Translate

WIOSKA AGII DEKA ( AGI DEKA, AG. DEKA) I "KULA" - RADAR NA KORFU.

 Korfu to wyspa z bardzo urozmaiconym terenem. Poza pięknym , błękitnym morzem otaczającym wyspę mamy tutaj też góry.

Najbardziej popularne góry wyspy znajdują się na północy wyspy z najwyższym wzniesieniem o nazwie  Pantokrator na temat którego znajdziecie artykuł i filmy z wjazdu i zjazdu z tego miejsca tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/pandokrator-najwyzszy-szczyt-na-korfu.html


Drugie wzniesienie, które często Was interesuje to góra znajdująca się dokładnie za pałacem Achillion w Gastouri. 






Na szczycie tej góry z daleka widać biała kulę i często pytacie się co to jest. To jest radar pozwalający na bezpieczne i często automatyczne lądowanie samolotów na lotnisku na Korfu. Jest on bardzo potrzebny w lądowaniu samolotów szczególnie w czasie mgieł czy silnych deszczów, które mamy na wyspie wiosną i jesienią.

Wielu z Was chce tam pojechać i zobaczyć to z bliska. Dojazd do tego miejsca to istne SAFARI. Kręte, często wąskie drogi  wynagradza wspaniały widok na centralną część wyspy i na miasto -  Korfu. Sami zobaczcie !


By tam dojechać jedziecie w kierunku wioski Agii.Deka (AG. DEKA). To dodatkowa atrakcja w czasie tej wyprawy. Jest to typowa korfiańska wioska  położona na zboczu tej góry na wysokości około 200 metrów. Przy głównej drodze znajdują się przyklejone jeden do drugiego typowe korfiańskie domy. wąskimi dróżkami pomiędzy domami można dojść do domów znajdujących się powyżej lub poniżej tej głównej drogi.



Dla zainteresowanych powiem, że znajdziecie też  tutaj typową wiejską kawiarnię i mini market. Jeśli będziecie przejeżdżać tą wioską w godzinach rannych w piekarni znajdującej się na przeciwko mini marketu możecie kupić dobry chleb i różne przysmaki do przekąszenia tj. tiropita, spanakopita, itp.

Jadąc dalej za tą wioską w pewnym miejscu znajdziecie się na skrzyżowaniu 3 dróg. Na lewo droga prowadzi do jeszcze bardziej ciekawej wioski o nazwie STAVROS. Jak macie czas zobaczcie i tą wioskę. Jeśli chcecie od razu pojechać zobaczyć radar kierujecie się  na prawo wąską drogą zgodnie z drogowskazem Pantokrator. To kościółek znajdujący się w okolicy radaru.


Jedziecie tą wąską ale całkiem dobrą drogą do miejsca gdzie na skrzyżowaniu w lewo drogowskaz pokazuje klasztor Pantokrator. By dojechać do samego radaru jedziecie na prawo bardzo stromą cementową drogą.


Teren na około radaru jest ogrodzony i zamknięty, więc możecie zobaczyć go tylko z odległości około 10 metrów. Nadmienię też, że nie ma na końcu drogi miejsca na wygodne zawrócenie samochodu. Nie ma żadnych ochronnych barier! By zawrócić nawet mały samochód trzeba się dobrze pogimnastykować na krawędzi przepaści. Osobiście nie polecam!!!!

Lepiej jest na poprzednim skrzyżowaniu pojechać w lewo zgodnie z drogowskazem i miniaturką klasztoru. Tutaj macie dużo miejsca do swobodnego zaparkowania samochodu z dobrym widokiem na radar.


Podchodząc trochę w górę zobaczycie mały kościółek i cudowne widoki na morze i wioski znajdujące się na dole.



Z pewnością ten widoki są warte do obejrzenia! Dodatkowo kto szuka  jazdy z duża dawką adrenaliny do wjazd do tego miejsca z pewnością mu to dostarczy!


Zgadzacie się ze mną??!!!!



JAK MINĘŁO NASZE LATO 2021 NA KORFU ?

Jest początek września i tak jak co roku w tym okresie zaczynamy myśleć o tym jak minęło nasze tegoroczne lato.

Na Korfu nadal mamy cudowne, ciepłe i słoneczne lato, ale nasze myśli są już skierowane na następny  etap naszego życia , na winobranie, które przeważnie rozpoczynamy po 10 września. W tym roku ze względu na szalone upały może to nastąpić nawet wcześniej.



Tegoroczne lato było bardzo słoneczne i upalne. Przez wiele dni mieliśmy bardzo wysokie temperatury przekraczające czasami w południe 40-45C! To coś zupełnie nowego na Korfu. W czasie mojego pobytu na Korfu, od 40 lat nie pamiętam tak ciepłego lata. Normalnie mamy w lecie bardzo ciepłe dni, które jednak przeplatają się dniami z wiaterkiem i małym spadkiem temperatury by odsapnąć. 

W tym roku tego nie było. Mieliśmy ciągle upał przez ponad miesiąc czasu. Nie było przelotnych deszczy by choćby trochę podlać tą piękną, korfiańską zieleń. Szalona susza, gorące powietrze i żar lejący się z nieba przez cały dzień. Był to pierwszy rok kiedy nawet w górach w naszym tradycyjnym, kamiennym domu włączaliśmy od 11.00-17.00 klimatyzację by te upały przetrwać. Siedzenie na werandzie, nawet w cieniu w tych godzinach było wręcz niemożliwe.



Na szczęście dla nas na Korfu nie mieliśmy pożarów.  Kilka małych spowodowanych przez nieostrożność ludzi natychmiast zgaszono. Ze smutkiem obserwowaliśmy pożary w południowej części Grecji gdzie  spłonęły wielkie obszary lasów i ponad 85 domów zamieniły się w popiół. Dorobek całego życia wielu ludzi spłonął w ciągu kilku godzin. Wielka tragedia i obecnie obawa przed powodziami na tych spalonych terenach.

Lato na Korfu zaczęło się z wielką obawą o nadchodzący sezon turystyczny.  Turystyka na Korfu od dawna w dużej mierze oparta jest o turystów z Anglii. Początkowy  brak możliwości przylatywania na wakacje do Grecji bez późniejszej obowiązkowej kwarantanny sparaliżował rezerwacje Anglików. Na szczęście w połowie lata sytuacja się zmieniła i wyspa dosłownie "zatopiła się" turystami z Anglii.

My, nasze lato spędziliśmy bardzo spokojnie. Od czerwca do dzisiaj  codziennie rano jeździmy na plażę by wykąpać się w  chłodniejszym rano morzu. Poranna kąpiel, spacer po plaży i kawusia w kawiarence lub w domu na werandzie to był poranny program naszego dnia. Obecnie szczerze mówiąc już się nam to znudziło i powoli zmieniamy nasz program. Morze nadal jest cieplutkie i słońce dobrze grzeje i można się opalać. 

Dodatkowo w drugiej połowie sierpnia, jak co roku, przyleciała na wakacje na Korfu moja córka z rodziną. Bałam się początkowo, że ze względu na COVID nie będzie to możliwe. Na szczęście i w tym roku miałam możliwość nacieszyć się na Korfu córką i wnukami spędzając z nimi wakacje na wyspie.



My już mamy dosyć tego słońca. Nabraliśmy wystarczającą ilość witaminy D na cały rok ! Dodatkowo w okresie całej zimy na Korfu mamy wiele słonecznych dni i słońca z pewnością nam nie zabraknie.

Dzisiejsza prognoza pogody mówi o burzach i deszczach po 6 września! Zobaczymy czy to się sprawdzi, bo bardzo często prognozy niestety nie sprawdzają się. Deszcz jest nam potrzebny bo od maja na Korfu nie padało i mamy szaloną suszę. Ja jednak myślę o naszym winobraniu, bo silne deszcze i burze mogą utrudnić naszą pracę przy zbieraniu naszych winogron. I Wy, jeśli przylatujecie we wrześniu na wakacje chcecie mieć słoneczną pogodę.

Zobaczymy ..... O winobraniu 2021 napiszę osobny artykuł. 

Do usłyszenia.

SAMOTNOŚĆ W TŁUMIE

 Samotność w tłumie to jeden z problemów dzisiejszego świata. 

W dniu obecnym wszyscy są zaganiani, próbuje rozwiązywać codzienne mniejsze czy większe problemy w ich codziennym życiu często samemu walcząc z gigantami. 

