Jak macie czas zobaczcie i tą wioskę. Jeśli chcecie od razu pojechać zobaczyć radar kierujecie się  na prawo wąską drogą zgodnie z drogowskazem Pantokrator. To kościółek znajdujący się w okolicy radaru.


Jedziecie tą wąską ale całkiem dobrą drogą do miejsca gdzie na skrzyżowaniu w lewo drogowskaz pokazuje klasztor Pantokrator. By dojechać do samego radaru jedziecie na prawo bardzo stromą cementową drogą.


Teren na około radaru jest ogrodzony i zamknięty, więc możecie zobaczyć go tylko z odległości około 10 metrów. Nadmienię też, że nie ma na końcu drogi miejsca na wygodne zawrócenie samochodu. Nie ma żadnych ochronnych barier! By zawrócić nawet mały samochód trzeba się dobrze pogimnastykować na krawędzi przepaści. Osobiście nie polecam!!!!

Lepiej jest na poprzednim skrzyżowaniu pojechać w lewo zgodnie z drogowskazem i miniaturką klasztoru. Tutaj macie dużo miejsca do swobodnego zaparkowania samochodu z dobrym widokiem na radar.


Podchodząc trochę w górę zobaczycie mały kościółek i cudowne widoki na morze i wioski znajdujące się na dole.



Z pewnością ten widoki są warte do obejrzenia! Dodatkowo kto szuka  jazdy z duża dawką adrenaliny do wjazd do tego miejsca z pewnością mu to dostarczy!


Zgadzacie się ze mną??!!!!



JAK MINĘŁO NASZE LATO 2021 NA KORFU ?

Jest początek września i tak jak co roku w tym okresie zaczynamy myśleć o tym jak minęło nasze tegoroczne lato.

Na Korfu nadal mamy cudowne, ciepłe i słoneczne lato, ale nasze myśli są już skierowane na następny  etap naszego życia , na winobranie, które przeważnie rozpoczynamy po 10 września. W tym roku ze względu na szalone upały może to nastąpić nawet wcześniej.



Tegoroczne lato było bardzo słoneczne i upalne. Przez wiele dni mieliśmy bardzo wysokie temperatury przekraczające czasami w południe 40-45C! To coś zupełnie nowego na Korfu. W czasie mojego pobytu na Korfu, od 40 lat nie pamiętam tak ciepłego lata. Normalnie mamy w lecie bardzo ciepłe dni, które jednak przeplatają się dniami z wiaterkiem i małym spadkiem temperatury by odsapnąć. 

W tym roku tego nie było. Mieliśmy ciągle upał przez ponad miesiąc czasu. Nie było przelotnych deszczy by choćby trochę podlać tą piękną, korfiańską zieleń. Szalona susza, gorące powietrze i żar lejący się z nieba przez cały dzień. Był to pierwszy rok kiedy nawet w górach w naszym tradycyjnym, kamiennym domu włączaliśmy od 11.00-17.00 klimatyzację by te upały przetrwać. Siedzenie na werandzie, nawet w cieniu w tych godzinach było wręcz niemożliwe.



Na szczęście dla nas na Korfu nie mieliśmy pożarów.  Kilka małych spowodowanych przez nieostrożność ludzi natychmiast zgaszono. Ze smutkiem obserwowaliśmy pożary w południowej części Grecji gdzie  spłonęły wielkie obszary lasów i ponad 85 domów zamieniły się w popiół. Dorobek całego życia wielu ludzi spłonął w ciągu kilku godzin. Wielka tragedia i obecnie obawa przed powodziami na tych spalonych terenach.

Lato na Korfu zaczęło się z wielką obawą o nadchodzący sezon turystyczny.  Turystyka na Korfu od dawna w dużej mierze oparta jest o turystów z Anglii. Początkowy  brak możliwości przylatywania na wakacje do Grecji bez późniejszej obowiązkowej kwarantanny sparaliżował rezerwacje Anglików. Na szczęście w połowie lata sytuacja się zmieniła i wyspa dosłownie "zatopiła się" turystami z Anglii.

My, nasze lato spędziliśmy bardzo spokojnie. Od czerwca do dzisiaj  codziennie rano jeździmy na plażę by wykąpać się w  chłodniejszym rano morzu. Poranna kąpiel, spacer po plaży i kawusia w kawiarence lub w domu na werandzie to był poranny program naszego dnia. Obecnie szczerze mówiąc już się nam to znudziło i powoli zmieniamy nasz program. Morze nadal jest cieplutkie i słońce dobrze grzeje i można się opalać. 

Dodatkowo w drugiej połowie sierpnia, jak co roku, przyleciała na wakacje na Korfu moja córka z rodziną. Bałam się początkowo, że ze względu na COVID nie będzie to możliwe. Na szczęście i w tym roku miałam możliwość nacieszyć się na Korfu córką i wnukami spędzając z nimi wakacje na wyspie.



My już mamy dosyć tego słońca. Nabraliśmy wystarczającą ilość witaminy D na cały rok ! Dodatkowo w okresie całej zimy na Korfu mamy wiele słonecznych dni i słońca z pewnością nam nie zabraknie.

Dzisiejsza prognoza pogody mówi o burzach i deszczach po 6 września! Zobaczymy czy to się sprawdzi, bo bardzo często prognozy niestety nie sprawdzają się. Deszcz jest nam potrzebny bo od maja na Korfu nie padało i mamy szaloną suszę. Ja jednak myślę o naszym winobraniu, bo silne deszcze i burze mogą utrudnić naszą pracę przy zbieraniu naszych winogron. I Wy, jeśli przylatujecie we wrześniu na wakacje chcecie mieć słoneczną pogodę.

