Translate

Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania koum - kouat, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania koum - kouat, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

KOUM - KOUAT (KUM-KWAT) - KORFIAŃSKI OWOC

Przyjeżdżając na wakacje na Korfu obowiązkowo trzeba skosztować korfiańskiego słodkiego likieru robionego z owoców koum-kouat-u. 

Jest to tradycyjny napój na wyspie , który możecie skosztować we wszystkich kawiarenkach  i możecie zobaczyć na stoiskach wszystkich tutejszych sklepów turystycznych.






Owoc koum-kouat-u został tutaj przywieziony z Chin , przypomina wyglądem polską mirabelkę tylko , że nie ma jak mirabelka jednej dużej pestki , ale wiele małych - jadalnych z całym owocem.

Owoce koum-kouat-u są gotowe do zbioru pod koniec września . Wtedy smakiem przypominają gorzką pomarańczę. 

Z tych owoców produkuje się na Korfu likier, który w połączeniu z lodem ma bardzo ciekawy smak. Biały likier robiony jest z soku owocu i alkoholu, pomarańczowy na dodatkowo dodatek skórki owocu , która nadaje mu ten charakterystyczny kolor .




Poza napojem jest on stosowany do oblewania  sałatek owocowych, czy lodów. Często używany jest też do nasączania ciast by dodać im fajny kolor i aromat. Panowie bardzo często mieszają ten likier z wódką i lodem i też im to smakuje. Ten napój możecie zakupić w różnej wielkości butelkach , nawet w butelkach o kształcie wyspy Korfu.

Poza likierem z tych owoców są produkowane tutaj różne słodkości  których duży wybór mogą Państwo zakupić w czasie odwiedzania fabryk,  które je  produkują .

 Mamy tego duży wybór. Loukoumia - słodka galaretka o smaku koum-kouat-u, cytryny , czy dzikiej róży posypana cukrem pudrem. Mandolato - bardzo słodka ciągnąca się konsystencja nadziewana migdałami i przekładana waflami. Sezamki o smaku tego owocu. Kandyzowane owoce pakowane w różny sposób. Ciasteczka o smaku koum-kouat-u. I wiele innych.

Jest wiele fabryk produkujących różne słodkości z tego owocu. 
Na filmiku z mojej strony na FB pokazuję jedną z ich tutaj

https://www.facebook.com/korfumojaprzystan/videos/1722508964657532/

Produkty z tego owocu to świetny prezent dla znajomych , czy rodziny czekającej w kraju na coś typowego z Korfu.


Owoce koum - kouat-u można jeść też na surowo. Mają dość intensywny smak trochę  pomarańczy . Jeśli chce  te owoce skosztować to będąc w stolicy możecie zakupić te owoce w plastikowych kubeczkach w punktach gdzie robi się soki z warzyw.

Przykładowo taki punkt znajduje się na starówce na drodze do banku narodowego w wąskiej uliczce tutaj. Możecie tam podejść z dwóch stron .










Jednak nie zjedzcie wszystkich za jednym razem bo to dość duża bomba dla żołądka. Każdy z rodzinki może skosztować po kilka owoców.

Jeśli chcecie zobaczyć plantacje tego owocu to znajdziecie niektóre na północy wyspy koło wioski Platona . Są one jednak  z dala od głównych dróg. 

W wielu miejscach przy domach mieszkańcy Korfu mają drzewka koum-kouat-u do własnego użytku. Bo są one smaczne na surowo i często są też używane do przygotowywania słodko - gorzkich sosów do kury.

Jeśli jesteście w Acharavi na chodniku idąc z centrum do kawiarenki Amarena zobaczycie drzewka koum - kouat-u i wyglądają one tam tak jak pokazuję na moim filmiku tutaj


Ja dodatkowo robię w domu z naszego drzewka koum-kouat-u pyszny dżem na który przepis macie na moim blogu tutaj:

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2020/02/dzem-z-koum-kouat-u-kum-kwat-u-domowej.html



Taki dżem też możecie dostać w wielu miejscach sprzedających produkty z koum-kouat-u.
Z tego co wiem w Polsce już możecie na dużych rynkach kupić te owoce, więc jeśli ktoś z Was chce zrobić sobie w domu swój dżem z tego owocu używajcie do tego mój sprawdzony przepis.


DŻEM Z KOUM-KOUAT-u ( KUM-KWAT-u) DOMOWEJ ROBOTY.

W czasie wakacji na Korfu z pewnością dowiecie się, że ta wyspa słynie też z słodkich wyrobów z owoców o nazwie KOUM-KOUAT (kum-kwat).

Różnie ich nazwa jest pisana. czasami znajdziecie Kumkwat, kum-kwat itp. Wszystko zależy od tego jak to piszemy czy dokładnie zmieniając czcionkę grecką na łacińsk czy piszemy to co mówimy.