Z natury człowiek jest istota żyjącą w społeczeństwie i odosobnienie nie wpływa najlepiej na jego stan psychiczny. Stąd powstaje tyle grup analizujących psychikę ludzi, gdzie wiele osób z różnych środowisk i w różnym wieku dyskutuje na temat problemów ich nurtujących.



Cały świat goni i często zastanawiam się czy wszyscy wiemy gdzie i po co gonimy?

W tej gonitwie bardzo często zapominamy o naszych bliskich, zapominamy o kontakcie z naszymi rodzicami czy znajomymi. 

Wielokrotnie sytuacje życiowe sprawiają, że walcząc o rozwiązanie naszych codziennych problemów oddalamy się od wszystkich myśląc, że samemu lepiej poradzimy sobie z tymi trudnościami. 

Czy i Wy to zauważyliście , że często nawet najbliżsi nasi znajomi "znikają" w okresie gdy mają jakieś problemy. 

Osobny temat do dyskusji to znikanie wszystkich,  którzy na co dzień byli koło nas w czasie kiedy my mamy jakieś problemy. Kiedy wszystko jest OK mamy na około nas duże grono znajomych , kiedy zaczynają się problemy większość z nich znika.

Mamy dwa rodzaje samotności tą z naszego wyboru i tą z konieczności. 

To, że każdy z nas potrzebuje mieć chwile na to by być samych, by na spokojnie sobie o wszystkim pomyśleć, by pójść samemu na spacer, czy w spokoju usiąść i posłuchać ulubionej muzyki. Najczęściej ludzie, którzy czują się psychicznie pełni i dobrze z samym sobą takich chwil samotności nie boją się.

Tutaj chcę powiedzieć o innego rodzaju samotności, o samotności w tłumie.

Jeśli mówimy o samotności  to najczęściej myślimy o osobach starszych, które mieszkają same lub są "zaparkowane" w domach starców. Są to osoby w starszym wieku, których dzieci (jeśli są) odeszły z domu i złożyły własną rodzinę. W takich sytuacjach po wielu latach trosk, bieganiny i troski o swoje dzieci nagle dom jest pusty.  Każdy zaczyna inny etap swojego życia. Powiecie tak być powinno, ale....

Takie osoby starsze mają swój rytm, swoje zwyczaje z których trudno im zrezygnować i najczęściej na tym punkcie powstają problemy z nowszą generacją. Często nawet jeśli są to osoby postępowe umiejące dostosować się do nowych sytuacji nie ma dla nich miejsca w szalonym rytmie życia ich dzieci. Każdy chce swoje wygody i jeden dodatkowy pokój w domu dzieci może być powodem sporów między małżonkami. W takich sytuacjach najczęściej rodzice usuwają się na bok dla dobra swojego dziecka  - samo życie.... 

Jeśli starsi ludzie mają szczęście i żyją do starości ze swoim partnerem życia to mają wielkie szczęście, bo wspólnie, sami organizują sobie program dnia według własnych upodobań i wieloletnich przyzwyczajeń. Rodzina jest w kontakcie gdzieś dalej, ale jak oni są sami razem to ich życie jest pełne ich codziennych miłych chwil. Kiedy jednak w pewnym momencie ktoś zostaje sam sytuacja radykalnie zmienia się.

W takich sytuacjach starszy człowiek po latach trosk o swoją rodzinę, o swojego partnera w życiu czy o swoje dzieci najczęściej z własnego wyboru lub konieczności zostaje sam w czterech ścianach wraz ze swoimi wspomnieniami. Jeśli jest na tyle sprawny, że może dać sobie radę i mieszkać sam zostaje we własnym domu gdzie spędził większość swojego życia, jeśli jednak ma problemy ze zdrowiem to albo wynajmuje pomoc domową  albo trafia do domu starców.  

Taka jest dzisiejsza rzeczywistość. Często widzimy na ławeczkach w parkach ludzi starszych, samotnych patrzących z ciekawością na wszystkich przechodzących. Samotność puka do ich drzwi, trzeba się przyzwyczaić do samotnych dni w oczekiwaniu na telefon od dzieci lub samemu walczyć o"słoneczne dni"  w swoim życiu. 

W takich sytuacjach bardzo cenne są wszelkiego rodzaju koła zainteresowań dla osób starszych, kluby "złotego wieku" , gdzie ludzie starsi spotykają się i mile spędzają czas mając te same zainteresowania i dużo czasu wolnego. 

Dzisiaj jednak jest jednak jeszcze inny rodzaj samotności w tłumie. to samotność na którą skarżą się ludzie młodzi. W dniu obecnym technologia pochłonęła nas zupełnie. Ludzie młodzi pracują wiele godzin, nie mają czasu na swoje prywatne życie, kontaktują się przez laptop lub telefon,  wszędzie gonią, codziennie żyją w stresie by zdążyć na kolejne zawodowe spotkanie.

Jest bardzo duża grupa młodych ludzi, którzy nie posiadają stałych partnerów w życiu, boją się  założyć rodzinę, boją się mieć potomstwo bo na to , jak mówią nie mają czasu lub nie mają dostatecznej ilości pieniędzy. Nie jestem jednak pewna  czy to tylko obawa , czy może nie znalazła się odpowiednia osoba na ich drodze. Bardzo często spotkałam się z dziewczynami w wieku 30-35 lat , które są same , a chciałyby założyć rodzinę i mieć dziecko. Szukają jednak tego królewicza z bajki , a takich obecnie nie ma.

Stąd widzimy duże grupy atrakcyjnych dziewcząt, które nie mając partnerów same, wspólnie wychodzą do dyskoteki, na drinka, na wieczorną kolację. Z jednej strony dobrze robią , ale każda z nich chciałaby mieć kogoś koło siebie choć często to zaprzecza!  Te osoby zaszywają się w tłumie , ale wewnątrz czują się same. To szczególnie dokucza kiedy piękne, tak atrakcyjne, wracają  same do pustego, pięknego ich domu. To jest tragiczna samotność dnia dzisiejszego, którą odczuwa wielu młodych ludzi. W ich życiu liczy się tylko kariera, praca, rachunek w banku, podróże , nie ma miejsca na rodzinę. 

Czy to brak możliwości założenia rodziny, czy to obawa przed obowiązkami związanymi z posiadaniem rodziny czy partnera w życiu , czy może to wygodnictwo i egoizm myślenia tylko o sobie i robienia wszystkiego tylko dla siebie? Na to nie potrafię  dać pewnej odpowiedzi.  Jestem jednak pewna, że wielokrotnie te osoby czują się bardzo samotnie w tłumie ich otaczającym w życiu zawodowym, czy prywatnym.

SAŁATKA DZIADKA - LETNIE, GRECKIE PYSZNOŚCI

 Przed nami kolejny ,upalny dzień na Korfu. W takie dni trudno jest siedzieć w kuchni i gotować bardziej skomplikowane potrawy. 

Jednocześnie dietolodzy i lekarze zalecają w takie dni jeść potrawy lekkostrawne i z dużą ilością sezonowych warzyw.

U nas na Korfu z tym nie ma problemu, bo w ogródku mamy nasze pyszne warzywa i dodatkowo co drugi dzień rybak podwozi do nas w gory świeże , z porannego połowu ryby i owoce morza. To są najlepsze produkty by przygotować zdrowy, smaczny obiad, czy kolację.

Bardzo często,kiedy nie chce mi się gotować lub wracamy późno z plaży i nie mam nic gotowego do jedzenia przygotowuję tak zwaną przez nas SAŁATKĘ DZIADKA. Tak nazwały ją nasze wnuki , które też takimi sałatkami się zajadają!



Jest to prosta, szybka, smaczna i kolorowa propozycja na obiad czy na kolację.

Dla nas bardzo ważne jest to , że wszystkie składniki tej sałatki są nasze, bo wiemy co jemy!

Jeśli jednak nie macie własnego ogrodu , kur, oliwek itd, też możecie taką sałatkę przygotować.

Potrzebne są do  tego poniższe składniki:


- kilka pokrojonych w kawałki pomidorów;

- ugotowane na twardo jaja ( dwa na osobę);

- kilka liści zielonej sałaty pokrojonych na drobno. Jeśli nie macie sałaty mogą być listki szpinaku ;

- garść oliwek stołowych;

- mała cebula pokrojona na drobno;

- szczypiorek pokrojony na drobno;

- pokruszone grzanki lub pokrojone na drobno dwie kromki chleba;

- sosik , którego składniki podam poniżej.