Zobaczymy ..... O winobraniu 2021 napiszę osobny artykuł. 

Do usłyszenia.

SAMOTNOŚĆ W TŁUMIE

 Samotność w tłumie to jeden z problemów dzisiejszego świata. 

W dniu obecnym wszyscy są zaganiani, próbuje rozwiązywać codzienne mniejsze czy większe problemy w ich codziennym życiu często samemu walcząc z gigantami. 

Z natury człowiek jest istota żyjącą w społeczeństwie i odosobnienie nie wpływa najlepiej na jego stan psychiczny. Stąd powstaje tyle grup analizujących psychikę ludzi, gdzie wiele osób z różnych środowisk i w różnym wieku dyskutuje na temat problemów ich nurtujących.



Cały świat goni i często zastanawiam się czy wszyscy wiemy gdzie i po co gonimy?

W tej gonitwie bardzo często zapominamy o naszych bliskich, zapominamy o kontakcie z naszymi rodzicami czy znajomymi. 

Wielokrotnie sytuacje życiowe sprawiają, że walcząc o rozwiązanie naszych codziennych problemów oddalamy się od wszystkich myśląc, że samemu lepiej poradzimy sobie z tymi trudnościami. 

Czy i Wy to zauważyliście , że często nawet najbliżsi nasi znajomi "znikają" w okresie gdy mają jakieś problemy. 

Osobny temat do dyskusji to znikanie wszystkich,  którzy na co dzień byli koło nas w czasie kiedy my mamy jakieś problemy. Kiedy wszystko jest OK mamy na około nas duże grono znajomych , kiedy zaczynają się problemy większość z nich znika.

Mamy dwa rodzaje samotności tą z naszego wyboru i tą z konieczności. 

To, że każdy z nas potrzebuje mieć chwile na to by być samych, by na spokojnie sobie o wszystkim pomyśleć, by pójść samemu na spacer, czy w spokoju usiąść i posłuchać ulubionej muzyki. Najczęściej ludzie, którzy czują się psychicznie pełni i dobrze z samym sobą takich chwil samotności nie boją się.

Tutaj chcę powiedzieć o innego rodzaju samotności, o samotności w tłumie.

Jeśli mówimy o samotności  to najczęściej myślimy o osobach starszych, które mieszkają same lub są "zaparkowane" w domach starców. Są to osoby w starszym wieku, których dzieci (jeśli są) odeszły z domu i złożyły własną rodzinę. W takich sytuacjach po wielu latach trosk, bieganiny i troski o swoje dzieci nagle dom jest pusty.  Każdy zaczyna inny etap swojego życia. Powiecie tak być powinno, ale....

Takie osoby starsze mają swój rytm, swoje zwyczaje z których trudno im zrezygnować i najczęściej na tym punkcie powstają problemy z nowszą generacją. Często nawet jeśli są to osoby postępowe umiejące dostosować się do nowych sytuacji nie ma dla nich miejsca w szalonym rytmie życia ich dzieci. Każdy chce swoje wygody i jeden dodatkowy pokój w domu dzieci może być powodem sporów między małżonkami. W takich sytuacjach najczęściej rodzice usuwają się na bok dla dobra swojego dziecka  - samo życie.... 

Jeśli starsi ludzie mają szczęście i żyją do starości ze swoim partnerem życia to mają wielkie szczęście, bo wspólnie, sami organizują sobie program dnia według własnych upodobań i wieloletnich przyzwyczajeń. Rodzina jest w kontakcie gdzieś dalej, ale jak oni są sami razem to ich życie jest pełne ich codziennych miłych chwil. Kiedy jednak w pewnym momencie ktoś zostaje sam sytuacja radykalnie zmienia się.

W takich sytuacjach starszy człowiek po latach trosk o swoją rodzinę, o swojego partnera w życiu czy o swoje dzieci najczęściej z własnego wyboru lub konieczności zostaje sam w czterech ścianach wraz ze swoimi wspomnieniami. Jeśli jest na tyle sprawny, że może dać sobie radę i mieszkać sam zostaje we własnym domu gdzie spędził większość swojego życia, jeśli jednak ma problemy ze zdrowiem to albo wynajmuje pomoc domową  albo trafia do domu starców.  

Taka jest dzisiejsza rzeczywistość. Często widzimy na ławeczkach w parkach ludzi starszych, samotnych patrzących z ciekawością na wszystkich przechodzących. Samotność puka do ich drzwi, trzeba się przyzwyczaić do samotnych dni w oczekiwaniu na telefon od dzieci lub samemu walczyć o"słoneczne dni"  w swoim życiu. 

W takich sytuacjach bardzo cenne są wszelkiego rodzaju koła zainteresowań dla osób starszych, kluby "złotego wieku" , gdzie ludzie starsi spotykają się i mile spędzają czas mając te same zainteresowania i dużo czasu wolnego. 

Dzisiaj jednak jest jednak jeszcze inny rodzaj samotności w tłumie. to samotność na którą skarżą się ludzie młodzi. W dniu obecnym technologia pochłonęła nas zupełnie. Ludzie młodzi pracują wiele godzin, nie mają czasu na swoje prywatne życie, kontaktują się przez laptop lub telefon,  wszędzie gonią, codziennie żyją w stresie by zdążyć na kolejne zawodowe spotkanie.