Na temat tego owocu i róznych sposobów jak go jemy piszę w moim artykule tutaj
https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/koum-kouat-korfianski-owoc.html

Tym razem chcę Wam podać przepis na marmoladę czy inaczej dżem z tego owocu. Wiem, ze ostatnio nawet w Polsce możecie go zakupić na rynku. Kto z Was lubi gorzko-słodkie dżemy to idealny surowiec na coś takiego.




Na temat tego owocu i co się z niego na Korfu produkuję piszę w artykule tutaj

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/koum-kouat-korfianski-owoc.html



Jeżdżąc po Korfu w wielu miejscach koło domów znajdziecie pojedyńcze drzewka z tym owocem. Te duże plantacje są tylko na północy wyspy i nie są widoczne z głównej drogi.

Osobiście co roku robię dżem dla nas z naszych owoców. Najczęściej robię dżem z pomarańczy na który przepis też macie na moim blogu. Dżem z fig dla mnie jest za słodki choć też często robię by słoiczkami z tym dżemem obdarować moje znajome. 

Dżem z koum-kouat-u należy do tych najbardziej przez nas lubianych, bo nie jest tak słodki.

Proces robienia dżemu jest prosty.

Potrzebujemy :

- 1 kg owoców koum-kouat-u;
- 1/2 kg cukru ( lub 1/3 kg);
- laskę cynamonu;
- sok z jednej cytryny;
- 1/2 litra wody.

Po pierwsze czyścimy owoce z listków i płuczemy je w kilku wodach.

Następnie by pozbyć się nadmiaru kwasu zalewamy je wodą i odstawiamy na cały dzień.
Następnego dnia zmieniamy wodę i gotujemy owoce przez 15 minut. Zmieniamy ponownie wodę. Robimy to przez trzy kolejne dni.

Po trzech dniach odcedzamy owoce i kroimy je na 4 części. Oczyszczamy je z małych pesteczek. To jest najbardziej pracowita część robienia tego dżemu, ale warto!

Możemy to też zrobić szybciej , inaczej. Po umyciu owoców dłubiemy je kilkakrotnie widelcem i gotujemy to chwili kiedy zmiękną. Wtedy łatwiej wydłubać z niego pestki. Przyznam, że to dość żmudny proces.  Pestki wiążemy w bawełnianym kawałku materiału lub w tiulu by to włożyć do gotujących się owoców. To pomaga "zawiązać" dżem.

Następnie  pokrojone lub jak chcecie dodatkowo zmiksowane owoce wrzucamy do rondelka i gotujemy z wodą i laską cynamonu. Po pierwszym gotowaniu wyjmujemy cynamon by jego zapach nie był zbyt intensywny.
Gotujemy ciągle mieszając drewnianą łyżką by się nie przypaliły. Kiedy zmniejszać o 1/3 swoją objętość dodajemy cukier.

Wszystko ponownie gotujemy do chwili gdy wyparuje zupełnie woda. Ja robię to przez dwa kolejne dni by po pierwszym dniu, po ostygnięciu sprawdzić gęstość dżemu, bo nie lubię gdy jest on zbyt gęsty. Wtedy źle się smaruje na chlebie.

Kiedy konsystencja dżemu jest poprawna, czyli dając łyżeczkę dżemu na zimny talerzyk i ustawiając go na pionowo dżem będzie powoli spływał , przelewamy go do szklanych pojemników uprzednio umytych i postawionych w piekarniku na ściereczce na 30 minut w temperaturze 180C.

Nasz pyszny dżem jest gotowy i możemy go jeść.

Ja polecam kromkę chleba z takim dżemem do kawusi lub na wieczór do szklanki mleka . 



Jeszcze jedno ciekawe połączenie, tym razem na deser to kilka łyżek greckiego jogutu polanego tym dżemem. Dla mnie to coś bardzo smacznego. Szybki, zdrowy, smaczny deser.  Spróbujcie to połączenie!



SMACZNEGO !!!



ZAKUPY NA KORFU

Bardzo często pytacie się co warto na Korfu zakupić.

Po pierwsze jeśli chodzi o prezenty z Korfu to macie tutaj bardzo duży wybór.

 Rynek oferuje Wam wiele różnego rodzaju ozdób, pamiątek , ale warto wybrać te , które łączą się z tą wyspą i nie możecie ich znaleść w innych miejscach w Grecji. 






Wielu z Was po pierwsze myśli o tradycyjnych prezentach dla najbliższych , które chcecie zawieść do kraju. 

To tych najbardziej popularnych należą wszystkie wyroby z korfiańskiego owocu koum-kouat na temat którego piszę w artykule tutaj:

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/search?q=koum+-+kouat

Najczęściej zakupujecie różne słodycze z zawartością tego owocu , bo to  niedużo waży i można to łatwo przewieść w walizce.