Jaja mogą być ugotowane na twardo lub na pół miękko w zależności kto co lubi.

Czas przygotowania sałatki to czas gotowania jajek, bo w tym czasie możecie wszystko inne pokroić!

Mój sos do sałatki  przygotowuję w szklanym małym pojemniku by można go było dobrze pomieszać. 

Sos składa się z :

- pół filiżanki oliwy z oliwek;

- 3 łyżek stołowych octu winnego;

- 1/2 łyżeczki miodu;

- 2 posiekanych ząbków czosnku;

- soku z połowy pomarańczy lub cytryny;

- 3 łyżek musztardy;

- pieprzu i soli do smaku.

Jeśli po przygotowaniu sosu jest go za mało można dodatkowo polać sałatę oliwą z oliwek.



Smacznego !!!





JAK UNIKAĆ TŁUMÓW W CZASIE WAKACJI NA KORFU

 Lato to zdecydowanie okres kiedy największa liczba ludzi jeździ na wakacje. 

Każdy szuka miejsc i okresu na swoje wakacje tak by być zadowolonym. Jedni chcą znaleźć się w cichych, czy egzotycznych miejscach , z dala od tłumów i szalonego ruchu wakacyjnego. Inni, najczęściej młodzi ludzie, wybierają miejsca i czas na wakacje tam gdzie będą mogli się wyszaleć, nocą pobawić, poznać wielu nowych ludzi itd.  W tym samym czasie i miejscu trudno jest jednocześnie dogodzić tym 2 grupom ludzi.

Wstępnie piszę o tym w moim artykule tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/kiedy-i-gdzie-przyleciec-na-wakacje-na.html

Wiadomo , że w lipcu i w sierpniu wszędzie jest pełno turystów. dodatkowo ceny na zakwaterowanie sa w tych miesiącach o wiele wyższe. Wybierając jednak wakacje w tym terminie nie spodziewajcie się spędzić je w ciszy i spokoju. Miejsca najbardziej atrakcyjne są wypełnione po brzegi, autobusy są załadowane, drogi pełne aut i szybkiego ruchu, na polecanych plażach ludzie gromadzą się jak sardynki na kąpielowych ręcznikach, czy wielu leżakach  jeden przy drugim, stateczki na jednodniowe rejsy są przeładowane.

Jak jednak macie określony przez pracę czy wiek Waszych dzieci czas na urlop i musicie jechać na wakacje w lipcu czy w sierpniu trudno jest uniknąć tłoku , czy wręcz tłumów w różnych atrakcyjnych miejscowościach.

W tym artykule postaram się napisać kilka moich propozycji tak by Wasze wakacje na Korfu ( i nie tylko) w tym okresie czasu były mniej męczące.

O ile przyjeżdżacie na wakacje w tych miesiącach z małymi dziećmi trudno jest korzystać z grupowych całodziennych wycieczek, bo dzieci szybko się męczą, często zaczynają grymasić czy płakać i w ten sposób powodują zamieszanie w czasie takich wycieczek. To całkowicie zrozumiałe, bo w czasie upałów i my dorośli czasami o wiele wcześniej męczymy się. Jeśli jednak jesteście rodzicami z małymi dziećmi nie rezygnujcie z takich wycieczek , ale po prostu zapisujcie się na takie wycieczki osobno. Jednego dnia mama zostaje w hotelu z dziećmi przy basenie, drugiego dnia tato. Wiem, że chcecie wszystko zwiedzać razem, ale jak nie macie możliwości robić tego sami , indywidualnie wynajętym samochodem to to jest najlepsza opcja.



Jeśli chcecie uniknąć tłumów na plaży, to wybierajcie miejsca gdzie nie ma tak dużo ludzi i przychodźcie na plaże w godzinach w których większość jest jeszcze lub już w hotelach. Wiadomo, że rano do 10.00 plaże są wręcz puste i woda czyściutka. Poza tym szczególnie w lipcu i sierpniu słońce opala ,ale nie praży. Można wtedy spokojnie popływać, pospacerować po plaży , a później usiąść w oddalonym od tłumów miejscu, czy nawet przy basenie w hotelu.

To samo jest po 16-17 kiedy wszyscy ci, którzy siedzieli od 10-17 na plaży są już zmęczeni i idą do hotelu, na kolację czy by przygotować się na kolację.  Te godziny to najlepszy i najbezpieczniejszy czas na spokojną kąpiel dla rodzin z dziećmi. Bo chodzi tutaj też o uniknięcie poparzenia słonecznego. Tyle się o tym mówi i piszę!

Poza tym w tych miesiącach szukajcie plaż mniej popularnych by tam spędzić swój dzień. Absolutnie nie polecam w sierpniu plaży głównej plaży w Paleokastritsy. W sierpniu przyjeżdża tam tłum, głośnych , młodych Włochów, którzy tam siedzą przez cały dzień. Jeśli jednak jesteście w tym czasie w Paleokastritsy wybierajcie te uboczne plaże, których jest tam dość dużo. Poza tym polecam w takie dni wynająć łódź i popływać po okolicy lub popłynąć na kilka godzin na plaże dostępne tylko od morza łodzią. Zamawiacie transport w dwie strony i po określonym czasie łódź zabiera Was z powrotem do bazy. W tym przypadku zawsze musicie mieć ze sobą wodę, telefon komórkowy (z naładowaną baterią) i numer komórki Waszego przewoźnika.

Dodatkowa rada na plażowanie w niedziele. Niedziela jest jedynym dniem tygodnia , kiedy wszystkie pracujące w ciągu całego tygodnia rodziny wyjeżdżają ze stolicy na całodzienne plażowanie. Polecam Wam ten dzień przeznaczyć na zwiedzanie! W niedziele szczególnie rano stolica Korfu  jest pusta. możecie wybrać się w góry, zobaczyć najwyższy szczyt Pantokrator, pozwiedzać ciekawe greckie wioski tj, Afionas, Chlomos, Sokraki, Stara Perithia. Na moim blogu macie artykuły na temat każdej z tych wiosek. Dodam, że jeśli planujecie na spokojnie odwiedzić stolicę to najlepiej to zrobić rano. Po południu i głównie wieczorami stolica jest bardzo urokliwa , ale w tym czasie są tutaj tłumy ludzi. 



W niedzielę omijajcie plaże w miejscowościach takich jak Barbati, Paleokastritsa, Kontogialo (koło Pelekas), Glyfada, Agios Georgios. Są to plaże na które w niedziele jeżdzi większośc mieszkańców stolicy.

Jeśli chcecie indywidualnie zwiedzić pałac w Achillionie to nie planujcie robić tego w porannych godzinach. Rano do tego miejsca przyjeżdża wiele autokarów z wycieczek objazdowych po wyspie. Dodatkowo o ile na korfu przypływa statek rejsowych, najczęściej w godzinach rannych wszyscy turyści z tego statku przyjeżdżają do pałacu by go zobaczyć. Po południu macie tutaj spokój i bez problemu zobaczycie to miejsce.

Jeśli nastawiacie się na zwiedzanie wyspy korzystając z komunikacji istniejącej na wyspie to w lipcu i w sierpniu będzie to bardzo trudne. Na Korfu mamy dość dobrze zorganizowaną komunikację miejską  (blue bus) i poza miejską (green bus). Piszę o tym w moim artykule tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/komunikacja-na-korfu.html

Jeśli macie zakwaterowanie w okolicach gdzie dojeżdża niebieski autokar miejski to możecie znaleźć połączenia tych tras z trasami pozamiejskich autokarów. Jednak w lipcu i w sierpniu te trasy są bardzo oblegane i często zielone autokary nie zatrzymują się na przelotnych stacjach bo są pełne turystów. Trzeba to niestety brać pod uwagę. Często zdarza się, że do ostatniego autokaru z atrakcyjnych miejscowości nie można się załapać i trzeba szukać innego sposobu powrotu do miejsca zakwaterowania. A w lipcu i w sierpniu trudno jest znaleźć  tą i tak droga na Korfu taksówkę.