Jest bardzo duża grupa młodych ludzi, którzy nie posiadają stałych partnerów w życiu, boją się  założyć rodzinę, boją się mieć potomstwo bo na to , jak mówią nie mają czasu lub nie mają dostatecznej ilości pieniędzy. Nie jestem jednak pewna  czy to tylko obawa , czy może nie znalazła się odpowiednia osoba na ich drodze. Bardzo często spotkałam się z dziewczynami w wieku 30-35 lat , które są same , a chciałyby założyć rodzinę i mieć dziecko. Szukają jednak tego królewicza z bajki , a takich obecnie nie ma.

Stąd widzimy duże grupy atrakcyjnych dziewcząt, które nie mając partnerów same, wspólnie wychodzą do dyskoteki, na drinka, na wieczorną kolację. Z jednej strony dobrze robią , ale każda z nich chciałaby mieć kogoś koło siebie choć często to zaprzecza!  Te osoby zaszywają się w tłumie , ale wewnątrz czują się same. To szczególnie dokucza kiedy piękne, tak atrakcyjne, wracają  same do pustego, pięknego ich domu. To jest tragiczna samotność dnia dzisiejszego, którą odczuwa wielu młodych ludzi. W ich życiu liczy się tylko kariera, praca, rachunek w banku, podróże , nie ma miejsca na rodzinę. 

Czy to brak możliwości założenia rodziny, czy to obawa przed obowiązkami związanymi z posiadaniem rodziny czy partnera w życiu , czy może to wygodnictwo i egoizm myślenia tylko o sobie i robienia wszystkiego tylko dla siebie? Na to nie potrafię  dać pewnej odpowiedzi.  Jestem jednak pewna, że wielokrotnie te osoby czują się bardzo samotnie w tłumie ich otaczającym w życiu zawodowym, czy prywatnym.

SAŁATKA DZIADKA - LETNIE, GRECKIE PYSZNOŚCI

 Przed nami kolejny ,upalny dzień na Korfu. W takie dni trudno jest siedzieć w kuchni i gotować bardziej skomplikowane potrawy. 

Jednocześnie dietolodzy i lekarze zalecają w takie dni jeść potrawy lekkostrawne i z dużą ilością sezonowych warzyw.

U nas na Korfu z tym nie ma problemu, bo w ogródku mamy nasze pyszne warzywa i dodatkowo co drugi dzień rybak podwozi do nas w gory świeże , z porannego połowu ryby i owoce morza. To są najlepsze produkty by przygotować zdrowy, smaczny obiad, czy kolację.

Bardzo często,kiedy nie chce mi się gotować lub wracamy późno z plaży i nie mam nic gotowego do jedzenia przygotowuję tak zwaną przez nas SAŁATKĘ DZIADKA. Tak nazwały ją nasze wnuki , które też takimi sałatkami się zajadają!



Jest to prosta, szybka, smaczna i kolorowa propozycja na obiad czy na kolację.

Dla nas bardzo ważne jest to , że wszystkie składniki tej sałatki są nasze, bo wiemy co jemy!

Jeśli jednak nie macie własnego ogrodu , kur, oliwek itd, też możecie taką sałatkę przygotować.

Potrzebne są do  tego poniższe składniki:


- kilka pokrojonych w kawałki pomidorów;

- ugotowane na twardo jaja ( dwa na osobę);

- kilka liści zielonej sałaty pokrojonych na drobno. Jeśli nie macie sałaty mogą być listki szpinaku ;

- garść oliwek stołowych;

- mała cebula pokrojona na drobno;

- szczypiorek pokrojony na drobno;

- pokruszone grzanki lub pokrojone na drobno dwie kromki chleba;

- sosik , którego składniki podam poniżej.

Jaja mogą być ugotowane na twardo lub na pół miękko w zależności kto co lubi.

Czas przygotowania sałatki to czas gotowania jajek, bo w tym czasie możecie wszystko inne pokroić!

Mój sos do sałatki  przygotowuję w szklanym małym pojemniku by można go było dobrze pomieszać. 

Sos składa się z :

- pół filiżanki oliwy z oliwek;

- 3 łyżek stołowych octu winnego;

- 1/2 łyżeczki miodu;

- 2 posiekanych ząbków czosnku;

- soku z połowy pomarańczy lub cytryny;

- 3 łyżek musztardy;

- pieprzu i soli do smaku.

Jeśli po przygotowaniu sosu jest go za mało można dodatkowo polać sałatę oliwą z oliwek.



Smacznego !!!





JAK UNIKAĆ TŁUMÓW W CZASIE WAKACJI NA KORFU

 Lato to zdecydowanie okres kiedy największa liczba ludzi jeździ na wakacje. 

Każdy szuka miejsc i okresu na swoje wakacje tak by być zadowolonym. Jedni chcą znaleźć się w cichych, czy egzotycznych miejscach , z dala od tłumów i szalonego ruchu wakacyjnego. Inni, najczęściej młodzi ludzie, wybierają miejsca i czas na wakacje tam gdzie będą mogli się wyszaleć, nocą pobawić, poznać wielu nowych ludzi itd.  W tym samym czasie i miejscu trudno jest jednocześnie dogodzić tym 2 grupom ludzi.