Ci z Was , którzy zakupują likier koum-kouat-u muszą sprawdzić czy butelka jest dobrze zakręcona i trzeba ją włożyć zawiniętą w ręcznik czy ubranie do głównej walizki , bo w ręcznym bagażu to jest zabronione .


Bardzo fajny prezent dla rodzinki to bawełniane koszulki z różnymi napisami z Korfu , które możecie zakupić we wszelkich numerach od malutkich do XXXL.

W stolicy są też miejsca gdzie możecie kupić kubki do kawy z napisem Korfu - by pić kawę w kraju z myślą o wakacjach na tej wyspie.

Wiele osób zakupuje różnorodne przyprawy korfiańskie.

Jeszcze inni kupują duże kapielowe ręczniki z napisem Korfu. To też dobry prezent i bardzo praktyczny.




Spacerując po wąskich uliczkach starówki , czy koło turystycznych sklepów w osadzie turystycznej w której jesteście zakwaterowani z pewnością zobaczycie masę różności , które możecie kupić na prezent.

Do tych bardzie orginalnych ale już bardziej greckich i nie tylko korfińskich należy niebieskie oko na urok, czy porcelanowy czosnek , kalendarz na nastepny rok z pięknymi zdjęciami z Grecji czy z Korfu.
Bo Grecy są zabobonni o czym piszę w moim artykule tutaj 

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/search?q=czy+grecy+s%C4%85+zabobonni






Ze względu na to , że na Korfu posiadamy jeszcze jedyną działającą na wyspie fabrykę , fabrykę produkującą mydło, bardzo często zakupujecie różnordonie mydła o różnych zapachach. 

Te najtańsze i najprostrze możecie zakupić na placu SAN ROCCO bezpośrednio w fabryce tam znajdującej się . Na ten temat pisze tutaj

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/search?q=fabryka

Można też zakupić mydełko w opakowaniu wraz z oczkiem na urok.



Typowy dla Grecji jest też komboloi - ten jakby różaniec , którym bawią się starsi Grecy. Macie tutaj też duży wybór  od tych tradycyjnych o tych bardziej dekoracyjnych. Na ten temat napisze w innym artykule.



Jeżdżąc po wyspie w wielu miejscach spotkacie duże sk;epy turystyczne z różnościami . Typowym takim miejscem jest wioska Makrades znajdująca się na drodze z Lakones do Tumbety. Tutaj macie szereg sklepików i z pewnością coś dobrego znajdziecie. A co tam możecie zakupić oglądajcie na moim filmiku tutaj

https://www.facebook.com/korfumojaprzystan/videos/1723985781176517/


Jeśli chodzi o sklepy na Korfu , nie te turystyczne rynek korfiański jest dość drogi. 

W stolicy macie bardzo dużo sklepów z obuwiem.  Kiedy będziecie na Korfu w czasie obniżki cen warto jest zobaczyć w wielu sklepach  i kupić sobie fajne sandały. Mamy tutaj bardzo duży wybór. 




Osobiście uwielbiam nosić w lecie te greckie skórzane sandały w różnych kolorach, różnej wersji. Przyznam się, że jak większość kobiet mam słabość do butów i mam ich .... dużą kolekcję. 
W okresie sierpnia kiedy na korfu mamy obniżki cen ceny na sandały znacznie spadają. Często sandały kosztujące 60-70 euro można kupić za 20-30 euro, czy nawet taniej! Kochane Panie - to okazja! Wybierzcie się na zakupy, ale najlepiej same, bez męża - wiecie dlaczego. 
Poniżej pokazuję moją ciągle, co roku odnawianą kolekcję greckich, skórzanych sandałów, bardzo wygodnych, przewiewnych , idealnych do chodzenia na długie letnie spacery.




Wiele sklepików z ciuchami oferuje bardzo atrakcyjne ubrania , ale niestety, wielokrotnie tylko w bardzo małych rozmiarach. 
Tutaj rynek opiera się o bardzo młodych Greków, którzy stanowią największy procent  klientów.

Jeśli jednak będziecie na wakacjach w sierpniu możecie trafić na okres przeceny i wtedy można poszaleć i zrobić fajne zakupy!!!

Dawniej było wielkie zainteresowanie odzieżą skórzaną i futrami bo takich sklepów na wyspie jest dużo. Obecnie tym interesują się głównie Rosjanie. W Polsce macie od wielu lat duży wybór i to w cenach podobnych jak tutaj na Korfu. Jeśli jednak Was coś takiego interesuje są stoiska z atrakcyjnymi wyrobami jako oferta z modelami z poprzednich lat i bardzo możliwe coś tańszego i fajnego znajdziecie.

Ci którzy lubią w czasie wakacji kupować jakąś biżuterię tutaj macie bardzo duży wybór i to na każdą kieszeń. Korfu jest znane z bardzo fajnych wyrobów złotniczych.