Jeśli będąc na Korfu chcecie dodatkowo odwiedzić Albanię, miejscowość Parga na lądzie greckim, wyspy Paxos czy Antipaxos macie taką możliwość. W czasie wakacji na Korfu takie rejsy są bardzo atrakcyjne i poszukiwane przez wielu turystów. Jest wiele firm, które organizują tego rodzaju rejsy. wiele z nich współpracuje z biurami turystycznymi i nawet z hotelami by rezerwować bilety na te rejsy. Najczęściej łodzie, którymi te rejsy odbywają się mają miejsca siedzące wewnątrz i na  zewnątrz.  Maksymalnie dozwolona liczba turystów jest jednak  określoną liczbą wszystkich miejsc razem. To, szczególnie w pełni sezonu oznacza , że te statki są przepełnione i nie ma dużej możliwości poruszania się po nich w czasie kilku godzin płynięcia do celu i kilku godzin powrotu. To muszą brać pod uwagę szczególnie rodziny z małymi dziećmi. Takie rejsy są wspaniałe w maju, czerwcu , we wrześniu kiedy liczba chętnych jest znacznie mniejsza. W pełni sezonu lepiej zarezerwować sobie rejs na pływanie i na picnic na jakąś małą plażę na Korfu, która dostępna jest tylko od  strony morza. Można też wynająć sobie indywidualnie łódź by popływać po wybrzeżach Korfu samemu, bez tłumów. 

Jeśli dodatkowo jesteście po raz pierwszy na Korfu i przylatujecie tutaj tylko na jeden tydzień osobiście proponuję po pierwsze zwiedzić całą wyspę Korfu. 



A jest co zobaczyć i macie tutaj wiele możliwości cudownie spędzić czas i mile odpocząć. 



Wyspa jest na tyle mała , że wszędzie można dość szybko dojechać i na tyle duża , że jeśli chcemy być sami lub po prostu bez tłumów innych turystów trzeba tylko wybrać czas i miejsce gdzie  w danej chwili w danym dniu będziecie.

Życze Wam wspaniałych , niezapomnianych wakacji na Korfu !!

PS.Poniżej podaję mapę wyspy z zaznaczonymi miejscami do kąpieli dla osób niepełnosprawnych , bo o to mnie prosicie.



GRECKIE ŻYCIE W STYLU "SIGA-SIGA"

 Dla wielu ludzi Grecja jest idealnym miejscem na spędzenie udanych letnich wakacji.

Często pytam się turystów co im się najbardziej podoba w Grecji. Odpowiedzi najczęściej są zróżnicowane wiekiem osób które o to pytam.

Młodzi ludzie po pierwsze kochają się w greckim słońcu, błękicie morza i nieba (bez chmurki) oraz w dobrym i smacznym jedzeniu. 

Starsi ludzie poza tymi wymienionymi walorami wakacji w Grecji zakochani są w pogodnych Grekach, trybie życia Greków w stylu siga-siga, co oznacza na powoli-powoli.

Na moim blogu macie szereg artykułów poświęconych mentalności Greków, trybie ich życia czy ich zwyczajów. Znajdziecie je w serii artykułów DZISIEJSZA GRECJA lub GRECY.

To co najbardziej i mnie z początku dziwiło to właśnie ich  tryb życia. 

Oczywiście trzeba rozróżnić życie w Grecji w dużych miastach takich jak Ateny czy Saloniki. Tutaj Grecy żyją w biegu, zestresowani od rana do nocy pracując dużo godzin dziennie i często nie tylko w jednym miejscu.

Zupełnie inaczej wygląda życie Greków na prowincji i oczywiście  na wyspach greckich. Tutaj w okresie sezonu turystycznego też wiele osób pracuje wiele godzin dziennie , ale mając dosłownie pod nosem morze i plaże może przy odpowiednim planowaniu dnia czy tygodnia znaleźć czas na osobisty relaks i chwilę letniego relaksu nad morzem. Bo Grecy mają umiejętność doceniania drobnych chwil szczęścia w codziennym ich życiu.



To co bardzo cenię w Grekach to właśnie cieszenie się życiem i chwilami szczęścia na co dzień. Bo szczęście to nie jest stan ciągły, to zbiór szczęśliwych momentów w naszym życiu, które wspominamy i które czynią nas szczęśliwymi osobami.

To śniadanie z ukochaną osobą przed rozpoczęciem pracy, to wypad na szybka kąpiel po pracy na pobliską plażę, to spotkanie ze znajomymi w tawernie nad plażą w letnie wieczory. To jest wspólnie wypijanie kawy w różnych uroczych miejscach z fajnym widokiem. Dla Greka picie kawy to cały proces a nie tylko sam smak kawy, która przyznam w Grecji jest wyśmienita.

Ludzie z całej Europy przyjeżdżają tutaj na wakacje by choćby przez tydzień lub dwa pożyć w ten sposób. Przychodzi to im z trudnością bo poza odpoczynkiem chcą też wszystko zobaczyć i zwiedzić, a czasu na to ciągle brak.

Dla wielu turystów marzeniem jest to by po przejściu na emeryturę przenieść się choćby na 6 miesięcy letnich i żyć w tym wolnym rytmie w krajach południowej Europy, w Grecji, Hiszpanii czy we Włoszech.

Bo obecnie narzucony wszystkich codzienny rytm życia nie pozwala na cieszenie się życiem. Wszystko nastawione jest na wiele godzin pracy w celu osiągnięcia kariery czy większego domu, samochodu itp. W ten sposób wielu osobom życie, to prawdziwe, ucieka pomiędzy ich palcami. Bo wszystko w ciągu całego życia robią na szybko, nawet te letnie wakacje są na szybko , bo trzeba się jak najwięcej nimi nacieszyć!!! 

Dlatego wielu dziwi to, że Grek możena godzinę usiąść by napić się kawy!  Grek mieszkający na wyspach , o ile nie pracuje w zawodach turystycznych w lecie na czas na siestę! Grek nie je na stojąco, na szybko, ale chce usiąść z rodziną przy stole by wspólnie jedząc pośpiewać czy porozmawiać!

Najczęściej młodzi ludzie są zszokowani tym powolnym trybem życia. Często zastanawiają się nad tym jak można tak żyć??!!  Często bez internetu? Bez codziennych wieczornych spotkań ze znajomymi, bez luksusowego domu, samochodu, czy corocznych podróży??! Tutaj widzą wielu prostych, skromnie żyjących ludzi , którzy są w pełni szczęśliwi doceniając to co mają - po pierwsze zdrowie.



Młodzi ludzie w ich codziennym życiu pełnym gonitwy, stresu i adrenaliny nie ma miejsca na takie życie. Są w trakcie gonienia za karierą, znalezienia swojego miejsca na tej planecie, meblowaniem swojego domu, kupnie swojego domu , czy planowaniem założenia rodziny i wszystkim tym co jest z tym związane. To dla nich okres działania, pracy i szybkich decyzji. To normalne w tym okresie życia każdego z nas. Pamiętamy o tym wszyscy z nas, którzy to wcześniej przeżyliśmy. I rozumiem ich zdziwienie kiedy widzą, szczególnie w lecie wielu Greków jakby w letargu siedzących godzinami w kawiarniach czy na brzegach wąskich ulic w tutejszych wioskach.

Przyznam, że poznałam też wielu młodych ludzi przyjeżdżających wielokrotnie na wakacje do Grecji , którzy są zakochani w tym trybie życia. Najczęściej nie są to ludzie z dużych miast gdzie urodzili się i żyją od zawsze. Są to młodzi ludzie, którzy lubią żyć , tak jak Grecy bliżej natury. Wolą spacery i gimnastykę w plenerze niż w sali gimnastycznej, doceniają żywność z własnego ogródka, cenią sobie wolny czas na swoje hobby nie związane z pracą, lubią zatrzymać się by podziwiać zachód słońca lub piękny krajobraz. To są rzeczy obce dla wielu mieszkańców dużych miast.

Za takim trybem życia tęsknią najczęściej ci, którzy są w średnimi starszym wieku. Po wielu latach takiej codziennej gonitwy za wszystkich marzą o tym by rankiem usiąść i na spokojnie, powoli, zjeść śniadanie bez myślenia o tym, że jak to zrobią świat się zawali.

Bo dorabiając się wielu rzeczy człowiek zaczyna pod innym pryzmatem patrzyć na świat i zaczyna doceniać to co zginęło z jego życia w tej gonitwie. Bo czas leci i nigdy nie cofa się.