Wstępnie piszę o tym w moim artykule tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/kiedy-i-gdzie-przyleciec-na-wakacje-na.html

Wiadomo , że w lipcu i w sierpniu wszędzie jest pełno turystów. dodatkowo ceny na zakwaterowanie sa w tych miesiącach o wiele wyższe. Wybierając jednak wakacje w tym terminie nie spodziewajcie się spędzić je w ciszy i spokoju. Miejsca najbardziej atrakcyjne są wypełnione po brzegi, autobusy są załadowane, drogi pełne aut i szybkiego ruchu, na polecanych plażach ludzie gromadzą się jak sardynki na kąpielowych ręcznikach, czy wielu leżakach  jeden przy drugim, stateczki na jednodniowe rejsy są przeładowane.

Jak jednak macie określony przez pracę czy wiek Waszych dzieci czas na urlop i musicie jechać na wakacje w lipcu czy w sierpniu trudno jest uniknąć tłoku , czy wręcz tłumów w różnych atrakcyjnych miejscowościach.

W tym artykule postaram się napisać kilka moich propozycji tak by Wasze wakacje na Korfu ( i nie tylko) w tym okresie czasu były mniej męczące.

O ile przyjeżdżacie na wakacje w tych miesiącach z małymi dziećmi trudno jest korzystać z grupowych całodziennych wycieczek, bo dzieci szybko się męczą, często zaczynają grymasić czy płakać i w ten sposób powodują zamieszanie w czasie takich wycieczek. To całkowicie zrozumiałe, bo w czasie upałów i my dorośli czasami o wiele wcześniej męczymy się. Jeśli jednak jesteście rodzicami z małymi dziećmi nie rezygnujcie z takich wycieczek , ale po prostu zapisujcie się na takie wycieczki osobno. Jednego dnia mama zostaje w hotelu z dziećmi przy basenie, drugiego dnia tato. Wiem, że chcecie wszystko zwiedzać razem, ale jak nie macie możliwości robić tego sami , indywidualnie wynajętym samochodem to to jest najlepsza opcja.



Jeśli chcecie uniknąć tłumów na plaży, to wybierajcie miejsca gdzie nie ma tak dużo ludzi i przychodźcie na plaże w godzinach w których większość jest jeszcze lub już w hotelach. Wiadomo, że rano do 10.00 plaże są wręcz puste i woda czyściutka. Poza tym szczególnie w lipcu i sierpniu słońce opala ,ale nie praży. Można wtedy spokojnie popływać, pospacerować po plaży , a później usiąść w oddalonym od tłumów miejscu, czy nawet przy basenie w hotelu.

To samo jest po 16-17 kiedy wszyscy ci, którzy siedzieli od 10-17 na plaży są już zmęczeni i idą do hotelu, na kolację czy by przygotować się na kolację.  Te godziny to najlepszy i najbezpieczniejszy czas na spokojną kąpiel dla rodzin z dziećmi. Bo chodzi tutaj też o uniknięcie poparzenia słonecznego. Tyle się o tym mówi i piszę!

Poza tym w tych miesiącach szukajcie plaż mniej popularnych by tam spędzić swój dzień. Absolutnie nie polecam w sierpniu plaży głównej plaży w Paleokastritsy. W sierpniu przyjeżdża tam tłum, głośnych , młodych Włochów, którzy tam siedzą przez cały dzień. Jeśli jednak jesteście w tym czasie w Paleokastritsy wybierajcie te uboczne plaże, których jest tam dość dużo. Poza tym polecam w takie dni wynająć łódź i popływać po okolicy lub popłynąć na kilka godzin na plaże dostępne tylko od morza łodzią. Zamawiacie transport w dwie strony i po określonym czasie łódź zabiera Was z powrotem do bazy. W tym przypadku zawsze musicie mieć ze sobą wodę, telefon komórkowy (z naładowaną baterią) i numer komórki Waszego przewoźnika.

Dodatkowa rada na plażowanie w niedziele. Niedziela jest jedynym dniem tygodnia , kiedy wszystkie pracujące w ciągu całego tygodnia rodziny wyjeżdżają ze stolicy na całodzienne plażowanie. Polecam Wam ten dzień przeznaczyć na zwiedzanie! W niedziele szczególnie rano stolica Korfu  jest pusta. możecie wybrać się w góry, zobaczyć najwyższy szczyt Pantokrator, pozwiedzać ciekawe greckie wioski tj, Afionas, Chlomos, Sokraki, Stara Perithia. Na moim blogu macie artykuły na temat każdej z tych wiosek. Dodam, że jeśli planujecie na spokojnie odwiedzić stolicę to najlepiej to zrobić rano. Po południu i głównie wieczorami stolica jest bardzo urokliwa , ale w tym czasie są tutaj tłumy ludzi. 



W niedzielę omijajcie plaże w miejscowościach takich jak Barbati, Paleokastritsa, Kontogialo (koło Pelekas), Glyfada, Agios Georgios. Są to plaże na które w niedziele jeżdzi większośc mieszkańców stolicy.

Jeśli chcecie indywidualnie zwiedzić pałac w Achillionie to nie planujcie robić tego w porannych godzinach. Rano do tego miejsca przyjeżdża wiele autokarów z wycieczek objazdowych po wyspie. Dodatkowo o ile na korfu przypływa statek rejsowych, najczęściej w godzinach rannych wszyscy turyści z tego statku przyjeżdżają do pałacu by go zobaczyć. Po południu macie tutaj spokój i bez problemu zobaczycie to miejsce.