Jeśli szukacie dobrą jakościowo odzież w większych rozmiarach proponuję pójść do dużego sklepu MARK & SPENCER znajdującego się na deptaku nowszej części miasta na deptaku.




Z doświadczenia jednak wiem , że bardzo często w turystycznych sklepikach w różnych osadach turystycznych możecie znaleźć bardzo atrakcyjne letnie sukienki , stroje kąpielowe , czy męskie koszule w cenach nawet lepszych niż te w stolicy. Sama często w takich miejscach robię zakupy.

Sprzęt domowy, elektryczny, , fotograficzny. itp znajduje się w dużych specjalistycznych sklepach poza miastem.


Jeśli chcecie zakupić baterię do aparatu, czy nowy stick by naładować więcej zdjęć macie sklep fotograficzny na ulicy Nikiforou Theotoki tej dzielącej Liston na dwie części za drugim skrzyżowaniem na lewo koło dużego sklepu z warzywami.



Życze miłych zakupów.

SPECYFIKA OGRÓDKÓW NA KORFU


Na Korfu każda "szanująca się" rodzina ma własny mały lub większy ogródek. Ja należę do uprzywilejowanych pod tym względem ludzi , bo mogę mieć duży ogród ze wszystkim co w domu jest potrzebne , a co daje ziemia.  Przy tak dogodnym klimacie trzeba tutaj tylko coś zasadzić , regularnie podlewać , a resztą zajmuje się natura ....

To specyfika naszych ogródków , że nie potrzebują dużo pracy by mieć dobre rezultaty i to długi okres roku - od maja do grudnia! 

Dodatkowo mając duży zamrażalnik można wiele z letnich warzyw zamrozić i używać je do przygotowywania dań w okresie zimy. Trzeba tylko dobrze się zorganizować I wiedzieć co i jak możemy zamrozić. 

 By nasze ogródki mogły być wydajne przez wiele miesięcy najczęściej organizujemy je na południowych, pełnych słońca zboczach wzniesień tak , by jesienią w dniach , w których nocą temperatura spada, nie zniszczyły warzyw przymrozki.  W ten sposób zbieramy , np. pomidory do Bożego Narodzenia . I tak nawet ci którzy dużo godzin pracują w okresie sezonu letniego starają się na wiosnę zorganizować tak własne ogródki z automatycznym podlewaniem by rodzina miała własne , ekologiczne warzywa. Najczęściej te ogródki zakłada się pod koniec kwietnia, tak by już w maju otrzymać pierwsze sałaty i szczypiorek .

Ci, którzy mieszkają w mieście , często mają takie ogródki przy domach rodzinnych w wioskach na około miasta i najczęściej w week-end dojeżdżają tam by sprawdzić jak wszystko rośnie.

 Nawet gospodynie w mieście , te które mają małe balkony, starają się mieć kilka doniczek ze świeżą cebulką , pietruszką , czy nawet krzak pomidorów. Wszystko zależy od dobrego zorganizowania się i oczywiście od chęci. Trzeba przyznać, że te własne warzywa smakują inaczej , wiemy co jemy i przynosi to dużą satysfakcję , jak coś sie samemu zasadzi i później zbiera sie tego owoce.




 Kiedy przez pierwsze 25 lat mojego pobytu na Korfu mieszkałam w mieście i ja miałam swój mały ogródek na moim dużym balkonie. Początkowo byłam zachwycona drzewkiem cytryny , który rósł na balkonie sąsiadki , a później sama część swojego balkonu przekształciłam w mały ogródek tak, by mieć wszystkie niezbędne świeże przyprawy , cebulkę, pietruszkę czy seler i nie tylko. Później rozwijając dalej tą działalność pielęgnowałam na balkonie nawet drzewko koum-kouat-u , typowego owocu na Korfu, na temat którego pisze w innym artykule tutaj:
https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/koum-kouat-korfianski-owoc.html

To, że możemy tak łatwo mieć własne warzywa i owoce tutejsza ludność docenia i wykorzystuje. Bardzo często nasze towarzyskie rozmowy  dotyczą naszych ogródków. Chwalimy się między sobą swoimi rolniczymi osiągnięciami , wymieniamy między sobą różne warzywa, a na wiosnę jeden drugiemu dostarczamy tutejszych , lokalnych sadzonek .




Taki ogródek to też ekonomia w domu, nie trzeba chodzić na targ by coś ugotować. 

W ciągu ostatnich lat obserwuję wzrost liczby takich ogródków na wyspie. Jadąc z miasta do domu w górach widzę ich dużą liczbę, , szczególnie teraz , w okresie naszego wielkiego kryzysu w Grecji. Często mówimy z mężem , że w tej dziedzinie ten kryzys się przydał, bo zawsze denerwowało mnie  poprzednio zjawisko kupowania pęczka pietruszki przez młode gospodynie na wsi  - bo łatwo to kupić ......