Za takim życiem "na powoli" tęsknią wszyscy ci , którzy co roku powracają do Grecji choćby na krótkie wakacje. Niektórym udaje się zrealizować ich marzenia i choćby na okres lata zamieszkać w krajach południowej Europy. Przy obecnym rozwoju internetu i różnych sposobach i możliwościach pracy nawet praca na odległość z komputerem na plaży i nogami w uroczym , np.greckim morzu, jest możliwa.

Oczywiście za wszystko jest jakaś cena. Coś za coś! To należy do decyzji każdego z nas co jest dla nas ważniejsze. 

Jedna osoba chce w jak najszybszym tempie wspiąć się na szczyt swojej kariery zawodowej za wszelką cenę i przy codziennym wkładzie ciężkiej pracy i to na wiele godzin dziennie , inna woli to robić wolniej ciesząc się pięknymi chwilami dnia codziennego. 

Jedna osoba ceni sobie bardziej ciszę  i spokój codziennego życia bez większych luksusów w uroczym prosto urządzonym domu, z widokiem na piękne morze i wieloma słonecznymi dniami w ciągu roku. I to, że na około wiele rzeczy może nie być w pełni zadowalających to wcale tak bardzo jej nie przeszkadza, bo skupia się na tym co jest dla niej najbardziej istotne i co czyni ją szczęśliwym człowiekiem.

Inna osoba chce żyć w komfortowych pomieszczeniach nie zwracając dużej uwagi na to jaka pogoda jest na zewnątrz, bo i tak nie ma na to czasu by to widzieć. Dla niej ważne jest tylko to by można było przemieszczać się z miejsca na miejsca szybko i wygodnie: samochodem, statkiem czy samolotem.

 Dla nich zawsze czas to pieniądz.

Jedni zwracają większą uwagę na stosunki międzyludzkie, na rodzinne życie. Inni chcą żyć po prostu wygodnie i nawet nie przeszkadza im to, że często są sami i to z ich wyboru spędzając większośc ich życia w pracy.  W greckim trybie życia "na powoli" dużą rolę przykłada się do ludzi nas otaczających. Tutaj zwraca się uwagę na człowieka, jego psychiczny świat potrzeby i wartości , a nie  na to jaką ilość pieniędzy posiada w banku.

Często słyszę jak Grecy mówią , że w Grecji morze jest dla wszystkich - dla biednych i dla bogatych. 




To samo Grecy mówią o słońcu, że grzeje dla wszystkich !!! Dla tych, którzy tylko się opalają i kąpią w morzu.


I dla tych, którzy poza opalaniem i kąpielą mogą usiąść przy morzu i zjeść pyszny posiłek z takim widokiem.



Takie myśli nadchodzą każdemu kto choćby na chwilę zatrzyma się w Grecji w czasie jego gonitwy za osiągnięciem sobie określonego celu. Bo często droga do tego celu jest ważniejsza od samego faktu osiągnięcia tego celu.

Dlatego wiele osób kocha Grecję i jej mieszkańców. Bo docenia  to, że w ich mentalności na głównym miejscu stawiany jest człowiek, a nie dobra materialne. Dlatego tutaj spotykacie się z tą wielka gościnnością, z bardzo ciepłymi i przeważnie uśmiechniętymi Grekami. To jest nieodłączny składnik stylu życia "na powoli  - powoli" w Grecji. 




JAK WYGLĄDA LETNIE ŻYCIE EMERYTÓW NA WSI NA KORFU ?

 Mogę coś na ten temat powiedzieć, bo oboje z mężem należymy do tej grupy i już nie pracujemy zawodowo, ale nadal czujemy się młodzi i jesteśmy bardzo aktywni.

Nadmienię, że wielu Greków - emerytów, mieszkających w zimie w Atenach czy innych miastach w Grecji wyjeżdża na wyspy na kilka miesięcy letnich do ich domów letniskowych lub do ich domów rodzinnych. Nawet Ci, którzy mieszkają za granicą marzą o takich letnich wakacjach i przylatują tutaj na całe lato nawet z dalekiej Australii.



Bo można pozazdrościć emerytom, którzy mają możliwość spędzić lato na wyspach greckich. O ile zdrówko dopisuje takie życie w tej scenerii to raj na ziemi. To jest powód, który przyciąga do Grecji wielu ludzi z Europy, kiedy przechodzą na emeryturę. Bo taki tryb życia dla wielu ludzi to marzenie, które starają się zrealizować gdy tylko jest to możliwe.

Tradycyjne letnie życie emeryta na wsi na Korfu (i nie tylko) toczy się zgodnie z rytmem natury. Zegarki zostawiane są w szufladzie bo nie są tutaj wcale potrzebne.

Dzień jest długi i bardzo wcześnie rozpoczyna się. Najczęściej na wsi budzą nas koguty z jakiegoś pobliskiego kurnika. O świcie zaczynają swoją serenadę jeden po drugim i słychać je z całej okolicy. Oczywiście w takich warunkach budzimy się i rozpoczynamy nasz dzień bardzo wcześnie bo o 6 rano, czasami nawet o 5.30.  Chodzi o to by mieć cały, długi dzień przed sobą i nacieszyć się nim.

Emeryt mieszkający na wsi w Grecji ma przeważnie jakiś ogródek, którym namiętnie zajmuje się. Bo czy jest coś smaczniejszego od własnych warzyw, świeżutko zerwanych rano z własnego ogródka??!! 

Te ogródki mogą być bardzo małe, tylko by zabezpieczyć własne potrzeby. Jeśli jednak jest większa rodzina i dzieci mieszkają też na wyspie najczęściej i one dostają do domu te pyszne warzywa. W upalne, letnie dni trzeba te ogródki podlewać nawet codziennie. Czasami organizuje się automatyczne podlewanie, które odbywa się nocą. My też z początku mając większy ogródek to robiliśmy. Teraz gdy sadzimy wszystkiego o wiele mniej sami się zajmujemy podlewaniem, a dokładniej mówiąc najczęściej mój mąż. Ja w tym samym czasie zajmuję się moimi różami i roślinami w doniczkach na naszej werandzie.

Później, gdy wszystko jest podlane zasiadamy do śniadania na naszej werandzie. Kawusia po grecku, szklanka wody, kanapka z dżemem mojej roboty z koum-kouat-u lub pomarańczy posmarowana dodatkowo greckim jogurtem i druga kromka mojego chleba z kilkoma oliwkami naszej roboty. 

O ile nie trzeba codziennie podlewać wszystkiego co rośnie we wczesnych godzinach rannych ja zajmuję się gotowaniem obiadu lub prasowaniem na chłodnej jeszcze werandzie. 


W inne dni jedziemy do winnicy by tam popracować, coś oczyścić, coś sprawdzić. 

W letnie poranki plaże na Korfu są puste. Turyści jeszcze śpią lub jedzą śniadanie i przyjdą na plażę po 10.00, czy nawet później. Tylko gdzie niegdzie możecie spotkać ludzi w starszym wieku, którzy tak jak my, uwielbiają kąpać się w morzu bardzo wcześnie, kiedy jeszcze nie praży słońce i woda w morzu jest chłodniejsza.



Po tak cudownej kąpieli można sobie trochę po plaży pospacerować by później usiąść w jakiejś kawiarni nad morzem na kawusię.  Gdy jest bardzo gorąco po prostu uciekamy do domu by w chłodnym mieszkaniu napić się kawy z domowym ciastem. 

Do obiadu jest czas na telewizję , książkę, komputer czy dokończenie przygotowywania posiłku.

Jest też oczywiście pewna grupa greckich emerytów, którzy w porannych godzinach chodzą do kawiarni znajdującej się w centrum wsi by tam napić się kawy, porozmawiać z sąsiadami czy pograć w grecką grę stołową o nazwie TAVLI.  To obserwujecie w większej skali na południu wyspy gdzie tradycyjnie kobiety zajmują się wszystkim w domu i poza domem, a mężczyźni często przesiadują godzinami w kawiarenkach. Ludność na południu i północy wyspy ma zupełnie inną mentalność. 

Po obiedzie obowiązkowa jest siesta! Dla Greków siesta to czas odpoczynku, snu i ciszy. 