Jeśli nastawiacie się na zwiedzanie wyspy korzystając z komunikacji istniejącej na wyspie to w lipcu i w sierpniu będzie to bardzo trudne. Na Korfu mamy dość dobrze zorganizowaną komunikację miejską  (blue bus) i poza miejską (green bus). Piszę o tym w moim artykule tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/komunikacja-na-korfu.html

Jeśli macie zakwaterowanie w okolicach gdzie dojeżdża niebieski autokar miejski to możecie znaleźć połączenia tych tras z trasami pozamiejskich autokarów. Jednak w lipcu i w sierpniu te trasy są bardzo oblegane i często zielone autokary nie zatrzymują się na przelotnych stacjach bo są pełne turystów. Trzeba to niestety brać pod uwagę. Często zdarza się, że do ostatniego autokaru z atrakcyjnych miejscowości nie można się załapać i trzeba szukać innego sposobu powrotu do miejsca zakwaterowania. A w lipcu i w sierpniu trudno jest znaleźć  tą i tak droga na Korfu taksówkę.

Jeśli będąc na Korfu chcecie dodatkowo odwiedzić Albanię, miejscowość Parga na lądzie greckim, wyspy Paxos czy Antipaxos macie taką możliwość. W czasie wakacji na Korfu takie rejsy są bardzo atrakcyjne i poszukiwane przez wielu turystów. Jest wiele firm, które organizują tego rodzaju rejsy. wiele z nich współpracuje z biurami turystycznymi i nawet z hotelami by rezerwować bilety na te rejsy. Najczęściej łodzie, którymi te rejsy odbywają się mają miejsca siedzące wewnątrz i na  zewnątrz.  Maksymalnie dozwolona liczba turystów jest jednak  określoną liczbą wszystkich miejsc razem. To, szczególnie w pełni sezonu oznacza , że te statki są przepełnione i nie ma dużej możliwości poruszania się po nich w czasie kilku godzin płynięcia do celu i kilku godzin powrotu. To muszą brać pod uwagę szczególnie rodziny z małymi dziećmi. Takie rejsy są wspaniałe w maju, czerwcu , we wrześniu kiedy liczba chętnych jest znacznie mniejsza. W pełni sezonu lepiej zarezerwować sobie rejs na pływanie i na picnic na jakąś małą plażę na Korfu, która dostępna jest tylko od  strony morza. Można też wynająć sobie indywidualnie łódź by popływać po wybrzeżach Korfu samemu, bez tłumów. 

Jeśli dodatkowo jesteście po raz pierwszy na Korfu i przylatujecie tutaj tylko na jeden tydzień osobiście proponuję po pierwsze zwiedzić całą wyspę Korfu. 



A jest co zobaczyć i macie tutaj wiele możliwości cudownie spędzić czas i mile odpocząć. 



Wyspa jest na tyle mała , że wszędzie można dość szybko dojechać i na tyle duża , że jeśli chcemy być sami lub po prostu bez tłumów innych turystów trzeba tylko wybrać czas i miejsce gdzie  w danej chwili w danym dniu będziecie.

Życze Wam wspaniałych , niezapomnianych wakacji na Korfu !!

PS.Poniżej podaję mapę wyspy z zaznaczonymi miejscami do kąpieli dla osób niepełnosprawnych , bo o to mnie prosicie.



GRECKIE ŻYCIE W STYLU "SIGA-SIGA"

 Dla wielu ludzi Grecja jest idealnym miejscem na spędzenie udanych letnich wakacji.

Często pytam się turystów co im się najbardziej podoba w Grecji. Odpowiedzi najczęściej są zróżnicowane wiekiem osób które o to pytam.

Młodzi ludzie po pierwsze kochają się w greckim słońcu, błękicie morza i nieba (bez chmurki) oraz w dobrym i smacznym jedzeniu. 

Starsi ludzie poza tymi wymienionymi walorami wakacji w Grecji zakochani są w pogodnych Grekach, trybie życia Greków w stylu siga-siga, co oznacza na powoli-powoli.

Na moim blogu macie szereg artykułów poświęconych mentalności Greków, trybie ich życia czy ich zwyczajów. Znajdziecie je w serii artykułów DZISIEJSZA GRECJA lub GRECY.

To co najbardziej i mnie z początku dziwiło to właśnie ich  tryb życia. 

Oczywiście trzeba rozróżnić życie w Grecji w dużych miastach takich jak Ateny czy Saloniki. Tutaj Grecy żyją w biegu, zestresowani od rana do nocy pracując dużo godzin dziennie i często nie tylko w jednym miejscu.

Zupełnie inaczej wygląda życie Greków na prowincji i oczywiście  na wyspach greckich. Tutaj w okresie sezonu turystycznego też wiele osób pracuje wiele godzin dziennie , ale mając dosłownie pod nosem morze i plaże może przy odpowiednim planowaniu dnia czy tygodnia znaleźć czas na osobisty relaks i chwilę letniego relaksu nad morzem. Bo Grecy mają umiejętność doceniania drobnych chwil szczęścia w codziennym ich życiu.



To co bardzo cenię w Grekach to właśnie cieszenie się życiem i chwilami szczęścia na co dzień. Bo szczęście to nie jest stan ciągły, to zbiór szczęśliwych momentów w naszym życiu, które wspominamy i które czynią nas szczęśliwymi osobami.

To śniadanie z ukochaną osobą przed rozpoczęciem pracy, to wypad na szybka kąpiel po pracy na pobliską plażę, to spotkanie ze znajomymi w tawernie nad plażą w letnie wieczory. To jest wspólnie wypijanie kawy w różnych uroczych miejscach z fajnym widokiem. Dla Greka picie kawy to cały proces a nie tylko sam smak kawy, która przyznam w Grecji jest wyśmienita.