Na wyspie staramy się jeść wszystko to co zdrowe i świeżę . Dużą częścią naszego jadłospisu stanowią nasze warzywa i owoce . Mam więc własne pomidory, cukinie, bakłażany ,paprykę w różnych kolorach, ogórki, marchewkę, pietruszke, seler, nawet cebulę i ziemniaki. Wszystko to z wielką pasją uprawiamy , muszę tu nadmienić - z moim mężem , który po 40 latach pracy za biurkiem przeszedł na emeryturę i  zamienił się  w zapasjanowanego swoją pracą ogrodnika.

Wyobraźcie sobie jeść na deser na swojej werandzie własne winogrona , figi , czy arbuza.....












My tutaj , żyjemy w Raju !!!

Mamy słońce większość dni w roku , łagodny klimat i wszystkie rośliny rosną tu jak na drożdżach.
To jest też to co , między innymi , tak fascynuje wielu mieszkańców Europy , którzy zdecydowali się przenieść na Korfu i żyć tutaj na stałe , głównie po przejściu na emeryturę, marząc o małym domku z ogródkiem , z kilkoma drzewami oliwnymi gdzieś na wyspie , najlepiej z widokiem na morze. Do tego kontaktu z naturą wiele ludzi tęskni , bo przez większość życia zamknięta jest w betonowych pudełkach domów, czy zakładów pracy.

Na wyspie mamy też wiele wolno rosnących przypraw kulinarnych. Korfu jest jednym z nielicznych ogrodów botanicznych Europy , gdzie spacerując po łąkach , czy po górach można zebrać wszystko to co potrzebne jest do doprawienia pysznych greckich dań. W ten sposób zbieramy sami, origano, szałwię, rozmaryn, liście laurowe , rumianek ,itd. 

Często przed domami mamy krzewy tych przypraw jako dekoracje, którą wykorzystujemy też w kuchni, przygotowując te pachnące , smaczne greckie dania ze świeżych produktów. To decyduje o tym , że  kuchnia grecka słynie z tego , że jest jedną z najzdrowszych na świecie.

CO OBOWIĄZKOWO TRZEBA SKOSZTOWAĆ NA KORFU

Wyjeżdżając z kraju na wakacje szukacie miejsc gdzie mozecie odpocząć , zobaczyć coś nowego i skosztować nowych posiłków Wam nieznanych.

Kuchnia grecka jest bardzo bogata i obecnie bardzo popularna na całym świecie , bo należy do najzdrowszych , tych polecanych przez dietologów.

Wielu z Was wprowadza  już we własnych domach w kraju wiele potraw greckich . Bardzo duża liczba ludzi z całego świata jest zakochana w tutejszych przysmakach i różnorodności posiłków greckich. 

Wszyscy na Korfu zajadają się  owocami morza , które jecie tutaj w tawernach nad morzem , patrzac się na cudowne greckie morze i niebo. wielu z Was to są dania ktore przypominają Wam Grecję i wakacje w Grecji.

Na temat owoców morza ktorymi możecie się tutaj zajadać pisze tutaj

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2018/02/owoce-morza-na-greckim-stole.html


Wielu z Was przyjeżdża do Grecji na wakacje od wielu lat . Smakosze szukają w każdym miejscu coś szczególnego , specyficznego dla każdej wyspy czy okolicy. Często pytacie się o typowa kuchnię korfiańską.

Jakie są te najbardziej typowe dania , które przyjeżdżając na Korfu powinniście skosztować???

Kuchnia korfiańska jest też bardzo bogata i wielokrotnie przypomina kuchnię włoska . To wynika z wieloletniej okupacji tej wyspy przez wenecjan.

Wiele dań greckiej i korfiańskiej kuchni macie opisane w serii artykułów pod tytułem KUCHNIA GRECKA I KORFIAŃSKIE PRZYSMAKI. 

Tam też znajdziecie przepisy na te najbardzie typowe przysmaki korfiańskie, wiele z nich posiada makaron bo korfiatów czesto nazywają w Grecji makaroniarzami. na moim blogu morzecie znaleźć szerge przepisów na dania z makaronem , spagietti i nie tylko.

Do typowych korfiańskich dań zaliczam jednak trzy podstawowe : pastitsada, sofrito i burdetto.

PASTITSADA to typowe niedzielne danie , które jedza korfiacy.

Jest to wołowina lub kurczak w dość pikantnym sosie pomidorowym podawana z makaronem .

Wygląda to tak .

Na temat tego dania i wspaniały , wypróbowany przepis mojej teściowej na pastitsadę znajdziecie tutaj 


SOFRITO do druga , najczęściej niedzielna propozycja Korfiatów.

Jest to wołowina w sosie z duża ilośćią czosnku i pietruszki podawana z ryżem, frytkami lub ziemniakami puree.

Wygląda to tak .