Jak ważna jest dla Greków siesta piszę o tym w moim artykule tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2019/06/siesta-poudniowy-odpoczynek-w-grecji.html

Do godziny 18.30  nic się nie dzieje, tylko cykady codziennie dają swój codzienny, bardzo głośny  koncert.

Później jest czas na następną kawusię, o ile ktoś ją pije.  Inni po południu jedzą owoce lub zimny, z lodówki sok cytrynowy. Do 18.30 nikt do nikogo nie dzwoni. Od 14.30 - 18.30 nie jest wskazane zakłócanie spokoju rodzinie o ile nie jest to związane z czymś bardzo ważnym. Najczęściej telefony o tej porze nie przynoszą dobrych wiadomości.

Bardzo często w upalne dni letnie popołudnia ponownie jedziemy na plażę, by kąpać się tam do wieczora lub spotkać się po kąpieli z naszymi znajomymi w jakiejś tawernie czy kawiarni nad morzem. Te letnie wieczory należą do niezapomnianych. 

Tak przeważnie mijają codzienne dni tygodnia. Niedziele przeważnie są inne. Ci, których dzieci mieszkają na wyspie bardzo często przyjeżdżają po porannej , niedzielnej kąpieli na rodzinny obiad do rodziców. Wtedy cała rodzina zasiada przy jednym dużym stole by wspólnie, tradycyjnie zjeść posiłek.To oczywiście jest możliwe jedynie wtedy gdy dzieci mają możliwość mieć dzień wolny w niedzielę. Niestety ostatnio jest to dość trudne, bo warunki pracy się pogorszyły. Dodatkowo jako że Korfu jest wyspą nastawioną na turystykę wiele osób pracuje w lecie również w niedziele.

Ostatnio o ile dziadkowie mieszkają na wsi, a ich dzieci pracują w zawodach związanych z turystyką wnuki przenoszą się na okres wakacji na wieś, by tam wraz z dziadkami korzystać z kąpieli i greckiego lata. 

Ci których dzieci mieszkają daleko, tak jak nasze, czekają na te dwa lub trzy tygodnie letnie kiedy cała rodzina wspólnie będzie się cieszyć wakacjami na wyspie. Te dni są pełne szału, gwaru, smiechu, zabawy, ale i zmęczenia i troski o to by wszyscy byli zadowoleni i by oczywiście z kuchni zawsze dochodziły miłe zapachy.

 Po takich dniach ja osobiście biorę urlop od wszystkiego na kilka dni! 

Każdy z nas ma swoje ulubione miejsce do kąpieli. Znam wielu mieszkańców wyspy , którzy od lat jeżdżą na tą samą plażę i o tej samej godzinie. Jeśli chcemy ich spotkać wiemy,gdzie io jakiej godzinie.

My mieszkając w górach mamy możliwość wyboru plaż w zależności od kierunku wiatru.  Nie lubię morza z falami i tak wybieramy tą stronę wyspy gdzie morze jest spokojne i możemy sobie spokojnie popływać. A mamy do wybory wiele plaż: Acharavi,Święty Spirydon, Kassiopi, Barbati, Dassia, Ipsos. Wszystkie są blisko od naszego domu.

Dość często, by zmienić rytm życia letniego organizujemy sobie nasze prywatne "wycieczki" do różnych miejsc na Korfu. Jeździmy tam gdzie nie byliśmy dość długo by zobaczyć co się zmieniło i by pokąpać się w innej scenerii. Często jesteśmy uznawani za turystów i tubylcy starają się nam powiedzieć co należy zobaczyć na wyspie. Czasami wychodzą z tego śmieszne sytuacje. 

W okresie lata unikamy wizyt w stolicy. Są one ograniczone do tych koniecznych i najczęściej odbywają się raniutko  kiedy jeszcze nie ma w stolicy dużo turystów i część mieszkańców stolicy jeszcze śpi.

O ile jesteśmy zaproszeni na jakiś wieczorny posiłek ze znajomymi w stolicy staramy się to zorganizować na przedmieściach miasta by nie mieć problemu z parkowaniem. Zatoka Garitsa i tam znajdujące się liczne tawerny to idealne miejsce na takie wieczory.


W centrum stolicy, szczególnie na ulicy Liston w lecie jest bardzo gwarno, trudno znaleźć stolik by z większym towarzystwem usiąść. Nie mówię już o problemach z parkingiem!



Tym miejscem my, tubylcy cieszymy się poza sezonem.

JEŚLI MYŚLICIE O KUPNIE DOMU NA KORFU TO....

 Pierwsza , podstawowa sprawa , którę chcę podkreślić na początku tego artykułu to to, że nie posiadam, ani nie pracuje w biurze sprzedaży domów na Korfu. Wiadomości , które tutaj Wam przekażę pochodzą  z tego co wiem o tym, są to wiadomości ogólne. Nie podam Wam cen, nie podam ofert sprzedaży, bo tym tematem osobiście nigdy nie zajmowałam się  mając od początku na Korfu własne, rodzinne mieszkanie czy dom. Mieszkając na Korfu ponad 40 lat postaram się jedynie naświetlić Wam pewne aspekty na, które trzeba zwrócić uwagę.



 W okresie lata, kiedy za oknem grzeje piękne słońce i wszyscy myślą o wakacjach mam na moim blogu masę listów z pytaniami dotyczącymi kupna domu na Korfu. Prosicie wręcz o pomoc w tej sprawie. Nadmieniam więc, że osobiście nie mam ochoty i nie zajmuję się tą sprawą. Nie robię tego nawet dla bliskich znajomych.

Przyjeżdżając tutaj na wakacje wielu z Was jest zachwycone tą wyspą, gościnnością tutejszych ludzi i sposobem życia mieszkańców tej wyspy. Wielu z Was zaczyna na poważnie myśleć o ewentualności zakupienia domu na Korfu by przenieść się tutaj po przejściu na emeryturę lub mieszkać tutaj w okresie 6 miesięcy letnich.

To fakt , że wielu obcokrajowców już coś takiego zrealizowało i mieszka na Korfu. Jest tutaj dość duża liczba Anglików, Niemców itp. Obecnie powiększa się liczba mieszkających tutaj ludzi (najczęściej starszych) z innych krajów Europy, nawet z Polski.

Myśląc o kupnie domu na Korfu macie wiele pytań dotyczących tego tematu.

Po pierwsze , oczywiście pytacie się o ceny! 

Ceny są bardzo różne na różne domy w różnych miejscach, z ogródkiem lub bez, z gajem oliwnym lub bez itd. Najwięcej ofert sprzedaży domów znajdziecie na stronach biur REAL ESTATE zajmującymi się tą działalnością. Musicie wiedzieć , że ceny domów na wyspach są wysokie, wyższe od domów na lądzie greckim.

Macie wiele biur na Korfu, najczęściej w języku angielskim,które tym się zajmują. Szukajcie ich pod hasłami Corfu , Corfu real estate, Buy corfu home. Jest przykładowo, duża strona z ofertami domów do sprzedaży pod adresem :

 https://www.spiti24.gr/en/for-sale/property/prefecture-corfu 

Na tych stronach znajdziecie też ceny. Jeśli jednak szukacie okazji , tych tańszych musicie sami pojeździć po wyspie i ich poszukać rozmawiając z mieszkańcami różnych okolic wyspy. Bardzo często można znaleźć okazyjną ofertę na domy mieszkańców wyspy, którzy mając jakieś długi czy różne problemy starają się sprzedać swoje domy na wsiach. Takie wielkie okazje trzeba jednak poszukać jeżdżąc po wyspie samemu!

Gdzie najlepiej szukać domów na sprzedaż?

Wszystko zależy od tego czego szukacie. Jeśli chcecie małe domki by po prostu mieć bazę noclegową na wyspie w okresie lata. Jeżdżąc po wyspie znajdziecie wiele starych , opuszczonych domów z tablicami DOM NA SPRZEDAŻ. Wy zdecydujecie w której części wyspy najbardziej Wam się podoba i jak sami wyobrażacie sobie tutejsze Wasze życie. Chcecie być blisko stolicy, gdzie ceny na domy są znacznie wyższe? A może chcecie być gdzieś daleko od osad turystycznych i morza,w domu wszytym w zieleń gajów oliwnych. Jest też dużo małych jednopiętrowych starych domów w wioskach. Te domy najczęściej są przylepione jeden do drugiego i nie mają ani parkingu, ani ogródka. Te najczęściej wybierają i kupują Anglicy - emeryci, którzy przyjeżdżają tutaj na starośc by wszywając się w atmosferę życia małej wioski chcą tutaj spędzić ostatnie lata swojego życia. W takich przypadkach najczęściej znajdziecie lepsze ceny i okazje.