Ludzie z całej Europy przyjeżdżają tutaj na wakacje by choćby przez tydzień lub dwa pożyć w ten sposób. Przychodzi to im z trudnością bo poza odpoczynkiem chcą też wszystko zobaczyć i zwiedzić, a czasu na to ciągle brak.

Dla wielu turystów marzeniem jest to by po przejściu na emeryturę przenieść się choćby na 6 miesięcy letnich i żyć w tym wolnym rytmie w krajach południowej Europy, w Grecji, Hiszpanii czy we Włoszech.

Bo obecnie narzucony wszystkich codzienny rytm życia nie pozwala na cieszenie się życiem. Wszystko nastawione jest na wiele godzin pracy w celu osiągnięcia kariery czy większego domu, samochodu itp. W ten sposób wielu osobom życie, to prawdziwe, ucieka pomiędzy ich palcami. Bo wszystko w ciągu całego życia robią na szybko, nawet te letnie wakacje są na szybko , bo trzeba się jak najwięcej nimi nacieszyć!!! 

Dlatego wielu dziwi to, że Grek możena godzinę usiąść by napić się kawy!  Grek mieszkający na wyspach , o ile nie pracuje w zawodach turystycznych w lecie na czas na siestę! Grek nie je na stojąco, na szybko, ale chce usiąść z rodziną przy stole by wspólnie jedząc pośpiewać czy porozmawiać!

Najczęściej młodzi ludzie są zszokowani tym powolnym trybem życia. Często zastanawiają się nad tym jak można tak żyć??!!  Często bez internetu? Bez codziennych wieczornych spotkań ze znajomymi, bez luksusowego domu, samochodu, czy corocznych podróży??! Tutaj widzą wielu prostych, skromnie żyjących ludzi , którzy są w pełni szczęśliwi doceniając to co mają - po pierwsze zdrowie.



Młodzi ludzie w ich codziennym życiu pełnym gonitwy, stresu i adrenaliny nie ma miejsca na takie życie. Są w trakcie gonienia za karierą, znalezienia swojego miejsca na tej planecie, meblowaniem swojego domu, kupnie swojego domu , czy planowaniem założenia rodziny i wszystkim tym co jest z tym związane. To dla nich okres działania, pracy i szybkich decyzji. To normalne w tym okresie życia każdego z nas. Pamiętamy o tym wszyscy z nas, którzy to wcześniej przeżyliśmy. I rozumiem ich zdziwienie kiedy widzą, szczególnie w lecie wielu Greków jakby w letargu siedzących godzinami w kawiarniach czy na brzegach wąskich ulic w tutejszych wioskach.

Przyznam, że poznałam też wielu młodych ludzi przyjeżdżających wielokrotnie na wakacje do Grecji , którzy są zakochani w tym trybie życia. Najczęściej nie są to ludzie z dużych miast gdzie urodzili się i żyją od zawsze. Są to młodzi ludzie, którzy lubią żyć , tak jak Grecy bliżej natury. Wolą spacery i gimnastykę w plenerze niż w sali gimnastycznej, doceniają żywność z własnego ogródka, cenią sobie wolny czas na swoje hobby nie związane z pracą, lubią zatrzymać się by podziwiać zachód słońca lub piękny krajobraz. To są rzeczy obce dla wielu mieszkańców dużych miast.

Za takim trybem życia tęsknią najczęściej ci, którzy są w średnimi starszym wieku. Po wielu latach takiej codziennej gonitwy za wszystkich marzą o tym by rankiem usiąść i na spokojnie, powoli, zjeść śniadanie bez myślenia o tym, że jak to zrobią świat się zawali.

Bo dorabiając się wielu rzeczy człowiek zaczyna pod innym pryzmatem patrzyć na świat i zaczyna doceniać to co zginęło z jego życia w tej gonitwie. Bo czas leci i nigdy nie cofa się.

Za takim życiem "na powoli" tęsknią wszyscy ci , którzy co roku powracają do Grecji choćby na krótkie wakacje. Niektórym udaje się zrealizować ich marzenia i choćby na okres lata zamieszkać w krajach południowej Europy. Przy obecnym rozwoju internetu i różnych sposobach i możliwościach pracy nawet praca na odległość z komputerem na plaży i nogami w uroczym , np.greckim morzu, jest możliwa.

Oczywiście za wszystko jest jakaś cena. Coś za coś! To należy do decyzji każdego z nas co jest dla nas ważniejsze. 

Jedna osoba chce w jak najszybszym tempie wspiąć się na szczyt swojej kariery zawodowej za wszelką cenę i przy codziennym wkładzie ciężkiej pracy i to na wiele godzin dziennie , inna woli to robić wolniej ciesząc się pięknymi chwilami dnia codziennego. 

Jedna osoba ceni sobie bardziej ciszę  i spokój codziennego życia bez większych luksusów w uroczym prosto urządzonym domu, z widokiem na piękne morze i wieloma słonecznymi dniami w ciągu roku. I to, że na około wiele rzeczy może nie być w pełni zadowalających to wcale tak bardzo jej nie przeszkadza, bo skupia się na tym co jest dla niej najbardziej istotne i co czyni ją szczęśliwym człowiekiem.

Inna osoba chce żyć w komfortowych pomieszczeniach nie zwracając dużej uwagi na to jaka pogoda jest na zewnątrz, bo i tak nie ma na to czasu by to widzieć. Dla niej ważne jest tylko to by można było przemieszczać się z miejsca na miejsca szybko i wygodnie: samochodem, statkiem czy samolotem.