Dokładny przepis na to pyszne danie znajdziecie tutaj 

Tak jak często podkreślam Korfiacy jedza dużo ryb i owoców morza. Dlatego wśród popularnych koriańskich dań nie może zabraknąć dania rybnego.

BURDETTO to typowo koriańskie pikantne danie rybne z czerwonym z papryki różnego rodzaju sosie.

To danie podawane jest najczęściej z frytkami.

Wygląda to tak .



Przepis na burdetto znajdziecie tutaj 

To według mnie są trzy podstawowe znane w Grecji jako typowo korfiańskie dania. Oczywiście jest ich o wiele więcej , ale pozostałe są jadane i powszechne w całej Grecji. 

Jeśli mówimy o tradycyjnych daniach korfiańskich nie możemy zapomnieć też o korfiańskim piwie , które jest do nich świetnym dodatkiem !!!!

Tak Korfu ma WŁASNE PIWO , które musicie tutaj skosztować!!! 




Podawane jest ono w wielu tawernach i kawiarniach na wyspie, ale nie we wszystkich , bo jest trochę droższe od tych bardzo popularnych niemieckich piw.

Na temat tego piwa macie moj artykuł tutaj

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/korfu-ma-wasne-piwo.html

W czasie pobytu na Korfu obowiązkowo musicie skosztować też coś jeszcze.

Korfu ma swój bardzo dobry , bezalkoholowy napój świetnie goszący pragnienie.

Jeśli znajdziecie się na Listonie poza kawą , którą tam często pijemy powinniście skosztować piwa imbirowego o nazwie TSITSIBIRA.




Możecie oczywiście napić się tego napoju w wielu innych miejscach na wyspie , ale tradycyjnie warto go skosztować na Listonie.



W upalne dni ja polecam też napić się tego napoju w innych miejscach z pięknym widokiem tak jak tutaj poniżej nad Ipsos.




To jest pardzo popularny na wyspie napój goszący pragnienie , ktory pijemy w okresie tutejszych upałów. Jest to jeden ze zwyczajów tutejszej ludności nabyty w okresie 50 latniej okupacji angielskiej. Bo włąśnie Anglicy przywieżli na Korfu ten napój.

Więcej na ten temat doczytacie tutaj 



Podsumowywując mamy typowo korfiańskie dania , korfiańskie piwo i napój, a co mogę powiedzieć o deserach na wyspie??

Oczywiście mamy tuaj bardzo dużo smacznych deserów , którymi się zajadamy . Wiele z nich jednak to naleciałości kuchni tureckiej. Mówię tu o nasączonych słodkim syropem ciastach , za którymi osobiście nie przepadam. 

Jeśli chcecie skosztować typowo korfiańskie słodkości to musicie skosztować coś z owocami koum-kouatu , który na wyspie jest bardzo popularny.



Więcej na ten temat czytajcie tutaj .


Macie też na mojej stronie w Facebook-u filmik z jednej z fabryk produującej te pyszności tutaj:

https://www.facebook.com/korfumojaprzystan/videos/1722508964657532/

Dodatkowo do  typowo korfiańskich deserów jedzonych tutaj w domach korfiańskich ja zaliczyłabym KORFIAŃSKĄ VIAGRĘ. 

Tak my ten deser na wyspie nazywamy !!!

Wygląda to tak 


W niektórych tawernach możecie go skosztować , ale najszczęściej to deser , który podajemy w naszych domach na wyspie.

Więcej na ten temat czytajcie tutaj.


Próbując to wszystko sądzę , że skosztujecie wszystko to co należy do typowych korfiańskich przysmaków i bedziecie mieli ogólne pojęcie na temat tutejszej kuchni.

Wydaję mi się , że w tym artykule macie dośc obszerną lekturę do czytania i oglądania  i ... SMACZNEGO !!!


SAMOCHODEM PO KORFU

Bardzo często zadawane jest mi pytanie , czy warto na Korfu wynając samochód i pojeździć po wyspie samemu.

 Odpowiedz na to pytanie zależy od tego do kogo jest skierowana. Turyści odwiedzający różne nowe miejsca na świecie dzielą się na dwie grupy.
Są ci ,  którzy chcą na wakacjach głównie odpocząć , opalić się i pokąpać w morzu oraz w ciagu jednego dnia coś dowiedzieć się o miejscu gdzie spędzają wakacje . 
Są też inni , którzy jadą na wakacje by spędząc je czynnie poznając dokłanie miejsce swojego pobytu.

Osobiście proponuje połączenie tych dwóch wariantów. Sama tak robię w czasie moich prywatnych podróży. Oczywiście dobrze jest przygotować sobie materiał na temat miejsca gdzie spędzimy wakacje.