W jakim stanie chcecie by był ten dom?

To jest inna, bardzo istotna kwestia. Bardzo wiele osób myślących o zakupie domu na Korfu myśli o zakupieniu go w stanie gotowym by po niewielkich przeróbkach można było się tam wprowadzić. 

Inni, którzy znają się na tym i potrafią sami lub z pomocą kolegów wykonać wiele prac przy remoncie domu myślą o kupnie domu tańszego gdzie pracując samemu po kilku latach dom będzie idealny do zamieszkania. Tutaj wchodzi w rachubę praca przy tym domu wynajmując jakieś lokum w pobliżu lub w ciekawszym przypadku gdy w takim domu do kupienia jest jednak, choćby mała część domu gdzie można choćby prowizorycznie zamieszkać.

Osobiście odradzam remontowanie takiego domu na odległość dając taką pracę komuś na wyspie. Trzeba przy tym być i samemu to nadzorować bo dobrych fachowców na wyspie nie ma dużo  i jak nie ma w pracy dobrego nadzorcy to różnie to bywa. W takich przypadkach taki remont kosztuje drożej i zawsze trwa o wiele dłużej.

Każdy przypadek jest inny, każda oferta inna, ciekawsza lub  mniej ciekawa dla każdego z nas. Jedna osoba marzy o domu z ogródkiem, inna o domu z pięknym widokiem z okien sypialni,  jeszcze inna z dużą werandą czy prywatnym parkingiem na swój samochód.

W przypadku domu w wioskach o parkingu czy ogródku obok domu ciężko, bo najczęściej  tam samochody stoją poza wioską. To samo dotyczy ogródków, które są w pewnej odległości od głównej drogi wioski gdzie domy są przylepione do siebie.

Jak wyglądają typowe domy na Korfu opisuje Wam w moim artykule tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/tradycyjny-dom-na-wsi-na-korfu.html




Na terenach otwartych poza wioskami macie więcej możliwości znaleźć domy z ogrodem i miejscem na parking. Te domy są jednak najczęściej sprzedawane z kawałkiem ziemi, z jakimś gajem oliwnym i tak cena ich idzie do góry. O ile nie interesuje Was uprawa Waszych oliwek to nie będzie dla Was ciekawa oferta.

Jeśli myślicie o zakupieniu niewykończonego domu, dawniej wybudowanego musicie brać pod uwagę stopien zniszczenia spowodowany czasem. Dodatkowo w samotnie stojących domach, z dala od wiosek macie dodatkowe koszty doprowadzenia wody, prądu czy nawet doprowadzenia drogi do domu na Wasz koszt.

Nadmienię, że prąd w Grecji jest drogi. Wysokość rachunku za prąd w części zależy od powierzchni domu m2 , ale 50% rachunku to opłaty dodatkowe tj.podatki dla burmistrza, dla greckiej telewizji itp.   

Na temat elektryczności na wyspie piszę w artykule tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2018/04/elektycznosc-na-korfu.html

Jakie miejsca są najlepsze na zamieszkanie na Korfu?

To też zależy od tego czego szukacie. Chcecie spokoju i życie w naturze , czy chcecie mieszkać przy szosie z bardzo łatwym dojazdem do tętniącego życiem przez cały rok stolicy, gdzie ceny domów są też wyższe?

Jeśli chcecie mieszkać poza stolicą bez własnego samochodu musicie wybierać tereny do których dojeżdża miejska komunikacja działająca codziennie od 7 rano do 22.30 wieczorem. O komunikacji na wyspie czytajcie tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/komunikacja-na-korfu.html 

W przypadku gdy prowadzicie sami samochód macie więcej możliwości wiedząc jednak, że dojazd do stolicy, plaży, czy supermarketu potrwa kilkanaście minut i będziecie mieli do czynienia z krętymi drogami.

Do wszystkiego można jednak się przyzwyczaić tym bardziej, że wyspa jest na tyle mała, że wszędzie jest blisko. Macie coś za coś. Wszystkiego jednocześnie nie możemy mieć!

Ja od 16 lat przeniosłam się ze stolicy i mieszkam w górach 30 km od stolicy i wcale tego nie żałuję. Jak wygląda nasze życie w górach na Korfu opisuję w moim artykule tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/jak-na-korfu-zyje-sie-w-gorach.html

Ważne jest to w jakim miejscu jest dom. Trzeba brać pod uwagę dużą wilgotność na wyspie i różnice poziomowe. Najlepsze domy są wybudowane od południowej strony wzniesień i raczej na wzniesieniu. Domy budowane na północnych zboczach z małą ilością słońca, szczególnie w zimie, mają większe problemy z wilgocią. Poza tym mamy dość znaczną różnicę temperatur na wyspie. W górach temperatura jest zawsze niższa o 4-5C i jak zawsze w górach jest mniej wilgoci. Domy znajdujące się tuż nad morzem mają najwięcej problemów z wilgocią. dobrze jest też obejżeć te domy w zimie by zobaczyć ile mają słońca w zimowe dni, bo w zimie słońce świeci pod innym kątem i część domów, nawet tych na południowych zboczach nie ma w zimie słońca. A to jest ważne by dom nie miał w zimie dużo wilgoci.

Wybierając położenie kupowanego domu musicie brać też pod uwagę jak będziecie tam mieszkać. Czy będzie to Wasze stałe miejsce zamieszkania , czy tylko dom na okres wakacyjny. W przypadku gdy myślicie o przeniesieniu się na Korfu na stałe musicie brać pod uwagę Wasz wiek i stan Waszego zdrowia. O ile macie jakiekolwiek problemy zdrowotne wymagające częstych wizyt u lekarza lepiej jest wybierać domy przy głównych lepszych drogach, czy nawet w miejscach gdzie macie codzienną komunikację. 

Jeżeli myślicie o domu tylko na okres letni to dobrze jest by był on w jakiejś wsi lub choćby blisko jakiś sąsiadów, którzy w okresie Waszej nieobecności mogą od czasu do czasu sprawdzać czy tam jest wszystko OK. Może coś się tam stanie i potrzebna jest obecność kogoś. Samotne, niezamieszkałe w zimie domy są też łatwiej okradane. dodatkowo , ze względu na dużą wilgotność na wyspie dobrze jest od czasu do czasu te domy wietrzyć w słoneczne dni. Szczególnie gdy te domy nie mają bardzo dobrej izolacji, podwójnych szyb w oknach itd. Takie zamknięte całą zimę domy często wymagają ponownego malowania i wiele rzeczy tam znajdujących się niszczy wilgoć.

Ta wilgotność na Korfu zaskoczyła mnie osobiście w pierwszych latach mieszkania na tej wyspie. Nawet teraz, kiedy nasz dom w górach ma dobrą izolację, centralne ogrzewanie, podwójne szyby po naszych podróżach trwających ponad 10 dni przez kolejny tydzień muszę wiele miejsc w domu odświeżyć i wietrzyć dom przez wiele godzin w słoneczne południa przez wiele dni. 

Wielu z Was pyta się też o stan internetu na wyspie. W ostatnich latach ta sprawa znacznie poprawiła się. Do wielu wiosek , nawet w górach doprowadzono linie i mamy tutaj szybki internet. Trzeba jednak zawsze sprawdzać tą sytuację w różnych miejscach, bo są jeszcze miejsca na wyspie gdzie praktycznie nie działa.

Jak wygląda sprawa usług , lekarzy czy szpitala na Korfu?

O to też często się pytacie. Centrum usługowe na wyspie znajduje się w stolicy lub na przedmieściach stolicy. większe supermarkety też są poza miastem a gdzie opisuję w moim artykule tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/super-markety-na-korfu.html

Poza tym jest wiele osad na wybrzeżach wyspy, które żyją swoim życiem poza sezonem i tam też znajdziecie sklepy, usługi czy lekarza. Do takich należy przykładowo wioska Lefkimi, Acharavi, Kassiopi. 