 Dla nich zawsze czas to pieniądz.

Jedni zwracają większą uwagę na stosunki międzyludzkie, na rodzinne życie. Inni chcą żyć po prostu wygodnie i nawet nie przeszkadza im to, że często są sami i to z ich wyboru spędzając większośc ich życia w pracy.  W greckim trybie życia "na powoli" dużą rolę przykłada się do ludzi nas otaczających. Tutaj zwraca się uwagę na człowieka, jego psychiczny świat potrzeby i wartości , a nie  na to jaką ilość pieniędzy posiada w banku.

Często słyszę jak Grecy mówią , że w Grecji morze jest dla wszystkich - dla biednych i dla bogatych. 




To samo Grecy mówią o słońcu, że grzeje dla wszystkich !!! Dla tych, którzy tylko się opalają i kąpią w morzu.


I dla tych, którzy poza opalaniem i kąpielą mogą usiąść przy morzu i zjeść pyszny posiłek z takim widokiem.



Takie myśli nadchodzą każdemu kto choćby na chwilę zatrzyma się w Grecji w czasie jego gonitwy za osiągnięciem sobie określonego celu. Bo często droga do tego celu jest ważniejsza od samego faktu osiągnięcia tego celu.

Dlatego wiele osób kocha Grecję i jej mieszkańców. Bo docenia  to, że w ich mentalności na głównym miejscu stawiany jest człowiek, a nie dobra materialne. Dlatego tutaj spotykacie się z tą wielka gościnnością, z bardzo ciepłymi i przeważnie uśmiechniętymi Grekami. To jest nieodłączny składnik stylu życia "na powoli  - powoli" w Grecji. 




JAK WYGLĄDA LETNIE ŻYCIE EMERYTÓW NA WSI NA KORFU ?

 Mogę coś na ten temat powiedzieć, bo oboje z mężem należymy do tej grupy i już nie pracujemy zawodowo, ale nadal czujemy się młodzi i jesteśmy bardzo aktywni.

Nadmienię, że wielu Greków - emerytów, mieszkających w zimie w Atenach czy innych miastach w Grecji wyjeżdża na wyspy na kilka miesięcy letnich do ich domów letniskowych lub do ich domów rodzinnych. Nawet Ci, którzy mieszkają za granicą marzą o takich letnich wakacjach i przylatują tutaj na całe lato nawet z dalekiej Australii.



Bo można pozazdrościć emerytom, którzy mają możliwość spędzić lato na wyspach greckich. O ile zdrówko dopisuje takie życie w tej scenerii to raj na ziemi. To jest powód, który przyciąga do Grecji wielu ludzi z Europy, kiedy przechodzą na emeryturę. Bo taki tryb życia dla wielu ludzi to marzenie, które starają się zrealizować gdy tylko jest to możliwe.

Tradycyjne letnie życie emeryta na wsi na Korfu (i nie tylko) toczy się zgodnie z rytmem natury. Zegarki zostawiane są w szufladzie bo nie są tutaj wcale potrzebne.

Dzień jest długi i bardzo wcześnie rozpoczyna się. Najczęściej na wsi budzą nas koguty z jakiegoś pobliskiego kurnika. O świcie zaczynają swoją serenadę jeden po drugim i słychać je z całej okolicy. Oczywiście w takich warunkach budzimy się i rozpoczynamy nasz dzień bardzo wcześnie bo o 6 rano, czasami nawet o 5.30.  Chodzi o to by mieć cały, długi dzień przed sobą i nacieszyć się nim.

Emeryt mieszkający na wsi w Grecji ma przeważnie jakiś ogródek, którym namiętnie zajmuje się. Bo czy jest coś smaczniejszego od własnych warzyw, świeżutko zerwanych rano z własnego ogródka??!! 

Te ogródki mogą być bardzo małe, tylko by zabezpieczyć własne potrzeby. Jeśli jednak jest większa rodzina i dzieci mieszkają też na wyspie najczęściej i one dostają do domu te pyszne warzywa. W upalne, letnie dni trzeba te ogródki podlewać nawet codziennie. Czasami organizuje się automatyczne podlewanie, które odbywa się nocą. My też z początku mając większy ogródek to robiliśmy. Teraz gdy sadzimy wszystkiego o wiele mniej sami się zajmujemy podlewaniem, a dokładniej mówiąc najczęściej mój mąż. Ja w tym samym czasie zajmuję się moimi różami i roślinami w doniczkach na naszej werandzie.

Później, gdy wszystko jest podlane zasiadamy do śniadania na naszej werandzie. Kawusia po grecku, szklanka wody, kanapka z dżemem mojej roboty z koum-kouat-u lub pomarańczy posmarowana dodatkowo greckim jogurtem i druga kromka mojego chleba z kilkoma oliwkami naszej roboty. 

O ile nie trzeba codziennie podlewać wszystkiego co rośnie we wczesnych godzinach rannych ja zajmuję się gotowaniem obiadu lub prasowaniem na chłodnej jeszcze werandzie. 


W inne dni jedziemy do winnicy by tam popracować, coś oczyścić, coś sprawdzić. 

W letnie poranki plaże na Korfu są puste. Turyści jeszcze śpią lub jedzą śniadanie i przyjdą na plażę po 10.00, czy nawet później. Tylko gdzie niegdzie możecie spotkać ludzi w starszym wieku, którzy tak jak my, uwielbiają kąpać się w morzu bardzo wcześnie, kiedy jeszcze nie praży słońce i woda w morzu jest chłodniejsza.