Na Korfu dobrze jest w początkowych dniach wakacji zapisać się na objazdową wycieczkę po najważniejszych miejscach na wyspie , które obowiązkowo trzeba zobaczyć. Dodatkowo pozwala to na ogólne rozeznanie w terenie w ciągu jednego dnia , poznanie najważniejszych wiadomości o Korfu i pomaga samemu sobie zadecydować czy jesteśmy "psychicznie gotowi " do prowadzenia samochodu na wyspie. W czasie takiej wycieczki z pewnością zrozumiecie dlaczego to piszę.

Jakie są moje rady dotyczące wypożyczenia samochodu.




Jeśli chcecie wynająć samochód na Korfu by jeździć głównymi drogami po wyspie to nie ma problemu o ile dobrze znacie cofanie się samochodem i parkowanie na wąskich miejscach .

Jeśli jednak chcecie pojeździć po nieznanych trasach , po wybrzeżach ze stromymi zboczami ( to głównie na północnym zachodzie wyspy) gdzie drogi są wąskie , często tuż nad przepaścią bez barier ochraniających - to po prostu musicie należeć do dobrych kierowców. Bo drogi na wyspie w większości są wąskie, kręte i często nad przepaściami bez barier ochronnych. 





Dodatkowo -  niestety - muszę powiedzieć , że tutejsze drogi nie należą do najlepszych jakościowo i na wielu bocznych drogach znajdziecie dziury w asfalcie , które trzeba omijać by nie mieć "przygody " z kołem auta.

Poza tym zalecam trąbić na każdym niewidocznym zakręcie , by jadące z naprzeciwka samochody wiedziały, że jedziecie z drugiej strony. To szczególnie jest ważne  na bardzo wąskich zakrętach w wioskach .
Tutaj bardzo często nie ma możliwości wyminięcia się i trzeba przez długi kawałek drogi jechać do tyłu by znaleźć szersze miejsce i wyminąć się.





Bardzo często w czasie wycieczki objazdowej po wyspie pytacie się co jeszcze warto zobaczyć na wyspie o ile weźmiecie samochód na dwa lub trzy dni.

W czasie wycieczki objazdowej po Korfu zobaczycie z przewodnikiem ( co jest istotne) Pałac Sissi w Achillionie, starówkę korfiańską, fabrykę koum-kouat-u, Paleokastritsę, zbocza północno - zachodniej wyspy z pięknym panoramicznym widokiem na wybrzeża z miejscowości Lakones i dostajecie od przewodnika wszelkie informacje na temat tego co trzeba wiedzieć  w czasie wakacji na tej wyspie.

O ile wynajmiecie dodatkowo na 2 dni samochód warto jest :

1 dnia - przejechać wybrzeża północno wschodniej części wyspy by zobaczyć miejscowości takie jak Kalami, Kouloura, Kassiopi.




Na temat północno- wschodniego wybrzeża Korfu piszę w osobnym artykule.

W Kassiopi warto zatrzymać się na kawę.





 Kierując się na północ wyspy możecie zatrzymać się i wykąpać w morzu w Acharavi , gdzie przy plaży macie też prysznice do opłukania ze słonej wody ( to bardzo ważne). Następnie można pojechać do miejscowości o nazwie Sidari by zobaczyć  klifowe wybrzeża i kanał Miłości tam znajdujący się , a na zachód słońca warto jest poczekać w miejscowości Peroulades. Macie tam fajną kawiarnię o nazwie Siódme Niebo.

2 dnia - polecam przejazd po górach by zobaczyć wioski korfiańskie. Jeśli macie zakwaterowanie na północy wyspy to  można od stony Acharavi wjechać w górę do miejscowości Episkiepsi, następnie przejechać miejscowością  Sgourades i skierować się na lewo , jeszcze wyżej by przejechać miejscowością Srtinila i dojechać do szczytu wyspy o nazwie Pantokrator . Ostatni etap drogi na sama górę jest dośc stromy i pokryty betonem , ale można tam na samą górę wjechać samochodem ( nie tylko jeepem). Widoki są wspaniałe z tego miejsca i warto jest zobaczyć tam znajdujący się kościółek .




Zjeżdżając na dół możecie zatrzymać się na posiłek w tawernach znajdujących się w Sprinila , gdzie możecie zjeść typowo korfiańskie dania. Proponuje zjeżdżając do centrum wyspy przejechać miejscowością Spartila skąd macie piękne widoki, a później wybrzeżem Ipsos.
Można też wybrać inna droge i zwiedzić bardzo ładna tradycyjna wioskę Sokraki o której piszę w moim artykule   tutaj :

 Zjeżdżając z tej wioski do centrum wyspy też macie przepiękne widoki . Warto jest nadmienić , że w wiosce SOKRAKI macie jedyną w górach stację benzynową, więc jak widzicie , że Wam benzyny zabraknie możecie tutaj ją kupić.