Na Korfu mamy jeden duży szpital w centralnej części wyspy w Kontokali. Jest też kilka prywatnych, małch klinik. Mieszkańcy wyspy korzystają z nich jedynie w nagłych przypadkach , bo w przypadku czegoś poważniejszego wszyscy jeżdża na ląd grecki do Jannina  lub lecą do Aten czy Salonik. Niestety nie mamy na prowincji  wystarczającej liczby dobrych lekarzy i nowoczesnego sprzętu lekarskiego. To dotyczy wszystkich wysp greckich  i nie tylko - niestety.

Według  mnie decyzja kupna domu musi być podejmowana po kilkukrotnym odwiedzeniu wyspy na pewien czas. Chodzi o poznanie wyspy, różnych jej okolic i rytmu jej życia latem i zimą. Korfu latem i zima to zupełnie inna wyspa!! Piszę o tym w moim artykule tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2019/03/dwa-oblicza-wyspy-korfu.html

 Musicie sami zdecydować czy Wam to odpowiada, bo każdy patrzy na to z innej strony i ma inne sposób wartościowania niektórych spraw. 

Bardzo ważna jest też kwestia formalności dotyczących zakupu domu ,o ile się już na to zdecydujecie. W tym przypadku musicie mieć dużo cierpliwości !!! Grecja od lat walczy z biurokracją,ale niestety, do dnia dzisiejszego sprawy papierkowe powodują, że wiele chętnych na zakup domu w Grecji rezygnuje z tego. W Grecji mimo ciągłych zmian w celu usprawnienia wielu urzędów biurokracja nadal króluje i wiele spraw, które mogłyby być załatwione od ręki leżą w szufladach urzędników. Niestety taka jest prawda i musicie być na to przygotowani. Czyli cierpliwości i branie pod uwagę faktu, że sprawy papierkowe mogą Wam zająć dużo czasu.

Jeśli macie jeszcze inne pytania dotyczące tej kwestii piszcie do mnie pod tym artykułem na mojej stronie na FACEBOOK-u o tej samej nazwie. Postaram się na nie odpowiedzieć i nawet dopisać to do tego artykułu  dla wszystkich innych.




10 NAJLEPSZYCH MIEJSC NA OŚWIADCZYNY NA KORFU !

 Korfu do zdecydowanie wyspa dla romantyków i miłośników natury.

Znajdziecie tutaj wiele miejsc i widoków, które wręcz zapierają dech. 

W czasie prowadzonych przeze mnie przez wiele lat wycieczek objazdowych po wyspie spotkałam się z wieloma przypadkami kiedy uczestnicy moich wycieczek wzruszeni oglądanym widokiem mieli nawet łzy w oczach.

Często słyszałam jak mówili o tym, że Korfu to idealne miejsce na ziemi gdzie można zorganizować cudowne, romantyczne zaręczyny.

Tak to racja. Wielokrotnie czytelnicy mojego blogu, ci zakochani proszą mnie o pomoc w wybraniu najfajniejszego miejsca na oświadczyny na Korfu. 

Poniżej podam Wam kilka przykładów miejsc idealnych na taką okazję. 

Oczywiście każdy wyobraża sobie coś takiego winny sposób. Wszystko zależy od charakteru poszczególnych osób, ale z pewnością każda dziewczyna chce zapamiętać to miejsce i tą sytuację na całe życie.

Po pierwsze są na wyspie cudowne punkty widokowe gdzie oglądając zachód słońca możecie zadać to pytanie!

1) Punkt widokowy w Lakones zwany popularnie BELLAVISTA.

Tutaj macie oczywiście do wyboru wiele kawiarenek tam znajdujących się gdzie poza oświadczynami możecie zjeść fajny posiłek lub posmakować pyszne lody. Krajobraz z Lakones na znajdujące się u podnóża okolice, morze i miejscowość Paleokastritsę jest niepowtarzalny. Tutaj docieracie samochodem krętą droga z miejscowości Paleokastritsa. 

Więcej na temat tego miejsca czytajcie tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/bellavista-lakones-punkt-widokowy-na.html




2) O ile obydwoje jesteście ludźmi szukającymi przygód i często razem wędrujecie w wygodnych butach po pięknych miejscach zdecydowanie jestem za oświadczynami w Krini w Zamku Aniołów - Angielokastoro. I z tego miejsca widok zapiera dech , ale jednocześnie połączony jest "wspinaczką" dla tych którzy to lubią.


Widzimy z tego miejsca te same okolice ale z jeszcze wyższego punktu. 

Więcej na ten temat piszę w moim artykule tutaj:

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/agielokastro-zamek-anioow-na-korfu.html

3) Jeśli chcecie oświadczyć się o zachodzie słońca idealne miejsce na tego rodzaju sytuację, według mnie, to miejscowość Peroulades i kawiarnia 7HEAVEN nad plażą Logas.

Tutaj macie fajny szklany pomost wiszący nad przepaścią gdzie z pewnością odpowiedź na NIE nie jest brana pod uwagę!



Więcej o tym miejscu czytajcie tutaj:

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/klify-korfianskie-sidari-peroulades.html

Możecie też zobaczyć mój film pokazujący dokładnie widok z tego pomostu tutaj:

https://www.youtube.com/watch?v=laQ0ytkSwJI

4) Oczywiście tereny klifów w Sidari i kawiarenki z tym widokiem też są dobrym punktem na taką okoliczność , ale tutaj jest więcej szumu i ludzi.


5) O ile jesteście miłośnikami podnoszenia adrenaliny do zenitu możecie zorganizować oświadczyny po locie paralotnią organizowanych przez polskie biuro SAłATKA PO GRECKU.

To oczywiście jest tylko dla pewnej grupy młodych ludzi.

6) Jeśli macie zakwaterowanie w stolicy możecie zamówić stolik na kolację na dachu hotelu Cavalieri na końcu z przepięknym widokiem na plac Spianada, morze i zatokę Garitsa. Znam kilka osób, które z powodzeniem tam się oświadczyły!  


W tym miejscu dziewczyna nie musi obawiać się o szpilki, dojeżdża na górę windą. To zdecydowanie miejsce dla romantyków w luksusowych warunkach.

7) Kawiarnia na szczycie wioski Pelekas o zachodzie słońca to też cudowne miejsce. Macie tutaj tron cesarza Kaizer'a z pięknym widokiem na całą wyspę.



Czytajcie o tym miejscu tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/pelekas-tron-kaizera-i-zachod-sonca.html

8) Kanoni w stolicy i znajdujące się tam kawiarenki z widokiem na to tak znane na całym świecie miejsce z Mysią wyspą to też godna uwagi propozycja. Czytajcie o tym miejscu tutaj :

https://korfumojaprzystan.blogspot.com/2017/12/kanoni-pocztowka-z-korfu.html


Wszyscy ci, którzy odwiedzili Korfu znają dobrze to miejsce!

9) Jeśli jesteście miłośnikami lata i morza w Grecji i w czasie wakacji dużo czasu spędzacie na rozległych, piaszczystych plażach mając samochód, skuter czy nawet rower możecie dojechać do cudownej plaży na południowo-zachodnim wybrzeżu o nazwie ISSOS.  Na tej plaży często jesteście zupełnie sami lub w dużej odległości od innych wczasowiczów. Często spotykacie tutaj też nudystów, bo miejsce jest jak z bajki. Kryształowa woda, złoty piasek i błękit nieba greckiego. Oświadczyny z muszelką z ukrytym pierścionkiem -  w stroju Adama i Ewy tutaj wchodzą w rachubę.

Takie oświadczyny będą jedyne w swoim rodzaju i z pewnością niezapomniane!


10) Jeśli jesteście miłośnikami błękitnego, greckiego morza to nie można pominąć w propozycjach przepięknej plaży o nazwie HOMI , potocznie nazywanej też Rajską Plażą. Bo to miejsce jest jakby "wyrwane" z Raju.




Znajduje się ona koło miejscowości Paleokastritsa. Możecie jednak dotrzeć do niej tylko wynajmując łódź. Jeśli jednak chcecie ominąć dużej ilości turystów musicie tam popłynąć wcześnie rano. Możecie też odwiedzić to miejsce zapisując się na wycieczkę z której programie jest plażowanie na tej plaży (patrz=> SAŁATKA PO GRECKU) .

To są moje propozycje na tą szczególną okazję. Jak przypomnę sobie o innych to jeszcze dopiszę. A może i Wy macie jakieś fajne pomysły i miejsca na oświadczyny na Korfu??