Po tak cudownej kąpieli można sobie trochę po plaży pospacerować by później usiąść w jakiejś kawiarni nad morzem na kawusię.  Gdy jest bardzo gorąco po prostu uciekamy do domu by w chłodnym mieszkaniu napić się kawy z domowym ciastem. 

Do obiadu jest czas na telewizję , książkę, komputer czy dokończenie przygotowywania posiłku.

Jest też oczywiście pewna grupa greckich emerytów, którzy w porannych godzinach chodzą do kawiarni znajdującej się w centrum wsi by tam napić się kawy, porozmawiać z sąsiadami czy pograć w grecką grę stołową o nazwie TAVLI.  To obserwujecie w większej skali na południu wyspy gdzie tradycyjnie kobiety zajmują się wszystkim w domu i poza domem, a mężczyźni często przesiadują godzinami w kawiarenkach. Ludność na południu i północy wyspy ma zupełnie inną mentalność. 

Po obiedzie obowiązkowa jest siesta! Dla Greków siesta to czas odpoczynku, snu i ciszy. 

Jak ważna jest dla Greków siesta piszę o tym w moim artykule tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2019/06/siesta-poudniowy-odpoczynek-w-grecji.html

Do godziny 18.30  nic się nie dzieje, tylko cykady codziennie dają swój codzienny, bardzo głośny  koncert.

Później jest czas na następną kawusię, o ile ktoś ją pije.  Inni po południu jedzą owoce lub zimny, z lodówki sok cytrynowy. Do 18.30 nikt do nikogo nie dzwoni. Od 14.30 - 18.30 nie jest wskazane zakłócanie spokoju rodzinie o ile nie jest to związane z czymś bardzo ważnym. Najczęściej telefony o tej porze nie przynoszą dobrych wiadomości.

Bardzo często w upalne dni letnie popołudnia ponownie jedziemy na plażę, by kąpać się tam do wieczora lub spotkać się po kąpieli z naszymi znajomymi w jakiejś tawernie czy kawiarni nad morzem. Te letnie wieczory należą do niezapomnianych. 

Tak przeważnie mijają codzienne dni tygodnia. Niedziele przeważnie są inne. Ci, których dzieci mieszkają na wyspie bardzo często przyjeżdżają po porannej , niedzielnej kąpieli na rodzinny obiad do rodziców. Wtedy cała rodzina zasiada przy jednym dużym stole by wspólnie, tradycyjnie zjeść posiłek.To oczywiście jest możliwe jedynie wtedy gdy dzieci mają możliwość mieć dzień wolny w niedzielę. Niestety ostatnio jest to dość trudne, bo warunki pracy się pogorszyły. Dodatkowo jako że Korfu jest wyspą nastawioną na turystykę wiele osób pracuje w lecie również w niedziele.

Ostatnio o ile dziadkowie mieszkają na wsi, a ich dzieci pracują w zawodach związanych z turystyką wnuki przenoszą się na okres wakacji na wieś, by tam wraz z dziadkami korzystać z kąpieli i greckiego lata. 

Ci których dzieci mieszkają daleko, tak jak nasze, czekają na te dwa lub trzy tygodnie letnie kiedy cała rodzina wspólnie będzie się cieszyć wakacjami na wyspie. Te dni są pełne szału, gwaru, smiechu, zabawy, ale i zmęczenia i troski o to by wszyscy byli zadowoleni i by oczywiście z kuchni zawsze dochodziły miłe zapachy.

 Po takich dniach ja osobiście biorę urlop od wszystkiego na kilka dni! 

Każdy z nas ma swoje ulubione miejsce do kąpieli. Znam wielu mieszkańców wyspy , którzy od lat jeżdżą na tą samą plażę i o tej samej godzinie. Jeśli chcemy ich spotkać wiemy,gdzie io jakiej godzinie.

My mieszkając w górach mamy możliwość wyboru plaż w zależności od kierunku wiatru.  Nie lubię morza z falami i tak wybieramy tą stronę wyspy gdzie morze jest spokojne i możemy sobie spokojnie popływać. A mamy do wybory wiele plaż: Acharavi,Święty Spirydon, Kassiopi, Barbati, Dassia, Ipsos. Wszystkie są blisko od naszego domu.

Dość często, by zmienić rytm życia letniego organizujemy sobie nasze prywatne "wycieczki" do różnych miejsc na Korfu. Jeździmy tam gdzie nie byliśmy dość długo by zobaczyć co się zmieniło i by pokąpać się w innej scenerii. Często jesteśmy uznawani za turystów i tubylcy starają się nam powiedzieć co należy zobaczyć na wyspie. Czasami wychodzą z tego śmieszne sytuacje. 

W okresie lata unikamy wizyt w stolicy. Są one ograniczone do tych koniecznych i najczęściej odbywają się raniutko  kiedy jeszcze nie ma w stolicy dużo turystów i część mieszkańców stolicy jeszcze śpi.

O ile jesteśmy zaproszeni na jakiś wieczorny posiłek ze znajomymi w stolicy staramy się to zorganizować na przedmieściach miasta by nie mieć problemu z parkowaniem. Zatoka Garitsa i tam znajdujące się liczne tawerny to idealne miejsce na takie wieczory.


W centrum stolicy, szczególnie na ulicy Liston w lecie jest bardzo gwarno, trudno znaleźć stolik by z większym towarzystwem usiąść. Nie mówię już o problemach z parkingiem!



Tym miejscem my, tubylcy cieszymy się poza sezonem.