Następnie proponuje dojechać do stolicy ( od strony lotniska ) do miejsca o nazwie Kanoni - to pocztówka tej wyspy . Na temat Kanoni macie osobny artykuł





O ile czas na to pozwoli przed dojazdem do Kanoni zatrzymajcie się w posiadłości Mon - Repo ( po lewej stronie drogi na Kanoni).

Przejeżdżając do centrum miasta polecam zaparkować samochód na zatoce Garitsa i przejść do miasta pieszo , bo w centrum są bardzo duże problemy z parkingami. Macie przy okazji możliwość podziwiać ta zatokę która w każdej porze dnia wygląda cudownie.







Na koniec warto zobaczyć stolicę wyspy wieczorem , pięknie oświetlona z uroczą grecką atmosferą na uliczkach -  szczególnie w lecie .
Na temat starówki korfiańskiej macie też osobny artykuł.



O ile macie zakwaterowanie w południowej części wyspy lepiej jest program drugiego dnia zrobić odwrotnie zaczynając od Kanoni.

O ile wynajmiecie samochód na więcej dni to jest tutaj dużo do oglądania. Po pierwsze wszystkim proponuje odwiedzenie tych plaż , których nie macie przy hotelach.

Zachęcam do kąpieli na mojej ukochanej plaży w miejscowości  Glyfada w centralnej części zachodniego wybrzeża - plaża z sypiącym się złotym piaskiem w morzu na dnie i na zewnątrz. Jest ona dobrze zorganizowana z leżakami , parasolami, prysznicami, wieloma tawernami i kawiarniami.

Dla tych którzy chcą zobaczyć pustynię na Korfu  !!! - polecam ISSOS , obok jeziora Korission na południowo zachodniej części wyspy, miejsce z dzikimi piaszczystymi plażami . To dzień na kąpiel na końcu świata.....

I ile będziecie mieli samochód dłużej z pewnością wrócicie do stolicy na cały dzień by ją dokładniej zwiedzić , by zobaczyć znajdujące się tutaj muzea i by pożyć atmosferą tego uroczego miasta . W południe, kiedy słońce jest w zenicie proponuje wykąpać się na plażach na około stolicy. Macie na ten temat osobny artykuł tutaj:

LETNI DESER ANNY - PRZEPIS

Jak obiecałam wielu paniom podaję przepis na mój letni deser, który bardzo często robię. Deser jest z lodówki i bardzo dobrze pasuje do kawusi w letni upalny dzień.



Przepis jest prosty i szybki do wykonania. Potrzebujemy :



- dwie paczki galaretki owocowej wybranego smaku;
- dwa miękkie banany lub inne miękkie owoce drobno pokrojone;
- 1 opakowanie greckiego jogurtu;
- jedno opakowanie prostych herbatników;
- 3 szklanki przegotowanej i ciepłej wody;
- kilka łyżeczek likieru ( ja używam korfiańskiego  likieru koum-kouat-u ).

Po pierwsze przed przygotowaniem deseru wyjmujemy z lodówki jogurt by był chłodny , ale nie bardzo zimny.

Rozpuszczamy galaretkę w 2, 5 szklankach wody mieszając dokładnie by zawarty cukier rozpuścił się. Tak przygotowaną galaretkę wkładamy do lodówki na około 30 minut tak by ostygła , ale by  była jeszcze ciekła.
W międzyczasie wlewamy do miseczki 1/2 szklanki ciepłej wody i likier , jakikolwiek mamy w domu. Ja wybieram ten korfiański!

Moczymy w nim pojedyńczo herbatniki i trzymamy w wodzie licząc do 20. Wtedy kiedy jeszcze w całości wyjmujemy je  i układamy na dnie pireks-u lub małej blachy z wysokimi brzegami takiej , która wchodzi do Waszej lodówki.


Następnie do dużej salaterki wrzucamy jogurt i 1/2 jeszcze ciekłej galaretki . Mieszamy wszystko by powstała jednolita gęsta całość.


UWAŻAJCIE !
Jogurt powinien być nie za chłodny i galaretka jeszcze ciekła , ale zimna. Chodzi o to by mieszając te dwa składniki jogurt nie zważył się. Polewamy tym herbatniki i układamy na nim pokrojone w kawałeczki owoce. W moim przypadku banany.



Wkładamy to do lodówki na około 30 minut.

Następnie polewamy to ostrożnie łyżką wazową pozostałą galaretką.



Galaretka powinna pokryć całość tak by owoce były dokładnie pokryte galaretką.

Tak przygotowana całość jest gotowa by ją włożyć do lodówki na około godzinę by całość zamarzła i stworzyła jednolitą całość.

Wtedy możecie ją kroić szerokim nożem i podawać na deser.

SMACZNEGO 😁😁😁😁

PS. O ile będziecie to jeść przez kilka dni i deser będzie w lodówce na więcej niż dwa dni dobrze jest przykryć całość membraną tak by galaretka zachowała lepiej swoją świeżość.